Laptop Explore PRO 1511 to taki polski MacBook Pro – dużo może, kosztuje niemało

Recenzja/Sprzęt 18.06.2017
Laptop Explore PRO 1511 to taki polski MacBook Pro – dużo może, kosztuje niemało

Rozmawiając o laptopie Explore PRO 1511 nie sposób uniknąć nawiązań do MacBooka Pro. Komputer marki Kruger&Matz jest bardzo podobny do sprzętu Apple’a, a w nazwie też ma dopisek “pro”, który sugeruje, że można wykorzystać go do zaawansowanych zadań i ciężkiej pracy. Explore PRO 1511 nie kosztuje jednak tyle co MacBook Pro, ale to wcale nie znaczy, że jest tanim komputerem.

Z laptopem Explore PRO 1511 spędziłem kilka tygodni i w tym czasie nowy komputer polskiej marki Kruger&Matz zaskoczył mnie wiele razy. Głównie pozytywnie.

Zaskoczenie #1: jedna ręka wystarczy

Gdy dotarł do mnie testowy egzemplarz komputera Kruger&Matz Explore PRO 1511 to już od pierwszego spojrzenia miałem w głowie hasło “taki polski MacBook”. Podobna jest obudowa – zarówno kształt, kolor, jak i zastosowane materiały – głównie metal. Klawiatura też dość przypomina tę z komputerów Apple i tak samo, jak w MacBooku, jest podświetlana – o czym za moment.

Kruger&Matz Explore PRO 1511 - recenzja polskiego laptopa

Co zaskakujące, bo nie zawsze spotyka się takie rozwiązanie w komputerach z Windowsem, klapę z ekranem możemy podnieść i ustawić w dogodnej pozycji wykorzystując do tego tylko jedną rękę – podczas otwierania komputera część z klawiaturą nie podnosi się i cały czas pewnie leży np. na biurku.

Dlaczego to takie ważne? Niby mamy 2017 rok, niby komputery przenośne są już sprzętami dojrzałymi, co oznacza, że zostało niewiele miejsca na kolejne innowacje, więc należy się skupić na drobnych usprawnieniach i eliminowaniu małych, ale irytujących wad notebooków. Dla mnie taką wadą jest właśnie konieczność użycia dwóch rąk do otwarcia komputera – jedna podnosi klapę, a druga przytrzymuje podstawę z klawiaturą. Można powiedzieć, że to pierdoła, ale jakże denerwująca, gdy mamy zajęte ręce, a z komputera korzystamy w biegu – otwierając go w kawiarni, w pociągu lub na lotnisku.

Zaskoczenie #2: dwustopniowe podświetlenie

Notebook Explore PRO 1511 ma podświetlaną klawiaturę, która pozwala na bardzo wygodną i przyjemną pracę wieczorami.

Jestem świeżo upieczonym ojcem, więc… śpię w dziwnych godzinach i pracuję w jeszcze dziwniejszych. Nie mogę sobie jednak zawsze pozwolić na to, aby zaświecać lampy we wszystkich pomieszczeniach, w których byłoby to właśnie potrzebne.

Kruger&Matz Explore PRO 1511 - recenzja polskiego laptopa

Dlatego też bardzo doceniłem podświetlaną klawiaturę w notebooku Kruger&Matz. Klawisze pracują cicho, a dzięki podświetleniu (o dwustopniowej regulacji jasności) mogę niepostrzeżenie pracować nawet tuż obok zasypiającego syna.

Podświetlenie klawiatury jest co prawda trochę nierównomierne – klawisze w środkowej części klawiatury są mocniej podświetlone od tych po bokach – ale nie wpływa to na komfort pracy.

Rozczarowanie #1: można głośniej?

Testowany komputer ma dwa wbudowane głośniki, które… zostały umieszczone pod spodem urządzenia. Grają więc w blat biurka lub – co gorsze – prosto w nasze spodnie, gdy siedzimy np. na kanapie i trzymamy laptopa na kolanach.

Kruger&Matz Explore PRO 1511 - recenzja polskiego laptopa

Jeśli zdarzy się nam trafić na ciszej nagrany filmik na YouTubie lub Facebooku, to pojawia się problem ze zrozumieniem tego, co powiedziała dana osoba.

Jeśli mamy zaś do czynienia z profesjonalnie nagranymi materiałami, teledyskami lub muzyką np. ze Spotify, to wtedy jest znacznie lepiej. Można zrozumieć i usłyszeć wszystko, jednak nadal możemy zapomnieć, że głośniki tego laptopa pozwolą rozkręcić nawet najmniejszą domówkę. Bez zewnętrznego głośnika lub słuchawek, jeśli zamierzamy słuchać sami, się nie obejdzie.

Zaskoczenie #3: Wiedźmin bez czkawki

Dzisiaj już gracz ze mnie żaden – przez większość wolnego czasu gram w te same tytuły. Są to głownie World of Tanks, Wiedźmin 3 i okazjonalnie wracam do World of Warcraft. Chcąc sprawdzić, jak Explore PRO 1511 poradzi sobie z cyfrową rozrywką postanowiłem sięgnąć po niezastąpionego Wiedźmina, który na wysokich ustawieniach grafiki potrafi zawstydzić niejeden sprzedawany dzisiaj komputer.

Kruger&Matz Explore PRO 1511 - recenzja polskiego laptopa

Laptop Kruger&Matz wyposażony został w procesor Intel Core i7-6500U (2 rdzenie, 4 wątki, 2,50 GHz – bazowa częstotliwość i 3,10 GHz – maksymalna częstotliwość). Do tego pod maską pracuje 8 GB pamięci RAM DDR3L oraz popularna i całkiem wydajna karta graficzna NVIDIA GeForce GTX 950M.

Podzespoły te – w połączeniu z szybkim dyskiem SSD (256 GB) – okazały się być więcej niż wystarczające, aby świetnie bawić się przy Wiedźminie 3 z dość wysokimi ustawieniami graficznymi. Rozgrywka była płynna, dalekie elementy terenu rysowały się ze sporym wyprzedzeniem, a Geralt ciął mieczem potwory i ludzi bez czkawki, nawet gdy liczba przeciwników zaczynała przekraczać moje umiejętności.

Kruger&Matz Explore PRO 1511 - recenzja polskiego laptopa

Jedynym problemem była gra bez podłączonego do komputera zasilania. Wtedy sprzęt nie był sobie poradzić z płynną obsługą ostatniej części Wiedźmina.

Na dokładkę pograłem w pierwszą wersję Watch Dogs – gra ma już trochę czasu, ale jej wymagania nie należą do najniższych. Postanowiłem pędzić ulicami wielkiego miasta, goniąc cel albo… uciekając przed policją. Byłem ciekaw, czy wsiadając do najszybszych pojazdów gra będzie działała na tyle dobrze, że wszystkie elementy grafiki zdążą się w porę doczytywać. Nie wiem, co sobie w zasadzie myślałem, ale… na laptopie Explore PRO 1511 ta gra nie zrobiła żadnego wrażenia. Na mnie przeciwnie, ponownie wciągnąłem się w hackowanie i rewelacyjnie spędziłem kilka godzin uciekając przed policyjnymi pościgami.

Kruger&Matz Explore PRO 1511 - recenzja polskiego laptopa
Od góry: MacBook Air, KM Explore PRO 1511, Acer Predator 17

Momentami gorąco było jednak nie tylko w grach. Komputer z tak mocną specyfikacją upchniętą do metalowej obudowy, której bliżej do Ultrabooka niż do gamingowego laptopa, lubi się nagrzewać. Podczas sesji z Wiedźminem i Watch Dogs Explore PRO 1511 nagrzewał się dość mocno, a wentylatory pracowały w słyszalny sposób. W żadnym stopniu nie psuło to jednak rozrywki.

Rozczarowanie #2: co ten wentylator?

Pod dużym obciążeniem wentylatory potrafią pracować głośniej – normalna sprawa. Jednak w testowanym laptopie natrafiłem na pewien irytujący problem: wentylator zamontowany na dole urządzenia jest umieszczony bardzo blisko obudowy komputera. Przez co zdarza się, że gdy trzymamy notebooka na kolanach, dociskamy delikatnie tę część obudowy, która zbliża się do pracującego wentylatora.

W efekcie możemy usłyszeć, jak łopatki wirnika delikatnie ocierają o elementy konstrukcyjne. Nie jest to najprzyjemniejszy dźwięk i… gdy pierwszy raz go usłyszałem, to trochę spanikowałem.

Zaskoczenie #4: jak PRO, to PRO

Komputer z dopiskiem “pro” w nazwie powinien mieć nie tylko wyższą cenę, ale również oferować możliwości, których nie zagwarantują urządzenia z niższych półek cenowych.

Kruger&Matz Explore PRO 1511 - recenzja polskiego laptopa

Kruger&Matz Explore PRO 1511 w ciągu ostatnich tygodni dawał radę nie tylko z Wiedźminem 3, ale również z wymagającą pracą biurową. Niejednokrotnie miałem od kilkunastu do kilkudziesięciu kart otwartych w przeglądarce Chrome, pracowałem na kilku dokumentach jednocześnie, a do tego dochodziła obróbka zdjęć w programie graficznym. W tle włączony był oczywiście odtwarzacz muzyki, komunikatory, Slack i… praca cały czas była komfortowa.

Kilka razy pracowałem też na DaVinci Resolve – programie do montażu wideo – co nie stanowiło dla tego komputera trudnego zadania. Przy większych projektach pojawiły się oczywiście problemy z miejscem na wbudowanym dysku SSD, ale… tutaj przechodzimy do kolejnej zalety laptopa Explore PRO 1511.

Zaskoczenie #5: więcej niż w MacBooku

Apple próbuje nam wmówić, że komputer “pro” nie potrzebuje wielu portów, bo wszystkie braki możemy rozwiązać za pomocą licznych i drogich przejściówek. Kruger&Matz nie próbuje mydlić oczu i w laptopie “pro” daje wszystko to, czego mogą potrzebować profesjonaliści.

Kruger&Matz Explore PRO 1511 - recenzja polskiego laptopa

Dlatego na pokładzie notebooka jest czytnik kart SD, który docenią fotografowie i twórcy wideo. Osoby te będą mogły bez problemu i dodatkowych akcesoriów uzyskać dostęp do owoców swojej pracy i na poręcznym i bardzo mobilnym laptopie przystąpić np. do obróbki materiałów.

Jest też złącze HDMI, które pozwala podłączyć m.in. projektor, który będzie niezastąpiony podczas prowadzenia prezentacji lub szkoleń. Profesjonaliści za pomocą kabla HDMI podłączą też dodatkowy ekran, który przełoży się na większą wydajność pracy.

Kruger&Matz Explore PRO 1511 - recenzja polskiego laptopa

Nie zabrakło – na całe szczęście – złącza Ethernet. Wiem, że mamy 2017 rok i Wi-Fi jest powszechne i szybkie. Są jednak takie miejsca, jak np. imprezy masowe, gdzie sieć bezprzewodowa nie daje rady. W pracy blogerów takie sytuacje pojawiają się na każdych targach i większych konferencjach. Gdy sieć Wi-Fi odmawia posłuszeństwa lub transfer jest tragicznie wolny, to jedynym wyjściem jest podpięcie kabla internetowego i kontynuowanie pracy online przy biurku.

Wspomniałem wcześniej, że montowałem materiały wideo na laptopie Explore PRO 1511 i zdarzało się, że brakowało miejsca na dysku. Z pomocą przychodził wtedy jeden z trzech portów USB (2xUSB 2.0 i 1x USB 3.0), do którego podłączałem zewnętrzny dysk SSD i mogłem kontynuować pracę.

Rozczarowanie #3: wyprany ekran

Komputer dla profesjonalistów powinien mieć ekran, na którym bez problemu można śledzić efekty pracy. Testowany sprzęt ma taki, ale tylko na papierze.

Specyfikacja techniczna jest zadowalająca: przekątna 15,4 cala, matryca IPS, proporcje 16:9, rozdzielczość FullHD (1920 na 1080 pikseli). Brzmi super.

W praktyce ekran jest dość wyprany z kolorów i ma nienajlepsze kąty widzenia. Do pracy biurowej i czerpania radości z gier wystarcza w zupełności. Jednak pracując np. przy obróbce zdjęć lub na materiałach wideo, chcemy mieć jako taką pewność, że to, co widzimy na ekranie komputera, zobaczą też inni na swoich ekranach. Nowy noteboook Kruger&Matz nie daje takiej gwarancji.

Zaskoczenie #6: tak można pisać

Klawiatura w Explore PRO 1511 nie tylko jest cicha i podświetlana, ale również bardzo wygodna. Przerwy między klawiszami są wystarczające, aby uniknąć przypadkowych naciśnięć, skok jest bardzo wyczuwalny i przyjemny.

Kruger&Matz Explore PRO 1511 - recenzja polskiego laptopa

Odrobinę przyzwyczajenia wymaga nieco mniejszy Enter, który na pierwszy rzut oka wygląda całkiem normalnie. W rzeczywistości został on przecięty i jest niskim, poziomym klawiszem. Tuż nad nim znajduje się natomiast backslash, którego początkowo kilkukrotnie omyłkowo nacisnąłem.

Z boku znajduje się mały panel numeryczny, co prawda bez drugiego entera. Klawisze do wykonywania zadań matematycznych też zostały nieco inaczej rozmieszczone, ale – ponownie – to wszystko jest wyłącznie kwestią przyzwyczajenia. Przestawienie się na ten układ i powrót do szybkiego pisania zajęły mi stosunkowo niewiele czasu.

Rozczarowanie #4: pogładziłbym…

Nie mogę się jednak przyzwyczaić do touchpada, który nie obsługuje wszystkich gestów, które wspiera system Windows 10.

Kruger&Matz Explore PRO 1511 - recenzja polskiego laptopa

Jakiś czas temu polecałem użytkownikom przydatne gesty, jakie można wykonywać na gładzikach w komputerach z Windowsem. Jednak nie wszystkie płytki dotykowe montowane w notebookach, poradzą sobie z ich obsługą. Podobnie jest w Explore PRO 1511 – gładzik radzi sobie tylko z najprostszymi gestami.

Ile to kosztuje?

Komputer Kruger&Matz Explore PRO 1511 wyceniono na 3999 zł. Całkiem sporo, jednak… w tej cenie nie ma zbyt dużej konkurencji.

Procesor Intel Core i7-6500U, 8 GB RAM-u, GeForce GTX 950M i SSD 256 GB upakowane w obudowę, której znacznie bliżej do nowoczesnego Ultrabooka niż do grubego, plastikowego i ciężkiego komputera dla graczy, to niewątpliwa zaleta testowanego sprzętu.

Kruger&Matz Explore PRO 1511 - recenzja polskiego laptopa

Explore PRO 1511 dużo może i przy tym jest bardzo poręczny, a co za tym idzie mobilny. Bez problemu mieści się w każdym plecaku miejskim, a czasem i plecak jest niepotrzebny. Ten komputer jest tak lekki, że można spokojnie podnosić go jedną ręką. Kilka razy zabierałem go ze sobą bez żadnego plecaka i pokrowca – chwytałem do ręki, zanosiłem do auta, wrzucałem do bagażnika lub kieszeni w oparciu fotela i tyle.

Jeśli nadal uważasz, że 3999 zł to za wysoka cena za komputer “pro”, to mam jeszcze jedną dobrą wiadomość. W ofercie Kruger&Matz znajdziesz model Explore PRO 1510. Niemal identyczny, ale z procesorem Intel Core i5 (zamiast i7). Teraz można go kupić już za 3499 zł.

Dołącz do dyskusji

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

Advertisement