Blair Witch Project – złapane smartfonem #80

Akcja partnerska/Foto 31.05.2017
Blair Witch Project – złapane smartfonem #80

Takie tam, z lasu Black Hills. Obok leżały jakieś taśmy, nie wiecie o co chodzi?

No dobrze, tak naprawdę nie z lasu Black Hills tylko z obrzeży Białegostoku.

Codziennie dzielę się z wami jednym najlepszym zdjęciem, które wykonałem danego dnia smartfonem Samsung Galaxy A5 2017.

Spalony i porzucony dom, który dziś pełni rolę… lepiej nie wyobrażać sobie, czego.

Dziś postanowiłem nie ograniczać się w kwestii obróbki. Miałem ochotę pobawić się ze zdjęciem, dlatego zacząłem od filtra w VSCO, a następnie przeszedłem do Lightrooma, gdzie podbiłem konkretne fragmenty zdjęcia. Przykładowo, rozjaśniłem studnię, usunąłem znaki, które pojawiły się po lewej stronie, podbiłem ogólną wyrazistość zdjęcia jak i kontrast, a także dodałem winietę.

Ktoś powie, że po tak inwazyjnej obróbce można wyciągnąć ze zdjęcia wszystko, a więc to nieistotne, że zostało zrobione smartfonem. Ja na to odpowiadam, że bez smartfona zdjęcie by nie powstało. Schemat był prosty: zobaczyłem nietypowy budynek, wyciągnąłem telefon i zrobiłem zdjęcie. Nie miałem przy sobie dedykowanego aparatu, bo nie planowałem żadnej sesji plenerowej.

Zdjęcie oglądane po obróbce, do tego w internetowym rozmiarze, po przejściu przez kompresję, jest właściwie nieodróżnialne od fotografii wykonanej dedykowanym aparatem (a przynajmniej takim z amatorskiej półki). W ciekawych czasach przyszło nam żyć, prawda?

Kolejne zdjęcie już jutro. W międzyczasie zapraszam do obejrzenia mojego profilu na Tookapic, gdzie znajdziecie wszystkie zdjęcia powstałe w naszym projekcie fotograficznym tworzonym wspólnie z Samsungiem i Tookapic.

Musisz przeczytać:

Dołącz do dyskusji

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

Advertisement