Kierowcy TIR-ów wyjdą na ulice. Uber Fright to zagrożenie dla całej branży spedycyjnej

Artykuł/Motoryzacja 19.05.2017
Kierowcy TIR-ów wyjdą na ulice. Uber Fright to zagrożenie dla całej branży spedycyjnej

Freight to kolejna usługa firmy Uber. Wygląda na to, że Uber oprócz wożenia pasażerów i dowozu jedzenia na terenie miast, chce stać się również firmą spedycyjną.

Zasada działania jest prosta i polega na tym samym, co “zwykły” Uber, czy Uber Eats. Zadaniem Uber Freight jest pośredniczenie pomiędzy kierowcami ciężarówek, a firmami, które chciałyby swój towar taką ciężarówką przewieźć.

Skoro Uber stał się największą korporacją taksówkową na świecie, może stać się również największą firmą spedycyjną.

Zasada działania jest w końcu taka sama. Kierowcy ciężarówek rejestrować się będą w aplikacji dla kierowców, firmy zainteresowane transportem swoich towarów dostaną do dyspozycji aplikację dla klientów. Każdy kierowca będzie mógł sprawdzić kursy dostępne w jego okolicy, sprawdzić oferowaną za kurs kwotę i wymagany do pokonania dystans.

Uber Freight ma też pomóc w walce z “nierównościami” wśród kierowców ciężarówek.

Podczas prezentacji swojej nowej usługi, przedstawiciele Ubera wspominali o tym, że ich aplikacja pomoże dyskryminowanym do tej pory kierowcom: kobietom i „kolorowym” mężczyznom, którzy są podobno dyskryminowani w tym zawodzie. Ile w tym prawdy? Nie mam pojęcia. Trudno mi jednak uwierzyć w czyste intencje Ubera pod tym względem – rok temu czytałem całkiem rzeczowe opracowania na temat dyskryminacji kobiet w Uberze. No, ale skoro trzeba ocieplić sobie wizerunek, to trzeba próbować łapać się takich komunikatów.

Walka z nierównościami zapewne skończy się w momencie, kiedy na drogi wyjadą autonomiczne ciężarówki samego Ubera.

Nie oszukujmy się – gdyby Uber mógł od jutra zrezygnować z płacenia ludzkim kierowcom i zastąpić ich flotą swoich autonomicznych pojazdów, zrobiłby to w mgnieniu oka. Premiera usługi Freight to przygotowywanie sobie gruntu pod autonomiczny transport drogowy. W końcu m.in. dlatego Uber przejął firmę Otto, która pracowała nad bardzo obiecującym, autonomicznym systemem jazdy. Aktualnie sprawa się trochę komplikuje, ponieważ Otto zostało pozwane przez Waymo – oddział Google (czyli Alphabet) zajmujący się autonomicznymi pojazdami.

Nad podobną usługą do Uber Freight pracuje też Amazon

Na pomysł stworzenia “Ubera dla ciężarówek” wpadł też Amazon. Pierwsze, niepotwierdzone informacje na temat tego projektu pojawiły się w internecie rok temu. Według tamtego przecieku, Amazon miał zaprezentować swoją usługę latem 2017 r., czyli niedługo.

Oprócz Amazona i Ubera mamy też koncerny motoryzacyjne – niektóre z nich (np. Volvo, czy Daimler) są już całkiem blisko stworzenia swoich pierwszych, autonomicznych modeli ciężarówek. Odpowiednio duża, autonomiczna flota to znacznie większy atut, niż aplikacja typu Uber Freight. Ciekawe jak rozwinie się ta sytuacja.

Jednego jestem pewien: tirowcy na pewno zaczną protestować.

Dołącz do dyskusji

  • MatejBudz

    To się nie skończy dobrze. Dla nikogo. Uber nie ma ochoty zarabiać. Wystarczy że ktos „zainwestuje” w nich. Ceny zaniżą, „bo mogą” bo ich bedzie stać na straty. Uber wygląda jak zła korporacja która wchodzi z celem zmonopolizowania rynku, nawet za cenę „strat”.

  • http://pomocnyblog.pl Mirek

    „Jednego jestem pewien: tirowcy na pewno zaczną protestować.” nie, nie zaczną, będą ubóstwiać tą aplikacje. Nawet nie wiecie ilu jest pośredników i jak duże są cięcia na frachcie (przez spedycje).

  • http://pomocnyblog.pl Mirek

    Przecież to nie Uber ustala cenę, tylko cena jest ustalona pomiędzy zleceniodawcą i zleceniobiorcą. Za niska, nie jedziesz, proste.

  • SeverianPL

    Dwa – raczej nie ma kasty taksówkarsko-podobnej. Poprawcie mnie, ale jeśli mam odpowiednią kategorię prawka, to mogę jeździć/wozić? Jeśli tak, to jest to szansa dla małych firm na zdobycie klienta (którego muszą zdrowo szukać) i optymalizację kosztów (przewozy w drodze powrotnej). Coś, co obecnie mają zapewnione duże firmy spedycyjne będzie dostępne dla mniejszych (indywidualnych?) graczy. Nikt nie będzie wychodził na ulice, chyba że gdzieś jest jakaś państwowa spółka z silnymi związkami zawodowymi ;)

  • Feniks06

    Jest ktoś z branży? Czym to się różni od giełby w obecnej formie?

  • Ernest Jordan Chechelski

    Na razie niczym się nie różni. Może jak dadzą więcej konkretów to można coś wywnioskować, ale teraz to wróżenie z fusów, zważywszy jak wiele mechanizmów działa w tej branży.

  • http://pomocnyblog.pl Mirek

    Powyżej 3,5 t trzeba mieć licencje, uszkodzenie ocp i ktoś w firmie musi mieć certyfikat od transportu (nie pamiętam dokładnej nazwy) – koszt kilka tys 4+ dla nowej firmy. Na busy chyba nie potrzeba żadnego zezwolenia poza ocp. Obecnie większość ładunków szczególnie poza PL jest w rękach spedycji, a ci później dają niskie stawki – jest jeszcze kwestia debili którzy jeżdżą na minus ale to już inna historia.

  • http://pomocnyblog.pl Mirek

    Różni się tym że teraz jak chcesz przewieźć 23t ziemniaków to dzwonisz albo do firmy kurierskiej albo pytasz się zleceniodawcy czy zna przewoźnika, ładunek krąży kilka razy po pośrednikach a przewoźnik dostaje ochłap – to nie reguła, się tak się dzieje, na zachodzie ludzie dzwonią do firmy kurierskiej. A teraz weźmy ubera, dużo Kowalskich zna ta firmę i będzie dodawać ładunki bezpośrednio. Ps pisane na tel.

  • Webmajster

    Zleceniodawcy będą rzucać ceny możliwie niskie, ktoś się skusi. Skoro raz się udało to będzie powtarzane, race to the bottom rozpoczęty.

  • peetereczek

    Kierowcy nie zyskają NIC. Zyskają tylko ci, którzy potrzebują transportu, bo usługa stanie się tańsza przez co będą mniej płacić za nią. To że znikną pośrednicy nie sprawi, że kierowca dostanie tą „nadwyżkę” dla pośrednika. Zleceniodawca po prostu jej nie zapłaci i to zleceniodawca zaoszczędzi.
    Uber Freight będzie platformą pro nadawca, nie pro kierowca.

  • http://pomocnyblog.pl Mirek

    Zyskają, przecież chodzi o osoby prowadzące jedno osobową działalność gospodarczą lub nie jedno osobowe, po co mieli by dawać to kierowcą którzy są pracownikami (zwykła nawigacja wystarczy), trochę logicznego myślenia ;-)

  • peetereczek

    Ja nie mówię o właścicielu firmy. Ja mówię ogólnie o firmie (nieważne ile osób tam pracuje) która dostanie w całości tyle ile zleceniodawca zapłaci, bo nie ma pośrednika. A dostanie mniej bo przez takie coś ceny na rynku pójdą w dół i nadawca mniej zapłaci ogólnie. Jak zwykle. I znowu zyska nadawca.

  • http://pomocnyblog.pl Mirek

    No i dlaczego przy tym przewoźnicy nie mogą zarobić więcej niż obecnie? To że nadawca zapłaci mniej, nie oznacza że przewoźnik nie zarobi więcej.

  • peetereczek

    A od kogo przewoźnik dostaje pieniądze za wykonane zlecenie? Obecnie od pośredników zwanych spedycjami a ci mają od nadawcy. Dzięki nowej usłudze UBERa dostanie niby bezpośrednio (przecież usługa UBER Freight będzie pośrednikiem). Przewoźnik dostanie tyle ile nadawca płaci, powiedzmy że dokładnie tyle ile płaci. A będzie płacił mniej bo cena ogólnie za usługę spadnie. Ostateczny bilans się nie zmieni, transport będzie zarabiał tyle ile teraz a zaoszczędzi nadawca.

    Teraz trochę polecę po bandzie, wszyscy przewoźnicy staną się podwykonawcami jednej firmy UBER, a wszyscy nadawcy będą klientami jednej firmy transportowej UBER. Tj wchodzenie z butami w obecny system, chęć zagarnięcia kasy z tej gałęzi gospodarki, tak samo jak z taksówkami. Prości ludzie mówią że jest lepiej, a nie jest i nie będzie. Jest może wygodniej, a za wygodę zawsze się płaci.

  • http://pomocnyblog.pl Mirek

    Ta branża tak nie działa. Jak ktoś dodaje zlecenia kilka razy, tzn będzie wiedział że będzie wysłał czy zamawiał towar często, to nawiąże, będzie się starał nawiązać kontakt z firmą transportową, bardziej mi się to opłaci i lepiej jest mieć sprawdzonego przewoźnika niż co chwilę nowego. Uber eliminuje pośredników do minimum i ma potencjalnie duża grupę klientów dzięki temu przewoźnicy zyskają na frachtach. Spójrz na to w ten sposób: Uber to duża konkurencja ale nie dla przewoźników tylko dla pośredników.

  • peetereczek

    UBER Freight nie będzie rewolucją, będzie tylko nowym nazwaniem tego samego. A ma za zadanie zabić spedycje na rzecz nowej, lepszej o nazwie UBER.

  • SeverianPL

    Zakładam więc, że usługodawca w nowym Uberze takie warunki spełnia (inaczej można go karać jeśli już dziś wozi >3,5t bez stosownych papierów). Sądzę, że sporo usług nowego Ubera będzie dotyczyło małego przewozu więc tu też nie widzę podstaw do zagrożenia dla branży.

  • Feniks06

    Dzięki Mirek za odpowiedź.

  • Yarek

    No cóż, wielu osobom jak zwykle się to nie spodoba ale lapidarnie rzecz ujmując , postęp można przecież zatrzymać. Pozbądźmy się smartfonów, komputerów, gps-a, na rzecz liczydeł, karteczek i map i po SPRAWIE !!! A , tak w ogóle, to może i do średniowiecza powróćmy ????? Mam 51 i jak czytam i słyszę różne pierdoły na temat jakie to zagrożenia tworzą postęp i innowacje zwłaszcza z ust ludzi znacznie ode mnie młodszych, to mi szczęka opada i zastanawiam się, kto tu jest dinozaurem ?…w kontekście mentalnym ??? ;-))))

  • Daniel

    Tak się zastanawiam tylko, dlaczego określenie „kolorowy” używa się tylko do ciemnoskórych?
    Przecież biały to też kolor, więc też jesteśmy kolorowi.

  • Mentos

    Praca przy taśmie i przy transporcie powinna być zautomatyzowana a skoro jest technologia to im szybciej tym lepiej , jak ktoś teraz napisze że jestem bezduszny dla tych biednych ludzi to powiem tylko tyle że pracowałem na taśmie i wytrzymałem rok i odeszłem, to nie jest praca dla ludzi, za kulkiem lubię siedzieć ale zawodowo też bym nie chciał tak pracować.

  • razorree

    skoro juz teraz UE utrudnia polskim i innym kierowcom prace (za nizsze, polskie stawki), to z uberem nie bedzie latwiej.
    w kazdym razie nie o to tu chodzi, a caly czas o rynek autonomicznych pojazdów, ktory za kilka lat stanie sie faktem.

    np. volvo juz od wielu lat pracuje nad autonomicznym transportem towarow (ciezarowki/ciagniki siodlowe)

  • razorree

    bo wlasnie to robia, chca miec jak najwiecej rynku, a gdy w koncu pojawia sie autonomiczne samochody, to od razu je wprowadza, a baze klientow beda mieli juz ogromna

  • Ymnytor

    ” ich aplikacja pomoże dyskryminowanym do tej pory kierowcom: kobietom i „kolorowym” mężczyznom”
    Czyli będzie dyskryminowała białych mężczyzn.
    Wszelkie próby ograniczenia rzekomej dyskryminacji się tak kończą, ustawianiem parytetów, inferencją w wolny rynek i dyskryminacją grupy z lepszymi kompetencjami do wykonywania pewnych czynności.

  • Piotr

    kiedys kolega namawial mnie na biznes transportowy, i takich gield gdzie bezposrednio spotykaja sie nadawca i kierowca jest duzo. ktos oglasza co ma do przewiezienia, ktos sie zglasza czym i za ile przewiezie. z tego co opisano w artykule nie widze jakiejs wiekszej roznicy, moze kwestia marketingu? dotarcia do klientow ktorzy nie korzystaja z uslug transportowych az tak czesto?

  • Marek

    Juz to widze kierowca spedytor w jednym…
    wiecej czasu spedzi siedzac i szukajac ofert niz bedzie mial czasu pracy))))

  • pablo

    Po pierwsze za kółkiem, a nie kulkiem.
    Po drugie, ciekawe, jak automatyzacja rozwiąże problem z godzinami postoju pod załadunkiem, z obrotem dokumentami (nikt tego tematu nie poruszył), z uszkodzeniami towaru w trakcie transportu, z ładunkami częściowymi wymagającymi przeładunków lub transportowanymi w systemie COW / DOW.
    W stosunku do pracy na taśmie jest dużo więcej zmiennych niż się laikom wydaje…, ale może po 20 latach pracy w branży się mylę.

  • Wiesław Juskowiak

    Kto normalny powierzy warty setki tysięcy towar jakiemuś kierowcy tak naprawdę z „łapanki”, bo Uber przecież robi za swatkę i raczej nie będzie sprawdzał gwarancji kierowcy. Poza tym Uber na terenie miasta, kiedy nim jedziesz, to diametralnie inna sytuacja. Jeśli coś nie gra – koryguje, oceniasz, od biedy wysiadasz. Jaki wpływ na firma wysłająca setki palrt towaru na kierowcę? Jakie ubezpieczenie będzie miał kierowca? Problemów więcej niż korzyści. Cena? W stosunku do towaru może mieć marginalne znaczenie.

  • Wiesław Juskowiak

    Biały może być czerwony, zielony, siny.

  • Daniel

    Dokładnie, a czarny może być tylko czarny.

  • Morski Morświn

    A złotówy już się gotują, nie wiedzą jeszcze czemu ale już toczą pianę… bo łuber!!!

  • Old Whittington

    Koniec DzadTransów, koniec feudalnego wyzysku. Burżuje płaczcie za rajem utraconym bo właśnie odchodzi. Będą skargi do US i UM i nic to jest postęp

  • Roman syn Ryżu

    Czyli jak hipotetycznie korpo „walczą” ceną w twoim interesie to dobrze, a jak twoja branża to źle?
    Walka ceną to najgłupszy ruch w biznesie. Bo prowadzi do bankructwa.

  • Roman syn Ryżu

    I co z tego? Jak przestaną się opłacać to ta baza zniknie.

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

Advertisement