450 zł za nowe piórko Surface Pen? Sprawdzamy alternatywy

Artykuł/Technologie 24.05.2017
450 zł za nowe piórko Surface Pen? Sprawdzamy alternatywy

Piękne, zaawansowane i drogie. Takie są komputery i akcesoria linii Microsoft Surface. Jeśli szukasz alternatywy do cyfrowego rysowania, wybór jest naprawdę duży.

Wczoraj zadebiutowały nowe komputery Surface Pro, a wraz z nimi nowe piórko Microsoftu, którym można rysować na ekranie. Pióro Surface, bo taką nazwę nosi to akcesorium, zostało wycenione aż na 449,90 zł! Dla porównania – poprzednia wersja Surface Pen (angielska nazwa brzmi lepiej) kosztuje w oficjalnym sklepie Microsoftu 269 zł. Skąd ta różnica w cenie?

Nowe piórko będzie o wiele bardziej czułe, ponieważ wykryje aż 4096 poziomów nacisku, podczas gdy poprzednik rozróżniał tylko 1024 poziomy. Co więcej, skala została rozszerzona. Piórko zareaguje teraz na znacznie lżejszy nacisk.

Kolejną ważną nowością jest wykrywanie nachylenia, co jest bardzo ważne przy symulacji ołówka i pędzla. Tę opcję na pewno docenią rysownicy.

Do tego Microsoft zapewnia, że nowy Surface Pen będzie najszybszym cyfrowym piórkiem świata. Opracowano technologię, dzięki której kontroler dotyku porozumiewa się z akceleratorem ekranu jeszcze zanim dane zostaną przemielone przez system Windows. Przykład? Usuwamy gumką ślad atramentu, a efekty są widoczne na ekranie od razu, mimo iż Windows zrozumie co się stało dopiero za 100 milisekund.

Nowe piórko będzie kompatybilne z komputerami Surface 3, Pro 3, Pro 4, Pro, Book, Laptop i Studio. Na świecie pojawią się cztery kolory obudowy, ale do Polski trafi tylko platynowa.

Usprawnień jest sporo, ale czy to usprawiedliwia cenę 450 zł? Zobaczmy, jak na tym tle wypada konkurencja.

Rynek cyfrowych piórek wydaje się niszowy, ale jest na nim tak wiele różnych rozwiązań i różnych półek cenowych, że nie sposób wrzucić wszystkie rozwiązania do jednego worka.

Konkurentów Pióra Surface podzieliłem na kilka kategorii związanych z użytecznością i z ceną.

Malowanie po ekranie komputera? Wacom proponuje 8192 poziomy nacisku i to zarówno w końcówce piórka, jak i w gumce.

Najważniejszą zaletą malowania przy użyciu Surface’a jest to, że malujemy po ekranie komputera. Mamy więc urządzenie typu all-in-one, gdzie do szczęścia potrzebujemy tylko piórka.

Tego typu sprzęty ma w ofercie również Wacom. Testowany przeze mnie Cintiq Companion 2 (oraz starsza „jedynka”) to kapitalne urządzenia, ale teraz numerem jeden jest Wacom MobileStudio Pro.

Microsoft Surface Pen - alternatywy

Jest to tablet wyposażony w ekran 13 lub 16 cali, laptopowe podzespoły (procesory Core i5 lub i7, 4–16 GB RAM, dyski SSD 128–512 GB) i oczywiście pełnoprawną wersję Windowsa 10. Ceny wahają się od ok. 7 do 15 tys. zł w zależności od konfiguracji, ale Wacom traktuje klientów serio i nie każde dopłacać do rysika.

A rysik jest nie byle jaki. Nowy Wacom Pro Pen 2 wykrywa aż 8192 poziomy nacisku, do tego zarówno w końcówce piórka jak i we wbudowanej gumce. Rozpoznaje też oczywiście kąty nachylenia, a konkretnie 60 poziomów dla 40 stopni nachylania. W odróżnieniu od Surface Pen, piórka Wacoma nie mają własnego zasilania. Energię czerpią z ekranu. Wacom chwali się też brakiem opóźnień.

Szukasz czegoś tańszego? Przerzuć się z komputera na tablet.

Tablety są trochę niedoceniane, ale one również umożliwiają pisanie i rysowanie bezpośrednio na własnym ekranie. Na tym rynku liczą się tylko dwie siły: Apple i Samsung.

Microsoft Surface Pen - alternatywy

Apple Pencil to rysik przeznaczony do współpracy z iPadami Pro. Ceny tabletów w mniejszej wersji 9,7 cala zaczynają się od 2800 zł, ale piórko – jak to u Apple – trzeba dokupić oddzielnie. Apple Pencil kosztuje 479 zł.

Apple nie informuje nt. liczby poziomów nacisku, więc zakładam, że nie ma się czym chwalić na tle konkurencji. Na szczęście rysik rozpoznaje kąty nachylenia. Apple Pencil jest ładowany przez złącze Lightning, co nie wydaje się szczególnie wygodne, ale w praktyce 15 sekund ładowania daje pół godziny działania.

To wszystko nie wygląda przesadnie dobrze na tle konkurencji, ale pamiętajmy, że Apple Pencil debiutował w 2015 roku, a niebawem mamy zobaczyć jego następcę, który zadebiutuje wraz z iPadami Pro 2.

Microsoft Surface Pen - alternatywy

W takim razie może Samsung? Rysiki S Pen są znane ze smartfonów Note, ale rysownicy powinni zainteresować się większymi ekranami tabletów. Najnowszy Samsung Tab S3 kosztuje ok 2900 zł, a w zestawie ma rysik S Pen wykrywający 4096 poziomów nacisku oraz kąt nachylenia. Rysik, podobnie jak w przypadku Wacoma, nie korzysta z własnego zasilania.

Osobną kategorią produktów są tablety graficzne wyposażone w ekran.

Microsoft Surface Pen - alternatywy

Ależ zamieszanie z tymi tabletami. Tablety graficzne Wacoma to tak naprawdę zewnętrze wyświetlacze, które podłączamy do komputera. Taki tablet graficzny nie jest samodzielnym urządzeniem.

W tym segmencie od lat króluje Wacom, który sprzedaje takie ekrany w rozmiarach od 13 do 27 cali. Starsze konstrukcje są wyposażone w piórko Pro Pen wykrywające nachylenie oraz 2048 poziomów nacisku. Nowsze tablety Cintiq Pro korzystają z najnowocześniejszego piórka Pro Pen 2 wykrywającego 8192 poziomy nacisku. Ceny? Od 3700 za starsze modele i od 4800 za nowsze.

Nadal za drogo? Zrezygnuj z ekranu, a zejdziesz nawet do poziomu 120 zł.

Jeśli zrezygnujesz z ekranu i postawisz na klasyczny tablet graficzny, okaże się, że kupisz takie urządzenie (razem z rysikiem!) za połowę ceny nowego piórka Microsoft Surface Pen.

Microsoft Surface Pen - alternatywy

Ten rynek jest zdominowany przez Wacoma. Możemy przebierać w całym zatrzęsieniu modeli serii Intuos, gdzie ceny w zależności od rozmiaru i możliwości wahają się od ok. 300 do 800 zł. Tablety serii Intuos są przedawane z piórkiem Intuos Pen. To bardzo prosty rysik obsługujący 1024 poziomy nacisku, bez obsługi pochyleń.

Od czasu do czasu na półki Biedronek trafiają starsze serie tabletów One by Wacom, które można kupić już za 119 zł. W tej cenie również dostajemy podstawowe piórko obsługujące 1024 poziomy nacisku.

Alternatyw jest mnóstwo…

…ale duże oszczędności przynoszą dopiero tablety graficzne, które nie są wyposażone w ekran. Jeśli zależy ci na samodzielnym przenośnym urządzeniu, które umożliwia rysowanie bezpośrednio po ekranie, szykuj się na wydanie przynajmniej 3-4 tys. zł.

Advertisement

Dołącz do dyskusji

Advertisement
Advertisement