Koniec sielanki dla LG. Sony Bravia A1 OLED to coś więcej, niż zwykły naśladowca – recenzja Spider’s Web

Akcja partnerska/RTV 22.05.2017
Koniec sielanki dla LG. Sony Bravia A1 OLED to coś więcej, niż zwykły naśladowca – recenzja Spider’s Web

Mimo wielu obaw Sony Bravia A1 to telewizor, który w końcu wprowadza sensowną konkurencję na rynku do tej pory zagarniętym przez LG. Połączenie organicznej matrycy i autorskich rozwiązań Sony, nie bójmy się użyć tego słowa, zachwyca.

Jeżeli czytujecie moje teksty regularnie to zapewne pamiętacie, że jestem wielkim entuzjastą telewizorów OLED. Bo tak jak faktycznie matryce tego rodzaju mają kilka niedociągnięć względem LCD – z oferowaną maksymalną jasnością na czele – tak możliwość wyświetlenia prawdziwie czarnego koloru w dowolnym punkcie obrazu powoduje, że w ujęciu całościowym OLED oferuje w mojej ocenie niezrównaną przyjemność w konsumpcji materiału wizualnego.

Do tej pory by skorzystać z tej technologii mieliśmy w Polsce bardzo ograniczony wybór. Mogliśmy kupić telewizor LG, oprócz tego telewizor LG, a jak już się uprzemy, no to jeszcze był telewizor LG. I choć Koreańczycy zdecydowanie przykładali się do swojej pracy, tak ich samotna dominacja na rynku nie służyła nikomu poza tym producentem.

Na szczęście w końcu pojawił się godny konkurent. Co prawda wykorzystuje on panel wyprodukowany na zamówienie i pod specyfikację Sony przez – a jakże – LG Display, tak uzupełnia go technologiami, których LG nie stosuje.

Sony Bravia A1 wyróżnia się już na pierwszy rzut oka.

Sony zadbał o to, by jego wejście na poważnie w rynek OLED-owych telewizorów 4K było godne zapamiętania. Telewizor ten nie zastąpi sztandarowego ZD9, a raczej stworzy dla niego OLED-ową alternatywę. Oba telewizory będą przez Sony promowane jako te z najwyższej półki, pozostawiając nam wybór najlepszego dla naszych potrzeb.

Sony Bravia A1 recenzja

A1 to piękno w minimalistycznej formie. Ekran jest pozbawiony grubej ramki, miejsca na głośniki (do tego wrócimy za chwilę) czy nawet… stojaka. Telewizor ten możemy albo powiesić na ścianie (standard VESA), albo ustawić w dowolnym miejscu, nawet na podłodze. A i tak będzie wyglądał fantastycznie.

To rozwiązanie ma jedną wadę. Ekranu nie możemy ustawić prostopadle do podłoża, konstrukcja nogi telewizora nie pozwala na zmniejszenie względnego kąta nachylenia o mniej niż pięć stopni. Problem kątów patrzenia jednak nie dotyczy tego wyświetlacza, a ustawienie go nieco niżej od naszej linii wzroku jest wynagradzane w formie pięknego, oryginalnego mebla. Zwłaszcza że po rozstawieniu całość jest bardzo stabilna i pewnie stoi na stoliku czy podłodze. To była moja największa obawa względem tego urządzenia i cieszę się, że szybko została rozwiana.

Stojak w Sony Bravia A1 pełni większą rolę, niż tylko stabilizacji. A co z głośnikami?

Sony Bravia A1 recenzja

To w stojaku znajdziemy wszystkie złącza telewizora, w tym cztery HDMI z HDCP 2.2. W stojaku zainstalowany jest też subwoofer. A skoro już do tego dochodzimy, to co z właściwymi głośnikami telewizora? Nie ma ich wokół ekranu, nie ma też ich przy stojaku, więc… gdzie?

Odpowiedź na to pytanie to jedna z najbardziej fascynujących cech tego telewizora. W zasadzie to… ekran pełni rolę głośnika. Sony nazywa tę technikę Acoustic Surface. Polega ona na wzbudzaniu wibracji na wyświetlaczu przez zamontowane z tyłu sterowniki. To coś więcej, niż tylko bajer. Dzięki możliwości emitowania dźwięku z miejsca, z którego ów dźwięk wydobywa się na ekranie – zamiast symulować ten efekt programowo – łatwiej jest właściwie pozycjonować w przestrzeni owo źródło dźwięku.

Sony Bravia A1 recenzja
Te dziwne elementy za ekranem Sony Bravia A1 to przetworniki głośnika, którego membraną jest wyświetlacz

Rozwiązanie to z pewnością nie zastąpi nam dobrych zewnętrznych kolumn, Bravia A1 praw fizyki zdecydowanie nie oszukuje. To jednak najlepszy „natywny” system dźwięku w telewizorze jaki pamiętam. Dźwięk jest pełen przestrzeni a dedykowany głośnik basowy zapewnia mu odpowiedniego, choć pożądanie subtelnego kopa.

Standardy w standardzie.

Sony Bravia A1 działa pod kontrolą systemu Google Android TV Marshmallow w wersji 6.0.1. Sony zapewnia, że w niedalekiej przyszłości opublikowana zostanie aktualizacja do systemu Nougat 7.0. To oznacza, że aplikacji do VoD (i nie tylko) na nową Bravię nie brakuje, a prostota przenoszenia gier i appów z Androida na interfejs Android TV rodzi nadzieję, że będzie ich tylko przybywać.

Sony Bravia A1 recenzja

Bravia A1 co prawda nie obsługuje trybu 3D, ale nikomu nie powinno to już przeszkadzać. Oferuje w zamian to, czego faktycznie oczekujemy. A więc obsługi wygodnych technik typu Google Cast a także wszystkich standardów HDR, czyli HDR10, Dolby Vision czy (po zapowiadanej aktualizacji oprogramowania) HLG.

Najlepsze, czyli jakość obrazu w Sony A1 Bravia, zostawiliśmy na deser.

Wspominałem już, że Sony A1 Bravia korzysta z najnowszych paneli LG Display o maksymalnej jasności 1000 nitów.. Jednak nie sama matryca świadczy o jakości obrazu, choć oczywiście jest jednym z kluczowych elementów. Miejsce, w którym Sony chce się wyróżnić, to przetwarzanie obrazu, do czego wykorzystuje procesor X1 Extreme.

Sony Bravia A1 recenzja

Tu telewizor Sony nie ma sobie nic do zarzucenia. Nie tylko otrzymujemy obraz bez jakichkolwiek wycieków światła czy błędów wynikających z niedoskonałości technik podświetlania matryc LCD. Nie tylko jest na tyle jasny, by efekt HDR nie był dla niego jakimkolwiek problemem. Dobór barw, nasycenia, luminancji jest tu w zasadzie perfekcyjny.

Na ekranie nie znajdziemy jakichkolwiek artefaktów, problemów z przetwarzaniem palety barwnej, co bywa problemem telewizorów nawet z tej wysokiej półki. Telewizor nie gubi szczegółów w bardzo ciemnych miejscach, nie ma też problemów w scenach o bardzo wysokiej jasności. Wszystkie informacje o obrazie z płyt Blu-ray 4K są odzwierciedlane fascynująco bezbłędnie na ekranie. Elektronika i algorytmy Sony faktycznie wyciskają z tej matrycy wszystko co najlepsze.

Blu-ray UHD to nie wszystko.

Telewizor ten wspaniale radzi sobie również z obrazem z którym będziemy się spotykać znacznie częściej, a więc SDR w rozdzielczości 1080p. Stosowane techniki uzupełniania (a raczej: odgadywania) brakujących informacji w obrazie działa tu tak dobrze, że nawet przeciwnicy „sztucznych ulepszaczy” szybko się do nich przekonają. Absolutnie niesamowite.

Sony Bravia A1 recenzja

Z niektórych tych elementów trzeba będzie zrezygnować przy zabawie z grami wideo. Nawet szybki procesor X1 Extreme wymaga czasu do zastosowania tych przeliczeń i usprawnień. Czy input lag oscylujący wokół 50 ms jest dla ciebie do przyjęcia, graczu? O tym zdecydujesz sam, jednak nawet po przejściu w Tryb gry wyłączający część usprawnień i redukujący owe opóźnienia, gry wideo – zwłaszcza te obsługujące już tryb HDR – wyglądają i tak przepięknie, przypominając dobitnie, że nie sama wydajność procesora graficznego konsoli decyduje o jakości grafiki na ekranie.

Czy warto kupić telewizor Sony Bravia A1?

55-calowa wersja tego cacka to wydatek rzędu 15 tys. złotych. Kolejne 10 cali przekątnej to dopłata kolejnych 10 tys. złotych. A to oznacza, że po Bravii A1 możemy spodziewać się wyłącznie zalet. Wady w tej cenie nie są do przyjęcia. Nawet te najdrobniejsze.

Na szczęście te, jeżeli są obecne, wynikają raczej z naszych subiektywnych preferencji. Weźmy na przykład pilota: jedni docenią jego tradycyjną formę, inni będą preferować nowoczesne piloty wskazujące. Czy samą formę telewizora, która może być nie do przyjęcia dla tych preferujących klasyczne stojaki. Czy interfejs Android TV.

Sony Bravia A1 recenzja

Jeżeli jednak chodzi o cechy mierzalne, to Bravia A1, pisząc kolokwialnie, dowozi. Od strony technicznej jest niezrównana. Nie jestem w stanie autorytarnie określić, czy jest lepsza bądź gorsza od tegorocznych modeli OLED-owych LG, ale z całą pewnością jest co najmniej równie dobra. A już na pewno wyróżnia się formą, systemem operacyjnym tudzież systemem dźwiękowym.

Sony Bravia A1 to najwyższa półka. Lepiej się nie da, co najwyżej równie dobrze. A mając to w pamięci, bardzo wysoka cena tego telewizora zaczyna być zrozumiała. A1 bez najmniejszej wątpliwości spełni wymagania nawet najbardziej wymagających entuzjastów.

Advertisement

Dołącz do dyskusji

Advertisement
Advertisement