Tak działają roboty-drukarki, które zbudują nasze pierwsze domy na Marsie

News/Nauka 02.05.2017
Tak działają roboty-drukarki, które zbudują nasze pierwsze domy na Marsie

Zupełnie nie dziwię się, że pomysłem zaprezentowanym przez zespół naukowców Mediated Matter z MIT prawie natychmiastowo zainteresowała się firma Alphabet (Google), Armia Stanów Zjednoczonych i agencja kosmiczna NASA.

Pomimo ciągłych postępów w rozwoju technologii druku 3D oraz automatyzacji pracy, nadal czekamy na masowe pojawienie się robotów konstrukcyjnych. Digital Construction Platform może zmienić ten stan rzeczy. Niewykluczone, że wyślemy go też w kosmos.

Idealny robot konstrukcyjny według MIT.

Naukowcy z MIT, przed rozpoczęciem prac nad samym robotem, zaczęli od ustalenia, co tak właściwie powinna potrafić ich maszyna.

Ich robot powinien umieć korzystać z materiałów dostępnych w miejscu budowy. Dzięki temu maszyna mogłaby pracować na terenach, gdzie dostęp do prefabrykatów i większości materiałów budowlanych jest ograniczony albo po prostu niemożliwy. Na przykład na Marsie.

Maszyna powinna umieć się też poruszać. Ale nie w locie. Latające konstrukcje są niestabilne i nieprecyzyjne. W przypadku DCP wybór padł na napęd gąsienicowy.

Najważniejszym elementem takiego robota powinno być silne i precyzyjne ramię z długim zasięgiem. Co więcej – końcówki takiego ramienia powinny być wymienne, po to, aby robot nie był ograniczony tylko do jednej czynności.

Testy prototypu wypadły bardzo obiecująco.

robot konstrukcyjny MIT

Na podstawie tych założeń zespół Mediated Matter stworzył pierwszy prototyp Digital Construction Platform. Oryginalny silnik diesla, kupiony w komplecie z podwoziem gąsienicowym został wymieniony na silnik elektryczny. Konstrukcję wyposażono też w panele słoneczne, tak aby ładowanie akumulatorów było możliwe nawet na totalnym odludziu.

W roli totalnego odludzia wystąpił pusty parking w Mountain View. Tam, w przeciągu dwóch dni, DCP zbudował powyższą konstrukcję z pianki. W normalnych warunkach konstrukcja z pianki posłużyłaby za szkielet do wylania betonu. Niestety, właściciel parkingu nie zgodził się na postawienie eksperymentalnego, betonowego iglo na jego terenie.

robot konstrukcyjny MIT

Oprócz piankowej konstrukcji, ludzie z Mediated Matter sprawdzili też, na ile precyzyjne jest samo ramię robota. Zrobili to w dość ciekawy sposób, korzystając z techniki znanej w fotografii jako „malowanie światłem”. W skrócie wygląda to następująco: przy odpowiednio długim czasie naświetlania matrycy, dowolnym źródłem światła możemy malować dowolne wzory przed obiektywem.

Minie jeszcze sporo czasu, zanim robot pojawi się na placu budowy.

Plany grupy Mediated Matter względem Digital Construction Platform są bardzo ambitne. Zespół chce, aby ich robot był w stanie w pełni autonomicznie pracować na dowolnym placu budowy.

Oznacza to m.in., że maszyna konstrukcyjna musiałaby zostać wyposażona w naprawdę bardzo precyzyjny system mapowania otoczenia. I to taki system, który poradziłby sobie w bardzo trudnym środowisku, jakim jest plac budowy.

Oczywiście nic nie stoi na przeszkodzie, żeby do czasu opracowania takiego systemu robot był sterowany ręcznie.

Robotem konstrukcyjnym zainteresowały się już NASA, Alphabet i armia amerykańska.

Zainteresowanie ze strony tych trzech podmiotów konstrukcją w tak wczesnej fazie budowy pokazuje moim zdaniem, że DCP ma ogromny potencjał. Wojsko zapewne widzi w nim maszynę, która w przyszłości zajmie się budową baz wojskowych wszędzie tam, gdzie akurat Amerykanie będą ich akurat potrzebowali.

NASA z kolei szuka robota, którego mogłaby wysłać w kosmos. W lutym pisałem zresztą o całkiem niezłym planie kolonizacji Marsa, autorstwa Behrokha Khosnevisa. Digital Construction Platform wygląda jak urzeczywistnienie jednego z pomysłów profesora.

Alphabet z kolei widzi w tym robocie potencjał, jeśli chodzi o zastosowania komercyjne. Podobną konstrukcję zaprezentował start-up Apis Cor z San Francisco. Ich robot w niecałe 48 godzin wydrukował mały domek w Rosji. Instalacją dachu, malowaniem i wykończeniem wnętrza zajęła się ludzka ekipa remontowa.

Jestem pewien, że roboty wkrótce przejmą sektor budowlany.

Dalsze postępy w automatyzacji pracy są nieuniknione. Również w sektorze budowlanym. Twórcy robotów i systemów autonomicznych słusznie twierdzą, że automatyzacja pracy znacznie obniży jej koszt.

Oczywiście oznacza to, że w sektorze budowlanym zmniejszy się liczba dostępnych miejsc pracy.

Dołącz do dyskusji

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

Advertisement