BMW, czekamy na pięć turb!

Felieton/Motoryzacja 02.05.2017
BMW, czekamy na pięć turb!

Do niedawna BMW było jedynym na świecie producentem silnika Diesla z potrójnym turbodoładowaniem. Obecnie stało się jedynym na świecie producentem diesla z… poczwórnym turbodoładowaniem. Czy w tym szaleństwie jest metoda?

Jeszcze ćwierć wieku temu diesle dzieliły się na te zwykłe, klekoczące i dość ospałe, oraz na te mocne, z turbodoładowaniem. Obecnie turbo znajdziemy w każdym nowym dieslu, a coraz częściej stosuje się układ biturbo – nawet w samochodach klasy średniej (VW, Citroen, Mercedes).

W przypadku pojedynczo doładowanych diesli problemem stanowi tzw. turbodziura, czyli moment zawahania podczas przyspieszania, potrzebny aby turbosprężarka mogła wytworzyć odpowiednie nadciśnienie w układzie dolotowym i zwiększyć tym samym ilość powietrza w cylindrach. Problem turbodziury eliminuje właśnie biturbo – jedna mała turbosprężarka „wstaje” wcześniej, druga, większa, „pompuje” mnóstwo mocy przy wyższych obrotach. BMW poszło już o krok dalej i w swojej jednostce oznaczonej N57S, czyli trzylitrowym dieslu zastosowało trzy turbosprężarki, uzyskując moc 381 KM i maksymalny moment obrotowy 740 Nm. Był to najmocniejszy 6-cylindrowy diesel na świecie.

Był, bo już nie jest – pobiło go samo BMW, dokładając czwartą turbosprężarkę. Silnik ten zadebiutował w zeszłym roku w serii 7, teraz trafił do nowej serii 5 generacji G30, zachowując przy tym oznaczenie M550d xDrive.

W nowym silniku typu B57 zastosowano dwa zespoły po dwie turbosprężarki, w poprzedniku „duże” turbo było tylko jedno. Zespół „małych” turbosprężarek, zdaniem BMW, działa przez cały czas, pompując minimalne nadciśnienie od najniższych obrotów. Przy wyższych obrotach do gry wchodzi zespół dwóch „dużych” turbosprężarek. Silnik ma wysokoobrotowy charakter jak na diesla, rozwijając moc maksymalną w zakresie mniej więcej 4000-4500 obr./min. W przypadku gwałtownego przyspieszania zespół niskociśnieniowy jest w ogóle pomijany przy użyciu przesłon kierujących gazy spalinowe wylatujące z cylindrów.

Aby wykarmić ten niezwykły silnik, potrzebny był superzaawansowany układ wtryskowy: piezoelektryczne wtryskiwacze common rail pracują tu przy maksymalnym ciśnieniu aż 2500 barów – w typowych nowoczesnych turbodieslach jest to 1600-1800 barów. Od nowa zaprojektowano także układ schładzania powietrza sprężanego przez turbosprężarki i wpadającego do cylindrów. Nie zapomniano oczywiście o całej armii urządzeń odpowiadających za oczyszczanie spalin – rozbudowany układ recyrkulacji, katalizator SCR i filtr sadzy. Producent utrzymuje, że średnie zużycie paliwa ma wynieść 5,9 l/100 km, ale wiemy dość powszechnie, że europejskie testy spalania są nierealistyczne, a w szczególności silniki turbodoładowane dają wielkie możliwości naginania ich wyników.

Co dały te zaawansowane zmiany techniczne wobec starszego silnika triturbo? Przyrost mocy o 19 KM i momentu obrotowego o 20 Nm. Nie brzmi to najlepiej. Niezależne zakłady tuningowe oferujące elektroniczną modyfikację programu sterującego w starszym 3.0 triturbo twierdzą, że moc można podnieść do 430 KM, a moment obrotowy do 850 Nm bez straty dla trwałości zarówno silnika, jak i filtra cząstek stałych.

Tyle, że są to wartości wynikające z tabeli. Gdy podrążyć głębiej, okazuje się, że starszy silnik 3.0 triturbo bardzo rzadko uzyskiwał na hamowni obiecaną moc 381 KM. Częściej „na kołach” pojawiała się moc rzędu 310-320 KM, resztę pożerały straty w skomplikowanym układzie napędowym. Poza tym gdzie, z wyjątkiem niemieckiej autostrady, można legalnie wykorzystać tę moc?

I czy przeciętny użytkownik samochodu jest w ogóle w stanie odczuć moc większą o 19 KM i zwiększony o 20 Nm moment obrotowy? Być może gdyby moc wyjściowa wynosiła 30 KM, to tak. Ale przy tak absurdalnych wartościach jak 400 KM i 760 Nm, 20 Nm w tę czy wewtę nie robi żadnej różnicy. Znacznie większe znaczenie dla realnych osiągów ma rodzaj ogumienia, nawierzchni po której się jedzie czy zestrojenie automatycznej skrzyni biegów lub nawet samego napędu na 4 koła. Dodatkowe konie mechaniczne, niutonometry i dodatkowe turbo w założeniu mają posłużyć temu, żeby nabywcy najnowszego modelu M550d xDrive mogli przechwalać się właścicielom poprzedniej wersji „hej, masz 381 KM i tylko trzy turbosprężarki? Człowieku, to było modne w 2012 r…”

Oczywiście trudno się wypowiadać o ewentualnej awaryjności poczwórnie turbodoładowanego silnika.

Pierwszego właściciela zwykle to nie interesuje, a producenta nie interesują już kolejni właściciele. Można przyjąć, że w przypadku zużycia lub awarii osprzętu w tym silniku koszty napraw będą tak astronomiczne, że otrą się szybko o granicę opłacalności, zwłaszcza gdy auta z tym układem osiągną wiek 10 lat i znacząco potanieją. Może więc zdarzyć się tak, że zdesperowany właściciel wyrzuci quad-turbo spod maski, by zrobić tam miejsce dla czegoś prostszego. Widziałem już Audi A8 D4 W12 z przełożonym 3.0 TDI, a to dopiero początek tego trendu.

Inna rzecz, że BMW w ostatnich latach wyłożyło się na całkiem prostych wydawałoby się silnikach, jak diesel 2.0 N47 (problem z trwałością rozrządu) czy benzynowy N20 (wada napędu pompy oleju). Nie można więc założyć, że nawet pierwszy właściciel tak wysilonej jednostki jak nowy diesel quad turbo nie będzie musiał nadprogramowo odwiedzić serwisu. Nie zazdroszczę pracownikom ASO walki z tą jednostką…

Wygląda to więc tak, jakby przez dołożenie czwartej turbosprężarki BMW chwaliło się wygraną w dyscyplinie, w której nikt się z nim nie ściga.

To trochę jak ci ludzie, którzy wykonują trzy podskoki na jednej nodze w stroju Batmana, trzymając na głowie jeża, a następnie wpisują ten wyczyn do księgi rekordów Guinnessa jako „największa liczba podskoków na jednej nodze z jeżem na głowie”.

Ale teraz kierunek jest już tylko jeden: pięć turbosprężarek. Oczywiście tylko dla tych, którzy upierają się przy dieslu i odrzucają hybrydowe nowości.

Dołącz do dyskusji

  • Larusso

    Niech ktoś wklei obrazek z „wincej tórbuff” :P

  • chudek
  • http://dkph.pl/ Daniel Krasoń

    To się nie może udać…

  • Konrad Osman

    A ja ma. Nowego samsung galaxy! A wy macie ból dupy.

  • Jackzg

    Dzień dobry.
    Oczy pieką od czytana tytułu.

    przypadek liczba poj liczba mnoga
    mianownik turbo turbo
    dopełniacz turbo turbo
    celownik turbo turbo
    biernik turbo turbo
    narzędnik turbo turbo
    miejscownik turbo turbo
    wołacz turbo turbo

    Turbo jest nieodmienne.

    Pozdrawiam.

  • desf

    Taki silnik chyba najlepiej pokazuje ułomności diesli. Bo w momencie jak diesla trzeba dmuchac 4 turbinami to w benzynowym wystarczy jedna a reakcja na gaz i tak będzie lepsza ;)

  • Jarek

    Zawsze pozostają też hybrydy ( nawet w diesel’u), bo taki silniczek elektryczny podnosi moc i moment i nie jest aż tak skomplikowany ani awaryjny :)

  • Artur Łukasz

    może nie tak, taki silnik pokazuje ułomność bmw.

    najpierw było bi turbo ~300km, potem tri turbo ~400km, a teraz mamy 4 dmuchawy i też okolice 400km.
    nie tędy droga. lepiej dać 4 litrowy silnik z biturbo niż 3 litry czy mniej z 4 turbinami.

  • Kilroy

    To ty nie widziałeś audi a3 z 1.9 tdi zrobiony na 500hp. XD

  • desf

    „lepiej dać 4 litrowy silnik z biturbo niż 3 litry czy mniej z 4 turbinami” no to już kwestia dyskusyjna, bo duży, ciężki silnik diesla znowu powoduje inne problemy. Bardziej mi chodziło o to, że silniki diesla po prostu mają śmiesznie mała moc z litra pojemności i żeby sprostać oczekiwaniu współczesnego konsumenta trzeba je absurdalnie doładowywać. A jak są absurdalnie doładowane to potem trzeba kombinować z takimi układami jak tu bo inaczej turbo dziura będzie jak stąd na Kamczatkę.

  • desf

    A reakcja na gaz taka, że jak wciśniesz pedał do podłogi rano to do obiadu turbo się rozkręci? ;)

  • Filodendron

    Też nie rozumiem, po co taka pokraka, skoro można było napisać zwyczajnie „turbin” lub „turbosprężarek”.

    Dodam jeszcze takie kwiatki jak:

    problemem stanowi tzw. turbodziura

    Problemem może być, a stanowić może problem.

    druga, większa, „pompuje” mnóstwo mocy

    Turbosprężarka „pompuje” powietrze, a nie żadną moc. Jest tylko jednym ze składników, które po przetworzeniu zmieniają się w moc.

  • Filodendron

    Nawiązując do słownictwa autora, winno być raczej „wincyj turb!”.

  • Namar Okmar

    pomijając meritum, czyli silnik doładowany poczwórnie odniosę się do „a coraz częściej stosuje się układ biturbo” coraz częściej? przecież takie układy stosuje się już od wielu lat.

  • desf

    To zobacz w ilu dieslach stosowano takie układy nawet 10 lat temu a w ilu dzisiaj. Bo ja ewidentnie widzę, że obecnie stosuje się je dużo częściej.

  • Michał

    Zamiast wkładać 4 turbiny, może lepiej idąc śladem Alpiny popracować nad wydajnością i efektywnością konstrukcji. W przeciwieństwie do tunerów, praktycznie budują auto od podstaw, na bazie różnych modeli BMW. Efekty pracy nad dieslami są zdumiewiające. Piękne samochody.
    https://www.youtube.com/watch?v=NoRAeL8qgSM

  • desf

    Ciekaw jestem jak wypada porównanie reakcji na gaz takiego silnika BMW i Alpiny. Bo to że ogromną moc da się osiągnąć nawet z jednego turbo to nic nowego, więcej turbin nie jest potrzebne żeby była moc tylko żeby silnik miał przyjaźniejszą charakterystykę. Pytanie tyko czy 4 turbiny dają jakąś zauważalną korzyść względem 2 czy to tylko sztuka dla sztuki. No i pamiętajmy jeszcze że silnik BMW ma kolejne 50KM więcej niż Alpina przy tej samej pojemności.

  • Michał

    Myślę, że Alpina jednak minimalnie ustępuje responsywnością M3 jeśli odnosiłeś się to zamieszczonego filmiku. D3 Biturbo ma 3l diesel z dwoma turbinami. Chciałem tylko pokazać, że można zrobić mocny, szybki i wygodny samochód, który „prawie” może konkurować z topową wersją. Co do d550 to moim zdaniem dużej różnicy nie ma. Przyrost 19KM i 20NM jest nie warty dokładania kolejnej turbiny do i tak skomplikowanej konstrukcji. Raczej jest to sztuka dla sztuki i jakiś swego rodzaju pokaz możliwości dla konkurencji. Czy zasadny moim zdaniem nie.

  • desf

    M3 to praktycznie na pewno ustępuje. Jeżeli wierzyć temu co mówią o tym silniku to nawet większość wolnossących mu ustępuje ;)
    Mi chodziło o 50d vs diesel Alpiny.

  • Artur Łukasz

    czy ja wiem?
    w audi a6 c6 mamy na 1 turbo 3.0 TDI 240km i 3.0 TFSI 290km.
    po wirusie TDI będzie mieć prawie 300km i ponad 500nm, mała moc w dieslach raczej jest po to by dwumas wytrzymał dłużej oraz żeby spalanie było w „normie”.

    najlepiej wychodzą jednak wolnossące silniki np. 3.2 FSI 255km ale tutaj trzeba się liczyć z tym że jak się znudzi to nie będzie chip tuningu.

  • Artur Łukasz

    w wyścigu od 50 do 120 na 5 biegu nawet tico by te tdi objechało :D

  • Artur Łukasz

    a dlaczego? :)
    pogoń za małą pojemnością i dużą mocą.

    kiedyś było 2.7 250km biturbo, teraz pewnie znajdzie się i 1.2 biturbo które będzie miało ze 150 km.

  • Adam Lopez
  • desf

    Nie wiem czy ty wiesz, wiem za to że ja wiem ;)
    Diesle po prostu produkują dużo mniej mocy z litra, są pod tym względem gorsze od benzyny i to akurat jest fakt który dyskusji żadnej nie podlega. 100KM to nie tak dawno była granica, teraz BMW przesuwa ją do pułapu 135KM i potrzebuje do tego 4 turbin (tak nawiasem mówiąc BMW też ma diesle biturbo wyciskające ponad 100KM/litr, zarówno 2L jak i 3L). Robi to podczas gdy produkcyjne, benzynowe silniki z jednym turbo wyciskają 190KM/litr i nikt w nich nie narzeka na przesadną dziurę na niskich obrotach.

    Podejście marketingowe to już osobna kwestia i producenci po prostu mocniej wysilają diesle bo ludziom by się wydawało że 150KM z 3 litrów to zbyt słabo w dzisiejszych czasach. Efektem tego jest to że diesle są obecnie doładowane w kosmos żeby zrównoważyć ich słabość a benzyny tylko trochę. Takie Audi TDI 320KM o którym wspomniałeś wcześniej jest ładowane powietrzem o ciśnieniu 3,2bara (bezwzględnego ciśnienia), dla porównania podobnie mocne benzynowe silniki BMW 35i (N54, nowe pewnie podobnie) mają połowę tego, a zbliżone ciśnienie ma dopiero Alfa Giulia Quadrifoglio, która z 2.9L wyciska 510KM (czyli 65% większa moc z litra niż ten diesel).

  • Lukasz Be

    Ja mam 2.0d w e91.
    M47 czyli ten starszy

    Fabrycznie ma 81,5km z 1l pojemności.
    Po chipie ma 108,5km z 1l

    Momentu 440nm

    Także też nie rozumiem po co ten wyścig turbo.

    3 litrowe n57 z jedną turbo też 300km zrobi.

    No ale…

  • desf

    Żeby mieć lepszą reakcję na gaz i pewnie też trochę przyjemniejszą charakterystykę momentu. Tyle z technicznego punktu widzenia.

    A oprócz tego dochodzi jeszcze marketingowy punkt widzenia – można to wciskać ludziom którzy się jarają nowinkami – w końcu nikt inny nie ma 4 turbo w produkcyjnym aucie osobowym. To czy ma to sens to osobna sprawa, ale finansowo wychodzi chyba ok, skoro kilka lat po debiucie tego potrójnie doładowanego silnika BMW zdecydowało się dalej inwestować w takie kosmicznie doładowane dieselki.

  • Damian

    Generalnie z diesel’a ciężko wykrzesać taką moc jak z benzyny, ale ogólnie da się zrobić by jechało to jakoś https://www.youtube.com/watch?v=m33gSouV06E

  • Lukasz Be

    Marketing swoją drogą i to rozumiem puki ludzie nie zmądrzeją.

  • AeroZoL
  • Lukasz

    A wystarczyło „więcej turbin”.

  • Konrad

    Co do awaryjnosci to nie słyszałem aby …50xd triturbo było jebliwe. Może do tych się bardziej przykładają?

  • Plecy03

    Oj widać, że nowi w internetach :)

  • Wojciech Dulski

    Nie czytali Złomnika :D

  • kyjgel

    Ech… A pomyśleć że kiedyś ta firma robiła silniki ETA, upsizing, czyli relatywnie niska moc przy znacznej pojemności (120KM przy 2.7l.) Silnik jak na swoje czasy oszczędny ale i duży moment przy niskich obrotach. Zero skomplikowania, szkoda że nie pociągneli dalej tematu. Dlatego podoba mi się filozofia Mazdy która nie idzie w downsizing.

  • Matt

    Wy już lepiej nic o samochodach nie piszcie. Tak dla zdrowia… ludzkości.

  • budus2

    Ejże, ale to red Z. Łomnik pisze i on dobrze wie o czym mowa. Quo vadis dieslu.

  • Zenek Zen

    Jak te 4 turbiny nie padną to na 100% posłuszeństwa odmówią intercoolery. Robi je Valeo koło Skawiny i są z gównolitu grubości papierka po gumie Donald…Co ciekawe Valeo nie może zrobić trwalszych bo samo BMW takie chce i zamawia :) Tak jest w umowie!
    Diesel kaput. Tylko turbo pcha je jakoś do przodu ale ile można?

  • Matt

    i on popełnił 5 turb?

  • http://v8supercharged.blogspot.com Frogozord

    Szkoda tylko, że aktualne M3 i M4 brzmią okropnie… E46 pod tym względem są o lata świetlne lepsze.

  • http://v8supercharged.blogspot.com Frogozord

    Ford ma w ofercie benzynowego 1.0 EcoBoosta o mocy 140 koni ;)

  • http://v8supercharged.blogspot.com Frogozord

    Popełnił, bo w takim stylu pisze na swoim blogu. W artykułach jego autorstwa już nie ma takich kwiatków. ;)

  • MinskKedzierak

    Szukam tunera który zamontowałby taki mały elektryczny kompresor ;)

  • Radek Rutkowski

    A jechałeś kiedyś tym 2.0 120 KM? Przecież to nie jedzie w ogóle…

  • Jerzy Koza

    Nie narzekać, tylko się cieszyć, że chociaż nie ucinają cylindrów…

  • wujek Marian

    Albo więcy turbów.

  • ananymus

    Jeśli producent obiecuje 381KM na wale to nie ma co porównywać tej wartości do tego co jest na kołach ze stratami.
    „starszy silnik 3.0 triturbo bardzo rzadko uzyskiwał na hamowni obiecaną
    moc 381 KM. Częściej „na kołach” pojawiała się moc rzędu 310-320 KM,
    resztę pożerały straty w”

  • http://v8supercharged.blogspot.com Frogozord

    Póki co. Poza tym przecież już wcześniej poucinali, przykładowo takie 323i kilkanaście lat temu miało 6 cylindrów, a teraz nawet 330i ma 4.

  • desf

    Nie mówiąc już o tym, że parę lat temu topowe diesle BMW jednak miały 8 a nie 6 cylindrów.

  • ja

    2.0 mazdy?jedzie bardzo ładnie, tylko trzeba manual wziąć:) przedpotopowe automaty mazdy zabijają te silniki- przy 120KM w maździe 3 oficjalne przyśpieszenie do 100 dla manuala to 8,9s (w praktyce ok. 8,5), a w automacie 10,4s (w praktyce zbliża się do 12:D )
    powyżej 100km/h różnica robi się większa:)

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

Advertisement