Programista przyszłości to humanista. Rozmawiamy z założycielem Ligi Niezwykłych Umysłów

Artykuł/Operatorzy 22.05.2017
Programista przyszłości to humanista. Rozmawiamy z założycielem Ligi Niezwykłych Umysłów

Mobile Vikings chwali się, że będzie wspierać osoby, które chcą zająć się programowaniem. W tym celu operator połączył siły z organizacją Liga Niezwykłych Umysłów. Udało nam się porozmawiać na ten temat z przedstawicielami obu firm.

Liga Niezwykłych Umysłów to inicjatywa, która chce promować programowanie wśród młodych ludzi. Programista uznawany jest za zawód przyszłości również przez operatora Mobile Vikings, który dołączyć do grona partnerów Ligi.

Telekom chwali się, że to jego pierwsza współpraca z organizacją pożytku publicznego. Najlepsi absolwenci szkolenia dostaną od sieci darmowe startery, które zapewnią dostęp do internetu.

mobile vikings liga niezwykłych umysłów wrocław koduje 2.0

Liga Niezwykłych Umysłów chce obalać stereotypy.

Jednym z nich jest to, że programistą mogą być tylko mężczyźni i to w dodatku specjalizujący się w naukach ścisłych. Wojciech Majeran, jeden z założycieli fundacji, przekonuje nas, że „programista przyszłości to humanista” o wszechstronnej wiedzy, który będzie zabezpieczał innych przed negatywnym działaniem technologii – a nie „koder, który działa odtwórczo”.

Liga Niezwykłych Umysłów, czyli program udostępniający platformę do nauki programowania online, stara się pokazać, że bycie programistą nie jest zarezerwowane wyłącznie dla niewielkiej grupy osób z hermetycznego grona. W dodatku już teraz projekt Wrocław koduje 2.0 może pochwalić się tym, że 30 proc. jego uczestników to kobiety. Osiągają też bardzo dobre wyniki.

Wrocław koduje 2.0 to program, który funkcjonuje już w 67 z 71 wrocławskich szkół średnich. Korzysta z niego już 1097 ludzi, a kolejne 435 osób czeka w kolejce, by do niego dołączyć. W ramach tej inicjatywy chętni mogą nauczyć się kodowania w językach Java i C++. Jedną z metod nauki jest grywalizacja. Po ukończeniu szkolenia absolwenci otrzymują certyfikat.

Po ogłoszeniu tej wiadomości miałem okazję zadać kilka pytań przedstawicielowi organizacji Liga Niezwykłych Umysłów na temat programowania.

Piotr Grabiec, Spider’s Web: Kiedy najlepiej zająć się nauką programowania?

Wojciech Majeran, jeden z czterech założycieli Ligi Niezwykłych Umysłów: Praktyczna strona naszego działania pokazuje, że uczyć się podstaw programowania można bardzo wcześnie, już od 5 czy 6 roku życia. Potem przychodzą rozwijające lata w szkole podstawowej – od 1 do 6 klasy – kiedy proponujemy naukę pierwszych pojęć, logiki, rozwiązywania problemów, szukania informacji, dokładności, systematyczności, planowania efektu działań oraz myślenia opartego o cele. Służą temu tzw. języki „esperanto” programowania jak Scratch i Baltie, których wprawdzie nie wykorzystamy w przyszłości przy praktycznym programowaniu, ale są doskonałym wprowadzeniem do nauki profesjonalnego kodowania. Następnie od pierwszych klas gimnazjum (czyli teraz od 7 czy 8. klasy szkoły podstawowej) można uczyć praktycznego programowania C++ czy Javy. Oczywiście młody, chłonny umysł nastolatka pomaga w szybszym tempie nauki. Niemniej zmotywowani 35-latkowie również radzą sobie z nauką. Mają tylko zupełnie inne podejście i inne wyzwania.

Czy do nauki kodowania trzeba mieć specjalistyczny, drogi sprzęt?

Absolutnie nie, wystarczy normalny, domowy sprzęt z klawiaturą i z systemem operacyjnym. A czasami wystarczy klawiatura, ekran i Rasberry Pi – mikrokomputer w cenie 15 dol.

Jakie pierwsze kroki powinna podjąć osoba, która chce się nauczyć programować?

Warto sprawdzić na darmowych platformach do nauki programowania, czy to jest nam to „pisane :)” – u nas np. pierwsze 14 zagadnień po zalogowaniu jest dostępne za darmo. Można zweryfikować, czy mamy motywację, czy znamy podstawy matematyki, czy potrafimy logicznie myśleć. Jeżeli pozytywnie przejdziemy ten test, to mamy odpowiedź – tak, mogę spróbować. Potem jest to już na tyle wciągające, że prawdopodobnie zaangażuje nas jak dobra gra, film, książka, mecz czy spotkanie ze znajomymi. W programowaniu wiadome jest, że liczba godzin, ćwiczeń i poświęconego czasu dają coraz lepsze rezultaty. Ale pierwsze efekty są widoczne praktycznie od razu. Bo albo kod jest OK i program działa, albo trzeba znaleźć błąd i tutaj potrzebna jest cierpliwość i motywacja.

Jakie są najczęstsze błędy popełniane przez młodych ludzi zainteresowanych programowaniem i jak ich unikać?

Młodzi ludzie nie doceniają swoich kompetencji, umiejętności… Często „odpuszczają” i zniechęcają się do nauki. Mają mylne przekonanie, że programowanie to „czarna” magia dostępna tylko dla wybranych. Nie, to nie jest prawda. Każdy może, a nawet powinien spróbować.

Młodzi ludzie często zaczynają od programowania w jakimś wybranym języku, potem uczą się kolejnego i kolejnego. To nie tak… Tutaj działa prosta piramida celów. Zacznij od tego, który jest dla Ciebie najważniejszy, w którym chcesz zrealizować jakiś projekt i krok po kroku go poznawaj, aż do skutku i do zrealizowania jakiegoś wyzwania. Nikt teraz nie wymaga od początkującego programisty wiedzy omnibusa. Nikt nie jest perfekcjonistą na początku. Miejmy w sobie zgodę na błędy. I popełniajmy je. Nie obrażajmy się na krytykę. Słuchajmy dobrych rad i wykorzystujmy „best practice”, ale nie aby ściągać (kopiować), ale do zrozumienia, jak działa program.

Ponadto młodzi adepci często uczą się na pamięć API, korzystają z gotowych frameworków, a na początku nie ma takiej potrzeby. Zawsze można znaleźć je pod ręką. Tak naprawdę musisz spróbować znaleźć rozwiązanie sam lub ze swoim zespołem czy z koleżanką/kolegą. Nie oszczędzajcie czasu, próbujcie. Potem sami się przekonacie, że własne rozwiązania smakują najlepiej, a w sytuacjach, kiedy trzeba się będzie faktycznie sprawdzić, nie będzie dla to dla Was problemem.

Uczenie się z książek – można, ale w dzisiejszych czasach wydaje się to być passe. Korzystajmy z praktycznych narzędzi do nauki programowania, które zawierają kompilatory i w których można „testować” nasz kod i nasze pierwsze projekty. Takie rozwiązanie jest efektywne i efektowne i zarazem daje od razu nam odpowiedź, czy wszystko gra w naszym programie.

Spytałem też o dalsze plany związane z podobnymi inicjatywami przedstawicieli sieci Mobile Vikings.

Chwalicie się, że „to pierwsza oficjalna współpraca Mobile Vikings z organizacją pożytku publicznego” – jakich projektów tego typu możemy spodziewać się w przyszłości?

Maciej Grzelak, Partnership Manager w Mobile Vikings: W Mobile Vikings wierzymy, że działania skierowane do lokalnych społeczności mają walory, których nie da się przecenić. Wspieranie ludzi w dążeniu do zdobywania nowych kompetencji, szczególnie tych cyfrowych, jest obszarem, za który jako operator sieci komórkowej czujemy się wyjątkowo odpowiedzialni. Na co dzień dostarczamy technologię, która pozwala korzystać z internetu, ale pamiętamy, że za każdą zdobyczą techniki stoją ludzie i to na nich chcemy się koncentrować.

Jeśli chodzi o plany na przyszłość dotyczące współpracy z organizacjami pożytku publicznego czy biznesem, czekamy na propozycje. Nie jest w końcu tak ciężko nas znaleźć, a cały czas poszukujemy partnerów – czy to z 2, czy z 3 sektora. Jeśli dostrzeżemy możliwość realnego zaangażowania się w działanie, chętnie podejmiemy współpracę.

Advertisement

Dołącz do dyskusji

Advertisement
Advertisement