Zakaz wnoszenia elektroniki do samolotów – to byłby dramat. Wprowadzenie zakazu zostało wstrzymane

Bezpieczeństwo 18.05.2017
Zakaz wnoszenia elektroniki do samolotów – to byłby dramat. Wprowadzenie zakazu zostało wstrzymane

Zakaz transportu laptopów i innych urządzeń elektronicznych w kabinie samolotów lecących do Stanów Zjednoczonych może objąć kolejne kraje, w tym Polskę. Komisja Europejska zgłosiła się do Amerykanów z prośbą o wyjawienie ich dalszych planów.

Aktualizacja z 18.05: Wygląda na to, że rząd Stanów Zjednoczonych nie rozszerzy zakazu transportu urządzeń elektronicznych większych od smartfona na pokładzie samolotów lecących z Europy – przynajmniej na razie. Więcej informacji na końcu wpisu.

Już w marcu pojawiły się pierwsze informacje o tym, że w samolotach zmierzających do Stanów Zjednoczonych nie będzie można korzystać m.in. z laptopów. W wyniku zakazu podróżni z kilku krajów muszą większe gabarytowo urządzenia elektroniczne umieścić w bagażu rejestrowanym.

Ten zakaz może objąć również Polskę.

Z początku zakaz przewożenia laptopów i innych urządzeń na pokładzie samolotów lecących do Stanów Zjednoczonych dotyczył tylko kilku wybranych krajów. Chodziło o 10 lotnisk zlokalizowanych w Egipcie, Jordanii, Kuwejcie, Maroko, Katarze, Turcji, Arabii Saudyjskiej i Zjednoczonych Emiratach Arabskich.

Tę decyzję motywowano względami bezpieczeństwa i ograniczeniem ryzyka, że ktoś wniesie na pokład samolotu bombę w obudowie komputera, tabletu itp. Dwa dni temu pojawiły się informacje, że taki sam zakaz, jaki obowiązuje dziś w przypadku 10 lotnisk, może objąć w niedalekiej przyszłości również Europę.

Jak na razie rozszerzenie tego zakazu o takie kraje jak np. Polska nie zostało oficjalnie potwierdzone. Sprawą mimo to zajęła się Komisja Europejska. Wystosowano pismo do amerykańskich ministrów bezpieczeństwa narodowego (John Kelly) i transportu (Elaine Chao).

Rzeczniczka Komisji Europejskiej Anna-Kaisa Itkonen potwierdziła, że będą prowadzone rozmowy telefoniczne z przedstawicielami administracji prezydenta Trumpa.

Zakaz przewożenia na pokładzie samolotu laptopów i innych sprzętów może obić się bardzo negatywnie na komforcie podróżnych. Lot z Polski do Stanów Zjednoczonych może trwać od kilku do kilkunastu godzin. Podczas takiej podróży ciężko się śpi, więc pasażerowie zabijają czas na różne sposoby.

Do tej pory można było wykorzystać ten czas, by np. nadrobić zaległości w pracy lub zrelaksować się przy treściach multimedialnych.

Lista zabronionych urządzeń elektronicznych podczas lotu z lotniska objętego zakazem:

  • laptopy;
  • tablety;
  • konsole do gier;
  • czytniki ebooków;
  • aparaty fotograficzne;
  • przenośne odtwarzacze DVD;
  • przenośne drukarki i skanery;
  • itp.

Lista dozwolonych urządzeń elektronicznych podczas lotu z lotniska objętego zakazem:

  • smartfon;
  • urządzenia elektroniczne nie większe, niż smartfon.

Te drakońskie zasady będą ogromnym utrudnieniem dla pasażerów, którzy wybierają się do Stanów Zjednoczonych tylko na kilka dni.

Jeśli zakaz przewożenia laptopów i tabletów w samolotach lecących do Stanów Zjednoczonych z Europy wejdzie w życie, to przez cały czas trwania lotu pasażerowie będą mogli zapomnieć o pracy lub cyfrowej rozrywce. Może być też problematyczne dla osób, które podróżują zaledwie na kilka dni. Nie wystarczy im wtedy bagaż podręczny. Interesująca jest też kwestia powerbanków.

Podczas lotu trwającego kilkanaście godzin jest niemal pewne, że telefon jako jedyne urządzenie elektroniczne, które można wnieść na pokład, rozładuje się. Gniazda USB w samolotach, jeśli już są dostępne, zwykle nie dostarczają tyle prądu, by naładować współczesne smartfony. W dodatku powerbanków, które mogą być zbawienne podczas pobytu na miejscu… nie można nadawać w bagażu rejestrowanym.

Umieszczenie cennej elektroniki w bagażu rejestrowanym to w dodatku większe ryzyko jej uszkodzenia.

Powszechne są też przypadki zgubienia bagażu przez linię lotniczą. Nawet nie chcę myśleć, w jak kiepskiej sytuacji bym się znalazł, gdyby podczas podróży służbowej zaginął mój komputer, tablet, czytnik i wszystkie ładowarki.

Warto jednak podkreślić, że nie zapadły jeszcze żadne wiążące decyzje. Zakaz wnoszenia laptopów i innych urządzeń na pokład samolotów lecących do Stanów Zjednoczonych z Europy może nie zostać wprowadzony w życie. Z pewnością będziemy trzymać jednak rękę na pulsie i monitorować ten temat.

Aktualizacja (18.05)

Wygląda na to, że rząd Stanów Zjednoczonych nie rozszerzy zakazu transportu urządzeń elektronicznych większych od smartfona na pokładzie samolotów lecących z Europy – przynajmniej na razie. Podziękować za to możemy liniom lotniczym, które wyraziły ogromny sprzeciw wobec tego pomysłu. Oszacowano też, że straty w czasie, jakie ponieśliby pasażerowie ze względu na brak możliwości korzystania z laptopów w czasie podróży, mogłyby sięgać… miliarda dolarów.

Teksty, które musisz przeczytać:

Dołącz do dyskusji

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

Advertisement