Przejechałem 115 km i spaliłem tylko 1,5 litra benzyny. Wystarczyła hybryda i… sześć prostych trików

Relacja/Motoryzacja 19.05.2017
Przejechałem 115 km i spaliłem tylko 1,5 litra benzyny. Wystarczyła hybryda i… sześć prostych trików
Advertisement

Z okazji XX-lecia swoich pojazdów z napędem hybrydowym Toyota zaprosiła nas na Węgry. Zamiast typowej prezentacji swoich osiągnięć, japoński koncern postanowił zorganizować dla dziennikarzy coś ciekawszego. Hybrydowy rajd po górzystych, węgierskich drogach.

Zasady były proste. Dostaliśmy do swojej dyspozycji najnowsze modele Toyoty Prius Plug-in, wskazówki jak dojechać do mety i zadanie polegające na osiągnięciu jak najmniejszego spalania. Zanim pokażę wam wyniki końcowe, na podstawie swoich doświadczeń chciałbym napisać trochę o tym, jak jeździć (nie tylko) hybrydą, żeby spalić jak najmniej paliwa.

Po pierwsze: sprawdź ciśnienie w swoich oponach

jak jeździć hybrydą

Niby banał, ale wielu kierowców nagminnie zapomina o tym punkcie. Nie namawiam tu oczywiście do nabijania kilkudziesięciu atmosfer. Wystarczy zajrzeć do zaleceń producenta i w razie potrzeby skorzystać z kompresora, zanim wyruszymy w trasę.

Po drugie: płynna jazda, płynna jazda i jeszcze raz płynna jazda.

jak jeździć hybrydą

Ekonomiczna jazda i ruszanie z piskiem spod świateł nie idą w parze. Dlatego jeśli chcemy jeździć oszczędnie, musimy wyrobić sobie nawyki umożliwiające jak najbardziej płynną jazdę i przemyślane operowanie skrzynią biegów. W przypadku napędów hybrydowych Toyoty tą ostatnią kwestią nie trzeba się w ogóle przejmować. Bezstopniowa przekładnia zajmie się wszystkim za nas.

Po trzecie: przewiduj, planuj, a najlepiej poznaj trasę, którą masz pokonać.

jak jeździć hybrydą

Ten punkt bardzo mocno wpływa na samą płynność jazdy. Jeśli poruszamy się po znajomej drodze (jadąc na przykład do pracy), wiemy że np. rozpędzanie się na tej, czy innej prostej jest bez sensu, ponieważ zaraz po niej trafimy na ostry zakręt, na którym będzie trzeba mocno zwolnić.

Miejmy też na uwadze przewyższenia: jeśli wiemy, że zaraz czeka nas stromy podjazd, warto rozpędzić się (niezbyt gwałtownie) przed nim. Z kolei podczas zjazdu w dół, zamiast wciskać pedał hamulca, o wiele bardziej opłaca się hamować silnikiem. Hybrydy zresztą bardzo lubią zjeżdżać z wszelkich górek – każdy taki zjazd to darmowe ładowanie akumulatorów!

Po czwarte: nie hamuj, jeśli nie musisz.

jak jeździć hybrydą

Im więcej hamujesz, tym więcej musisz się rozpędzać. Im więcej musisz się rozpędzać, tym więcej prądu będzie musiała zużyć twoja hybryda. Nie namawiam tu oczywiście nikogo do jazdy w stylu kamikaze, przelatywania przez środek rond i traktowania czerwonych świateł jako nieśmiałych wskazówek. Chodzi po prostu o jazdę z głową i dobranie prędkości do warunków drogowych w taki sposób, żeby co chwilę nie musieć hamować, bo okazało się, że jedziemy za szybko.

Po piąte: tryb ECO jest twoim przyjacielem.

jak jeździć hybrydą

Większość dostępnych hybryd na rynku (nie tylko hybryd) oferuje tryb jazdy ECO. Po jego aktywacji, komputer pokładowy monitoruje sposób w jaki prowadzimy samochód i instruuje nas, w jaki sposób możemy jeździć jeszcze oszczędniej. Żaden z tych systemów nie jest w 100 proc. dokładny, na pewno jednak jest w stanie nauczyć nas kilku dobrych, oszczędnych nawyków za kierownicą.

Po szóste: nie tylko silnik zużywa prąd.

jak jeździć hybrydą

Radio, klimatyzacja, nawigacja, smartfon podłączony do ładowarki samochodowej (albo ładowany bezprzewodowo) – to wszystko zużywa energię, którą zawsze można wykorzystać do przejechania tych kilku dodatkowych kilometrów. Oczywiście nie należy z tym przesadzać i popadać w skrajności. Podczas rajdu zorganizowanego przez Toyotę, prawie wszystkie załogi dziennikarzy zrezygnowały z klimatyzacji. Wiecie – wszyscy chcieli wygrać. Tak samo nie było mowy o słuchaniu radia, czy ładowaniu smartfonów. W normalnych warunkach (czytaj: gdybym nie uczestniczył w rajdzie) nie wyobrażam sobie jazdy w upalny, bezchmurny dzień bez włączonej klimatyzacji. Miałem już kilka samochodów bez tego cudownego wynalazku i nie tęsknię za jej brakiem.

Ile można zaoszczędzić w taki sposób?

jak jeździć hybrydą

Wyniki znajdziecie na zdjęciu powyżej. Trasa rajdu biegła po pagórkowatych, węgierskich drogach, nie zabrakło też kilku morderczych podjazdów pod górę, ani przejazdów przez miasteczka z sygnalizacją świetlną.

Do przejechania mieliśmy dystans ok. 115 km. Mi i Tomkowi Niechajowi udało się osiągnąć spalanie na poziomie 1,5l/100 km, co moim zdaniem jest fenomenalnym wynikiem. Jak widać nie byliśmy jedyną załogą, której udało się zejść poniżej 2l/100 km.

Przyznam się też, że dopiero to doświadczenie przekonało mnie do silników hybrydowych. Czytać o ich fenomenalnych wynikach to jedno, osiągnąć taki samemu to zupełnie inna historia.

Szkoda tylko, że nie mam aktualnie tych 100 tys. zł z kawałkiem, żeby kupić sobie nowego Priusa ładowanego z wtyczki. Może kiedyś.

Dołącz do dyskusji

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

Advertisement