Głupio wyszło. Twórcy Facebooka zrozumieli, że nie chcemy korzystać z ich Snapchata

News/Social media 05.04.2017
Głupio wyszło. Twórcy Facebooka zrozumieli, że nie chcemy korzystać z ich Snapchata

Facebook wprowadził niedawno nową funkcję do swojej aplikacji, która jest niczym innym, jak kolejną kopią Snapchata. Programiści właśnie usprawnili moduł relacji z nadzieją, że użytkownicy zaczną z niego korzystać. Nie wróżę jednak temu rozwiązaniu świetlanej przyszłości.

Snapchat jest jednym z rywali Facebooka, który wbrew wszelkiej logice stale się rozwija. Ekipa Marka Zuckerberga zdecydowała się nie patrzeć na to z założonymi rękami. Aktywnie walczy o dusze, uwagę i pakiety danych internautów. Zamiast kupić Snapchata (tak jak kiedyś Instagram i WhatsApp) bezczelnie skopiowała rywala. I to kilka razy.

Nic dziwnego, że nikt nie ekscytuje się sekcją Twoja relacja w aplikacji Facebook.

Funkcja przypominająca do złudzenia Snapchata trafiła kilka dni temu do aplikacji Facebooka, ale to nie pierwsze miejsce gdzie jego twórcy romansowali z ideą postów znikających po 24 godzinach. Wcześniej identyczne rozwiązanie wprowadzono do Instagramu oraz do komunikatorów: WhatsApp i Facebook Messenger.

Mamy więc teraz nie jedno, a pięć różnych miejsc – Snapchat, Instagram, Messenger, WhatsApp i Facebook – gdzie możemy dzielić się ulotnymi chwilami. Nie jestem pewien, co twórcy chcieli tym osiągnąć. Jak na razie skutecznie zniechęcają użytkowników do tej nowej formy dzielenia się treściami.

Nie pomoże w tym nawet drobne usprawnieniu wiersza pełnego okrągłych ikon składających się na Relacje w aplikacji.

Zaledwie w kilka dni po premierze Relacji – a zarazem kolejnego komunikatora opartego o zdjęcia o nazwie Facebook Direct – nowa funkcja doczekała się usprawnienia. Nowość zobaczą przede wszystkim osoby, których znajomi nie zaczęli udostępniać zdjęć i filmów w ten sposób.

Facebook zrozumiał, że jeśli znajomi użytkownika nie będą udostępniali treści w ramach swoich relacji, to górny rząd ikon byłby pusty. Aby zapełnić to puste miejsce dodano tam wygaszone ikony z awatarami. Po kliknięciu w nie pojawia się komunikat, że znajomy „nie dodał ostatnio żadnych zdarzeń”.

facebook relacje snapchat

Ta mała zmiana unaocznia problem, jaki ma Facebook.

Jeśli tylko użytkownicy rzuciliby się na relacje, to wprowadzanie komunikatu o tym, że znajomi nie udostępniali od dawna treści… w ogóle nie byłoby potrzebne. Nie zdziwiłbym się, jeśli użytkownicy zignorowali ten pasek bo są już po prostu zmęczeni wciskaniem im na siłę de facto tego samego dodatku w czwartej z rzędu aplikacji.

Nie wiem jak wygląda to w ujęciu globalnym, ale szybki rzut oka na mój profil uświadomił mi, że przynajmniej moi znajomi nie zachwycili się nową funkcją. Skorzystało z niej w ciągu ostatnich 24 godzin zaledwie 6 osób z ponad tysiąca moich kontaktów. Znacznie więcej ludzi zdecydowało się korzystać z kolorowych statusów

Mam nadzieję, że Facebook się w tym kopiowaniu Snapchata pójdzie wreszcie po rozum do głowy.

W obecnej formie nie ma to większego sensu. Domyślam się, że Facebook może po prostu testować różne wersje tej samej usługi, ale nachalne promowanie raczej nie zachęci do korzystania z tego dodatku. Jeśli użytkownicy Facebooka odbili się od Snapchata, to najwyraźniej nie są takim sposobem relacjonowania swojego życia zainteresowani.

Sensownym rozwiązaniem byłoby zostawienie Relacji w tylko jednej aplikacji lub połączenie wszystkich relacji w jedną. Jeśli Facebook pozwoliłby publikować i oglądać klipy i zdjęcia z tej samej listy przechowywanej w chmurze niezależnie od aplikacji klienckiej, to Relacje mogłyby zacząć być użyteczne. Na to się jednak, przynajmniej na razie, nie zanosi.

SPRAWDŹ: Spider’s Web TV na YouTubie – zasubskrybuj teraz, żeby nie przegapić nowych materiałów!

Advertisement

Dołącz do dyskusji

Advertisement
Advertisement