Najlepsza klawiatura na Androida teraz jeszcze bardziej praktyczna – ważna aktualizacja Gboard od Google

Najlepsza klawiatura na Androida teraz jeszcze bardziej praktyczna – ważna aktualizacja Gboard od Google

Aktualizacja Gboard na Androida przyniosła nowe funkcje, które docenią posiadacze wielkich smartfonów oraz osoby, które często mobilnie pracują nad tekstem dokumentów i notatek.

Po wielu próbach i długich miesiącach poszukiwań zdecydowałem, że będę korzystał z klawiatury Google, która później przekształcona została w Gboard. Nie była to decyzja przypadkowa i spontaniczna. Po pierwsze funkcje oferowane przez Gboard bardzo przypadły mi do gustu i niektórych na próżno szukać u konkurencji. Po drugie korzystanie z takiej, a nie innej klawiatury potraktowałem jako inwestycję – tworzenie własnego słownika zajmuje sporo czasu i nierzadko nerwów, więc postawiłem na rozwiązanie, które daje mi największą gwarancję, że z dnia na dzień nie zniknie z rynku.

Dzisiejsza aktualizacja Google Gboard oraz kilka poprzednich, utwierdziły mnie w przekonaniu, że dobrze wybrałem.

Gboard na Androida dostał właśnie nowe funkcje, a wśród nich odświeżony wygląd klawiatury – który podoba mi się, ale chyba za bardzo przypomina interfejs znany z iPhone’a.

Google Gboard - aktualizacja najlepszej klawiatury na Androida

Dodano również możliwość zmniejszania rozmiaru klawiatury, ale zrobiono to wyjątkowo oryginalnie i dobrze. Użytkownik aktywujący tryb obsługi jedną ręką – przydatny szczególnie w smartfonach z wielkimi ekranami – może decydować nie tylko o rozmiarze klawiatury, ale również o jej położeniu na ekranie (w ramach pewnych granic). Osobiście korzystam z ogromnego Mate’a 9, więc nowy tryb przyjąłem z otwartymi rękami, ustawiając go tak, aby klawiatura była odpowiednio pomniejszona, ale też nieco oderwana od dolnej krawędzi ekranu, dzięki czemu mogę wygodniej sięgać do dolnej linii klawiszy trzymając telefon w jednej dłoni.

Najlepsze zostawiłem sobie na koniec – to tryb łatwego zaznaczania, kopiowania, wycinania i wklejania tekstu. Teraz po uruchomieniu odpowiedniego trybu – a wszystkie tryby uruchamiamy po uprzednim naciśnięciu klawisza “G” w lewym górnym rogu – możemy wygodnie zaznaczać wybrane znaki lub całe wyrazy. Duże przyciski ekranowe do kopiowania, wycinania i wklejania pozwalają zaś na bardzo wygodną, precyzyjną i szybka pracę z tekstem.

Dzisiejsze zmiany są świetne i dzięki nim wiem, że wybór klawiatury Gboard był dobrą decyzją. Jednak… i tak wypadają one nieco blado na tle poprzedniej aktualizacji, która wprowadziła magiczną wręcz funkcję automatycznego tłumaczenia wpisywanego tekstu na inny język. Korzystając z Gboard możemy pisać we własnym języku, a wprowadzony tekst zostanie automatycznie przetłumaczony i wysłany do rozmówcy w innym języku. Kilka lat temu o takiej funkcji nikt nie odważył się nawet marzyć, a dzisiaj to po prostu jest i działa.

Musisz przeczytać:

Dołącz do dyskusji

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

Advertisement