W tym programie zmontowano Gwiezdne wojny. Teraz możesz mieć go za darmo

W tym programie zmontowano Gwiezdne wojny. Teraz możesz mieć go za darmo

Gwiezdne wojny: Przebudzenie Mocy, Incepcja, Mroczny Rycerz. Co łączy te filmy? Wszystkie zostały zmontowane w programie Avid. Teraz producent wypuści darmową wersję tego narzędzia.

Trzy tytuły wymienione wyżej nie są żadnymi rodzynkami wśród produkcji powstałych przy wykorzystaniu programu Avid Media Composer. Ten program można uznać za rynkowy standard przy montażu profesjonalnych produkcji.

Żeby nie być gołosłownym, filmy złożone w Avid w ostatnich latach to m.in. Avatar, Marsjanin, Hobbit, Grawitacja, nowy Mad Max, The Avengers, Iron Man, Transformers, The Grand Budapest Hotel, czy serial Stranger Things.

Avid Media Composer zadebiutował w 1989 roku, a dużą popularność zdobył już na początku lat 90. Od tego czasu lista wysokobudżetowych filmów powstałych przy jego pomocy zrobiła się naprawdę imponująca.

Jak można się domyślić, Avid Media Composer jest programem dość kosztownym.

Avid Media Composer First - za darmo

Dożywotnia licencja na jedno stanowisko kosztuje 1308 euro, a miesięczna subskrypcja to koszt ok. 60 euro. Dla przemysłu filmowego nie jest to żaden wydatek, ale dla freelancerów i małych studiów są to odczuwalne kwoty.

To jeden z powodów dla których na niższej półce prym wiodą dwa inne rozwiązania – Adobe Premiere Pro (ok. 25 euro/mies., co daje ok. 1250 zł rocznie) oraz Final Cut Pro X dostępny na komputery Apple (299 eur. za dożywotnią licencję). Ostatnio sporo uwagi montażystów zebrał też DaVinci Resolve, który występuje w darmowej, nieco ograniczonej wersji.

To się zmieni. Nadchodzi darmowy Avid Media Composer First.

Avid Media Composer First będzie darmowym wydaniem Avida. Wersja First będzie oferować te same narzędzia i interfejs, co „dorosły” Avid, natomiast będzie też narzucać ograniczenia. W wersji First będziemy mogli korzystać maksymalnie z czterech warstw wideo i ośmiu audio.

Takie ograniczenia nie powinny być odczuwalne dla przeciętnego montażysty, pracującego nawet przy profesjonalnych produkcjach mniejszego kalibru. Jestem pewien, że wiele osób skusi się na pobranie darmowego Avida. Sam z pewnością to zrobię. Zawsze byłem ciekaw tego programu, choć w moich zastosowaniach w zupełności wystarcza Final Cut, którego bardzo sobie chwalę.

Czym skorupka za młodu nasiąknie…

Takie rozdawnictwo Avida mogliśmy już zaobserwować w przypadku innego wielkiego programu, a mianowicie ProTools, który również doczekał się darmowej wersji First. To oprogramowanie typu Digital Audio Workstation (DAW), używane w wielu profesjonalnych studiach muzycznych.

Strategia Avid Technologies ma dużo sensu. Dzisiejsi freelancerzy, którzy opanują darmowego Avid First, mają większą szansę, by trafić do profesjonalnego studia korzystającego z dorosłego Avid Media Composer. A kolejna osoba w studiu, to kolejna sprzedana licencja na ten program.

Ten mechanizm jest dość popularny przy profesjonalnym oprogramowaniu. Autodesk – twórca m.in. AutoCAD-a – oferuje darmowe wersje edukacyjne studentom kierunków technicznych. Przez pięć lat studiów można opanować oprogramowanie do perfekcji, dzięki czemu wybór programu przy pracy zawodowej jest oczywisty.

Strategia Avida wydaje się też znacznie lepsza od pomysłu Adobe i Apple. Apple sprzedawał kiedyś uproszczony Final Cut Express, ale wycofał się z tego pomysłu. Dziś rolę (bardzo) prostego, darmowego programu do montażu przejął iMovie. Adobe nadal sprzedaje wykastrowanego Premiere Pro Elements, ale jego jedyną zaletą jest niska cena (300 zł za dożywotnią licencję). Darmowy Avid Media Composer First będzie oferować nieporównywalnie większe możliwości.

No właśnie – będzie. Tylko kiedy?

Avid właśnie uruchomił stronę internetową swojego Media Composer First, lecz do premiery musimy jeszcze poczekać. Jest ona planowana na czerwiec bieżącego roku. Jeśli jesteś zainteresowany darmową wersją, możesz zapisać się na listę mailingową, dzięki czemu nie ominiesz premiery. Program będzie dostępny na systemy Windows i Mac OS.

Ja już zapisałem się na listę oczekujących i wypatruję debiutu Avida. I choć uwielbiam Final Cuta, to Avida sprawdzę z czystej ciekawości. Kto nie chciałby spróbować swoich sił w programie, dzięki któremu powstały Gwiezdne wojny?

Dołącz do dyskusji

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

Advertisement