Sztuka dla sztuki, czyli Gmail będzie pozwalał na… streaming materiałów wideo

News/Oprogramowanie 17.03.2017
Sztuka dla sztuki, czyli Gmail będzie pozwalał na… streaming materiałów wideo

Kolejna nowość w poczcie Gmail na pierwszy rzut oka wygląda na świetny dodatek. Po chwili refleksji okazuje się jednak, że możliwość oglądania filmów przesłanych w załączniku bez pobierania ich na dysk wcale nie jest tak użyteczna, jak mogłoby się wydawać.

Google stale usprawnia swoją pocztę. Gmail doczekuje się nowości zarówno w wydaniu mobilnym, jak i w wersji przeglądarkowej. Od teraz odebrane załączniki wideo będzie można odtworzyć bezpośrednio w przeglądarce bez pobierania ich na dysk.

To świetny dodatek, który pozwoli zaoszczędzić sporo czasu.

Podgląd załączników w ramach programu pocztowego przyspiesza pracę. W końcu nie każdy dokument i materiał multimedialny musimy archiwizować na własnym dysku twardym. Czasem wystarczy rzut oka, by np. przesłać materiał dalej, zaakceptować wprowadzone poprawki itp.

Gmail potrafi coraz więcej różnych rodzajów załączników wyświetlać w ramach przeglądarkowego interfejsu. Do zdjęć i dokumentów, a także osadzonego wideo w serwisie YouTube, dołączy niedługo (potrwa to „do 15 dni”) możliwość wyświetlania wideo wgranego bezpośrednio do załącznika wiadomości.

Podczas odtwarzania wideo będzie można wybrać jego jakość i głośność, a okno odtwarzacza ma przypominać to z serwisu YouTube. Google pozwoli też łatwo strumieniować taki klip na Chromecasta, chociaż wątpię by akurat z tego dodatku wiele osób korzystało ze względu na ograniczenia poczty.

Brzmi to świetnie, ale w praktyce jednak użyteczność tego dodatku w poczcie Gmail będzie znikoma.

Wszystko ze względu na to, że maksymalny rozmiar odbieranego załącznika w Gmail to zaledwie 50 MB – a jeszcze niedawno wynosiło to połowę tej wartości. Film o długości kilkunastu sekund nagrany smartfonem może być większy, a przesłanie go załącznikiem nie będzie możliwe.

W przypadku plików wideo znacznie lepiej sprawdzają się inne rozwiązania pozwalające na upload plików. Chmury takie jak Dropbox pozwalają wygenerować link do materiału (niemal) dowolnej wielkości, który potem można… obejrzeć w przeglądarce bez pobierania na dysk.

Niemniej jednak odtwarzanie wideo z załączników bezpośrednio w przeglądarce to funkcja, która może się w niektórych sytuacjach przydać. W dodatku możliwość pobrania załącznika nie znika, więc użytkownik będzie miał wybór – obejrzeć od razu, czy zachować w pamięci swojego komputera.

Zobacz: Trzy nowe funkcje Gmaila

Trzy nowe funkcje Gmaila

Gmail się zmienia! Oto 3 zupełnie nowe funckje

Opublikowany przez Spider's Web TV na 18 marca 2017

Więcej materiałów wideo znajdziesz na Facebooku Spider’s Web TV! Wejdź teraz i polub stronę.

Teksty, które musisz przeczytać:

Dołącz do dyskusji

  • anonim

    „Chmury takie jak Dropbox pozwalają wygenerować link do materiału (niemal) dowolnej wielkości, który potem można… obejrzeć w przeglądarce bez pobierania na dysk”

    Za tę przyjemność trzeba płacić na Dropbox ze względu na limity przesyłania. To samo za darmo można zrobić na dysku Google Drive, z aplikacji Google Photos. Można każdą stronę wysłać na chromecast…. no ale skąd by to mógł wiedzieć „specjalista-bloger” od usług Google.

  • http://www.kilkuzdaniach.pl Piotr Grabiec

    No można z Google Drive korzystać, skąd przeświadczenie, że tego nie wiem? Można też z dzisiątek innych usług, ale przecież nie wymieniam tutaj wszystkich usług, tylko jedną przykładową. Bądź co bądź jeśli chodzi o takie chmury na pliki to Dropbox jest liderem, więc nie wiem skąd zdziwienie, że to nim się posługuję jako przykładem. W sumie to dlaczego mam koniecznie podawać darmową alternatywę? :-)

    Specjalista komentator trafił, ale jak kulą w płot.

  • anonim

    Artykuł o usłudze Google, a w podsumowaniu reklama chmury Dropbox. Masz talent :)

  • http://www.kilkuzdaniach.pl Piotr Grabiec

    Jaka reklama? Po prostu wspominam o usłudze pewnego typu i za przykład podaję najbardziej rozpoznawalną usługę. Doszukiwanie się w tym trzeciego dna i reklamy (!) to chyba oznaka paranoi…

  • anonim

    Kasuj niebogo jeszcze i ten komentarz, bo to ci wychodzi najlepiej.

  • http://www.kilkuzdaniach.pl Piotr Grabiec

    Będę kasował komentarze, w których nie ma treści, a wyłącznie dziecinne obrażanie rozmówcy. Jeśli chcesz się popisywać brakiem ogłady, to nie tutaj.

  • anonim

    „to chyba oznaka paranoi…”

    tobie oczywiście wolno obrażać :(

  • http://www.kilkuzdaniach.pl Piotr Grabiec

    To nie jest obraza. Doszukiwanie się reklamy w tym fragmencie trudno nazwać czym innym po prostu.

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

Advertisement