Dla Samsunga nowy telewizor QLED TV to dzieło sztuki

Relacja/RTV 14.03.2017
Dla Samsunga nowy telewizor QLED TV to dzieło sztuki

Samsung zrobił coś niespodziewanego – zamiast gadać przez godzinę o lepszej rozdzielczości ekranu w nowych telewizorach QLED, nazwał je dziełem sztuki i… przez godzinę mówił o tym, jak zmienią one nasze życie.

No ok, marketingowa papka, wiadomo, ale – i to mówię bez żadnej ściemy – po raz pierwszy na tego typu wydarzeniu poczułem, że ktoś do mnie mówi w języku, który rozumiem i akceptuję, gdy mowa o telewizorach.

samsung-qled-8

Umówmy się – telewizory straciły miano najważniejszego urządzenia technologicznego w życiu człowieka. Najpierw na rzecz komputera osobistego, a potem smartfona. Nic nie wskazuje na to, by nagle telewizor miałby ponownie stać się czymś więcej, niż tylko dużym ekranem.

Jedzie QLed, jedzie

A post shared by Przemek Pajak (@przemekspider) on

Ale może… i to chyba najważniejsze, może Samsungowi udało się przygotować nową ofertę telewizorową w taki sposób, że ani nie będzie się on silił na bycie czymś, czym nigdy już nie będzie, ani nie będzie udawał czegoś więcej, niż dziś potrzeba.

Telewizor we współczesnym domu ma być:

a) ładnym elementem wystroju wnętrza
b) bezproblemowym, bezprzewodowym elementem większego ekosystemu urządzeń
c) super prostym urządzeniem w użytkowaniu

I chyba w nowym telewizorze QLED Samsung znalazł odpowiednie kompromisy, by owe trzy punkty realizować.

QLED TV to po prostu ekran

The Frame
The Frame

Praktycznie bezramkowy, po prostu tafla czerni, którą przyczepia się na ścianę. I to przyczepienie jest teraz wyjątkowo proste dzięki nowym rozwiązaniom montującym, które praktycznie rozwiązują problem brzydkiej dziury pomiędzy telewizorem a ścianą.

samsung-qled-9

Co więcej, QLED można doposażyć w specjalny dodatek zwany the Frame. To nic innego jak ramka, podobna jak na obrazy czy zdjęcia, tyle że – jak przystało na drugą dekadę XXI w. – inteligentna. Może służyć jako projektor dzieł sztuki. Jest też otwartą platformą, na którą zapisywać się mogą artyści, którzy chcieliby dystrybuować swoje dzieła wprost na ekrany – i to ważne – wyłączonych telewizorów Samsunga.

QLED ma tylko jeden kabel

Optyczny, praktycznie niewidzialny, bo wybitnie cienki i na wpół przeźroczysty. Łączy on telewizor ze wszystkimi innymi sprzętami, które tradycyjnie podłącza się do telewizora: sprzęt audio, dekodery, konsole.

samsung-qled-2

Ma on w standardzie 5 metrów długości, choć Samsung obiecuje też opcję 15 metrowego kabla optycznego. Dzięki niemu wszystkie urządzenia peryferyjne do telewizora mogą się znajdować naprawdę daleko od niego.

QLED ma nowy interfejs i nowy pilot

samsung-qled-6

To chyba najbardziej oczekiwana zmiana. Interfejs samsungowego Smart TV został gruntownie przemodelowany, trochę na wzór – no cóż – tego, co zrobił Apple w najnowszym wydaniu Apple TV.

System pozwala na zufinikowane wyszukiwanie treści we wszystkich serwisach, które subskrybujemy, i to nie tylko wideo, ale także chociażby muzycznych. System uczy się człowieka, poznając jego upodobania, by oferować rozrywkowe treści, które mogą nam się spodobać.

samsung-qled-5

A nowy pilot – wreszcie – jest przedłużeniem nowego interejsu Smart TV, a nie zupełnie obcym intruzem. Można dzięki niemu wyszukiwać treści głosowo (choć nie jestem pewien, czy język polski zrozumie). Można kontrolować większość urządzeń peryferyjnych i najważniejsze – nie ma zyliona przycisków.

Oczywiście całość doznań dopełnia obraz

samsung-qled-10

Ten, z użyciem kwantowej kropki, jest oczywiście och, ach i łał, choć tu akurat podobne rozwiązania oferują przecież konkurenci Samsunga. Z podobnym skutkiem.

Co mi się najbardziej podobało to fakt, iż chyba nikt inny wcześniej nie podszedł aż tak kompleksowo do rozwiązania problemów, jakie trapią współczesne telewizory będące elementem szerszego ekosystemu urządzeń w życiu człowieka. Jest szansa, że to się Samsungowi uda.

samsung-qled-1

Nowe telewizory QLED będą dostępne już w marcu. Tanio niestety nie będzie.

Teksty, które musisz przeczytać:

Dołącz do dyskusji

  • http://socjolocja.wordpress.com torero

    Dla mnie od paru dni samsungowe SmartTV to – parafrazując stare powiedzenie o IE – urządzenie, dzięki którym możesz zobaczyć i posłuchać, co mówią goście z CIA i vice versa.

  • Namar Okmar

    Tegoroczne samsungi znowu kleją taśmą czy postanowili wrócić do staromodnych śrubek?

  • ssss

    ” całość doznań dopełnia obraz” – poezja!

  • http://www.spidersweb.pl/ przemekspider

    Dzięki!

  • NoName666

    No zaraz, a zasilanie? Światłowodem prąd przesyłają?

  • Kup

    Posiadam Samsunga z serii SUHD, model KS7000. Aluminiowa obudowa jest tak źle spasowana, że pod matryce wlatuje kurz. Autoryzowany serwis Samsunga Mixremedia z Warszawy jest zdania, że paromiletrowe przestrzenie są zgodne z „normami jakości Samsunga”. Sam Samsung ma mnie w poważaniu. I tak moi mili, wygląda proces posprzedazowy tej premium firmy.

  • Michal Bylek

    Niczym Stachursky – czerpie energie z kosmosu

  • Apollion

    Obraz obrazem, jedni lubią Samsunga inni nie. Smart TV jest Ok, ale jakoś wykonania urządzenia jest … żartem (seria 2016). Rozklejającymi się TV po kilku godzinach oglądania?! Serwis twierdzi „wszystko jest zgodne z normami”.

  • Tomasz Myśliński

    Nie wiem nad czym te zachwyty nie wiele się zmieniło w stosunku do rocznika 2016 Pilot prawie identyczny (i tak rozumie język polski) Smary TV działa i wygląda jak 2016 (nieznaczne zmiany stylistyczne)

  • regoat

    Dokładnie. Jeżeli jesteśmy szpiegiem to możemy mieć problem. Przestępca również. Szary człowiek Nie sądzę.

  • Michal

    Nie bardzo wiem w czym masz problem.
    Każdy wie jaki sprzęt produkuje samsung i jakie sa jego normy.

  • Sebek

    QLED? To taka podróbka Oled?
    Samsung przechodzi sam siebie.

  • Paweł Dziubałka

    QLED = LED z wykorzystaniem Quantum Dot. Nie znam szczegółów, ale to zupełnie inna technologia od OLED.

  • mak

    no i po co to zakrzywienie? przecież to jest śmieszne i tak samo przydatne jak 3D

  • demola

    Mam ten sam problem ze swoim modelem. Serwis powołuje się na mityczne normy i nie widzi problemu. Mi udało się po 3 miesięcznej batalii ze sklepem uzyskać wymianę na nowy, na dniach mają dostarczyć…ciekawe jakie teraz będą problemy.

  • Filodendron

    I tak moi mili, wygląda proces posprzedazowy tej premium firmy.

    A kto, gdzie i kiedy powiedział, że Samsung to firma premium? Normalny, zwykły producent elektroniki… Że wielki i że niektóre produkty ma idiotycznie drogie – to nie jest wyznacznik premium. W dziedzinie elektroniki nie istnieje coś takiego jak premium. To są kompletnie brednie uknute przez marketingowców.

  • Radek Rutkowski

    Było. Pioneer Kuro. Już nie wróci :(.

  • Radek Rutkowski

    Bo elektronikę kupuje się japońską (przynajmniej z pochodzenia) :). W życiu kupiłem 3 telewizory – raz się dałem naciąć na Philipsa (BA-DZIE-WIE), potem kupiłem 2 Panasoniki – oba działają idealnie.

  • Sebek

    A nazwa prawie taka sama :) mogli wymyślić tysiąc innych skrótów. Wybrali QLED. Przypadek? Czy znowu kopiarka samsunga ruszyła pełna para?

  • Maciej

    Krypto reklama ;/

  • ThinkTank

    Bo musi być kól, dżezi i trendi. Brak zakrzywienia jest plebejski.

  • JA PIOTR

    Tylko Sony.A1 juz w maju na naszym rynku.

  • f

    Z jednej strony papka medialna samsunga, z drugiej papka pająka….

  • artop

    Fajny, ale to jednak zwykłe tylne podświetlanie, technologia wczoraj. Max 3000 zł

  • Paweł Ga

    CIA i NSA popiera pozytywną opinie :)

  • Matias

    Kopiarka? przeciez samsung jest największym producentem paneli OLED

  • Olek

    Śrubki kosztują. Klej jest tanszy

  • Sebek

    Rozumiesz sens rozmowy?

  • ghost666

    Amoled do telefonów a nie Oled do telewizorów

  • Matias

    A czymże jest AMOLED jeśli nie OLEDem? Zresztą Samsung w 2013 pokazał model KN55S9C UHD OLED TV. To od kogo kopiuje, od siebie? Bez sensu.

  • Szemot

    „QLED ma tylko jeden kabel” – kłąmstwo. Ma dwa kable bo jeszcze prąd któym sięSamsung nie chwali a wręcz ukrywa podając do publicznej wiadomości, że ma tylko jeden kabel.

    „Można dzięki niemu wyszukiwać treści głosowo (choć nie jestem pewien, czy język polski zrozumie)” – w obecnych jego topowych QLEDach jest tak, że cokolwiek powiesz do mikrofonu to wyszukuje to na YT i tylko tam. Nie da się więc wpisać strony internetowej ale rozpoznawanie mowy działą nadwyraz dobrze.

    Szkoda tylko, że te ich orgazmiczne technologie sprawiają, że nie da się znaleźć odpowiedniego balansu między naturalnymi kolorami i nienaturalnie przejaskrawioną zielenią. Zmniejszamy zielony to reszta jest blada lub odwrotnie. Nie wiem też czemu w poprzednich smartach Samsunga dało się regulować każde kolory oddzielnie. W obecnym opcja jest ale zacieniona z komentarzem, że opcja niedostepna.

  • Szemot

    To znaczy jaką? Bo Sharp i Sony nie sa produkowane w Japonii.

  • Szemot

    Ale oni nie skopiowali tej nazwy tylko kupili firmę któa to wymysliła i opracowała. Nazwa istniałą wcześniej i nie mająz nią nic wspólnego

  • Radek Rutkowski

    Dlatego napisałem „z pochodzenia” :). Chyba jedyne, co jest jeszcze produkowane w Japonii, to monitory Eizo. Też mam :).

  • Szemot

    Ja mam jeszcze najlepszego Sharpa jaki powstał z 2008r. Ostatni z japońskich fabryk ;-)

  • Tylko-OLED

    Nie mogą nic zaproponować w kwestii obrazu, to wciskają bajki o dziełach sztuki. Telewizory OLED mają w ofercie już prawie wszyscy producenci, a ci swoje przestarzałe LCD pewnie będą projektować do końca świata i o jeden dzień dłużej.

  • chris

    moze zasilanie(gniazdko) jest za TV… wtedy kabel dalej jest „niewidoczny”

  • Radek Rutkowski

    Moje TV Panasonic są już „Made in Slovakia” chyba, ale i tak dają radę :).

  • Tom

    Panas kupil caly dzial TV Pioneer-a i wg mnie jest to naturalny nastepca. Co prawda plazmy juz nie istnieja na rynku :(

  • Radek Rutkowski

    Ja mam 42ST60 – nadal daje radę, chociaż trochę żałuję, że nie było wersji 46″ w tym roczniku :(.

  • Slawko

    Bo w całym tym bełkocie marketingowym obraz jest najmniej ważny.
    Samsun przegrywa technologicznie z LG to musi wciskać amejzing.
    Do tego Samsung dalej brnie w krzywe ekrany.

  • yamata

    To nie tyle „premium” co „referencja”. Ale ma już godnych następców, tak jeśli chodzi o produkty LCD Panasonica jak i OLED.

  • Radek Rutkowski

    LCD nigdy nie będzie na poziomie plazmy, ze względu na technologię wyświetlania. OLED to inna bajka, ale trochę nadal zbyt droga, niestety.
    Ceny Kuro, jak i jego wykonanie były jak najbardziej „premium” – pytanie jeszcze jak kto to premium pojmuje. Dla mnie bezsprzecznie najlepsza jakość obrazu w całej klasie sprzętu i cena 2x wyższa od najdroższej konkurencji w tym samym rozmiarze to powody wystarczające :).

  • yamata

    Wysokie modele Onkyo też są produkowane w Japonii. Ogólnie zdarza się to jeszcze niektórym producentom, na przykład aparatów fotograficznych. Ale są to nieliczne przypadki, bo produkt powstający w Japonii byłby całkowicie niekonkurencyjny. Wiadomo jaki jest rynek i wiadomo też, że teraz to narzekacie na jakość wykonania Samsunga. Ale jak go braliście ze sklepu, to byliście bardzo zadowoleni z faktu, że kupiliście najtańszy produkt z danej półki cenowej. I niewielu z was zapłaciłoby dodatkowy 1000 zł za jakość wykonania. Sami jesteśmy sobie winni. Amen.

  • yamata

    No, to jest dla takiego jak ty, szaraczka – kluczowy problem. Na pewno CIA nie ma co innego do roboty, tylko podglądać jak się trzepiesz przed telewizorem… ;)

  • yamata

    Chyba nie widziałeś testów Panasonica DX900. On nawet przekroczył możliwości leciwego już produktu Pioneera. Więc nie mów „nigdy”… ;)

    To telewizor LCD ale też raczej referencyjny, choćby ze względu na strefowe podświetlenie, którego nie spotkasz w byle jakim QLED Samsunga czy w większości tych wszystkich „super krawędziaków” ;)

    Premium to klasa sprzętu z wyższej półki. Główną przyczyną znalezienia się w tym segmencie jest cena. Dlatego uważam taką klasyfikację za idiotyczną, bo jak wiadomo, sprzęt drogi, niekoniecznie z automatu musi być zaraz dobry. Na przykład słynny w światku audio pojedynek chińskiego wzmacniacza Vincent z dziesięciokrotnie droższym brytyjskim McLarenem (TAG), w którym to recenzenci kręcili jak mogli, byle tylko nie powiedzieć, że grają identycznie… ;)

    Kuro było produktem referencyjnym z tego względu, że miało tak wyśrubowane parametry, iż na długie lata stało się odnośnikiem do porównywania innych produktów, które chciały zająć jego miejsce. Z pewnością była to najbardziej udana i znana „plazma”. Taki trochę święty Graal producentów wyświetlaczy… ;)

    I choć LCD długo będą się jeszcze bronić, bo na inwestycjach w fabryki paneli trzeba zarobić, to niewątpliwie ze względu na swoje parametry, OLED jest przyszłością wyświetlaczy.

    A może jeszcze coś innego? W końcu nie wszędzie jest sens pchać wyświetlacze OLED a swoje wady też one mają. Główną z nich jest cena, choć telewizory OLED można już nabyć za pieniądze podobne jak za zwykłe LCD.

    I tu już zaczyna się draństwo i jednocześnie głupota producentów. Bo zupełnie nie rozumiem jak można nawet próbować porównywać jakieś LCD Sony czy Samsunga z panelami OLED. I że poskutkuje wmawianie ludziom głupot typu „ale ja mam HDR i 4K” (którego i tak nie zobaczę bo nie mam źródła, a mój wyświetlacz nie świeci tak jasno, bym mógł cokolwiek zobaczyć) oraz skupianie się na marketingowym bełkocie typu QLED, który jest tylko uproszczeniem tradycyjnej technologii którą producent powinien oferować taniej, a nie wciskać, ze jest to jakiś skok jakościowy! Zapominając, że OLED ma też to wszystko, a w dodatku daje nieporównywalnie lepszy obraz. I że w przedziale tych 5000-7000 zł naprawdę nie ma już o czym dyskutować. A żądanie za telewizor LCD z krawędziowym podświetleniem ceny telewizora OLED, to jest po prostu temat dla prokuratury!

    Rozumiem że ludzie są z natury głupi i naiwni. Ale że nie polegają na własnych zmysłach takich jak wzrok czy słuch, to już zupełnie jest dla mnie nie do pojęcia! Lepiej się zdać na lekturę reklamowej broszurki producenta, albo ściemę sprzedawcy czy przekupnego testera…

    Cóż, taki mamy rynek. A ludzie sami sobie winni, bo nie czytają i wiedzę mają w pogardzie. Dlatego też nie ma co ich i ichnich wyborów żałować. Amen.

  • Radek Rutkowski

    Kuro to wyprzedził już Panasonic swoimi plazmami w 2013 roku. I jak się przejrzy testy (moja ulubiona strona):
    http://www.hdtvtest.co.uk/news/panasonic-txp60zt65b-201305062961.htm
    http://www.hdtvtest.co.uk/news/tx65dx902b-201608144320.htm

    To poziom czerni gorszy, input lag gorszy, z rysowaniem 1080 linii w ruchu też problem… Dopóki ktoś nie zrobi LCD z indywidualnym podświetlaniem pikseli (a nie zrobi), to będzie tylko proteza :).

  • Radek Rutkowski

    Aż sprawdziłem moje Onkyo… Malezja :(. Niestety, ginie nam wybór – ja kupiłem Eizo EV2216W (22″, 1680×1050 na TN-ce) za prawie tysiaka, kiedy BenQ chodził pewnie po 5 stówek, bo było można. Ale to prawda – ludzie wolą zapłacić mniej i wymienić po 2 latach, zamiast kupić coś porządnego i trzymać lat 5.

  • Radek Rutkowski

    No i w sumie najważniejsza rzecz – kąty…

  • Sebek

    Kolego chodzi o nazwę. Mogli nazwać jak chcieli a zrobili telewizor który praktycznie wyglada jak Oled i nazywa sie jak Oled. Przypadek?

  • Sebek

    Jeszcze jedno. QLED bliżej jest do obecnych LCD niż do OLED. Sa podświetlane diodami Led tak jak LCD. Reszta to marketing. Setki milionów dolarów wydawanych na marketing robi widzę swoje.

  • ghost666

    Wiele firm ma Oledy, ale to nie znaczy że są producentami paneli. Samsung podobnie jak reszta korzysta z paneli marki LG

  • Kebab

    Bzdura. Samsungowe oledy sa produkcji samsunga, nie lg.

  • yamata

    Chciałeś chyba powiedzieć że, Panasonic wyprzedził sam siebie, swoimi plazmami kilka lat temu oferując to, co osiągają jego najnowsze i najdroższe LCD dziś… ;)

    Tak czy inaczej nie pierwszy raz gorsza technologia wypiera lepszą. Chociażby z tak prostackiej przyczyny, że nie da się zrobić lekkiej i cienkiej plazmy o małym zużyciu energii. I choć z tym zużyciem można jeszcze dyskutować, to na pewno(?) nie da się jej szpanersko wygiąć ani produkować tanio…

    Z tego powodu LCD jeszcze nas trochę postraszy, ale nie ma co płakać, nadchodzi OLED. I on pozamiata… ;)

    Była już technologia, bodajże SED która zakładała podświetlanie każdego „piksela” osobno, jako że każdy był oddzielną, miniaturową lampą CRT. Nic z tego nie wyszło…

    Za to dziwi mnie, dlaczego nie odnoszą sukcesu, poza billboardami wyświetlacze z nadrukowanych różnokolorowych diod, z których każda jest sterowana indywidualnie. No ale cóż, zapewne stoi za tym jakiś wszechmocny księgowy… ;)

  • yamata

    Ja wiem czy najważniejsza? Większość ludzi ma to w d… Nawet na monitorze. Pytał cię kiedyś ktoś o jakość matrycy kupując laptopa? Mnie się zdarzyło parę razy, ale to może 1% na 100. A przy telewizorze siedzisz z reguły na wprost. Szczególnie jeśli masz w swym domu kurwę. Znaczy, przepraszam, telewizor „curved”, po nastojaszczy „wygięty”. ;)

    W dodatku problemy te rozwiązuje choćby matryca IPS. Mam takie dwie przed nosem i problemów żadnych nie widzę. Niestety monitora OLED też pewnie prędko nie zobaczę, z zupełnie innych powodów. Właśnie wymiękł Dell. Szkoda…

  • ghost666

    Ty piszesz bzdury, samsung nie produkuje paneli do telewizorów, nie ma odpowiedniej technologii. Poszukaj trochę w internecie, to się przekonasz. Jest producentem paneli do telefonów, tu kontroluje większość rynku, ale nie tv
    https://imagazine.pl/2016/03/15/lg-prosi-samsunga-by-wszedl-na-rynek-telewizorow-oled/

  • yamata

    Na moim pisze Japan. Ale to był flagowiec i było to kilka lat temu, a nic wieczne nie jest, poza ludzką głupotą oczywiście. Co jednocześnie jest odpowiedzią na twoje retoryczne pytanie, dlaczego ludzie „wolą” ;)

    Niskich modeli EIZO olać bym nie chciał. Oni też nam mydlą oczy i za zwykłą TN dałeś im tyle pieniędzy? Rozumiem monitor klasy 3000-4000 PLN. Ale zapłacić za napis? Przecież EIZO tej klasy nic sobą nie reprezentuje ponad takiego wspomnianego tu BenQ. Matryca od podwykonawcy, zero elektroniki, obleśna obudowa. To już bym wolał w tym czasie iiyamę kupić. Bo zakładam ze to było bardzo dawno…

    Sam kupiłem LG, FHD na IPS 27″ za tego twojego „tysiaka”. I jestem bardzo zadowolony, że zamiast kupować jednego wypasionego Della kupiłem sobie kilka LG.
    A i tak parametrami bije każde EIZO z niskiej półki. Bo to tylko chiński no name sygnowany przez tą „uznaną” firmę. Coś jak Chevrolet marki Daewoo. Albo odwrotnie… ;)

    Swoją szosą weszło unijne rozporządzenie o wsparciu i naprawie serwisowej urządzeń, które beztrosko wyrzucamy do śmieci, a które mogłyby jeszcze długo służyć, gdyby nie perfidne zabiegi producentów, których spasione ryje pełne są frazesów o ekologii.
    Uchwała sama w sobie szczytna, ale nie wiadomo, jak przełoży się na rzeczywistość.
    Tylko zresztą słyszałem, szczegółów nie znam…

    Tak czy inaczej może to się przełoży na decyzje klientów, którzy miast np. kupować nowy telewizor, bo przestał „świecić”, zafundują mu po prostu nowe podświetlenie za ułamek ceny nowego telewizora…
    Ale w coś takiego warto inwestować dopiero, kiedy się kupi sprzęt z odpowiedniej półki, a nie reklamówkę z marketu…

    W podobnym kierunku próbują iść niektórzy producenci, oferując na przykład wyświetlacz z oddzielnym „soundbarem” zawierającym całą elektronikę. I za dwa lata czy trzy, wystarczy po prostu wymienić ten soundbar. Oby się udało, bo kiedyś podobny pomysł miało Onkyo z aktualizacjami Integry w formie kart (jak do PC) i gówno z tego wyszło. A zupełnie nie pojmuję, dlaczego po kilku latach mam beztrosko wyrzucać flagowca kupionego za duże pieniądze, tylko dlatego, że wyszedł jakiś Dolby Atmos i 4K co potrzebuje HDMI w nowym standardzie. Ciężko wydać dodatkowy panel lub klocek, który to wszystko nam unowocześni? Ano ciężko. Lepiej kupić nowe, a stare „ekologicznie” spalić w Afryce czy Indiach. Klient głupi, wszystko kupi. Amen.

  • Radek Rutkowski

    Ezio to był świadomy wybór, chciałem mieć 16:10, a że zazwyczaj nie pakuję nie wiadomo jakiej kasy w sprzęt, a grania w rozdzielczości innej niż natywna nie uznaję (dlatego bardzo długo trzymałem się CRT), to 1920×1200 odpadało. Nic innego niż TN-ki na rynku już nie było, były dostępne tylko od FHD wzwyż.
    Eizo przecież nie produkuje matryc – ani TN, ani IPS. A ta matryca musi być jeszcze jakoś przylutowana do elektroniki itp. Siłą rzeczy, skoro całość jest składana w Japonii, to nie jest to „chiński no name”, jakkolwiek byś na to nie patrzył.

  • Radek Rutkowski

    No nigdy w życiu nie siedzę na wprost – mam szeroką kanapę i dwójkę dzieciaków, więc szanse że usiądę akurat idealnie na wprost są żadne. Stół mam ustawiony w ogóle pod kątem, a zdarza mi się również zza niego oglądać.
    Zakrzywionego ekranu bym z m.in. wymienionych powodów w ogóle nie kupił.
    Co do monitora, wiadomo, raczej nie ma problemu, ale mi w TN-ce doskwierają, mimo że siedzę bliziutko i idealnie na wprost. A co śmieszniejsze, w pracy mam jakieś zwykłe Lenovo na TN-ce i tutaj problemów nie ma.

  • Radek Rutkowski

    Input lag, smużenie i poziom czerni plazmy są z oczywistych powodów dla LCD NIEOSIĄGALNE. I żadna technologia tego nie zmieni.
    Jak sam napisałeś, obecnie za pomocą marketingowej sieczki próbuje się tę ułomną technologię jakoś utrzymać, dopóki koszt produkcji OLED-ów nie spadnie do rozsądnego poziomu.

  • yamata

    A… 16:10. Taki mamut. Albo Graal ;)
    To wyjaśnia wszystko. Aczkolwiek ja odpuściłem, kupując po prostu odpowiednio „wysoki” monitor, który nie sprawiał przy moim byłym 21″ (4:3) CRT, wrażenia uderzonego młotkiem w czoło. Dokładne skalowanie już sobie odpuściłem, stawiając na standard FHD. Z perspektywy czasu miałem rację… Lubię mieć rację ;)

  • yamata

    TN-ki mają też różne kąty, co szczególnie łatwo zauważyć, porównując kilka budżetowych laptopów. Na niektóre nawet idzie patrzeć z boku. Najgorzej akurat odbija się to patrzeniu z góry, bądź z dołu. Przekłamania kolorów są tak koszmarne, że jak ostatnio robiłem system koleżance (a w tym celu musiałem jej laptopa przyłączyć na kablu do swojego routera, albowiem miał problemy z WiFi, i dlatego postawiłem go sobie prawie przed nosem) zupełnie przypadkiem zauważyłem, że logo Google (doodle z waranem z Comodo) u mnie jest zielone, a u niej niebieskie! I to praktycznie na wprost, a co dopiero pod kątem! Skalibrowałem jak mogłem, ale i tak współczuję oglądającemu…

    Najgorsze jest to, że jak nie wiesz że masz porąbane kolory, to uznasz, że tak powinno być! I tak ludkowie potem obniżają poprzeczkę, bo po co im jakieś kalibracje, IPSy, OLEDY! Ważne żeby było duże i tanio. Sąsiad kupił 55″ na wyprzedaży za 1500 zł, ja se strzelę 65 za 2000! A co, niech widzą jaki jestem bogaty! I jeszcze na firankach zaoszczędzę, żeby wszyscy widzieli! ;)

    Akurat ja nie mam tego typu problemów, bo wszystko, włącznie ze starą Toshibą Regzą mam na panelach IPS. Zmienię dopiero na OLED, i to zapewne w 8K, a nie przejściowej jak sławetne „HD Ready” rozdzielczości 4K. I to nie ze snobizmu, tylko dlatego, że powyżej 8K kończy się podobno „rozdzielczość” ludzkiego oka. Więc choć nie mam wątpliwości, że debile z marketingu wcisną ludziom i 32K, to po prostu będę wiedział, że nie ma to już żadnego sensu… Podobnie jak nie ma sensu kupowanie niepełnego 4K (słynne dodatkowe białe piksele) jak i QLED, które jest tylko Samsungowym chwytem reklamowym i sposobem na to, jak sprzedać idiotom stare jako nowe. Amen.

  • sicinski

    Podstawa trochę w stylu retro, fajnie wygląda faktycznie. Ale ja i tak czekam na Philips, telewizor może być piękny, ale piękny telewizor bez pięknego obrazu to zły wybór. ;)

  • Sebek

    A może lg w7?

  • Lopez

    TV o wartości samochodu :). Jak w Philipsie się włączy ambilighta, to też wygląda jak dzieło sztuki.

  • Robert Liczewski

    Też mam panasa i sobie chwale. Wcześniej miałem Thomsona (to była całkowita tragedia), Samsunga nie chciałem, bo irytują mnie te cukierkowe kolory.

  • Bernard Kita

    Najbardziej ciekawie jest , jak się dyskutuje i opiniuje sprzęt którego nie ma na rynku…. no i to byłoby na tyle fachmani !

  • ovulto

    Mi sie wydaje, ze te firmy sie przescigaja. Ja jnie widze takich roznic, ale wazne teraz jest, żeby miec możliwe fajny, duzy ekram, 4K tez widac roznice jak sie ma odpowiednie pakiety wykupione. Sa gdzie te lepsze lewizory w dobrych cenach, poczytalbym specyfikacje na spokojnie, nie przepadam, ze kupowaniem stacjonarnym

  • Rafał

    Ma ten sam model. Rewelacja. Po tylu latach mam porównanie z LED Samsunga. Obraz bez porównania lepszy. Matryca się w tym Panasie grzeje strasznie i robi mi za kaloryfer w sypialni ale obraz żyleta. YouTube, Netflix wszystko hula pięknie.

  • adam

    Kupiłem w grudniu panasonica z 4k i jestem zadowolony. Oby tak zostało :D

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

Advertisement