3 lata temu chcieli, żebyśmy spali 2 godziny. Dziś zrobią wszystko, żebyś nie przestał… oddychać

News/Startup 09.03.2017
3 lata temu chcieli, żebyśmy spali 2 godziny. Dziś zrobią wszystko, żebyś nie przestał… oddychać

Pieniądze zostaną przeznaczone na stworzenie urządzenia do diagnostyki bezdechu sennego, na który cierpi aż 1,5 mln Polaków.

Polski startup Intelclinic możecie kojarzyć jako twórców maski do efektywnego snu, która na Kickstarterze zebrała prawie pół miliona złotych. Później rynek i medycyna zweryfikowały ich plany. Rok temu na rynek trafiła maska Neuroon do monitoringu snu, terapii światłem, a także minimalizowania jet lagu.

Teraz Intelclinic chce wykorzystać technologię z maski do produkcji nowego urządzenia do diagnostyki zaburzeń snu, w szczególności bezdechu sennego.

Polski startup dostał na ten cel 7 mln zł.

To grant Fazy 2 z SME Instrument w ramach programu Horyzont 2020. Jest to największy w historii Unii Europejskiej program dofinansowania badań naukowych i rozwoju innowacji. Za te pieniądze Intelclinic chce przeprowadzić badania kliniczne i wyprodukować zupełnie nowe urządzenie.

Bezdech senny, objawiający się niekiedy wyłącznie zwyczajnym chrapaniem, jest niebezpieczny ze względu na swoje ukryte skutki. Badania wykazały wyraźny wpływ bezdechu sennego na podwyższenie ryzyka wystąpienia, między innymi, nadciśnienia tętniczego, udaru mózgu, czy impotencji u mężczyzn – mówi lek. Kamil Adamczyk, dyrektor zarządzający Inteliclinic.

W informacji prasowej Intelclinic chwali się, że ma być to „pierwsze na świecie urządzenie do przesiewowego badania snu i bezdechu sennego”. Być może rzeczywiście tak będzie, biorąc pod uwagę, że zapewne za pomocą elektrod w opracowanej już masce monitorowane będą fale mózgowe.

Faktem jest jednak, że na rynku istnieją już polskie firmy produkujące urządzenia do samodzielnego badania się pod kątem bezdechu sennego w domu. Pisałem niedawno o firmie Infoscan, która wchodzi na rynek amerykański.

Infoscan bada tętno, poziom utlenowania krwi, położenie ciała, ruchy klatki piersiowej i brzucha, przepływy powietrza przez nos oraz usta. Na podstawie tych informacji lekarz jest w stanie ocenić, czy pacjent rzeczywiście cierpi na bezdech oraz wskazać jego charakter – centralny vs. obturacyjny – mówił Bartosz Turczynowicz z Infoscanu.

Teksty, które musisz przeczytać:

Dołącz do dyskusji

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

Advertisement