Hibernacja podczas długich podróży kosmicznych przestanie być fikcją. Już wkrótce

Artykuł/Nauka 18.03.2017
Hibernacja podczas długich podróży kosmicznych przestanie być fikcją. Już wkrótce

Hibernacja to sposób często wykorzystywany w podróżach kosmicznych w książkach i filmach science-fiction. Być może już wkrótce zaczniemy wykorzystywać ją w realnym świecie.

Taka propozycja padła ze strony SpaceWorks Enterprises, amerykańskiej firmy zajmującej się opracowywaniem nowych technologii związanych z misjami kosmicznymi. Ich wstępna koncepcja dotycząca badań nad zastosowaniem hibernacji u ludzkich astronautów otrzymała właśnie dofinansowanie z programu NASA Innovative Advanced Concepts. Finansowanie z NIAC otrzymują te pomysły, które według komisji NASA mają szansę zrewolucjonizować (lub po prostu znacznie ulepszyć) przyszłe misje kosmiczne.

Hibernacja byłaby świetnym sposobem na długotrwałe podróże kosmiczne

Korzyści z opracowania skutecznej (i bezpiecznej) metody hibernacji ludzi byłyby ogromne. Przynajmniej jeśli chodzi o długotrwałe misje kosmiczne. Dłuższe przebywanie w przestrzeni kosmicznej powoduje kilka negatywnych efektów. Brak grawitacji, jako czynnika stymulującego, prowadzi do osłabienia kości i zaniku mięśni.

Ludzie ze SpaceWorks, którzy zaproponowali badania nad hibernacją wierzą, że może okazać się ona równie skutecznym sposobem zapobiegania tym dolegliwościom, co ćwiczenia wykonywane obecnie przez astronautów. Ale to nie wszystko.

hibernacja podroze kosmiczne

– Nasz pomysł inspirowany był wieloma źródłami. Począwszy od długoterminowych podróży kosmicznych, opisywanych w dziełach sci-fi, przez historie o ludziach, którzy przeżyli w ekstremalnie niskich temperaturach, aż do zwierząt zapadających w zimową hibernację – mówi John Bradford, który jest jednym ze współautorów pomysłu SpaceWorks. Jego zdaniem wprowadzenie astronautów w stan hibernacji (na ile jest to możliwe), mogłoby ochronić ich również w jakimś stopniu przed skutkami promieniowania.

Hibernacja stosowana podczas długotrwałych misji kosmicznych pozwoliłaby również na zabranie ze sobą mniejszej ilości zapasów jedzenia. Do tego odchodzą też problemy z psychiką astronautów – przy obecnym stopniu rozwoju, lot na takiego Marsa zająłby nam ok. 200 dni.

Wyobraźcie sobie, że następne 28,5 tygodnia spędzicie na małej, zamkniętej przestrzeni, dzieląc ją z innymi osobami. Koszmar!

Hibernacja to świetny pomysł, któremu na razie brakuje konkretów.

W publikacji SpaceWorks nie znajdziemy zbyt wielu konkretów. Firma w swoich początkowych badaniach chce oprzeć się na metodach stosowanych w tzw. hipotermii terapeutycznej, która w medycynie stosowana jest jako jedna z najskuteczniejszych terapii leczenia chorych po nagłym zatrzymaniu krążenia (NZK).

SpaceWorks chce zacząć od eksplorowania możliwości, jakie daje tzw. „hipotermia łagodna”, czyli obniżenie temperatury ciała 35-32°C. Taki rodzaj hipotermii pozwoliłby na spowolnienie metabolizmu oraz wywołanie hipostazy (czyli zwolnienia przepływu krwi w żyłach).

hibernacja podroze kosmiczne
Wstępna wizualizacja modułu komór hibernacyjnych, z którego korzystaliby astronauci. Wygląda bardzo filmowo, prawda?

– Nie możemy wywołać prawdziwej hibernacji u ludzi, ale wystarczy że uda nam się zasymulować jej skutki – mówi Bradford. Moim zdaniem to świetne i bardzo racjonalne podejście. SpaceWorks ma przed sobą bardzo dużo pracy. Najpierw trzeba będzie opracować technologię, która pozwoli na długoterminowe testy, prowadzone na Ziemi.

Kiedy ten etap będzie za nimi, przyjdzie pora na testy w przestrzeni kosmicznej. A to rodzi kolejne niewiadome: w kosmosie niektóre bakterie zachowują się bardziej agresywnie, niektóre antybiotyki stają się o wiele mniej skuteczne – pseudo-hibernacja w takich warunkach to spore wyzwanie dla współczesnej medycyny.

Nie wiemy na przykład, czy miejsca wkłucia wenflonu w ciała astronautów nie okażą się niemożliwe do uchronienia przed jakąś infekcją. Albo może okazać się, że tak długotrwały efekt wychłodzenia organizmu prowadzi do zapalenia płuc u zahibernowanych.

Hibernacja przydałaby się podczas załogowej misji na Marsa.

Na szczęście na opracowanie potrzebnych metod i technologii mamy trochę czasu. Pierwszą kosmiczną misją, podczas której będziemy mogli wypróbować hibernację będzie załogowa misja na Marsa, zaplanowana na pierwszą połowę lat 30-tych.

Wstępne założenia mówią o tym, że każdy z jej uczestników podczas lotu na Czerwoną Planetę, zapadałby w kilkutygodniowy sen, wybudzał się na kilka dni (zapewne w celu sprawdzenia, czy wszystko jest ok) i hibernowałby z powrotem. Aż do lądowania na Marsie.

W porównaniu z hibernacją opisywaną przez pisarzy science-fiction, która pozwalała ludzkim załogom na spokojny, kilkusetletni sen i całkowite zatrzymanie wszystkich procesów fizjologicznych, pomysł SpaceWorks jest mało imponujący.

No, ale od czegoś trzeba zacząć. Kto wie, może opracowanie sposobu na długotrwałą hibernację okaże się również użyteczne w medycynie? W końcu to takie „zmutowane” połączenie śpiączki farmakologicznej i hipotermii terapeutycznej.

Teksty, które musisz przeczytać:

Dołącz do dyskusji

  • atom

    Jedyna sensowna metoda to pożyczenie genów hibernacji od zwierząt hibernujących, terapia genowa na małpach, a jeżeli się powiedzie to na ludziach. Wszystkie inne metody farmakologiczne z dużym prawdopodobieństwem zrobią kaleki z ludzi. Nie uda się w latach 30-stych, chyba że wcześniej ludzie rozkminią komputer kwantowy.

  • Osadzony

    „Wyobraźcie sobie, że następne 28,5 tygodnia spędzicie na małej, zamkniętej przestrzeni, dzieląc ją z innymi osobami. Koszmar!”

    Witamy w zakładzie penitencjarnym!

  • part1

    A gdzie my mamy tak daleko podróżować? Jedynie Księżyc i Mars jest w zasięgu człowieka. Mars jest prestiżową misją samobójczą. Tyle żeby się pokazać i nic więcej. Hibernacja do niczego nie jest potrzebna.

  • Bartłomiej

    Obnizenie ciala czlowieka zmniejsza metabolizm pojedynczych komorek. Komorki w czasie lotu narazone sa na większą dawke promieniowania, ktora tworzy wolny rodnik – OH. Ten rodnik rozpoczyna reakcje lancuchowa, ktora niszczy struktury komorki, dopoki reakcja nie natrafi na przeciwutleniacz. W razie uszkodzen, komorka sama rozpoczyna regeneracje. Obnizajac temperature zmniejszymy tez szybkosc odpowiedzi komorki na zmiany wywolane promieniowaniem kosmicznym, co doprowadzi do zwiekszenia ryzyka rozwoju choroby nowotworowej.

  • Kto

    Nie wiem po co w ogóle lecieć na Marsa. Planeta nie ma i nie będzie miała atmosfery, jądro wystyglo, nie pola magnetycznego przez co promieniowanie kosmiczne jest zabójcze.

  • http://www.spidersweb.pl/ przemekspider

    no me :|

  • POla

    Jesteście zacofani w swojej stereotypowej ciasnocie umysłowej. To co dzisiaj jest fikcją dzięki odważnym badaniom w przyszłości będzie normalka jak picie kawy. Czy podczas bitwy pod Grunwaldem ktoś myślał o użyciu samolotów szturmowych ??? Pozdrawiam pilotów dalekiego zwiadu kosmicznego.

  • part1

    Tyle, że w silnikach rakietowych od dekad niewiele się zmieniło. Owszem, na Ziemi w atmosferze możemy wymyślać i miniaturyzować cuda na kiju. Ale w kosmosie leżymy i kwiczymy. Nie wierzę w postęp w tym kierunku z prostego powodu. Nie da się na tym zarobić. Postęp zawsze kieruje się chęcią wzbogacenia, lub rywalizacją między państwami.

  • Dariusz Domagała

    Cieszy mnie, że sny wizjonerów (pisarzy sci-fi z ubiegłego wieku) zaczynają nabierać „kształtów” :-)

    Tomasz, dzięki za dobry art!

  • Piotrek : (Sephirion)

    Może i moje poglądy są kontrowersyjne, ale póki nie będzie konfliktu globalnego, to na płaszczyźnie kosmosu nie rozwiniemy w dużym stopniu naszej technologii. Po prostu się to nie opłaca, nie ma odgórnego przymusu prac nad tą dziedziną nauki. Jakieś 50 lat temu było lądowanie na księżycu, i jak popatrzeć na to, ile się zmieniło przez ten czas, internet się pojawił – ogromny postęp, ale w innych dziedzinach niż astronomia(!). A przecież wtedy dużo osób myślało, że za takie 50 lat to będziemy już eksplorować zapewne inne układy. Skończyła się zimna wojna, i można powiedzieć że wszystko stanęło w miejscu. Bo jakby popatrzeć na lata 1920-1970, a lata 1970-2020(!) to przez ostatnie 50 lat prawie nic się nie zmieniło w porównaniu do pierwszego zestawienia. Jeśli sam miałbym datować moment, gdy zaczniemy eksplorować wszechświat to bym myślał o początkach przyszłego wieku. Wydaje mi się, że dopiero wtedy zabraknie miejsca na naszej planecie, brak ropy i kończące się źródła nieodnawialne po prostu nas do tego zmuszą.

  • TadzikMen

    spokojnie, znajdzie się rozwiązanie i tych problemów :)

  • Jego Mać

    Jesteś, w worku ogólnym SW :-)

    Masz wiele talentów, ale Twoje teksty, szczerze – do mnie osobiście niekoniecznie trafiają, zbyt łatwo wysuwasz w nich pochopne wnioski. A i Kralka ostatnio u mnie jest na cenzurowanym ;)

  • Robert M

    Mars ma atmosferę:))

  • regoat

    A po co w ogóle wychodzić z domu ?

  • haw

    a po co na ksiezyc, nie lepiej obejrzec kolejny serial? ;)

  • dafuq

    Lalik ostatnio się poprawiła, ale żeby od razu ją tu wrzucać?

  • dafuq

    Jak wyczerpiemy surowce na ziemi to spojrzymy w gwiazdy ;)

  • yamata

    Z tą różnicą, że współwięźniowie nie będą cię chcieli zarżnąć i zerżnąć. Przynajmniej na początku misji… ;)

  • yamata

    A nie przewidujesz dalszych lotów? Mars to już koniec wszechświata?

    A choćby zastosowania medyczne takiej hibernacji, nia przemawiają do tak zachowawczej osoby? Pomijając, że na Marsa można bez problemu dotrzeć nie stosując hibernacji. I nawet tam dobrowolnie zostać, na co wielu, w odróżnieniu od ciebie „pionierze” chętnie się zgadza. I to od ręki!

  • yamata

    Ale jakieś źródło tych twoich medycznych rewelacji, czy tak sobie to przed snem wymyśliłeś?

  • yamata

    Bez przesady. Zobacz w co inwestuje Cameron (ten od „Avatara”). Zobacz co zrobił i planuje Space-X. Czy po cichu robią Chińczycy i Indusi. To już się dzieje i w razie powodzenia, potoczy się lawinowo…

    Może to i dla nas lepiej, podbijać kosmos metodą małych kroków, a nie zaraz rzucać się na niemożliwe. Mamy już silnik jonowy, mamy parę sprytnych technologii i dużo symulacji. Eksplorujemy kosmos całkiem intensywnie, choć nie wysyłając ludzi, a roboty i sondy. Nie musimy nic robić w pośpiechu i na wariata!

    Choć z pewnością taki postęp z batem nad głową jest bardziej spektakularny, szczególnie w przypadku wojny, to nie zapominaj, że nie liczy się on z ludźmi i pieniędzmi. Sam nie wiem co lepsze, bo jednak kosmos to jedyna szansa ludzkości na przetrwanie i rozwój w przyszłości. Inaczej to będzie stagnacja ze wskazaniem na wzajemne mordowanie się. Szkoda, ze większość funduszy ludzkości, idzie właśnie na ten „szczytny” cel… ;)

  • Bartłomiej
  • YY

    i tu i tu sam chciałeś iść, więc w czym problem:)

  • Marcin Haber

    Masz rację i nie masz racji. Spójrz chociażby na to ile zrobiło samo SpaceX w przeciągu ostatnich 5 lat. Zgodzę się, że nie ma spektakularnego postępu jeśli chodzi o metody. Ale już opracowanie efektywnych sposobów na ponowne wykorzystanie tych samych rakiet to skok epokowy (głównie finansowo).
    Tak jak wspomniał/a @disqus_yxzJ5hRhIu:disqus są też inni gracze, którzy nie próżnują. Myślę, że najbliższe lata będą, w kwestii kosmosu, bardzo obiecujące.

  • Jego Mać

    Lubię jej oportunistyczne podejście do technologii jako przeciwwagę do innych „wszystkowiedzących”, nawet gdy momentami pisała bzdury – od dawna dobrze mi się czytało jej teksty

  • yamata

    A to tak teraz trzeba przedstawiać popularnonaukowe pozycje, żeby się wydać mądrzejszym? Większość książek tego autora, w tym polecaną pozycję, dawno już przetłumaczono na polski. Więc nie wiem, po co się wysilasz, chyba że to ty sprzedajesz tę książkę na Amazonie… ;)

    Jakkolwiek nie byłaby to ciekawa pozycja, napisano ją 14 lat temu. W biotechnologii wiele się zmieniło od tego czasu i weź na to poprawkę…

    Tak czy inaczej dziękuję za źródło. Jesteś pierwszą osobą którą spotkałem w internecie (a spotkałem ich mnóstwo), która umie powołać się na jakieś źródło swoich twierdzeń. Naprawdę wielkie „WOW”! ;)

  • Bartłomiej

    Lepsze takie źrodlo niz zadne :p. Wybacz, ale publikacji naukowych do przeczytania mam juz wystarczajaco duzo.

  • http://partialibertarianska.org/ Bartłomiej Bolesta

    Nie da się zarobić xD. Ty możesz nie wiedzieć jak zarobić i dlatego nie jesteś właścicielem SpaceX i podobnych firm, ale wierz mi są ludzie, którzy mają milion pomysłów jak zarobić na kosmosie. Chociażby szykują się do łapania asteroid. Do 2020 wyniesienie tony ładunku na orbitę ma drastycznie stanieć i wtedy wydobycie z asteroid będzie tańsze, niż kopanie w ziemi. A turystyka? Nawet usługi pogrzebowe! Pomyśl sobie o pochówku w słońcu. Ludzie by się zabijali za taki pochówek (dobór słów zamierzony xD). Po prostu masz za małą wyobraźnie.

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

Advertisement