Playboy, Pokemon GO i własny startup. Angela Olszewska, Playmate grudnia 2016, mówi nam, jak to połączyła

Artykuł/Media 08.03.2017
Playboy, Pokemon GO i własny startup. Angela Olszewska, Playmate grudnia 2016, mówi nam, jak to połączyła

Mogłoby się wydawać, że magazyn dla dorosłych panów, gra mobilna i startupy to tematy od siebie tak odległe, że nie sposób znaleźć między nimi związku. Rozmawialiśmy jednak z osobą, która wyprowadziła nas z błędu. To Angela Olszewska, Playmate z grudniowego numeru czasopisma Playboy z 2016 roku.

Na fanpage Pokemon GO dostajemy wiele bardzo różnych wiadomości z prośbą o wsparcie tej czy innej akcji poprzez udostępnienie posta lub filmu. Jest ich tak dużo, że musimy im co do zasady odmawiać, bo inaczej na naszej stronie zabrakłoby miejsca na jakiekolwiek inne treści.

Nie inaczej było, gdy odezwała się do nas z taką prośbą Angela Olszewska.

Z automatu nie zgodziłem się na udostępnienie posta, ale byłem mile zaskoczony. Autorka wiadomości nie polubiła naszej strony zaledwie dwie minuty przed wysłaniem wiadomości z prośbą o wsparcie jej udziału w konkursie na Playmate roku 2016, jak to zwykle bywa w przypadku takich próśb. Faktycznie została fanką Pokemon GO Polska na Facebooku zaraz po premierze gry.

angela olszewska playboy playmate pokemon go

Połączenie Playboya i Pokemonów jest na tyle niecodzienne, że zdecydowałem się skontaktować z autorką wiadomości i zaprosić ją do rozmowy. Zaciekawiło mnie, skąd wzięła się ta pasja, kiedy modelka i kobieta biznesu w jednym w ogóle znajduje czas na łapanie Pokemonów – ma wyższy poziom ode mnie! – oraz jak tę rozrywkę odbiera jej otoczenie.

Patrząc od strony tematyki Spider’s Web interesowała mnie też opinia kobiety będącej Playmate na temat pozbycia się, a następnie przywrócenia w amerykańskim wydaniu Playboya rozbieranych sesji zdjęciowych. Starałem się też dowiedzieć, jak radzi sobie z hejtem w internecie i jakie ma plany na przyszłość. Wtedy dowiedziałem się, że planuje… rozruszać swój własny startup.

Zapraszam do lektury naszej rozmowy z Angelą Olszewską – Playmate grudnia 2016.

Piotr Grabiec, Spider’s Web: Skąd pochodzisz i skąd nasi czytelnicy mogą cię kojarzyć?

Angela Olszewska: Mieszkam na południu Polski, w Bielsku-Białej, i od kilku lat jestem modelką. Moja droga w „modelingu” zaczęła się od konkursów piękności, później byłam w Top Model, a teraz trafiłam do Playboya jako grudniowa Playmate i mam szansę zostać Playmate Roku. Możecie na mnie głosować pod tym linkiem.

Czym się zajmujesz prywatnie i zawodowo… i skąd w tym wszystkim wzięły się Pokemony?

Zawodowo zajmuję się prowadzeniem własnego biznesu, więc tak naprawdę wszystkim: od grafiki, poprzez prace nad marketingiem i tworzeniem aplikacji mobilnej. Na co dzień jestem sportowym harpaganem – latem jeżdżę po górach na rowerze, zimą śmigam na snowboardzie. W całym tym miksie, jestem też łatwo uzależniającym się graczem… więc kiedy poznałam Pokemon GO, to już nie było odwrotu.

angela olszewska playboy playmate pokemon go

Oglądałaś w dzieciństwie kreskówkę na Polsacie, zbierałaś karty i grałaś w Pokemony na Gameboyu, czy poznałaś te potworki dopiero za sprawą Pokemon GO?

W dzieciństwie Pokemony jakoś mnie ominęły, może dlatego że spędzałam czas na zewnątrz, wspinając się po drzewach, a nie przed telewizorem czy konsolą. Pokemony odkryłam wraz z wypuszczeniem gry na smartfony – zachwyciło mnie połączenie aktywności fizycznej z wirtualnym światem i od razu się w tym zatraciłam.

Zainteresowanie Pokemonami zamyka się na klikaniu w aplikacji, czy może masz w swoim pokoju dziesiątki maskotek, figurek, kart itp.?

Gdybym mogła mieć specjalny tajny pokój, to z pewnością byłoby w nim pełno maskotek Pokemon. Jestem ciocią i myślę, że buszowanie w takiej krainie byłoby świetną przygodą dla dzieciaków z mojej rodziny. Poza samą grą, oglądam też wytrwale wszystkie odcinki kreskówki Pokemon – lubię znać historie Pokemonów, które łapię.

angela olszewska playboy playmate pokemon go

Zdobyłaś w grze już 33 level. Jestem pod wrażeniem, bo nawet mi, chociaż uważam się za zaangażowanego wręcz do przesady, zajęło to więcej czasu! Kiedy znajdujesz czas na granie i jak dużo czasu na to poświęcasz?

Staram się codziennie znaleźć czas na spacer, tak żeby wbić przynajmniej jedno jajko; traktuję to jako aktywność sportową. Mieszkam w centrum miasta, więc Pokemony same do mnie przychodzą. Jak tylko się ruszę, wprost nie mogę się od nich opędzić, więc punkty nabijają się „same”, nawet nie wiem kiedy. Duże znaczenie w osiągnięciu tego levelu ma też praca analityczna – wiele czasu zajęło mi tworzenie specjalnych tabelek w Excelu do optymalizacji Lucky Egg’ów.

Wśród najbliższego otoczenia masz innych fanów gry, czy to hobby któremu poświęcasz się samotnie?

Niestety samotnie – moi bliscy znajomi często nawet nie wiedzą, co to jest Pokemon GO – w końcu obracam się w branży modowej, a to zupełnie inne środowisko, które często podchodzi do takich rozrywek bez zrozumienia.

Zdarza Ci się wychodzić z domu tylko po to, żeby pograć w Pokemony, czy grasz raczej przy okazji innych aktywności?

Zdarzało się, że o 3 w nocy zobaczyłam na radarze niezdobytego jeszcze stworka i, cóż, trzeba było się ubrać i iść na polowanie. W czasie innych aktywności też nie zapominam włączać gry, np. kiedy jeżdżę po górach na rowerze, włączony smartfon z grą zawsze ląduje w kieszeni.

angela olszewska playboy playmate pokemon go

Rywalizujesz z innymi o kontrolę nad arenami?

Oczywiście! Pochłaniam masę artykułów, żeby jak najlepiej dobrać Pokemony, którymi będę walczyć oraz te, które umieszczę w gymie. Razem z moim bielskim teamem ciągle walczymy o przejęcie kontroli nad miastem!

Czy przed wydaniem drugiej generacji udało ci się już złapać je wszystkie?

Niestety brakuje mi jeszcze kilku Pokemonów z poprzedniej generacji. Mam wrażenie, że moje konto jest pechowe, ponieważ do 30-tego levelu nie miałam Snorlaxa! Dwa tygodnie temu wróciłam z Azji, gdzie przez cały pobyt polowałam na Farfetch’da ale niestety nie udało mi się go złapać – ukrywa się chyba dobrze, a ja nie korzystam z pomocniczych map. Wróciłam zawiedziona, ale na pewno zdobędę je w końcu wszystkie!

Jesteś zapalonym graczem? Zarywasz noce przy konsoli i masz na smartfonie osobny pulpit na gry mobilne?

Łatwo się uzależniam i mam okresy całych tygodni, gdzie jestem odcięta od świata, bo np. gram w Wiedźmina i robię to nawet w wannie; zarywam noce i prawie nie jem. Wpadam kompletnie w wirtualny świat i chcę go poznać w całości – dopóki nie skończę, nie odejdę od konsoli. Potem wracam do życia i czekam na następnego świetnego RPG-a.

Na telefonie staram się mieć w danym czasie max 2 gry, w które jestem zaangażowana – inaczej nie byłoby ze mną kontaktu.

angela olszewska playboy playmate pokemon go

Wiele osób uważa Pokemon GO za zabawę dla dzieci. Spotkałaś się z negatywnymi lub pobłażliwymi komentarzami, gdy ktoś przyuważył uruchomioną aplikację w twoim telefonie?

Ciągle spotykam się z pobłażliwymi komentarzami, że marnuję sobie życie, że po co to – najczęściej mówią to osoby, które wcale nie spędzają tego czasu produktywniej. Kompletnie się tym nie przejmuję – skoro sprawia mi to radość, to nie jest to zmarnowany czas.

Kolejne pytanie może zalatywać banałem, ale niech będzie – jaki jest Twój ulubiony Pokemon i którą z drużyn w Pokemon GO wybrałaś?

Uwielbiam Abrę, ponieważ mój pies z dzieciństwa miał tak na imię! Ale ciężko wybrać jednego – kocham mnogość i różnorodność Pokemonów. Mój team to Team Instinct – wybrałam go, ponieważ jako jedyny miał męskiego patrona i czułam się z tym lepiej.

angela olszewska playboy playmate pokemon go

Ciekawi mnie, co jako jedna z Playmate myślisz o kontrowersyjnej decyzji amerykańskiej edycji Playboya dotyczącej pozbycia się (a następnie przywrócenia) nagości w magazynie? To słuszny kierunek, czy ślepa uliczka?

Nagość jest już tak łatwo dostępna, że Playboy czy CKM przestały być czymś wyjątkowym. Myślę więc, że taka zmiana miała sens, zwłaszcza, że bardziej intrygujące jest to co częściowo ukryte… jak rzadkie Pokemony.

Myślisz, że prasa drukowana w dobie internetu – taka jak Playboy – ma rację bytu, czy też dni papierowych magazynów są już policzone i to tylko ostatnie podrygi?

Myślę, ze w tych czasach nie ma znaczenia forma wydania, bardziej liczy się marka sama w sobie. Playboy jest znanym na całym świecie pismem dla mężczyzn i nie sądzę, że prędko zniknie z rynku.

Czy po publikacji grudniowego numeru próbowali się z tobą kontaktować za pośrednictwem mediów społecznościowych czytelnicy Playboya? A może zdarzało się to już wcześniej po występach w Top Model i udziale w innych konkursach?

Takie wydarzenia jak obecność w Playboyu czy udział w Top Model zawsze wzbudzają duże zaciekawienie daną osobą i wywołują fale wiadomości i zaproszeń do znajomych. Zwykle są to bardzo miłe wiadomości, czy prośby o autografy. Zawsze staram się wszystkim odpowiedzieć, bo nie lubię ignorować ludzi.

angela olszewska playboy playmate pokemon go

Twoje akty można znaleźć w sieci, a informacje na twój temat pojawiają się m.in. na portalach plotkarskich, niesłynących niestety z dobrze wychowanej społeczności. Czytasz w takich miejscach komentarze na swój temat, czy też ich unikasz?

Komentarze często są bardzo niemiłe, osoby anonimowe wyrzucają w necie swoje frustracje – to jest normalne. Zdarza mi się płakać i mocno dołować, kiedy ludzie, którzy mnie nie znają, wypowiadają się tak nieprzychylnie na mój temat.

Zdarzyło się, by nie dawał ci spokoju jakiś namolny stalker? A może to wcale nie jest tak, że po takiej sesji nagle pół świata chce cię prześwietlić?

Może nie pół świata, ale sporo ludzi chce.

Raz zdarzyła mi się sytuacja, w której zaczęłam się trochę obawiać. Było to po Top Model – propozycja zlecenia, które wydawało się podejrzanie dobre i wzbudziło moje wątpliwości. Reakcją na te wątpliwości były nerwy, a następnie, mimo prób odcięcia się od tego człowieka, ciągłe telefony i SMS-y z różnych numerów. Potrafił nie odzywać się przez dwa miesiące, a potem ponawiał atak. Skończyło się dopiero kiedy została zaangażowana policja.

angela olszewska playboy playmate pokemon go

Wiem, że zajmujesz się „rozkręcaniem własnego startupu związanego z kwiatami”. Możesz opowiedzieć coś o tym projekcie – skąd pomysł, co chcesz osiągnąć, na jakim etapie są prace?

Jest to projekt europejskiej kwiaciarni internetowej, opartej na nowoczesnych rozwiązaniach technologicznych i z dużym udziałem social mediów. Zawsze byłam niepokorna i nie jestem w stanie podporządkować się woli szefa – muszę mieć swój biznes.

Kiedyś projektowałam ogrody, więc to trochę pokrewna branża, a sam pomysł wziął się z potrzeby rynku. Chcę, by w tym zabieganym świecie kwiaty mogły być wszędzie – piękne, pachnące i dostępne cenowo. W tym momencie trwają prace nad brandingiem i tworzy się aplikacja – mam nadzieję, że w czerwcu uda się ruszyć ze sprzedażą.

Wyczytałem gdzieś, że wiążesz nadzieje z aktorstwem. Pojawiają się już jakieś propozycje, będzie szansa zobaczyć cię na ekranie lub na teatralnych deskach w tym roku?

Aktorstwo jest czymś, co mnie fascynuje od zawsze. Miałam przyjemność występować w teledyskach.

Bardzo chciałabym się tym zająć, ale moja droga zawsze jest bardzo kręta i pod prąd, więc najpewniej nie skończę klasycznie szkoły aktorskiej, a dostanie się do tego środowiska z zewnątrz jest bardzo trudne. Nie mniej, jest to jakiś mój plan na rozwój po modelingu.

Angeli dziękuję za rozmowę, a wszystkich naszych czytelników i fanów Pokemon GO zachęcam do oddawania na nią głosów w konkursie na Playmate roku 2016 magazynu Playboy.

Dołącz do dyskusji

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

Advertisement