Trzy słowa: dotykowe okno samochodowe. Trochę fajny pomysł… a trochę nie

News/Motoryzacja 06.02.2017
Trzy słowa: dotykowe okno samochodowe. Trochę fajny pomysł… a trochę nie

Kiedy już myślałeś, że producenci pozbyli się z wnętrz aut wszystkich możliwych przycisków i wszystko zastąpili panelami dotykowymi, nagle pojawia się SsangYong. I pokazuje ci, jak bardzo się myliłeś.

Niezależnie bowiem od tego, jak wiele przycisków na konsoli środkowej uda się w formie wirtualnej upchnąć na centralnym ekranie, zawsze zostaje jeszcze kilka. Które? Przede wszystkim te ulokowane (przeważnie) na drzwiach – służące do otwierania i zamykania okien.

SsangYong jest przekonany, że i bez nich można się obejść. Przynajmniej czasem.

Nie, wyjątkowo koreańska marka nie planuje zastąpić ich dotykowymi ekranami. W przypadku tego pomysłu można byłoby zrezygnować z jakichkolwiek zewnętrznych manipulatorów. Obejmuje on bowiem regulację otwarcia okien z wykorzystaniem… naszych palców, dotykających po prostu powierzchni okna.

W ten sposób – przynajmniej w domyśle – moglibyśmy otworzyć okno po prostu przeciągając palcem w dół, albo zamknąć czy przymknąć je, przeciągając po nim palcem w górę.

Jak dokładnie miałby działać taki system – tego niestety nie wiadomo. SsangYong ograniczył się jedynie do poinformowania o tym, że udało mu się wdrożyć takie rozwiązanie w środowisku testowym i powinno ono zostać zaprezentowany szerszej publice jeszcze w tym roku.

O wprowadzeniu takiej funkcji jako opcji w nowych modelach SsangYonga na razie nie padło ani słowo.

Fajne? Bez sensu?

Trochę tego i trochę tego. Trudno bowiem udawać, że w ten sposób uda się zrezygnować całkowicie z przycisków otwierania i zamykania okien. W końcu nikt nie będzie sięgał przez całą szerokość auta w trakcie jazdy, żeby zamknąć albo otworzyć okno pasażera siedząc na fotelu kierowcy. Można się też zastanawiać, czy nawet otwieranie własnego okna w ten sposób jest wygodniejsze niż trafienie w przycisk.

Za to jeśli popatrzymy na to – niemal dosłownie – z drugiej strony, czyli od zewnątrz auta, pomysł prezentuje się o wiele ciekawiej.

Wystarczy wyobrazić sobie sytuację, kiedy np. zauważymy, że nie domknęliśmy okna w samochodzie albo wręcz przeciwnie – chcemy je uchylić, żeby trochę przewietrzyć pojazd. Niby można wyjąć kluczyk i podobny efekt uzyskać jednym lub kilkoma kliknięciami, ale czy nie byłoby odrobinę łatwiej?

Pomijając oczywiście fakt, że tak obsługiwane okna dość szybko mogłyby wymagać czyszczenia…

Mały wyścig.

I choć SsangYong jest pierwszym producentem, który ogłosił stworzenie takiego rozwiązania, nie jest pierwszym, który głośno o nim mówi.

Jak zwraca uwagę Autocar, o podobnym pomyśle wspominał już w 2015 roku Jaguar. Twierdząc zresztą, że wie już jak to zrobić, ale nie wie, kiedy zdecyduje się wdrożyć je komercyjnie.

Zobaczymy więc, kto wygra ten mały wyścig na dotykowe okna – SsangYong czy Jaguar. A może do gry włączy się ktoś jeszcze? W końcu świetnie będzie to wyglądać na materiałach reklamowych, a nad tym, czy faktycznie będzie to przydatne, mało kto będzie się zastanawiał.

Zobacz: I-PACE – pierwszy elekryczny SUV Jaguara

I-Pace – pierwszy elektryczny SUV Jaguara

Nie dość, że SUV, to jeszcze elektryczny. Kto jeszcze kilka lat temu pomyślałby, że takie właśnie samochody będzie w którymś momencie z dumą prezentować Jaguar? A jednak – oto I-Pace!

Opublikowany przez Spider's Web TV na 16 listopad 2016

Więcej materiałów wideo znajdziesz na Facebooku Spider’s Web TV! Wejdź teraz i polub stronę.

Dołącz do dyskusji

  • DarekPL

    Apel do producentów samochodów: wsadźcie sobie w d… te wszystkie dotykowe ekrany i przyciski. W trakcie jazdy nie ma czasu na szukanie w menu opcji zwiększania temperatury lub ustawienia nawiewu vide nowe Porsche panamera. Nie mówiąc już o tym jak to się wszystko palcuje i jak bardzo jest to czytelne w słońcu.

  • http://www.facebook.com/olszewski.m Michał Olszewski

    Fajne, do czasu aż takie okno trzeba wymienić i za nie zapłacić…

  • servomoto

    A teraz wyobraźmy sobie następującą sytuację: skrzyżowanie, czerwone światło, do auta podchodzi jakiś gamoń, smaruje paluchem po szybie po czym zabiera z siedzenia portfel/torbę/komórkę/itp.

    Zabawne, że przez tyle lat specjaliści pracowali nad doprowadzeniem ergonomii do perfekcji, a teraz z każdym kolejnym rozwiązaniem się od niej oddalają.

  • Robert M

    To akurat powinno się dać zabezpieczyć tak samo jak zatrzaskujące się zamki po ruszeniu. Wystarczy albo nie zrobić przewodowej warstwy na zewnątrz (ale my też wtedy nie zamkniemy okna od zewnątrz) albo zainstalować jakąś blokadę.

  • pawbuk6

    Nie ma to jak zwykłe, klasyczne, wypukłe, pokrętła oraz przyciski w samochodzie. Wie o tym każdy, kto próbował podczas jazdy ustawić klimę na ekranie dotykowym.

    Sterowanie wszystkim za pomocą ekranu może i ładnie wygląda na zdjęciach, ale niestety jest niewygodne i odciąga uwagę kierowcy od sytuacji na zewnątrz.

    Wg mnie przyszłością jest jak już sterowanie głosowe albo za pomocą myśli, ale nie za pomocą ekranów lub paneli dotykowych.

  • money.eu

    szczególnie gdy okno od wewnątrz jest zaparowane a od zewnątrz mokre albo oblodzone.Klasyczny przypadek z komedii,gdy wozek dziecięcy ciagnieto traktorem.Chetnie wezme auto jak z lat 50-ych BEZ elektroniki zadnych bajerów,tylko z radiem,klimatyzacja i silnikiem tak z 500 Km.

  • http://v8supercharged.blogspot.com Frogozord

    Podobnie jest np. w niektórych autach koncernu PSA (Peugeot 308 czy Citroen C4 Picasso) – też ustawienia nawiewu i klimatyzacji da się zmieniać tylko z poziomu ekranu. Też uważam, że to strasznie kretyński pomysł. A do tego te wszystkie wykończenia typu „piano black”, które są ładne przez dwa dni, potem się kurzą, a przy czyszczeniu rysują…

  • Member Berries

    Święte słowa

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

Advertisement