Dwa słowa: hybryda absolutna – jeździliśmy już nowym Priusem Plug-in Hybrid

Relacja/Motoryzacja 17.02.2017
Dwa słowa: hybryda absolutna – jeździliśmy już nowym Priusem Plug-in Hybrid

I niech ktoś mi jeszcze raz powie, że Prius jest nudny.

Bo ja – po spędzeniu dłuższego czasu za kierownicą (i nie tylko) nowego, plug-inowego Priusa – powiedzieć tego zdecydowanie nie mogę.

Ale po kolei…

„Przecież taki Prius już u was był!”. A nie, nieprawda, ten model jest może i podobny, ale różnice są spore.

Toyota-prius-plug-in-hybrid-3

Zaczynając chociażby od tego, że wtyczkowy Prius jest… większy od wariantu hybrydowego.

Toyota-prius-plug-in-hybrid-13

Przy długości równej 4646 mm przebija hybrydę o nieco ponad 10 cm. Obniżono też podszybie i spoiler, choć to zauważą już raczej ci bardziej dociekliwi.

Toyota-prius-plug-in-hybrid-14

Nikt nie przegapi natomiast ogromnych zmian z przodu auta. I to zmian – nie tylko moim zdaniem – na lepsze.

Toyota-prius-plug-in-hybrid-9

Jest nowy grill, nowa maska, nowy zderzak, ale przede wszystkim – nowe światła. Do tego – w standardzie – matrycowe, potrafiące wycinać z pasa światła np. inne samochody, żeby nie oślepiać kierowców.

Toyota-prius-plug-in-hybrid-20

Potężne zmiany zaszły także w tylnej części nadwozia, choć tu nie jestem w stanie stwierdzić, czy na pewno na lepsze. Na pewno Prius po raz kolejny pokazał, że… auto może wyglądać inaczej.

Toyota-prius-plug-in-hybrid-2

Drobniejsze wyróżniki Plug-ina? Chociażby 15-calowe felgi o specjalnym wzorze i tak baloniastymi oponami, że jeśli je przepompujemy, to odlecimy. Żartuję, lubię małe felgi.

Toyota-prius-plug-in-hybrid-17

Czyli co, taki sobie lifting? Oj nie, ale zanim zwrócimy uwagę na największą różnicę, zajrzyjmy do środka.

Toyota-prius-plug-in-hybrid-11

Tutaj pójdzie nam w miarę łatwo. Z perspektywy fotela kierowcy i pasażera z przodu prawie nic się nie zmieniło. No, może to, że ekran multimediów ma teraz 8″ zamiast 7″.

Toyota-prius-plug-in-hybrid-29

Ale jeśli zerkniemy do tyłu, możemy przeżyć niemały szok. W tym praktycznym, rodzinnym aucie… brakuje piątego miejsca. Zamiast tego mamy podłokietnik i dodatkowy schowek. Mi się podoba – jak w luksusowej limuzynie, acz bronić tej decyzji nie będę.

Toyota-prius-plug-in-hybrid-25

Miejsca na nogi – jak w standardowym Priusie – jest na szczęście pod dostatkiem. Przyda się na ono m.in. na… torby.

Toyota-prius-plug-in-hybrid-26

Torby, których możemy nie zmieścić w bagażniku. W porównaniu do zwykłej hybrydy Plug-in oferuje dużo mniejszy bagażnik (360 l zamiast 510 l). Do tego jest tak płytki, że położenie kilku toreb podręcznych może wykluczyć zasunięcie rolety (u nas tak było).

Toyota-prius-plug-in-hybrid-23

Skąd ten problem? To właśnie pod podłogą bagażnika umieszczono tym razem nowy, pojemniejszy akumulator, który odróżnia plug-ina od hybrydy. Zamiast 4,4 kWh mamy teraz 8,8 kWh, przy czym o ile pojemność wzrosła o 100 proc., o tyle masa zestawu – o niecałe 60 proc.

Toyota-prius-plug-in-hybrid-15

Niestety to wciąż dodatkowe 130,7 kg. Masę samochodu ratowano jednak na różne sposoby – m.in. przez zastosowanie tworzyw sztucznych wzmocnionych włóknem węglowym (widać to chociażby przy bagażniku).

Toyota-prius-plug-in-hybrid-22

Zgromadzony w litowo-jonowym akumulatorze zapas energii pozwala nam na przejechanie nieco ponad 50 km w trybie czysto elektrycznym, co sprawia, że Prius Plug-in staje się w pewnym sensie dwoma samochodami – miejskim autem elektrycznym i hybrydą.

Toyota-prius-plug-in-hybrid-1

I faktycznie, wtyczko-Priusem można spokojnie (choć niekoniecznie wolno) poruszać się zarówno po mieście, jak i po autostradach, o ile nie będziemy przekraczać 135 km/h. Do tej prędkości, nawet mocniejsze wciśnięcie pedału gazu nie aktywuje silnika spalinowego (z wyjątkiem kick-downów).

Toyota-prius-plug-in-hybrid-18

Charakterystyka pracy układu napędowego jest w tym trybie taka, jak… cóż, jak w samochodzie elektrycznym. Kompletna cisza, błyskawiczna reakcja na gaz. I tak, tryb elektryczny można wymusić, ale i Plug-in sam będzie preferował jazdę w tym ustawieniu.

Toyota-prius-plug-in-hybrid-31

Ile rzeczywiście można przejechać na samym prądzie? Nam udało się (ale nie oszczędzaliśmy auta ani trochę) pokonać nieco ponad 43 km, choć… na 170-kilometrowej trasie w sumie elektrycznie przejechaliśmy 60 km. Jak to możliwe?

Toyota-prius-plug-in-hybrid-24

Ano Prius jest też tym, z czym Priusa kojarzymy najmocniej – hybrydą. Nawet więc po całkowitym osuszeniu akumulatora, z tego, co odzyskaliśmy po drodze zebrało się jeszcze tyle energii, że kolejne 17 km raz po raz pokonywaliśmy z prądem. Jest nawet specjalny tryb doładowywania akumulatora.

Toyota-prius-plug-in-hybrid-33

A jak to w ogóle możliwe, że mamy tutaj i taką hybrydę, i taką? W skrócie, mamy do czynienia z dwoma silnikami elektrycznymi. W rezultacie możemy uzyskać układ identyczny jak z Priusa hybrydowego (w trybie HV) albo właśnie czyste EV. A celem tego wszystkiego jest… jeszcze rzadsze uruchamianie silnika spalinowego.

Toyota-prius-plug-in-hybrid-35

Ten nie uruchomi się przeważnie nawet przy uruchamianiu samochodu. Chcemy ogrzać wnętrze? Nie musimy marnować energii z akumulatora, ani tym bardziej uruchamiać do tego spalinówki – Toyota zdecydowała się na zastosowanie… pompy ciepła (!) z wtryskiem gazu. Wystarczy nawet w temperaturze do -10 stopni Celsjusza.

Toyota-prius-plug-in-hybrid-32

Zresztą nawet i większe temperatury dla Priusa Plug-in nie powinny być groźne. Samochód wyposażono w system ogrzewania akumulatorów podczas ich ładowania.

Toyota-prius-plug-in-hybrid-27

To nie dość, że zajmuje mniej czasu (2 godziny z odpowiednią wtyczką, trochę ponad 3 godziny ze zwykłego gniazdka), to jeszcze możemy je zaplanować na określone godziny. Wracamy więc do domu, podpinamy Priusa do gniazdka, ale ten nie ładuje się aż do odłączenia. Jeśli zadamy mu godziny, w których wychodzimy z domu, zaplanuje proces ładowania tak, aby auto było gotowe na początek naszej podróży. Przy okazji ogrzeje lub ochłodzi swoje wnętrze.

Toyota-prius-plug-in-hybrid-36

Do tego (za jedyne 9000 zł) możemy do Priusa zamówić dach z panelami fotowoltaicznymi. I tak – to podobno działa przy odpowiednim nasłonecznieniu, dając nam dziennie dodatkowe 5 km. Podczas postoju panele ładują akumulator, natomiast podczas jazdy – uzupełniają akumulator 12 V, tym samym wyręczając akumulator główny z zasilania niektórych elementów wyposażenia auta.

Toyota-prius-plug-in-hybrid-19

A jak się jeździ nowym-nowym Priusem? Cóż, pod wieloma względami podobnie jak tym ciut starszym (czyli „Czwórką”). Zaszło jednak kilka znaczących zmian.

Toyota-prius-plug-in-hybrid-6

Przede wszystkim, dzięki dodatkowemu wyciszeniu, wewnątrz jest – przynajmniej na moje ucho – dużo, dużo ciszej, nawet przy wyższych prędkościach. Choć może trochę w tym też zasługa mniejszych o 2″ obręczy kół.

Toyota-prius-plug-in-hybrid-8

Zmieniono też nieco konstrukcję zawieszenia – przednie amortyzatory są teraz adaptacyjne, usztywniając się przy wyższych prędkościach i podnosząc stabilność samochodu i pewność prowadzenia.

Toyota-prius-plug-in-hybrid-4

Choć trzeba przyznać, że sportowcem Prius raczej nie zostanie. Prowadzi się pewnie i stabilnie, ale to nadal samochód nastawiony na komfort, a nie na zabawę. Zawieszenie jest mimo wszystko raczej miękkie, a układ kierowniczy – powiedzmy, że działa „lekko”.

Toyota-prius-plug-in-hybrid-30

Zresztą już sama specyfikacja zdradza, że sprintera z Priusa nie będzie. 11,1 sekund do setki (nie chcielibyście widzieć mojej miny przy próbie przyspieszenia z rozładowanym akumulatorem…) i prędkość maksymalna na poziomie 162 km raczej nie zrobi na nikim wrażenia. Ale, żeby nie było, na hiszpańskich autostradach było to aż nadto.

Toyota-prius-plug-in-hybrid-16

W takich warunkach o wiele lepiej (i bezpieczniej dla portfela) było włączyć adaptacyjny tempomat i podążać za kimś, kto wie, gdzie należy się zachowywać grzecznie.

Toyota-prius-plug-in-hybrid-34

W kwestii spalania trudno wydawać jakiekolwiek opinie po zaledwie jednej, krótszej niż 200 km jeździe. Tabelkowego 1 l/100 km nie udało nam się osiągnąć, ale i tak zakończyliśmy podróż z wynikiem około 3 litrów, w ogóle się nie ograniczając. I mając miejsce do ładowania takiego Plug-ina, taka propozycja wydaje się całkiem kusząca.
Toyota-prius-plug-in-hybrid-7

Choć cena z pewnością nie jest dla każdego. Prius Plug-In Hybrid dostępny jest tylko w jednej, niemal kompletnie wyposażonej wersji Prestige, i kosztuje w niej 152 900 zł, czyli o niecałe 12 tys. więcej niż Prius hybrydowy w takiej samej wersji (choć wyposażenie nieco się różni).

 DSC_0075

Można go jeszcze doposażyć, ale opcji jest niewiele. Niektóre też wykluczają się z innymi – np. HUD i dodatkowe systemy bezpieczeństwa nie mogą być łączone z panelami fotowoltaicznymi. Auto jest wtedy… zbyt ciężkie.

 DSC_0053

Toyota wysoką cenę usprawiedliwia na dwa sposoby. Po pierwsze, jak na całkiem uniwersalne auto elektryczne nie jest to kwota przesadnie wielka – większość rywali jest zauważalnie droższa i nie zawsze tak dobra technicznie. Po drugie, dopłata od Plug-ina do hybrydy jest prawie czterokrotnie mniejsza, niż w poprzedniej generacji. Łatwiej się więc zdecydować na zakup wtyczkowozu.

 Toyota-prius-plug-in-hybrid-28

Nie zmienia to jednak faktu, że Toyota nie planuje sprzedać w naszym kraju tysięcy czy nawet setek Plug-Inów. Plan sprzedażowy jest wyraźnie niższy, niż w przypadku zwykłego Priusa, a Aurisie czy rewelacyjnie przyjętym C-HR już nie wspominając.DSC_0080

Prius Plug-In ma być przede wszystkim pokazem zaawansowanej technologii i tego, co… za jakiś czas trafi też do aut bardziej uniwersalnych wizualnie i bardziej przystępnych cenowo.

DSC_0049

Cóż, czekam. Bo wizja tak napędzanego auta kusi mnie niesamowicie.

Mam nadzieję, że to nie mój ostatni kontakt z Priusem Plug-In Hybrid. Bardzo chciałbym sprawdzić, czy w codziennym użytkowaniu jest tak interesujące, jak sugeruje mój pierwszy kontakt z nim. Nie mówiąc już o tym, że chciałbym je… choć trochę lepiej zrozumieć.

ZOBACZ: Toyota Prius 2016, czyli mój miesiąc z hybrydą

SPRAWDŹ: Spider’s Web TV na YouTubie – zasubskrybuj teraz, żeby nie przegapić nowych materiałów!

Dołącz do dyskusji

  • Molimo

    O panie, wizualnie mógłby koło Multipli stać.

  • Maciej S

    Jakoś nie widzę co nienudnego jest w tym samochodzie.. Auto jak każde inne, tylko naszpikowane bajerami jak najnowszy smartphone samsunga. Nienudne to może być auto, które ma jakieś nieprzeciętne osiągi (i wcale nie musi to być mustang od razu), bardzo dobrze się prowadzi, ma ładne brzmienie silnika itp. A o prusie żadnej z tych rzeczy nie można powiedzieć. Kolejne nudne auto pokroju skody fabii, dla osób które samochód traktują jak lodówkę.

  • Artur Łukasz

    przód jeszcze da się przeżyć ale z tyłu to straszny ulep.

    nowa toyota krzyczy do wszystkich „patrzcie, jestem inna, alternatywna, ch*j mnie obchodzi jak wyglądam i że wasze dzieci na mój widok wymiotują! lecim do starbaksa.”

  • zakius

    coś koło 2000-2005 się zepsuło i od tamtej pory samochody sam coraz brzydsze (niektóre modele to dopadło dopiero w kolejnej generacji, ale wtedy się zaczęło)

  • Robert M

    Ciekawe jak działają te matrycowe światła. Generalnie w Toyotach jakoś słabo te lampy świecą. A w nowej Yaris II hybrydowej „normalne” lampy prawie nie dają światła na boki :/ Do przodu też kiepsko świecą :/

  • Mmm

    Skoro aby ogrzewać auto, nie trzeba korzystać a akumulatora ani włączac silnika spalinowego, jak to dokładnie działa, skąd czerpie energię?

  • Mmm

    Nie mierz innych swoją miarą.

  • Mmm

    Gust jest jak dupa , każdy ma swój. zobacz sobie czy podobają ci się auta z lat 80tych. Takie by były gdyby nie zmiany.

  • Mmm

    O to w niej właśnie chodzi, ma być inna.

  • http://v8supercharged.blogspot.com Frogozord

    Żeby mieć pewność co do osiągów danego reflektora, trzeba by zrobić jakieś większe porównanie (swego czasu okresowo w „Auto Świecie” publikowali coś takiego), aczkolwiek sam mam wrażenie, że wiele nowych aut ma żenująco słabe światła – przynajmniej te korzystające ze zwykłych żarówek halogenowych.

  • Artur Łukasz

    inna = odrażająca?

    serio już wolę nudne vagi i bmw z wyglądu :D

  • wombat

    Dla mnie mniejsze felgi akurat na -, reszta zmian Jak najbardziej pasuje.

    Jedna sprawa mnie tylko niepokoi, czy zwiększenie liczby systemów w samochodzie nie wpłynie negatywnie na trwałość, bo mimo wszystko wersja, która bez napraw, przejechała milion kilometrów, była sporo prostsza

  • Robert Lewandowski

    Nie wierzę, żeby zdrowy psychicznie człowiek mógł wsiąść w coś takiego:)
    Nuda i brak przyjemności z jazdy to były znaki firmowe Toyoty. Teraz doszła jeszcze maniakalna brzydota.

  • ssss

    Ależ to brzydkie. Z profilu aż mnie zatkało. Deska rozdzielcza też, a z tyłu to szkoda komentować.
    Dziwi mnie, że Toyota promuje to brzydactwo, płacą przecież nawet wam za to, skoro nie sprzedadzą tego prawie nic w Polsce.
    Lepiej byłoby podciągnąć sprzedaż powiedzmy Aurisa o kolejne 3%. Nie rozumiem.

  • Marek

    Hybrydową wersją bardzo przyjemnie sie jeździ, do miasta super sprawa (szczególnie kiedy samochód byłby używany przede wszystkim w dojazdach do pracy). Sama technologia też fajna ..ale ..system multimedialny Toyoty pozostawia dużo do życzenia, nie wyobrażam sobie teraz nowego samochodu bez wsparcia dla Android Auto/Apple Car Play a niestety chyba nadal Toyota tego „nie potrafi”, nawigacja wbudowana pozostawia dużo do życzenia, a szkoda bo większość Toyot ma duzo fajnych rozwiązań, jednak ten jeden mankament dla mnie przekreśla je

  • Jarosław Wojtas

    Kilka lat temu AutoŚwiat porównał osiągi reflektorów współczesnych samochodów ze starą Ładą.
    Wygrała Łada. Wyjaśnienie było zaskakująco proste – reflektory Łady projektowali inżynierowie, a nie styliści i księgowi.

  • Milczek

    „Zresztą nawet i większe temperatury dla Priusa Plug-in nie powinny być groźne. Samochód wyposażono w system ogrzewania akumulatorów podczas ich ładowania.” <— gdy jest gorąco trzeba je jeszcze dogrzewać? :O

  • ssss

    Najbliżej lodówko-zamrażarki była Kia Soul w kolorze brudnej bieli :) Coś jak stare, pożółkłe plastiki. Toyota musi najpierw zmienić dizajn, bo do prostoty i elegancji lodówki im daleko haha :)

  • Mmm

    To nie ma znaczenia co ty wolisz

  • DamiBB

    Peter bardzo reklamowy ten artykuł- teksty jak z folderu producenta…

    Od pewnego czasu zastanawiam sie nad tym Priusem Prime ale chyba nie będe czekał. Primo: brak motywacji cenowej (dopłat) w PL
    Secundo Toyota nie jest już liderem w sprzedaży aut plug-in ( w USA w 2016 klienci mieli kłopoty z zamówieniem tego modelu.)
    Tretio: te cztery miejsca….
    Bateria 8,8 kwh nie jest wystarczająco pojemna -może inowacją jest system system ogrzewania baterii i pompa cieplna która podobno może być zasialna z dachu solnarnego. A cena to 160 000 pln (cena z solar roof) Aż sie boje pomysleć ile bedzie kosztowało ubezpiecxzenie pewnie tyle co pakiet na Leksusa czyli min 5500 pln rocznie. Ale to szacunki bo nie ma nawet daty premiery w PL.

  • Artur Łukasz

    Toyota spadła z pierwszego miejsca w ilości sprzedanych samochodów.

    Wychodzi na to że wiele osób podziela moje zdanie :)

  • http://v8supercharged.blogspot.com Frogozord

    Jestem w stanie w to uwierzyć. Choćby dlatego, że mój Peugeot 205 „świeci” lepiej od mojego Mondeo z 2003 roku ;) (inna rzecz, że Mondeo ma już dość zmatowiałe reflektory, będę je musiał wymienić – polerowanie niewiele dało).

    Ale są też chlubne wyjątki – Hyundai i20 poprzedniej generacji ma – jak na zwykłe światła halogenowe – wręcz rewelacyjną jakość oświetlenia, w mojej opinii ciężko by było osiągnąć coś lepszego bez korzystania z ksenonów czy diod. No ale tutaj pomaga też spora wysokość, na której są reflektory.

  • davidns

    no spoko, tylko że nie jest warta więcej niż 100k, bo tak to taniej wyjdzie zwykły benzyniak + paliwo na 5 lat jazdy

  • Max

    Straszny, Zastanawiam się czy jeśli miałbym popełnić morderstwo na estetyce to czy pojechałbym Thalią, Multiplą czy tym badziewiem. Nie umiem pojąć o co w tym chodzi. To samo Nissan Leaf czy Hyundai Ioniq – hybryda ujdzie a elektyczna wersja… Katastrofa. Tylko Renault projektując Zoe, czy Tesla wzieli pod uwagę, że samochody kupuje się oczami. Tego za darmo nie chciałbym dostać. Serio. No inaczej, jakbym dostał to bym sprzedał bo wstyd na dzielni.

  • Włodek

    Hybrydy Toyoty zdominowały rynek i wszystkie inne koncerny mogą teraz tylko próbować ich dogonić, jednak są daleko w tyle. Prius może wzbudza pewne kontrowersje bo jednak nie każdemu musi się podobać taki styl, jednak to najlepsza i najbardziej dopracowana hybryda dostępna na rynku. Myślę, że i tak dorówna popularnością Corolli

  • DamiBB

    dobry czas i słowo „zdominowały” jest chyba najwłaściwszym słowem w Twoim komentarzu. Sam red. Piotr pisze nastepne reklamowe artykuły dla Toyoty a rzeczywistosć jest zgoła inna… Wystarczy przejrzeć oficjalne dane z rynku amerykańkeigo (gdzie i tak mamy dofinansowanie stanowe do zakupu hybrydy lub elektryka). Toyota wiele straciła nie dodagali się Teslą (http://www.toyota.com/rav4ev/ ) i poszli własną drogą tracąc pozycję lidera na rynku amerykańskim…

  • Burner81PL

    No wlasnie, to chcialem napisac. O ile popieram idee hybryd, najlepiej w parze z cng albo lpg i tez bym sobie marzyl kadowac autko pradem przez noc zeby pozniej sobie po taniosci brykac… o tyle wyglad… no wiem, ze gusty itd… no ale… litosci. Kto powazny bedzie chcial jezdzic takim disco polo? Auto powinno przyciagac uwage subtelnie. A to wlazi ci na glowe i kazuje sie podziwiac, bo przeciez jest w srodku cudem techniki. Krzykliwym a wrecz wulgarnym. Troszke pokory. Zdobywajcie rynek jakoscia a nie efektem wow, po ktorym czesto spada sie na ziemie…

  • Burner81PL

    Dawniej kierowano sie mozliwosciami fabryk – tloczenia, materialami, wsp oporu. Nadwozia byly minimalistyczne ale charakterystyczne. Jakos porsche zbyt wielu zmian nie przeszlo a wszyscy je z daleka rozpoznaja. Teraz naklejone jest tyle tego wszystkiego, ze oczoplasu mozna dostac i nie widzi sie sylwetki tylko te kanty, ledy, wloty. Wszyscy to maja. Projektanci zabrneli w slepa uliczke, bo robiac auto niepowtarzalne tak na prawde robia to samo co inni – ulepy. O wyborze auta wolalbym decydowac widzac je jako calosc a nie tylko porownujac ksztalt ledow dziennych, bo to teraz najwazniejszy wyznacznik…

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

Advertisement