Szef Facebooka nie zostawia wątpliwości. Na naszych oczach tworzy się nowa cywilizacja

Felieton/Social media 17.02.2017
Szef Facebooka nie zostawia wątpliwości. Na naszych oczach tworzy się nowa cywilizacja

Cyfrowa cywilizacja. Tak można by w dwóch słowach podsumować nową wizję Facebooka na naszą XXI-wieczną cywilizację, którą właśnie przedstawił nam Mark Zuckerberg. O co dokładnie chodzi szefowi największego serwisu społecznościowego świata?

Mark Zuckerberg opublikował właśnie na swoim profilu długi na blisko 6 tysięcy słów list, w którym przekonuje, że Facebook jest czymś więcej, niż tylko firmą czy serwisem społecznościowym.

To wielki manifest globalizacji i konieczności zbudowania cyfrowej cywilizacji od podstaw, czy, jak ujmuje to Zuckerberg, stworzenia długotrwałej „społecznej infrastruktury” – cokolwiek to znaczy.

Nie sposób w krótkim artykule dokładnie streścić całego listu szefa Facebooka. Ten upakowany jest anegdotami, górnolotnymi myślami i propozycjami nowych rozwiązań dla nowych czasów. Zainteresowanych odsyłam do oryginału.

list-mark-zuckerberg

Warto się jednak pochylić nad tym, co proponuje nam CEO Facebooka, skupiając się na praktycznych rozwiązaniach, które list może oznaczać.

Przy blisko dwumiliardowej bazie użytkowników, nie można serwisowi odmówić jednego – stał się czymś znacznie więcej, niż tylko internetowym kaprysem. I nie można zignorować poczynań takiego giganta.

Pięć filarów nowej cywilizacji według Marka Zuckerberga:

Wspierające się społeczeńtwo

Mark Zuckerberg w pierwszej kolejności podkreśla wartość grup na Facebooku, jako najważniejszego elementu społeczności. Pomijając rzucony przez szefa serwisu rys historyczny o pogłębiającym się wykluczeniu społecznym, możemy wyciągnąć z tego fragmentu listu zapowiedź pojawienia się nowych mechanizmów odkrywania i tworzenia własnych micro-społeczności.

Zuckerberg zwraca uwagę na to, że wielu ludzi wciąż albo nie należy do żadnej grupy, albo nie tworzy własnych. Dlatego w przyszłości powinniśmy się spodziewać nowych algorytmów, które zaproponują dla nas odpowiednie grupki i zbliżą do siebie ludzi o podobnych zainteresowaniach. Grupy niebawem staną się równie rozbudowanym elementem Facebooka, jak Fanpejdże.

Bezpieczne społeczeństwo

Facebook od dawna oferuje różne mechanizmy dbające o nasze bezpieczeństwo zarówno w Sieci, jak i poza nią. Zuckerberg wyróżnia w liście przede wszystkim możliwość zgłoszenia osoby, u której podejrzewa się myśli samobójcze oraz funkcję Safety Check, pozwalającą dać znać bliskim, że nie ucierpiało się w katastrofie.

Zuckerberg zwraca jednak uwagę na problem nękania i znęcania się psychicznego, który w czasach social media jest jednym z największych zagrożeń naszego bezpieczeństwa. Dlatego Facebook pracuje nad algorytmami, które mają za zadanie wyłapywać tego typu zachowania poprzez analizę tekstu, a nawet treści graficznych i przekazywać je do weryfikacji pracownikom Facebooka.

Szef serwisu zdaje się też dmuchać na zimne – powyższa zapowiedź brzmi jak nadejście masowego naruszania prywatności. Tymczasem Mark Zuckerberg podkreśla, że bezpieczeństwo w Sieci nie powinno być pilnowane kosztem prywatności, podając za przykład WhatsAppa i Messengera, w których wprowadzenie szyfrowania ograniczyło spam i niebezpieczne treści o 75 proc.

Nie pada jednak ani jedno słowo o potencjalnym naruszeniu prywatności przez nadchodzące algorytmy.

Poinformowane społeczeństwo

O tym, że Facebook zmienia się z serwisu społecznościowego w dostawcę treści pisałem już na Spider’s Web wiele razy i większość tego fragmentu listu Zuckerberga odnosi się właśnie do nowych mechanizmów wydawniczych.

Jest też jednak bardzo interesujący moment, w którym szef Facebooka doskonale definiuje, jak format social media wpływa na odbiór informacji przez społeczeństwo. Parafrazując, social media to nośnik krótkiej formy. Z jednej strony sprawia to, że wartościowe, rezonujące treści rozchodzą się bardzo szybko, w swej prostej formie i ogołocone ze zbędnych niuansów. Z drugiej jednak social media sprawiają, że skomplikowane tematy zostają nadmiernie upraszczane, co prowadzi do nieporozumień i sprzyja ekstremizmom.

Mark Zuckerberg zapowiada, że Facebook już zaczął i będzie walczył z ekstremizmem i sensacyjnymi nagłówkami. Jak zamierza to robić? Poprzez wyłapywanie postów, które zostały podane dalej bez zapoznania się z treścią. Jeżeli ktoś reaguje nadmiernie szybko na treść, może to oznaczać, iż nagłówek był sensacyjny i sam w sobie skłonił do – być może nieodpowiedniej – reakcji.

Społeczeństwo angażujące się obywatelsko

Mark Zuckerberg postuluje konieczność utworzenia dwóch mechanizmów społeczno-obywatelskich. Takiego, który zacznie nas bardziej angażować politycznie (poprzez głosowanie, czynny udział w debacie publicznej czy nawet protestowanie) oraz takiego, który umożliwi ludziom na całym świecie mieć wpływ na podejmowane decyzje, które mogą ich dotknąć.

W swoim liście CEO Facebooka nie precyzuje, czy w serwisie pojawią się nowe funkcje służące powyższym celom. Raczej naciska, iż przy możliwościach stwarzanych przez social media powinniśmy korzystać z dostępnych narzędzi, by lepiej komunikować się z politykami, zabierać głos w istotnych sprawach i… cóż, patrzeć politykom na ręce.

Tu znów pierwsze skrzypce grają Grupy na Facebooku. Zuckerberg przywołuje przykłady tworzenia lokalnych grup w serwisie lub komunikatorze Whatsapp. Spodziewałbym się więc, że niebawem, przy najbliższych wyborach w wielu krajach mogą zacząć się pojawiać sugestie utworzenia bądź przyłączenia się do grupy wspierającej konkretnego kandydata.

Społeczeństwo bez wykluczenia

Ten fragment listu przynosi najmniej odpowiedzi, ale stawia najwięcej dobrych pytań i zmusza do myślenia. Dotyczy on konieczności zmian tak bardzo polaryzujących „standardów społeczności”.

Zuckerberg – słusznie – zwraca uwagę na to, że dziś musimy na nowo określić wiele wartości, bo w zglobalizowanym świecie takie czynniki jak przynależność narodowa czy normy kulturowe uległy znacznemu rozmyciu, jeśli nie kompletnemu zatarciu.

Mark Zuckerberg sugeruje tu rozwiązanie, które przez wielu może być uznane za potencjalnie anarchistyczne – samodzielne wyznaczanie sobie granic. Wprowadzenie możliwości samodzielnego decydowania o tym, jak dalece posuniętą nagość, przemoc, czy inne kontrowersje chcemy widzieć na swojej tablicy.

Drugą opcją jest… zaufanie algorytmom, które zdecydują za nas, co jest nagością, przemocą i kontrowersją.

Nie mnie podejmować się socjologicznej analizy tej propozycji, gdyż nie posiadam ku temu dostatecznej wiedzy. Jednak czytając ten fragment listu Marka Zuckerberga czułem silny niepokój.

Czym innym jest bowiem oddanie w ręce robotów pracy fizycznej i zadań, które są dla człowieka niemożliwymi do zrealizowania, a czym innym uczynienie ze sztucznej inteligencji zamiennika własnego sumienia i regulacji społecznych.

Tego listu historia nie zapomni.

Widzę dziś, jak wiele mediów i osób deprecjonuje znaczenie listu Marka Zuckerberga. Jestem jednak więcej niż pewien, że katedry socjologii na całym świecie będą się nad nim pochylać i analizować zdanie po zdaniu jeszcze przez długi czas.

Mark Zuckerberg – może nie dosłownie, ale jednak – zasugerował właśnie konieczność zredefiniowania pojęcia społeczeństwa i cywilizacji. Wprowadzenia nowych norm społecznych, wyznaczenia nowych granic, podjęcia nowych działań.

Możesz napisać w komentarzu, że nie masz Facebooka, nie rozumiesz jak ktokolwiek może z tego korzystać, i że trzeba być niepoważnym, by traktować list Zuckerberga „serio”.

Pamiętaj jednak, że mówimy o serwisie gromadzącym miliardy ludzi. Wcześniej mogliśmy mówić, że Facebook chce stworzyć sobie swój własny Internet.

Teraz powinniśmy zacząć się zastanawiać, czy nie powinniśmy raczej mówić o stworzeniu nowej, cyfrowej cywilizacji.

Dołącz do dyskusji

  • http://www.lukaszstanek.pl Łukasz Stanek
  • http://www.lukaszstanek.pl Łukasz Stanek
  • R

    Że co? Że list Zuckerberga do społeczności?

    Lepiej poświęcić dłuższą chwilę na przeczytanie książki Marc Elsberg – Zero.

    I cierpliwie poczekać na ten oto (na podstawie innej książki, ale utrzymany w podobnej tematyce) film:

    https://www.youtube.com/watch?v=2dk7sN4KkBE

  • ghfgh

    to co trzyma ludzi na fejsie to biznes (musza miec konto żeby puścić reklamy) albo messenger….reszta już się znudziła

  • Krzepki Harry

    Facebooka prawie nie używam… patrzę na niego więc trochę z boku. Ale jak czytam wszystkie te manifesty to pierwsze co mi się nasuwa, to to, że Facebook ze względu na swoją pozycję powinien zostać poddany autentycznej regulacji prawnej. Obecnie z tego co obserwuję jest tak, że mogą sobie banować użytkowników jak chcą – czy też może robią to za nich algorytmy. Nie raz spotykałem się z sytuacją, że banowane były (fakt, okresowo) nawet znane osoby, bo trolle masowo zgłaszały jakieś treści jako rzekomo nieodpowiednie, tudzież „naruszające standardy społeczności”. Jeżeli Facebook chce być „czymś więcej” niż tylko serwisem społecznościowym, to profil każdego użytkownika powinien być WŁASNOŚCIĄ użytkownika, łącznie z treściami jakie tam publikuje, i wara Cukiermanowi od niego! Jeśli w praktyce profil Facebookowi staje się naszą wizytówką i „cyfrowym dowodem osobistym” to amerykańska korporacja nie powinna mieć już prawa do dowolnego banowania całego profili według własnego widzimisie. Łaskawie pozostawił bym im prawo blokowania nieodpowiednich treści :) jak np nawoływanie do przemocy czy pornografia.

  • Michal M.

    Idź być lewakiem , gdzie indziej,.

  • TebE

    „Powstaje nowa cywilizacja – cyfrowa” można się w sumie trochę zaśmiać z takiego stwierdzenia, jednak ostatecznie dla zwykłego zjadacza chleba takie procesy są trudne do zauważenia, dopiero z perspektywy historii widać je lepiej.
    To w sumie bardziej głębsze niż sam fakt, że akurat wspomniał o tym założyciel rozrywkowego portalu społecznościowego, co jest pewnie dla niektórych argumentem do tego, żeby nie brać tego na poważnie.
    Osobiście zgadzam się z tym, że taka cywilizacja powstaje.
    Myślę, że za kilkanaście lat, udając się w niektóre miejsca na świecie, będziemy mogli rzeczywiście poczuć się jak w filmie sci-fi,
    Czytając o tym jak technologicznie rozwijają się niektóre światowe metropolie (np Singapur), odnoszę wrażenie, że zalążki takiej „cyfrowej cywilizacji” już są.
    Jej niewątpliwą zaletą jest to, że będzie jej dużo łatwiej przekraczać kolejne granice geograficzne i po prostu dostosowywać i wchłaniać kolejne obszary naszej planety.
    Brzmi to jak dobry film albo gra :) ale koncepcyjnie mi się podoba.

  • namo

    To wariat, ale fajnie(?) że zdradza kierunek rozwoju swych manipulacji. Wcześniej zbierał dane szukając metod profilowania konsumentów, teraz przechodzi do fazy ich produkowania – bezpośredniego modelowania, kontrolowania.
    „Jestem jednak więcej niż pewien, że katedry socjologii na całym świecie
    będą się nad nim pochylać i analizować zdanie po zdaniu jeszcze przez
    długi czas.”
    Katedry to to współtworzyły xD

  • Artur Gryn

    O tak, cywilizacja cyfrowa faktycznie się tworzy, ale nie może być tak, aby procesy cywilizacyjne były trzymane w ręku jakiejś jednej korporacji! Na szczęście łaska pańska na pstrym koniu jeździ, dzisiaj facebook, jutro coś innego. A sam internet jako technologia leżąca u podstaw tej cyfrowej cywilizacji szczęśliwie nie podlega monopolowi.

  • marek p

    Chciwemu żydowi marzy się lewacki raj i fejs rządzący światem.

  • sdsdsd

    Przerażające. Mam nadzieję że Facebook będzie chylił się ku upadkowi.

  • Paweł Ga

    oho, homo-propaganda…

  • Mietek z Sandomierza

    Też mi się skojarzyło z Elsbergiem i jego książką Zero, zwłaszcza fragment o angażowaniu się politycznym, aczkolwiek oryginału listu szefa FB nie czytałem, więc trudno coś więcej powiedzieć opierając się tylko na streszczeniu p. Kotkowskiego.

  • Mietek z Sandomierza

    Zapomnij. To jest biznes – a treści, o których wspominasz, to jest dla nich towar, który sprzedają. Dzięki temu masz bezpłatne usługi. Ale zawsze możesz nie używać. Naprawdę groźne to się stanie wtedy, gdy już niczego nie będziesz w stanie zrobić w sieci bez wsparcia tego serwisu… Druga sprawa – to uświadamianie ludziom, że mogą używać, ale powinni zdawać sobie sprawę z konsekwencji tego, czym karmią tą ośmiornicę – tzn. co piszą, jakie zdjęcia ładują, z kim się kontaktują i cała reszta. Bo to może rzutować na całe ich życie. Więc zastanów się Janku (Asiu), czy to co chcesz teraz teraz wrzucić (napisać itp.) jest rzeczywiście odpowiednie do zamieszczenia w sieci. Bo twój chwilowy kaprys, żart, czy wygłup może mieć poważne konsekwencje dla twojego dalszego życia.

  • Danax

    „Tego listu historia nie zapomni.”

    Ja zapomnę za kilka godzin. A tradycyjny Facebook za 5 lat może przestać istnieć. Znudzi się.

  • Krzepki Harry

    Oczywiście, że jest to biznes i nie oczekuję, by Facebook założył sam na siebie jakiś kaganiec. Oczekiwałbym, że zostanie to uregulowane prawnie i siłą narzucone. Państwa nieraz regulują takie kwestie, np. kwestie prawa do telefonu, usługi pocztowe, ubezpieczeniowe, itd. Ostatnio wprowadzone zostało w Polsce prwo do darmowego rachunku bankowego z darmowym zakresem podstawowych usług. Co stoi na przeszkodzie aby wprowadzić prawo, że jeśli ktoś założy swój profil na Facebooku (na prawdziwe dane osobowe), to ten należy do niego wraz ze wszystkimi treściami i Facebook nie ma prawa arbitralnie go zablokować? Oczywiście nie da się całej regulacji zamknąć w jednym zdaniu, ale co do zasady – dlaczego takiego prawa nie można wprowadzić?

  • useRlf

    Zgadza się. Fejs już teraz jest molochem, który tak naprawdę nie ma nic ciekawego do zaoferowania. Włączam go i widzę setki zdjęć, gifów i memów. Wyłączam i już nic nie pamiętam. Interesujące treści wyszukuję sobie sam gdzie indziej na własną rękę. Owszem, Zuckenberg zadaje pytania, które kiedyś i tak trzeba zadać, ale mam dziwne wrażenie, że stoi za tym tylko i wyłącznie chciwość. Przy zachowaniu proporcji – FB podzieli los NK.

  • Wiesław Juskowiak

    Bo nie musisz z niego korzystać. Bo korzystanie z niego nie jest obowiązkowe, a to nie system operacyjny i nie ma wpływu na możliwości i narzędzia jakimi się posługujesz. Co do regulacji to powinna być regulacja co do logowania i rejestracji. Jeśli jest furtka, że możesz skorzystać z usługi A rejestrując się tradycyjnie przez konto email, to w zasadzie więcej regulacji nie trzeba. A, że wszyscy siedzą na FB? I co? Nie ma tam narzędzi, których potrzebujesz, a jeśli potrzebujesz dotrzeć do użytkowników FB to godzisz się na te praktyki, bo Twoja grupa, do której chcesz dotrzeć tam jest. Oczywiście, możesz tupać nogami i zaklinać, aby przyszli w inne miejsce tylko po co?

  • Wiesław Juskowiak

    Bo nie musisz z niego korzystać. Bo korzystanie z niego nie jest obowiązkowe, a to nie system operacyjny i nie ma wpływu na możliwości i narzędzia jakimi się posługujesz. Co do regulacji to powinna być regulacja co do logowania i rejestracji. Jeśli jest furtka, że możesz skorzystać z usługi A rejestrując się tradycyjnie przez konto email, to w zasadzie więcej regulacji nie trzeba. A, że wszyscy siedzą na FB? I co? Nie ma tam narzędzi, których potrzebujesz, a jeśli potrzebujesz dotrzeć do użytkowników FB to godzisz się na te praktyki, bo Twoja grupa, do której chcesz dotrzeć tam jest. Oczywiście, możesz tupać nogami i zaklinać, aby przyszli w inne miejsce tylko po co?

  • Ymnytor

    „Poinformowane społeczeństwo”-Facebook właśnie temu przeciwdziała, na nim każda fałszywa informacja będąca clickbaitem od jakiegoś tabloida, czy po prostu wymyślona od tak może być tak samo wyeksponowana jak artykuł w zaufanych mediach napisany po przeprowadzeniu dogłębnej analizy i konsultacji ze specjalistami. Wręcz tylko te pierwsze informacje mają ogromną siłę przebicia. Jakieś polityczne memy mające kształtować poglądy.
    „Tego listu historia nie zapomni.”
    Już jutro zapomnę, że coś takiego w ogóle było. Socjolodzy mogą sobie coś tam analizować, ale ten list większego wpływu na życie miał nie będzie.
    I tak facebook jest głównie zbiorem nieciekawych treści, takich jak jak ostatnio popularny gruchacz.
    Jeszcze bardziej głupim serwisem jest Snapchat, ale przy nim to już szczyt głupoty społeczeństwa został osiągnięty.

  • Kamil Ro. Dzióbek

    Oczywiście to by było dobre prawo.
    Facebook prawdopodobnie założyło FBI by śledzić obywateli. Za FB lobbował nawet Obama, nikt nie ma tak silnego lobbingu. Te prawo w USA nie przejdzie, chyba że FB zablokuje konto Trumpa. ;-)
    Przy czym Polska nie może za bardzo narzucać prawa cyberkorpom. Natomiast Niemcy (państwo faszystowskie) jest na tyle silne by to robić, no ale oni tam się demokracją nie przejmują.
    http://noizz.pl/biznes/niemcy-kontra-facebook-kary-za-nieprawdziwe-informacje/svztwrn

  • Meretycz

    W XX wieku ogłaszano powstanie „cywilizacji atomu”, teraz ogłasza się „cywilizację cyfrową” ciekawe co wymyślą w XXII wieku?

  • Danax

    Właśnie po zapomnieniu ty odpowiedziałeś i mi o tym przypomniałeś. Ok, idę znów o tym zapomnieć.

  • :)

    yba mu się w głowie poebało…

  • Krzepki Harry

    Nie zamierzam tupać nogami i tak jak mówiłem, ja osobiście z Facebooka prawie nie korzystam. Jeśli zniknąłby choćby dzisiaj nie uroniłbym ani jednej łzy ani nawet bym nie zatęsknił, bo nie mam wśród codziennych nawyków scrolowania tablicy ;) Myślę, że zdecydowanie za bardzo upraszczasz sprawę, nie chodzi o to „że wszyscy siedzą na FB”, bo nie o siedzenie tu chodzi.
    Patrzę na to jako na szersze zjawisko: jeżeli Facebook zaczyna stanowić dla wielu „wrota” do internetu, jeżeli jest naszą wizytówką braną np pod uwagę podczas rekrutacji do pracy, jeżeli Facebooka przeszukuje ZUS, itp, itd. – to jest to coś więcej niż taki sobie serwis w internecie. I ma apetyt na dużo więcej. Stąd moim zdaniem potrzeba regulacji.
    Oczywiście, to tylko moja opinia, zobaczymy jak to się rozwinie :)

  • iGrzybowski

    Ten skretyniały piesek lewaków, wspierający islamizację sieci i świata to sobie może pisać listy pożegnalne, bo ludzie maja już dość tej cenzury i zakłamania i mam nadzieję ze ktoś przyjdzie po jego głowę

  • Kamil Ro. Dzióbek

    >Dlatego Facebook pracuje nad algorytmami, które mają za zadanie wyłapywać tego typu zachowania poprzez analizę tekstu, a nawet treści graficznych i przekazywać je do weryfikacji pracownikom Facebooka.

    Jak ja zgłaszam to do Facebooka to dostaje odpowiedz. „To nie łamie standardów społeczności”. Nie wiem czy ktoś te zgłoszenia przegląda, czy mi algorytm odpisuje. Skoro ręczne zgłaszanie nie działa, to nie będzie działać automatyczne zgłaszanie. Chyba ze automatyczne zgłaszanie samo podejmie decyzję. Cukierberg będzie się z tego cieszył bo nawet nie będzie musiał zatrudniać ludzi którzy niby maja to sprawdzać. Chyba o tym pisał.

    >Dotyczy on konieczności zmian tak bardzo polaryzujących „standardów społeczności”.

    Cukierberg zmonopolizował internet i narzucił wymyślone przez siebie ‚standardy społeczności’ internautom. Powinien być jakiś demokratyczny zjazd społeczności internetowej która by przygotowała standardy społeczności i je narzuciła Facebookowi (przy pomocy rządu). Bo to wygląda jak próba stworzenia człowieka sowieckiego przez Cukierberga. Przerażające jest to, że może mu się udać.

    >zabierać głos w istotnych sprawach i… cóż, patrzeć politykom na ręce.

    To Cukierbrgowi trzeba patrzeć na ręce. Brak nad nim jakiejkolwiek demokratycznej kontroli. I on pier…. o demokracji.

    >Cyfrowa cywilizacja. Tak można by w dwóch słowach podsumować nową

    A co ta ‚cyfrowa cywilizacja’ oznacza? Czy to puste słowo?
    A może chodzi o śmierć prasy i jakościowego dziennikarstwa.
    Upadek demokracji (bo 4 władza nie będzie jej patrzyła na ręce). Cyfrowe śledzenie przez FB ludzi i narzucenie im preferencji politycznych i narodowościowych.
    Karanie śmiercią towarzyską za wolnomyślicielstwo i słowa. Odcinanie od kontaktu z przyjaciółmi, serwisu społecznościowego, komunikatora, stron trzecich na które jest logowanie przez Facebooka. Te kary to dla młodych tortury psychiczne, wymierzone bez sądu. Co na ten temat mówi konwencja Genewska? Łamanie praw człowieka przez FB takich jak: prawo do godności, szczęścia, prawo do wolności myśli, głoszenia poglądów, prawo do do sprawiedliwego i jawnego rozpatrzenia sprawy przez niezawisły sąd.
    Pranie mózgów młodym komunałami w listach które są powtarzane bez jakiejkolwiek analizy przez blogerów.

    >Mark Zuckerberg – może nie dosłownie, ale jednak – zasugerował właśnie konieczność zredefiniowania pojęcia społeczeństwa i cywilizacji. Wprowadzenia nowych norm społecznych, wyznaczenia nowych granic, podjęcia nowych działań.

    Widzisz coś czego nie ma w tym liście. „Kiedy spoglądasz w otchłań ona również patrzy na Ciebie”.

    >Jestem jednak więcej niż pewien, że katedry socjologii na całym świecie będą się nad nim pochylać i analizować zdanie po zdaniu jeszcze przez długi czas.

    Chyba będą analizować jako bełkot marketingowy i lanie wody. Przecież tego nawet Cukierberg nie napisał od tego są ghostwriterzy i dział propagandy (PR). Wątpię by Cukierbergowi to się chciało przeczytać. Zupełnie nic z tego listu nie wynika.

  • MrWolny

    I to mówi człowiek, który cenzuruje gołe cycki na FB :)
    Żenua ..

  • Nose4s

    Ale w chuja leci… pytanie czy on w to wierzy, czy to kolejne propagandowe posunięcie w jego planie przejęcia władzy nad światem?

    A dla mnie FB jest tylko komunikatorem…

  • ciekawy

    Nie jestem teologiem, nie jestem mistykiem ale to przypomina mi opis antychrysta z Apokalipsy Św. Jana. To być może moja wyobraźnia, ale on również posługiwał się pięknymi ideami aby rządzić tym światem. Światem, w którym nie ma miejsca dla Boga, bo każdy z nas nim jest.

  • Dancap

    „Światem, w którym nie ma miejsca dla Boga, bo każdy z nas nim jest.”

    Brawo za odkrycie rzeczywistości :)

  • ciekawy

    Rzeczywistości? Tych marnych bogów zmiata malutka fala z morza, pierwsza lepsza choroba, na starość niedołężni leżą na łózku i robią pod siebie. I to są bogowie?

  • Gosc

    Mając kontrolę nad mediami masz władze. Facebook to coś więcej niż zwykle medium. Koncentracja takiej władzy w rękach jednej osoby to zagrożenie większe niż fanatyk z plecakiem wśród tłumu ludzi. Brak zewnętrznej kontroli predzej czy później doprowadzi do katastrofy.
    Miałem profil gdy jeszcze w Polsce praktycznie nie słyszał o FB. To co się stało potem zmusiło mnie do jego usunięcia. Nie będę brał udziału w szaleństwie gdzie nad tłumem już nikt nie panuje.

  • Cayden Cailean

    Yep – tacy sami jak inni. Bogowie też umierają ;)

  • Cayden Cailean

    Mam nadzieję że dożyję i zobaczę „cywilizacją kosmiczną”.

  • Dancap

    Niestety tych niezwyciężonych i nieśmiertelnych masz tylko w książkach fantasy :)

  • Dancap

    Niestety tych niezwyciężonych i nieśmiertelnych możesz znaleźć tylko w książkach fantasy :)

  • Cayden Cailean

    Zaraz przyleci ktoś oburzony że nazwałeś Biblię prosto z mostu książką fantasy ;)

  • Dancap

    I to jedną z lepszych, serio. Czego tam nie ma to głowa mała czasami myślę, że Doda mogła mieć rację co tak naprawdę mogło inspirować twórców i faktycznie mogła to być specjalna odmiana „duch święty” ;)

  • Wiesław Juskowiak

    Tylko czy powinno się regulować FB? Zgadzam się z Tobą w pełni. Wpływ na rozmowy kwalifikacyjne jest czymś strasznym a jednocześnie i nie. Przecież to trochę jak bycie osobą z polecenia, o której można się dowiedzieć od polecanego. Gorzej, jeśli brak profilu jest podejrzany. Wtedy dochodzimy do głupiej sytuacji „zarabiam więc nie potrzebuję kredytu, ale gdy go będę przotrzebował to go mogę nie dostać”. Chociaż akurat to mogę zrozumieć. Instytucje nie powinny posiłkować się FB, mają kadry. Tylko czy w dobie mentalnego i niementalnego ekshibicjonizmu, konsumpcyjnego puszczania się na lewo i prawo, życia na powierzchni życia i podglądania innych, można odgórnie regulować moralność i umysły?

  • haw

    „Mark Zuckerberg – może nie dosłownie, ale jednak – zasugerował właśnie konieczność zredefiniowania pojęcia społeczeństwa i cywilizacji. Wprowadzenia nowych norm społecznych, wyznaczenia nowych granic, podjęcia nowych działań.” – lewica w pigulce, kontestująca obowiazujace normy, ale nie oferujaca niczego w zamian :)

  • Sebastian Kolesnik

    Watpie ze to sie z nim stanie. Jest podstawowym zrodlem komunikacji, mozna nie scrollowac tablicy, ale messenger jest uzyteczny.

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

Advertisement