Największa atrakcja IEM 2017? Kultowe gry na dżojstiku tak wielkim, że musiałem skakać do przycisku akcji

Relacja/Gry 25.02.2017
Największa atrakcja IEM 2017? Kultowe gry na dżojstiku tak wielkim, że musiałem skakać do przycisku akcji

Finały IEM 2017 to nie tylko atrakcje dla fanów e-sportu. Coś dla siebie znajdą również miłośnicy gier oraz nowych technologii. Jako fana produkcji retro, najbardziej zainteresował mnie gigantyczny dżojstik, na którym grałem w Pac-Mana i R-Type. Można się spocić!

Wielka konstrukcja to projekt, który powstał specjalnie na finały Intel Extreme Masters 2017. Mieszczący się w zewnętrznym pierścieniu Spodka kontroler został zaprojektowany i wykonany przez pracowników Muzeum Komputerów i Informatyki w Katowicach. Przechadzając się po obiekcie, naprawdę trudno pominąć ich stoisko.

Dżojstik-11

Gigantyczny dżojstik to wbrew pozorom bardzo prosta konstrukcja. Interaktywne elementy są dwa. Pierwszy to wielki czarny drążek kierunkowy, za pomocą którego poruszamy postaciami w grach wideo. Drugi to wyróżniający się, wciskany przycisk funkcyjny, który służy na przykład do ataku lub skoku. Wszystko w zależności od uruchomionej produkcji.

Wielka konstrukcja łączy się ze zwykłym komputerem za pomocą standardowego kabla USB. Z kolei obraz emulatora trafia na cztery połączone ekrany plazmowe, tworząc rewelacyjny efekt końcowy. Nie pogardziłbym taką nowoczesno-retro konfiguracją we własnym mieszkaniu.

Dżojstik-13

Dżojstik wykonany przez Muzeum Komputerów i Informatyki wcale nie jest tak prosty w obsłudze, jak się wydaje.

Podczas gry w tytuły, które wykorzystują jedynie drążek kierunkowy, wszystko jest proste. Sterując Pac-Manem wystarczy wejść na podest, a następnie przesuwać wystający element w jednym z czterech kierunków. Schody zaczynają się w przypadku tych produkcji, w których trzeba robić coś więcej niż tylko iść przed siebie.

Dżojstik-6

Cały problem polega na tym, że czerwony przycisk akcji jest oddalony od drążka kierunkowego. Podstawowe opcje są dwie – albo robimy szpagat i wciskamy go stopą, albo puszczamy drążek kierunkowy, biegniemy do przycisku, stajemy na niego i pospiesznie wracamy na swoje miejsce. Żadne z tych rozwiązań nie jest idealne. Do tego każde wymaga wysiłku fizycznego.

Dłuższe sesje z dżojstikiem od Muzeum Komputerów i Informatyki potrafią naprawdę zmęczyć. Dlatego odwiedzający katowicki Spodek zaczęli ze sobą współpracować. Rozgrywka stała się kooperacyjna – jedna osoba sterowała bohaterem, z kolei druga strzelała/skakała w odpowiednim momencie. Jak możecie sobie wyobrazić, synchronizacja działań pozostawiała wiele do życzenia.

Dżojstik-14

To nie jedyna atrakcja, jaką zobaczyłem na stoisku Muzeum Komputerów i Informatyki.

Starsi gracze na pewno ucieszą się, gdy zobaczą automaty ze wspaniałymi produkcjami takimi jak kultowa Contra. Jakaż była moja radość gdy odkryłem, że przy automacie z oryginalnym Mortal Kombat bawią się… bohaterowie Mortal Kombat! Cosplayerzy grali wojownikami, w których sami się wcielili.

Wiecie, właśnie za to lubię imprezę w Katowicach. Przyznaję bez bicia, że League of Legends w ogóle mnie nie kręci. Nie łapię całej tej e-sportowej gorączki gier MOBA. Na całe szczęście finały IEM 2017 to znacznie więcej atrakcji niż tylko patrzenie jak profesjonaliści grają w LoL-a.

Dołącz do dyskusji

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

Advertisement