Co ma Apple TV do Apple Watcha? Otóż całkiem sporo

Felieton/Technologie 01.02.2017
Co ma Apple TV do Apple Watcha? Otóż całkiem sporo

Na tytułową zagadkę odpowiem od razu: sprzedaż obu produktów zliczana jest w kategorii „Inne” w zestawieniu rachunku zysków i strat.

I to o tyle istotne, że wyniki obu produktów ciągną wyniki „Innych” w dwie zupełnie różne strony

Ile Apple Watchów sprzedał Apple?

To pytanie zadajemy sobie co trzy miesiące, po kolejnych publikacjach wyników finansowych Apple’a. Na Spider’s Web robimy to od rynkowego debiutu tego amerykańskiego smartwatcha. I choć takie liczenie jest zapewne obarczone sporym ryzykiem pomyłek, to jednak regularność i stałość w metodologii mocno to ryzyko minimalizuje.

Rok temu, na koniec czwartego kalendarzowego kwartału 2015 r., policzyliśmy, że Apple sprzedał 5 mln Apple Watchów. Była to liczba na tyle wiarygodna, że wg najlepszego analityka ds. Apple, Horace’a Dediu, było podobnie, a mianowicie 5,5 mln.

W 4Q 2016 r. przychody kategorii „Inne” spadły o 8 proc. do 4 mld dol. Mocno dotkliwy to spadek dla kategorii, w której Apple zlicza wyniki ważnych, choć mniejszych projektów, m.in.: Apple Watcha, iPoda, słuchawek Beats, akcesoriów, w tym zapewne nowości AirPods, oraz Apple TV.

Tim Cook szybko skomentował, że mimo spadku przychodów „Innych”, Apple Watch zanotował rekordowy kwartał, zarówno w liczbie sprzedanych egzemplarzy, jak i przychodów. Ba, zapotrzebowanie na zegarki było tak duże, że Apple nie nadążał z ich produkcją.

Musiało to być więc znacznie więcej, niż zeszłoroczne 5 – 5,5 mln sztuk, co z całą pewnością czyni Apple’a największym producentem smartzegarków na świecie.

Przychody „Innych” mocno jednak spadły, bo źle, a zapewne bardzo źle, sprzedaje się za to Apple TV

Przyznaje to nawet szef finansów Apple’a Luca Meastri w rozmowie z „Financial Times”.

Nie jest to dobra wiadomość, bo przecież w ostatnim czasie Apple mocno zainwestował nie tylko w odświeżony hardware, ale także zupełnie nowe usługi telewizyjne akompaniujące top-set-boxowi. Tim Cook nie wahał się przy okazji nazywać to wielką telewizyjną rewolucją. Jak widać, rewolucja nie zebrała jednak odpowiednio pozytywnych żniw. Sprzedaż i wyniki Apple TV ciągną „Inne” w dół, w tym wyniki Apple Watcha.

Może więc czas wyłączyć wyniki Apple Watcha z kategorii „Inne”?

Zapewne nie ma się czego wstydzić zarówno pod kątem sprzedaży liczbowej, jak i wartościowej kategorii smartzegarków. A że nie jest ona chociażby w procencie tak wielka i zyskowna, jak iPhone, to raczej wszyscy na rynku wiedzą.

Apple’owi mocno potrzebny jest aktualnie dobry PR wokół wyników finansowych. Udowodnienie, że Apple jest dziś największym graczem na rynku urządzeń ubieralnych z całą pewnością by się temu przyczyniło.

Dołącz do dyskusji

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

Advertisement