Radary, kamery i aktualizacje, czyli jak Autopilot Tesli przewidział wypadek

Artykuł/Motoryzacja 02.01.2017
Radary, kamery i aktualizacje, czyli jak Autopilot Tesli przewidział wypadek

W ostatnim tygodniu 2016 roku do Internetu trafił film nagrany przez Hansa Noordsija, holenderskiego użytkownika Tesli Model X. Na nagraniu widać, że Tesla ostrzega przed kolizją (sygnałem dźwiękowym) i wykonuje hamowanie, podczas gdy dla kierowcy niebezpieczeństwo nie było jeszcze widoczne przez kolejny ułamek sekundy.

Ułamki sekund mogą na drodze zaważyć o życiu i zdrowiu kierowcy i pasażerów, dlatego takie ostrzeżenie jest wyjątkowo cenne. Jak to się stało, że wbudowany w Teslę X Autopilot, był w stanie przewidzieć zbliżającą się kolizję pojazdów?

Nie byłoby to możliwe bez aktualizacji oprogramowania Autopilota, której Tesla dokonała we wrześniu. Wtedy to do komputerów pokładowych samochodów Tesli trafiła wersja 8 firmware’u, w której znalazły się usprawnienia skupione głównie wokół funkcji Autopilota.

Autopilot z kolei pojawił się w Teslach w 2014 roku, kiedy to wprowadzono do egzemplarzy samochodów dodatkowy, radarowy sensor, który miał uzupełniać dane pochodzące z kamer i systemu analizy obrazu.

W wersji 8. zdecydowano się w określonych przypadkach umożliwić podejmowanie decyzji o niebezpieczeństwie na podstawie samych danych z radaru – bez konieczności potwierdzenia wizualnego z kamery. Powyższy film najwyraźniej pokazuje taką właśnie sytuację.

Analiza danych z radaru pokazuje zupełnie inny obraz niż ten z kamer.

Przede wszystkim niektóre z przeszkód, które są nieprzezroczyste dla oka kamery (np. mgła), nie przeszkadzają obrazowi radarowemu. Z drugiej zaś strony wiele obiektów widocznych w kamerze nie jest przez radar wykrywanych (drewno lub plastik).

Kolejną cechą obrazu radarowego analizowanego przez system pokładowy Tesli jest fakt używania tzw. odbić. Większość metalowych obiektów (a więc np. typowa karoseria samochodowa) powoduje odbicie sygnału radarowego, podobnie jak lustro odbija światło. Umożliwia to czasami uzyskanie obrazu „zza” innego obiektu – co programiści Tesli uwzględnili przy pisaniu oprogramowania w wersji 8.

Obraz generowany przez radar jest aktualizowany w pamięci komputera pokładowego co 1/10 sekundy. Program następnie próbuje przewidzieć pozycje obiektów wobec siebie na podstawie porównania kolejnych obrazów. Aby zapobiec „false positives”, czyli np. nieuzasadnionemu hamowaniu przed znakiem drogowym znajdującym się nad autostradą, gdy droga prowadzi w dół, lub przed małym, ale widocznym na radarze obiektem (np. puszką po coli), w procesie decyzyjnym oprogramowanie Tesli wspiera się danymi z floty. Gdy inne samochody tego producenta jechały w tym miejscu bez Autopilota, obraz radarowy zawierał domniemaną przeszkodę, a kierowca nie zahamował i pojechał swobodnie dalej, jest szansa że przeszkoda zostanie zignorowana.

Analiza sytuacji na drodze na podstawie takich informacji nie jest w 100% niezawodna. Być może nigdy taka nie będzie – wciąż nie można wyręczyć kierowcy całkowicie w kierowaniu pojazdem. Można jednak próbować go maksymalnie wesprzeć w podejmowaniu decyzji na drodze – filmik z Holandii jest doskonałym tego przykładem.

Dołącz do dyskusji

  • gom1

    podczas gdy dla kierowcy niebezpieczeństwo nie było jeszcze widoczne przez kolejny ułamek sekundy

    W trzeciej sekundzie widać światła stopu SUVa. To wystarczy, żeby zdjąć nogę z gazu.

  • kofeina

    No i ci na prawym pasie mieli trudniejszą sytuację.

  • kofeina

    Ech…

    Tesla nic nie przewidziała, a po prostu szybko zareagowała.
    To są całkowicie dwie różne rzeczy.

  • http://twitter.com/htaler Hubert Taler

    Zareagowała przed wypadkiem na wypadek? Ja to nazywam przewidywaniem :)

  • Rafał Morawiec

    Nie zareagowała na wypadek ale zareagowana na zaistniałą „sytuację” ;)

  • http://twitter.com/htaler Hubert Taler

    Oczywiście. Sytuację, która mogła jeszcze być niejasna dla kierowcy (szczególnie uzywającego autopilota).

  • kofeina

    Znowu nie. Zareagowała na hamujący pojazd, na zbliżającą się przeszkodę. Nie miała pojęcia o wypadku.

    Przewidywanie jest wtedy, kiedy dojeżdżasz do skrzyżowania, prawy pas już stoi, ale Twój lewy dalej jedzie, I widzisz to srebrne BMW stojące na prawym, i wiesz, że na pewno wjedzie przed Ciebie nie wrzucając nawet kierunkowskazu ani wcześniej niczego nie markując.

  • Pluto

    Przewidywanie to przewidywanie. W tej sytuacji Tesla zareagowała na zdarzenie bo wykryła przeszkodę, która powstała w tamtej sytuacji. Nazwanie tego przewidywaniem jest nadinterpretacją piszącego i wprowadzaniem czytelników w błąd.

  • Artur Łukasz

    Czyli mogę zacząć wróżyć, takie sytuacje zdarzają się 10 razy dziennie.

  • mdudek

    W tym wypadku tak, ale podmienmy samochod jadacy przed nami na jakiegos vana albo z przyciemnianymi szybami i juz bys tego nie zobaczyl, a Tesla w dalszym ciagu tak.

  • Rafał Morawiec

    Tytuł lepiej brzmi :P

  • Mateusz Fryziel

    Przewidywanie wygląda mniej więcej tak:
    Siedzi baca na gałęzi i ją piłuje.
    Podchodzi turysta i mówi:
    -Baco nie piłuj bo spadniesz
    – Nie, nie spadnę
    – Ale baco naprawdę nie piłuj bo spadniesz.
    Turysta poszedł dalej.
    Za chwile baca spadł.
    Wstaje i mówi:
    – Prorok czy co?

  • http://twitter.com/htaler Hubert Taler

    Jaka przeszkoda powstała w jakiej sytuacji? Tesla zaczyna hamować (i słychać sygnał dźwiękowy dla kierowcy) przed wypadkiem przed pojazdem. Oczywiście nazwanie tego przewidywaniem jest personifikacją martwego przedmiotu, bo to przecież tylko zera i jedynki. Tak samo wprowadza cię w błąd film „Psy” bo nie jest o psach.

  • Pluto

    Sam autorzy piszesz o przeszkodzi a teraz się pytasz. To na co zareagowała Tesla? Prawdopodobnie na tą „przeszkodę”, która pojawiła się przed samochodem, który był przed Teslą.
    Serio Personifikacja? Nie umniejszam tutaj nikomu ani niczemu, ale to nie było przewidywanie a wykrycie przeszkody przez radar, której jeszcze nie było widać.
    Może jednak się mylę i w Tesli zamiast komputera jest szklana kula a Tesla personifikuje się z wróżką :)

  • Pluto

    Bloger wie najlepiej, nawet kosztem zaginania rzeczywistości :)

  • Artur

    W Polsce nic by to nie pomogło, bo każdy u nas jak jedzie to siedzi na zderzaku auta przed sobą i nawet systemy bezpieczeństwa nie zdążyłyby zareagować na podobną sytuację. Niestety.

  • servomoto

    Co za bzdurny tytuł. System Tesli zareagował w zaprogramowany sposób na sytuację, która wcale nie musiała się skończyć kolizją. Daleko mu było do przewidzenia wypadku. Na filmie widać włączające się światła stop pojazdu, który został uderzony w tył, zanim system Tesli zareagował. Wystarczyłoby aby kierowca czerwonego pojazdu zachował odpowiedni dystans (tak jak zrobił to kierowca Tesli), a miałby czas na wyhamowanie. Zabrakło doświadczenia/skupienia, a być może doszło do fiksacji wzroku.

  • regoat

    No to teraz już każdy wie co można jak nazwać, panie specjalisto. Dziękuję. Bez ciebie ludzie by zginęli.

  • regoat

    Ale ty pierdolisz

  • kofeina

    Cieszę się, że mogłem pomóc, lecę dalej by zbawiać świat.

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

Advertisement