Od prostego tempomatu do autonomicznej jazdy, czyli jak rozwijał się Autopilot Tesli

Artykuł/Motoryzacja 19.01.2017
Od prostego tempomatu do autonomicznej jazdy, czyli jak rozwijał się Autopilot Tesli

Tesla właśnie aktualizuje sporą część swoich nowych samochodów, wprowadzając usprawnienia w działaniu nowego osprzętu Autopilota. To świetny moment, żeby przyjrzeć się temu, jak rozwijał się Autopilot na przestrzeni ostatnich lat. 

Pierwszy samochód Tesli, Roadster, wprowadzony na rynek w 2008 roku, w ogóle nie oferował nawet aktywnego tempomatu. Użytkownicy w dyskusjach skarżyli się nawet, że zwykły tempomat działa tylko powyżej określonej prędkości i chcieliby chociażby takie rozwiązanie, jakie oferuje Mercedes. Oj, ile się od tego czasu zmieniło.

tesla roadster

A co miał wtedy Mercedes? Chociażby wprowadzoną na rynek wcześniej, bo w 2005 roku klasę S (na zdjęciu wersja poliftowa), która samodzielnie potrafiła regulować prędkość (aż do pełnego zatrzymania), poruszając się za jakimś pojazdem. Zresztą podobną funkcję miała nawet poprzednia generacja – W220. A zadebiutowała ona w… 1999 roku.

mercedes-s-221

Na potężne wiadomości w tej sprawie trzeba było czekać aż do 2013 roku. Wtedy Elon Musk ujawnił, że Tesla pracuje nad prawdziwym autopilotem. W tym samym roku zaczęło się organizowanie odpowiednich zespołów i rekrutacja odpowiednich do tego zadania ludzi.

tesla model s

Efekty tych działań mogliśmy podziwiać dopiero w październiku 2014 r., a to i tak tylko teoretycznie. Od tego momentu Tesla zaczęła bowiem oferować nabywcom Modelu S nowe wyposażenie opcjonalne, pozwalające „w przyszłości” aktywować funkcję autopilota.

tesla s

Kosztujący 2500 dol. (przy zamówieniu) lub 3000 dol. (po dostawie samochodu) zestaw składał się z pojedynczego radaru, jednej kamery oraz 12 czujników ultradźwiękowych. Całością zarządzał układ od Mobileye.

tesla s ładowanie

W styczniu 2015 zadebiutował… nie, nie Autopilot. Wraz z aktualizacja oprogramowania do wersji 6.1 wprowadzona została obsługa adaptacyjnego tempomatu. Dodano też ostrzeżenie o potencjalnej kolizji z samochodem poprzedzającym.

tesla

Marzec tego samego roku przyniósł kolejną nowość, która mogła przydać się Autopilotowi, a którą znaliśmy już z innych samochodów od dawna – system monitorowania martwego pola.

TESLA_CES3

Zapowiedź Autopilota nie oznaczała bowiem, że z jego funkcji można było od razu skorzystać. Taka możliwość pojawiła się… dopiero rok po rzuceniu hasła „autopilot”, w październiku 2015 roku, przy okazji premiery oprogramowania pokładowego 7.0. Odpowiednia aktualizacja trafiła do klientów oczywiście drogą bezprzewodową.

tesla model s wroclaw supercharger 2

Tak wyposażone Tesle potrafiły nie tylko poruszać się w dużej mierze samodzielnie swoim pasem, ale też zmieniać go, o ile kierowca zasygnalizował taką chęć włączając kierunkowskaz.

tesla

Tesla wprawdzie wyraźnie zaznaczała, że należy w trakcie takiej jazdy trzymać ręce na kierownicy, ale niespecjalnie tego pilnowała. Stąd i masa filmów, na których Autopilot był stosowany… nie do końca zgodnie z zaleceniami.

autopilot tesla

W związku z tym już w grudniu Tesla zaktualizowała oprogramowanie swoich samochodów, wprowadzając do Autopilota sporo nowych ograniczeń.

tesla autopilot

W styczniu 2016 okazało się, że Tesla potrafi jeszcze jedną rzecz zrobić samodzielnie. Mianowicie – wyjechać z garażu czy miejsca parkingowego (funkcja „Summon”). Kierowca nie musiał znajdować się w środku. Musk zapowiedział, że kiedyś Tesla będzie w stanie przejechać samodzielnie cały kraj, żeby do nas dotrzeć.

tesla model s lift

W kwietniu 2016 Tesla zrobiła coś, co mogła zrobić tylko Tesla. Wprowadziła dla swoich klientów opcję… bezpłatnego, 30-dniowego testowania Autopilota w swoich samochodach.

tesla model s wroclaw supercharger 14

Kilka miesięcy później, w maju tego samego roku, Tesla odrobinę zmieniła zasady działania opcji „Summon”. Dodano jeden dodatkowy krok, który sprawiał, że kierowca w trakcie procesu automatycznego wjazdu/wyjazdu nie zostawiał auta całkowicie samego (wcześniej z tego powodu doszło do małej stłuczki).

tesla s

W tym samym miesiącu Tesla ujawniła niezwykle istotną informację. Zgodnie z nią, samochody tej marki wyposażone w osprzęt Autopilota pokonały już w sumie 780 mln mil (1,25 mld km), z czego 100 mln mil (160 mln km) w trybie aktywnym. Dlaczego ten pierwszy parametr jest istotny? Bo te wszystkie dane pomogą kolejnym Teslom jeździć samodzielnie jeszcze lepiej.

tesla x

Niestety koniec czerwca nie był dla Tesli zbyt udany. Właśnie wtedy doszło do pierwszego śmiertelnego wypadku z udziałem samochodu Tesli poruszającego się z wykorzystaniem systemu Autopilot.

tesla

Niewiele później, bo we wrześniu, zapowiedziano jedną z największych i najważniejszych aktualizacji Autopilota od momentu jego powstania. W oprogramowaniu w wersji 8.0 dodane miały zostać nie tylko nowe funkcje – do nowych samochodów miano też montować nowy osprzęt.

tesla wypadek

Od października słowa przeszły w czyn. Wszystkie modele Tesli, które od tego momentu zjeżdżają z taśm produkcyjnych, wyposażone są w zestaw odpowiednich dodatków (za aktywację trzeba nadal zapłacić). Ba, ten zostaw czujników ma pozwolić w przyszłości na w pełni autonomiczną jazdę.

tesla-autopilot

Co zresztą zostało udowodnione m.in. na tym nagraniu od Tesli:

Co wchodzi w skład tego zestawu? Zmieniony został jego „mózg” – teraz jest nim NVIDIA Drive PX 2. Przedni radar ma większy zasięg, zamiast jednej kamery przedniej mamy kamerę obsługującą trzy ogniskowe, a kolejne kamery dodano z przodu i z tyłu po bokach. Czujników ultradźwiękowych nadal mamy 12.

tesla autopilot

Główną nowością nowego oprogramowania jest wykorzystanie radaru i kamery w taki sposób, że obydwa systemy wzajemnie uzupełniają swoją wizję otaczającej samochód rzeczywistości. Dzięki nowym funkcjom radaru Tesla będzie w stanie prawidłowo rozpoznać obiekty, których wcześniej nie byłaby w stanie odpowiednio wcześnie „zobaczyć”.

tesla-dach

Co ciekawe, od strony sprzętowej, nie wszystkie funkcje znane z pierwszej generacji Autopilota były dostępne od początku w drugim wydaniu (czyli w nowych modelach aut) – konieczne było zebranie przez samochody odpowiedniej ilości danych z „prawdziwego świata”. Wśród braków były nawet takie podstawowe opcje jak „Summon” czy… adaptacyjny tempomat.

tesla autopilot

W listopadzie zeszłego roku Tesla ogłosiła kolejny sukces. Samochody z osprzętem Autopilota przejechały już w sumie 1,3 mld mil (ponad 2 mld km).

tesla-s

Malutkimi kroczkami do celu – na początku tego roku okazało się, że Tesla rozpoznaje m.in. znaki stopu, ale jeszcze na nie nie reaguje. Jeszcze. Nowość pojawiła się w aktualizacji, która początkowo trafiła tylko do 1000 pierwszych samochodów, a teraz trafia do reszty z nich.

tesla autopilot

W styczniu 2017 roku ujawniono też, że Tesla do pracy nad Autopilotem zatrudniła byłego pracownika Apple’a. I to nie byle jakiego – osobę odpowiedzialną za stworzenie języka programowania Swift.

model x tesla

A ta niedawna aktualizacja, od której zaczął się artykuł? Cóż, jest o tyle ciekawa, że wprowadza poprawki do Autopilota, ale… Po pierwsze, otrzymają je na razie tylko posiadacze tzw. HW2 (hardware 2 – nowsza wersja osprzętu Autopilota), a po drugie, nowe opcje nie będą po jej instalacji od razu dostępne. Zostaną one dopiero aktywowane – najwcześniej pod koniec tygodnia.

tesla

A co czeka nas dalej? Cóż, na pewno nie będziemy mieli okazji się nudzić.

Zobacz: Tesla szybsza od Ferrari dzięki... aktualizacji

Tesla Model S P100D - darmowa aktualizacja

Tesla szybsza od Ferrari dzięki... darmowej aktualizacji

Opublikowany przez Spider's Web TV na 18 listopad 2016

Więcej materiałów wideo znajdziesz na Facebooku Spider's Web TV! Wejdź teraz i polub stronę.

Teksty, które musisz przeczytać:

Dołącz do dyskusji

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

Advertisement