Nowoczesny portfel bez grama elektroniki. Secrid Miniwallet – recenzja Spider’s Web

Recenzja/Sprzęt 09.01.2017
Nowoczesny portfel bez grama elektroniki. Secrid Miniwallet – recenzja Spider’s Web

Nowoczesny portfel nie musi być wypełniony elektroniką. Nie musi być wyposażony w beacony, lokalizatory, ani łączność Bluetooth czy Wi-Fi. Wystarczy, że będzie bardzo przemyślany. Wystarczy spojrzeć na Secrid Miniwallet, w którym zakochałem się od pierwszego włożenia… do niego gotówki i kart płatniczych.

Secrid to portfel skierowany do osób, które używają gotówki sporadycznie lub nie robią tego wcale. Jeżeli jesteś fanem kart płatniczych, korzystasz głównie z nich i nosisz przy sobie co najwyżej kilka banknotów, zainteresuj się tym portfelem. Jeżeli jednak masz zawsze przy sobie gruby plik banknotów, zdecydowanie nie jest to portfel dla ciebie. W tej sytuacji powinieneś pozostać przy klasycznych rozwiązaniach.

Secrid Miniwallet

Secrid Miniwallet to portfel miniaturowy, którego waga i wymiary wynoszą kolejno 72 g oraz 65 x 102 x 21 mm. Bez problemu mieści się on nawet w bardzo małej kieszeni. Jego zewnętrzna część jest wykonana z bardzo ładnej skóry wysokiej jakości. Z relacji bardziej doświadczonych użytkowników wynika, że jest ona bardzo trwała. Po otwarciu portfela widać zaledwie dwie kieszonki, w których można schować po maksymalnie dwie karty kredytowej oraz specjalną zakładkę na banknoty. W tej ostatniej zmieści się zaledwie 5-7 banknotów, zaś jedną z przegródek na karty można również wykorzystać jako kieszeń na małą ilość bilonu.

W portfelu nie zmieszczą się większe dokumenty, takie jak dowód rejestracyjny.

Sercem Secrid Miniwallet jest aluminiowa obudowa w formie przegródki.

Można w niej schować karty płatnicze lub dokumenty w ich formacie. Mieści się w niej maksymalnie sześć płaskich kart lub cztery wypukłe. Liczba ta może wydawać się śmiesznie mała, ale zastanówcie się, z ilu kart zazwyczaj korzystacie? Mi potrzebny jest dowód osobisty, prawo jazdy, karta miejska, karta płatnicza oraz jedna karta lojalnościowa. Wszystkie one mieszczą się w Secrid Miniwallet. Osoby potrzebujące większej ilości miejsca mogą zdecydować się na kupno modelu Secrid Twinwallet, który ma dwie przegródki na karty, jednak jest przez to niemal dwa razy grubszy.

Secrid Miniwallet po otwarciu.

 

Secrid chwali się, że wspomniana przegródka chroni karty płatnicze przed przechwyceniem danych karty za pomocą technologii zbliżeniowej z odległości większej niż 3 cm. Sprawdziłem to, przykładając telefon z technologią NFC do karty schowanej w Secrid. Faktycznie nie mógł jej odczytać. Jednak należy pamiętać o tym, że zbliżeniowa karta płatnicza podczas każdej transakcji generuje unikalny kod, którego na razie nie da się podrobić. Z tego powodu ryzyko nieautoryzowanego pobrania pieniędzy z karty jest niezwykle niskie, praktycznie zerowe.

Secrid Miniwallet w dłoni.

Wspomnianą przegródkę należy zatem traktować jako dodatkową warstwę zabezpieczeń używaną na wypadek złamania zabezpieczeń banku lub karty. Realnie, nawet jeżeli będziemy nosić kartę luzem, raczej nic nie grozi znajdującym się na niej środkom. Przegródka ma jeszcze jedną interesującą funkcję. Jest nią ułatwienie dostępu do znajdujących się w niej kart. Wystarczy przesunąć znajdującą się na jej dolnej części plastikową dźwignię, by z portfela wysunęły się wszystkie karty. Uprzedzając pytania, nie ma możliwości, by karty wysunęły się z przegródki samoistnie. Sprawdziłem to.

Reasumując, Secrid Miniwallet to portfel, który szczerze polecam.

Używam go z nieukrywaną przyjemnością. Jako osoba korzystająca przede wszystkim z kart płatniczych, bardzo doceniam jego wysoką jakość wykonania oraz małe gabaryty. Średnio przemawia do mnie marketingowy bełkot dotyczący ochrony kart płatniczych, jednak nawet bez brania pod uwagę tej możliwości Secrid Miniwallet jest jednym z najciekawszych i najbardziej innowacyjnych portfeli na rynku.

Zdecydowanie warto na niego wydać 225 zł.

Dołącz do dyskusji

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

Advertisement