Jaki był 2016 rok w świecie przeglądarek? Kto najwięcej zyskał, a kto stracił?

Artykuł/Technologie 04.01.2017
Jaki był 2016 rok w świecie przeglądarek? Kto najwięcej zyskał, a kto stracił?

Jaki był 2016 na rynku przeglądarek? Kto najwięcej stracił, kto najwięcej zyskał, a komu udało się zaistnieć w branży? Zobaczmy. 

Jeszcze nie żegnajmy Microsoftu

Udział Internet Explorera w światowym rynku przeglądarek komputerowych to zawsze dobry powód do żartów, tym bardziej, że jest to przeglądarka, która w 2016 roku straciła najwięcej. Styczeń zeszłego roku zaczęła z udziałem na poziomie 15,95 proc., czyli z wynikiem niemal identycznym co Firefox, natomiast potem było już tylko gorzej. Miesiąc po miesiącu różnica pomiędzy tymi dwoma konkurentami rosła i obecnie IE ma już tylko 9,86 proc. udziałów, natomiast Firefox – 15,32 proc.

statcounter-browser-ww-monthly-201601-201701

Tyle tylko, że IE jest już przeglądarką odchodzącą – możemy być najwyżej pod wrażeniem tego, jak długo udaje się jej w ogóle utrzymać na powierzchni i to z wynikiem, którego np. Safari może pozazdrościć. Nadzieją Microsoftu jest Edge, a ta przeglądarka – pomimo różnych opinii – zdołała trochę w tym roku ugrać. Startowała w styczniu z pomijalnym wynikiem 1,82 proc., natomiast obecnie ma już 3,97 proc. Dla porównania Safari ma 5,03 proc. (4,6 proc. na początku zeszłego roku). Droga do wyprzedzenia chociażby produktu Apple’a jest więc długa, ale nie ma co tracić nadziei.

Inna ciekawa wiadomość? Z zestawienia znikła Opera.

Lider jest oczywiście znany od samego początku – to Chrome, który jednak po kilku mocnych zyskach w trakcie roku ostatecznie pod koniec nieco zwolnił. W rezultacie początkowe 57,75 proc. udało się podnieść do zaledwie 61,63 proc.

Jeszcze tylko przypomnę – drugi w zestawieniu Firefox ma 15,32 proc.

Skuteczna obrona Safari i wielki zysk Chrome

O ile na komputerach Safari nie ma żadnych szans na wysokie miejsce (choć w tej smutnej rywalizacji zajmuje pozycję tuż za podium), o tyle w wydaniu mobilnym twardo walczy o drugą lokatę. 2016 rok zaczęło jednak z udziałem na poziomie 13,81 proc. za plecami nie tylko Chrome (37,69 proc.), ale i UC Browsera (18,63 proc.).

statcounter-browser-ww-monthly-201601-201701-2

Sytuacja zmieniła się dopiero w połowie roku, kiedy okazało się, że jedno z wydań UC Browsera… generowało błąd w mechanizmie zliczającym udziały dla StatCountera, przez co nastąpiło małe przetasowanie – UC Browser spadł daleko za produkt Apple i choć próbował intensywnie nadganiać, to – z wyjątkiem października – Safari utrzymało drugą lokatę. Ostatecznie przeglądarka Apple miała 17,87 proc. udziałów, natomiast UC Browser – 15,74 proc.

Nie tylko te dwie przeglądarki stoczyły jednak w 2016 roku mały pojedynek. Z drugiego starcia zwycięsko wyszła przeglądarka Samsunga (nieobecna w styczniu 2016, w styczniu 2017 już 6,56 proc.), pokonując słabnącą z roku na rok (10,24 proc. w styczniu 2016, 4,27 proc. w styczniu 2017) fabryczną przeglądarkę Androida.

Są jednak dwaj gracze, którzy w 2016 wystrzegali się konfliktów. Pierwszym jest Opera, która utrzymała (z 10,91 proc. na 7,98 proc.) czwarte miejsce w zestawieniu, choć w tym roku może już przegrać w starciu z Samsungiem.

Drugim jest, ponownie, Chrome, zupełnie nie zważający na to, co dzieje się na dole. Przeglądarka Google zaczęła 2016 rok z udziałem na poziomie 37,69 proc. i skończyła go z wynikiem 44,85 proc. Pozostaje tylko pytanie, czy dla Chrome jest tu jakaś górna granica (poza 100 proc.), czy może czeka nas dominacja porównywalna do tej, którą obserwujemy na rynku komputerów?

W Polsce… niewiele się dzieje

Choć i tak jest ciekawiej niż na rynku globalnym, przynajmniej jeśli chodzi o przeglądarki komputerowe. Tak, Chrome jest bezapelacyjnym liderem, choć – co bardzo ciekawe – nieco w tym roku stracił (z 56,75 proc. na 56,13 proc.), ale Firefox jest u nas dużo mocniejszy. Przeglądarka Mozilli startowała z wynikiem 27,13 proc., aby zakończyć rok na poziomie 28,01 proc. Bywało wprawdzie lepiej (32,09 proc. w marcu), ale i tak choć minimalnie udało się zmniejszyć dystans.

statcounter-browser-pl-monthly-201601-201701

A, jest jeszcze Opera i Internet Explorer – obydwie te przeglądarki straciły odrobinę na znaczeniu w naszym kraju. Ta pierwsza spadła z 7,77 proc. na 6,29 proc., natomiast ta druga – z 5,22 proc. na 3,91 proc. Co ciekawe, IE jest teraz odrobinkę ponad… Edge (2,57 proc.).

A na smartfonach?

Tutaj już w ogólnie ma o czym gadać. Chrome jest absolutnym, rekordowym i nadal rosnącym (!) liderem. Wprawdzie na początku roku (start z 65,25 proc.) nastąpiło niewielkie załamanie, ale wkrótce zaczęło się odrabianie strat. Efekt? 72,91 proc. udziałów w polskim rynku mobilnym.

statcounter-browser-pl-monthly-201601-201701-2

Wystarczy tylko zerknąć na powyższy wykres, żeby zobaczyć, że tutaj nie ma mowy o żadnej rywalizacji. Jest Chrome, a potem już tylko absolutna drobnica, z której wyróżnić można właściwie tylko przeglądarkę Samsunga (od zera do 9,15 proc.) i honorowo odznaczyć odchodzącą coraz szybciej fabryczną przeglądarkę Androida (z 20,27 proc. do 9,18 proc.).

A reszta? Reszty właściwie nie ma.

Teksty, które musisz przeczytać:

Dołącz do dyskusji

  • Szczuro

    A co z przeglądarkami których używają czytelnicy spidersweba?

  • perlusconi

    a nie lepiej „chrome” i ff rozbic na poszczegolne modele telefonow? Tak, zeby znowu Safari (iphone) wygralo :)

  • zakius

    najwięcej stracili użytkownicy, jak zawsze

  • Mateusz

    Tu masz wszystko pięknie opisane przez Przemka.
    http://www.spidersweb.pl/2017/01/spidersweb-czytelnicy-analiza.html

  • http://www.morekart.pl Krzysztof

    Edge będzie się rozpowszechniać wraz z czasem bo „starzy” klienci M$ z czasem będą się przesiadać na nowe wersje systemu z tą przeglądarką i tak jak w przypadku IE tak i tu nie będzie im się chciało (nie będą umieli) zmieniać tego.

  • Bartolomeo Grubbenvrau von Hau

    Zmusiłem się do przejścia na Edge. Do szału doprowadza mnie brak płynności w Chrome podczas ładowania strony i przesuwania jej. Haczy, strzępi, niedopuszczalne to. Czas pracy na baterii też się wydłużył

  • Kajo

    I jeszcze będą tracić, szykuje się hegemonia Chrome’a jak za dawnych lat Explorera. Tym bardziej, że Firefox będzie chciał zmienić silnik na coś wydajniejszego – Servo. Raz, że nie wiadomo czy im się to uda, dwa, że jeśli to zrobią to i tak cały Firefox będzie musiał zaliczyć regres, żeby się odbudować. Google sobie zawładnęło dużą cześcią internetu – niestety.

  • zakius

    nie na servo tylko na project quantum, który bierze najlepsze rzeczy z servo
    i chcą to zrobić w miarę bezboleśnie, nie jak chropera
    chociaz po drodze szykuje się przejście na WebExtensions: zgodność z chromem, ale znacznie większe możliwości (choć prawdopodobnie mniejsze niż dzisiaj)

  • zakius

    a najgorsze, że bez HTTP/2 i myślących ludzi po stronie serwerów i tak sieć nie przyspieszy za bardzo…

  • Kajo

    Nie do końca jestem przekonany, czy WebExtensions da większe możliwości, dzisiaj Firefoxa można naprawdę nieźle pokroić i dostosować. Całe te przejście wcale nie będzie bezbolesne, bo nawet wprowadzenie multiprocesów takie nie jest, a co dopiero mówić o zmianie silnika. Regres będzie, poza tym to i tak przy ich tempie prac to minimum 2 lata.

  • Dawid Kozioł

    Dokładnie, na dotyku nie ma płynniejszej.

  • siekier

    Jesteście na targach ces? Moglibyście zrobić listę „życzeń ” co w stoiskach ludzi interesuje?

  • zakius

    da większe możliwości niż w chromie, ale mniejsze niż obecnie
    a wprowadzenie e10s jest niemal bezbolesne
    trwa, ale większość rozszerzeń nie wymaga aktualizacji, w większości wypadków te antyczne, reszta to obejścia w samym FF pozwalające na działanie na e10s
    no i firebug, który zostanie zintegrowany całkowicie z FF dev

    a zmiana silnika nie powinna miec wpływu na inteerfejs i wszystko inne
    ale jak wiadomo, nie powinna…
    chociaż na szczęście w tym wypadku nie mają gotowej przeglądarki do forkowania jak chropera, tylko muszą podmienić silnik we własnej na nowy własny
    docelowo wersja stabilna (która może nawet ukaże się w tym tysiącleciu) powinna zapewnić w miarę płynne przejście

  • Paweł Jadczak

    Nic mnie nie przekona do chroma, używałem kilka miesięcy i już nigdy więcej. Polecam operę, naprawdę niesamowite narzędzie.

  • Rudobrody

    Dodajmy do tego fakt, że pojawił się uBlock i Ghostery, dzięki czemu Edge nawet daje się używać. No i gesty dotykowe.

  • lukas77

    Która oparta jest o Chrome…

  • Paweł Jadczak

    Oczywiście, i silnik jest usprawniony i działa lepiej, no i wygląda znacznie lepiej.

  • Bartek

    Miło wiedzieć że jestem jednym z niewielu użytkowników Opery. Świetna przeglądarka

  • Arkadiusz

    Opera for the win!

  • regoat

    Jak to znikła opera? Przecież oni pracują nad silnikiem :-|

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

Advertisement