Pokemon GO na Apple Watch działa tak samo, jak inne aplikacje na zegarek Apple’a. Fatalnie

Artykuł/Gry 04.01.2017
Pokemon GO na Apple Watch działa tak samo, jak inne aplikacje na zegarek Apple’a. Fatalnie

Pokemon GO trafiło wreszcie na zegarek Apple Watch. Posiadacze tego akcesorium nie muszą już mieć stale otwartej aplikacji w smartfonie z odblokowanym ekranem, by wykluwać kolejne jajka i zbierać przedmioty. Szkoda tylko, że na tym zalety nowej aplikacji Pokemon GO na Apple Watch się kończą.

Uwaga: Więcej porad i sztuczek znajdziesz na stronie Pokemon GO Polska na Facebooku – daj lajka i razem z nami złap je wszystkie!

Wydawać by się mogło, że Pokemon GO to gra idealnie skrojona na zegarek Apple’a. Jednym z zadań gracza jest bowiem przemierzanie kolejnych kilometrów. Aż prosiło się, by połączyć to z mierzeniem aktywności fizycznej za pomocą urządzenia noszonego na nadgarstku.

Pokemon GO na Apple Watch

Niantic przygotowanie tej aplikacji zajęło pół roku.

Chociaż największy szał na Pokemon GO już przeminął, to nadal miliony osób zajmuje się łapaniem Pokemonów i wykluwaniem jajek. Pomimo niesprzyjającej aury przemierzają kolejne kilometry, by zdobywać nowe stworki. Od teraz posiadacze Apple Watcha mogą użyć do tego celu swój inteligentny zegarek.

Jajka w Pokemon GO wykluwa się po przebyciu określonego dystansu w prawdziwym świecie. Aplikacja mierzy go za pomocą wskazań z modułu GPS w smartfonie. W przypadku gry w wersji na Apple Watcha można – nareszcie! – wykorzystać do tego inne czujniki szacujące przebyty przez gracza dystans.

Pokemon GO na Apple Watch zapowiedziane zostało przez Apple’a.

Gracze od pół roku czekali na tę aplikację, chociaż Niantic z początku nabrało wody w usta i nie wypowiadało się na jej temat. Dopiero po kilku miesiącach Pokemon GO na Apple Watch pojawiło się podczas konferencji Apple’a jako jedna z aplikacji, która ma zadebiutować do końca 2016 roku.

Pokemon GO na Apple Watch

Pod koniec grudnia gruchnęła jednak wiadomość, jakoby Pokemon GO na Apple Watch miało się jednak nie pojawić i podzielić los prezentowanej dwa lata temu przez Apple’a zegarkowej wersji Facebooka. Na szczęście były to fałszywe doniesienia, którym Niantic zaprzeczyło.

Na dwa dni przed Świętami Bożego Narodzenia firma udostępniła Pokemon GO na Apple Watch.

Wylano od razu kubeł zimnej wody na głowy graczy. Szybko okazało się, że aplikacja Pokemon GO na Apple Watch działa podobnie, jak wszystkie inne aplikacje na zegarek Apple’a: fatalnie. Jednocześnie jej użyteczność jest po prostu znikoma zwłaszcza wśród osób, które posiadają już gadżet Pokemon GO Plus.

Pokemon GO na Apple Watch po uruchomieniu wyświetla tylko jeden ekran główny. Prezentuje on głowę awatara gracza, poziom rozwoju postaci i pasek postępu zdobywania punktów doświadczenia do kolejnego poziomu, który zresztą ze względu na błąd nie odzwierciedla postępów prezentowanych w głównej aplikacji.

Pokemon GO na Apple Watch

Oprócz tego można podejrzeć dystans pozostały do wyklucia jednego z jajek.

Ten dystans można podejrzeć też na jednej z dwóch opcjonalnych komplikacji na tarczy zegarka. Tutaj też jest mały zgrzyt, bo komplikacje odświeżają się ze sporym opóźnieniem. W dodatku na tym w zasadzie kończą się możliwości aplikacji przed uruchomieniem specjalnego treningu.

Ekran główny aplikacji pod prezentowanymi danymi ma przycisk start. Za jego pomocą można uruchomić specjalny trening wyglądający i działający podobnie do systemowej aplikacji do rejestracji ćwiczeń. Po jego włączeniu zaczyna być mierzony czas i przebyty dystans.

To było moje największe rozczarowanie.

Oznacza to, że aplikacja nie działa w tle cały czas. Nie zlicza przebytych przez gracza kroków rejestrowanych przez zegarek w ciągu dnia i trzeba ręcznie włączyć taki trening za każdym razem wychodząc na spacer, co ma negatywny wpływ na czas pracy akcesorium na jednym ładowaniu. Pomaga nieco wyłączenie czujnika tętna podczas treningów, ale to wylewanie dziecka z kąpielą.

Pokemon GO na Apple Watch

Zwiększająca się liczba przebytych kilometrów na ekranie z jajkami w inkubatorach w dodatku nijak się ma do dystansu zarejestrowanego w trakcie treningu. Wygląda mimo to na to, że Pokemon GO na Apple Watch mimo wszystko nie korzysta ze wskazań GPS aplikacji otwartej w tle, a czujników w zegarku, ale bardziej przypomina to generator liczb losowych.

Największy problem dotyczy jednak stabilności aplikacji.

Pokemon GO na Apple Watch co chwile się zawiesza, a trening potrafi się sam wyłączyć. Wielokrotnie też uruchamiając aplikację na zegarku widziałem pusty ekran i komunikat proszący o uruchomienie aplikacji na telefonie – a nawet wykonanie tego kroku nie pomagało w odświeżeniu zawieszonej aplikacji. Pomagało dopiero jej kilkukrotnie zamknięcie.

Aplikacja ma też dwie inne funkcje, ale są one niestety bezużyteczne. Jedną z nich jest informowanie o okolicznych Pokemonach, ale… za pośrednictwem zegarka nie sposób ich złapać. Drugą z nich jest możliwość zbierania przedmiotów z Poke Stopów, ale jest to tak niewygodne, że wolę wyciągnąć telefon. Animacja wykluwania jajek z kolei… nie działa

Pokemon GO na Apple Watch

Biorąc pod uwagę powyższe, Pokemon GO na Apple Watch to spore rozczarowanie.

Niantic co prawda zrealizowało swoją obietnicę i przed końcem roku dostarczyło aplikację, ale niestety w obecnej formie jest ona praktycznie nieużywalna. Zamiast dawać frajdę jest częściej przyczyną frustracji graczy – zwłaszcza zimą, gdy maszerując w kurtce odkryjemy, że aplikacja na zegarku przestała działać.

Największym plusem Pokemon GO na Apple Watch jest to, że działa na wygaszonym ekranie, ale to mała pociecha dla graczy, którzy mają już gadżet Pokemon GO Plus, który realizował tę samą funkcję. Dla nich bonusem pozostaje jedynie możliwość nabijania dystansu podczas ćwiczeń w domu lub na siłowni.

Cóż, może Pokemon GO na Apple Watch w kolejnej wersji nieco się to poprawi.

PS Nie, niestety nic nie wiemy na temat Pokemon GO na Android Wear.

Zobacz: Nowe Pokemony w Pokemon GO!

80 nowych Pokemonów w Pokemon GO

Duża aktualizacja Pokémon GO Polska – dodano OSIEMDZIESIĄT nowych Pokemonów!

Opublikowany przez Spider's Web TV na 15 lutego 2017

*Więcej porad, sztuczek i ciekawostek znajdziesz na stronie Pokemon GO Polska na Facebooku – daj lajka i razem z nami złap je wszystkie!

Czytaj więcej o Pokemon GO:

Teksty, które musisz przeczytać:

Dołącz do dyskusji

  • Marecki

    Jedyna dorosła osoba w Polsce grająca jeszcze w pokemony to Grabiec ;)

  • Patrycja Wąsik

    Zaprzeczam ;)

  • yottahz

    Też muszę zaprzeczyć ;)

  • http://qqcode.co.uk Adam Rybicki

    Czekam na wersję na android wear, ale obawiam się, że bateri starczy mi wtedy na pół dnia zamiast 2 dni (lub jeden jeśli włączę Endomondo podczas jazdy rowerem) :(

  • http://qqcode.co.uk Adam Rybicki

    Też bym zaprzeczył, ale mieszkam zagranicą ^^

    Zostawiłem jednak paręnaście portali w Polsce (Ingress) – być może część z nich użyto w Pokemon GO, więc jakiś wkład mogłem mieć w mieścinie, w której mieszkałem ^^

  • Dawid

    Naszła mnie taka refleksja… jestem przekonany, że Jobs gdyby żył, nigdy nie zezwoliłby na wypuszczenie do produkcji zegarka w takiej formie jak ma to miejsce obecnie. Wyobrażam sobie sytuacje jak przychodzą do niego projektanci z prototypem, ten bierze przygląda się, słucha co ci mają do powiedzenie po czym bierze duży zamach i rzuca w nich tym czymś, wykrzykując żeby „spier… z tym nieużytecznym, nieprzemyślanym gadżetem”. Nie mam zamiaru nikogo urazić (zwłaszcza fanów Apple, sam używam pewnych produktów z ich logo) ale tak to wygląda. Za Jobsa takie „kwiatki” nie wychodziły od Apple i nie twierdzę że Jobs był nieomylny. Miał jednak wizję poza tym zwracał uwagę na detale, użyteczność i tzw. doświadczenie użytkownika.

  • User

    Apka na AW dziala fatalnie… a jak ma dziala, skoro sam apple watch to smiech na sali… do tego 2 wersje: damska i damska w wersji dla grockiej… patrze na moj gear s3 frontier i sie smieje z tego syfu:)

  • nil

    „działa podobnie, jak wszystkie inne aplikacje na zegarek Apple’a: fatalnie. ”
    wszystkie aplikacje źle działają>? bzdura.

  • nil

    gear s3? nie wszyscy mieli w tym roku komunię. nie wszyscy nie mają gustu.

  • nil

    po pierwsze pzresadzasz z Jobsem robiąc z niego półboga. wiele dobrych pomysłów hamował, upierając sie przy bzdurach.
    po drugie nie masz racji z zegarkiem.

  • Jumperone

    bohaterowie są wśród nas :v

  • http://qqcode.co.uk Adam Rybicki

    ^^

  • http://www.kilkuzdaniach.pl Piotr Grabiec

    Pewnie, możesz znaleźć perełki, ale te które mam zainstalowane razem z aplikacjami, których używam na iPhonie, to praktycznie sam bezużyteczny crap pisany na siłę. Skończyło się na tym, że korzystam z systemowych i to wszystko.

  • cycu2007

    Zaprzeczam również :P

  • Adriano

    Ja mam inne odczucia. Aplikacja do tej pory zawiesiła mi się tylko raz, a używam jej kilka razy dziennie. Pokazywanie okolicznych pokemonów też się sprawdza bo wiem, kiedy mam wyjąć telefon i nie muszę go cały czas nosić w ręku. A zbieranie pokestopów to w czym jest niewygodne ? Napewno jest szybsze niż wyjęcie telefonu.

  • Adriano

    Ja mam inne odczucia. Aplikacja do tej pory zawiesiła mi się tylko raz, a używam jej kilka razy dziennie. Pokazywanie okolicznych pokemonów też się sprawdza bo wiem, kiedy mam wyjąć telefon i nie muszę go cały czas nosić w ręku. A zbieranie pokestopów to w czym jest niewygodne ? Napewno jest szybsze niż wyjęcie telefonu.

  • Wasz Pan i Władca

    A ja zgodzę się z wiadomością wyżej. Mam wrażenie że urządzenia Apple, nawet jak Jobs realnie nie odpowiadał za produkty, ale żył, były jakby… hmm… rozsądniejsze? Rewolucje albo decyzje które z początku wydawały się wątpliwe dosyć szybko okazywały się słuszne. Apple miał swój pomysł na telefony i nie leciał w większe, cieńsze, ładniejsze. A teraz? Od influencera stał się jakąś owieczką podążającą za wskazaniami opinii klientów. Rewolucje i jakieś kontrowersyjne decyzje? Wyglądają teraz na zrobione tylko po to żeby był szum, żeby mówili, żeby zrobić coś bez sensu, bo może wejdzie i będą mówić że to my wymyśliliśmy.

    Może to nie Jobs. Może ktoś inny był i miał rękę na pulsie. Może to jakoś się zbiegło, albo zmieniło się wcześniej/później, niezależnie od życia i wkładu Jobsa. Ale zmieniło się.

    Aktualnie mam Iphona 5S i nie czuje kompletnie potrzeby zmiany telefonu. Nic takiego się nie wydarzyło od tamtej premiery, nie ciągnie mnie do większych ekranów, bo w rodzinie mam kilka osób które właśnie jakieś „plusy” w kieszeniach mają i szczerzę podziwiam jak może być im wygodnie mieć telefon który nie mieści się w ręce. 5S był pierwszym ze skanowaniem odcisku palca i jest to chyba ostatni ficzer który serio mi pasuje. Bo ani to głębokie wciśnięcie nie sprawia że jakoś chce się rzucić na nowe wersje, ani specyfikacja. A inne gadżety? Nie widzę sensu noszenia smartwatcha, ani to funkcjonalne, ani potrzebne. Tablety są czymś ciekawym, są fajnym zastępstwem małego notebooka, ale jak ma sie jeden który działa sensownie to ma sie go na kilka lat i nie czuje się potrzeby kupna kolejnych.

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

Advertisement