Komputer wielkości karty kredytowej? Kierunek obrany przez Intela jest dobry. Zły jest tylko zwrot

Felieton/Sprzęt 20.01.2017
Komputer wielkości karty kredytowej? Kierunek obrany przez Intela jest dobry. Zły jest tylko zwrot

Intel już od dobrych kilku lat pokazuje nam, że proces miniaturyzacji zwykłych domowych pecetów trwa w najlepsze. Compute Card jest tego najlepszym dowodem.

Mówiąc o miniaturyzacji nie mam na myśli tego, że obudowy składanych stacjonarek stają się coraz mniejsze i często przypominają eleganckie konsole do gier. Nie chodzi mi też o to, że laptopy są coraz cieńsze. Mówię tu o zupełnie nowych rodzajach pecetów.

Jakiś czas temu na rynku zadebiutował Compute Stick, czyli miniaturowy komputer w formie pendrive’a, który może nie grzeszy wydajnością i użytecznością, ale za to odpowiada żywotnym potrzebom całego społeczeństwa. Intel wydając go pokazał, że jest to pecet na skalę jego możliwości. On tym Compute Stickiem otworzył oczy niedowiarkom. Intel powiedział: to nasze, przez nas wykonane i to nie jest nasze ostatnie słowo.

I faktycznie, nie było.

Intel na targach CES 2017 zaprezentował bowiem jeszcze mniejszy komputer, a konkretnie Compute Card w formie zbliżonej do firmatu karty kredytowej. Zawiera on wszystkie niezbędne podzespoły oraz moduły łączności. Jednak jego największą zaletą jest możliwość łatwej zamiany podzespołów peceta na nowsze. Po kilku latach użytkowania będzie można wymienić dotychczasowy model Compute Card na nowy i włożyć do używanej wcześniej stacji dokującej.

Compute Card Nexdock
Intel Compute Card

Jedna z takich stacji to będący w fazie projektu Nexdock. Jest to ekran dotykowy, w którym można umieścić kartę Compute Card, a także moduł wyposażony w akumulator oraz potrzebny zestaw portów. Oznacza to, że będzie można w nim wymienić wszystkie newralgiczne elementy. Takich stacji może być więcej i mogą przybierać formę tabletów, laptopów oraz komputerów stacjonarnych.

Czy konsument potrzebuje Compute Card?

Moim zdaniem nie, bo… mamy konwertowalne laptopy. Sprzęt taki może być tabletem lub przenośnym komputerem. Co więcej, wystarczy jeden przewód HDMI, by zrobić z niego komputer stacjonarny. Obecnie użytkownicy nie mają problemów z wydajnością pecetów. Rozwój tej gałęzi rynku stanął w miejscu i komputer prędzej padnie ze starości lub przestanie się wizualnie podobać użytkownikowi niż zabraknie mu mocy obliczeniowej. Uważam, że problem, który próbuje rozwiązać Intel, nie istnieje, a częściej od komputera w formie karty trzeba byłoby wymieniać samą stację dokującą, co zakrawa o absurd. Już lepiej kupić nowego peceta.

Trendy rynkowe przeczą idei Compute Card. Mamy mieć mniej urządzeń, które będą pełnić więcej funkcji. Dowodem tego są wspomniane wcześniej laptopy konwertowalne oraz plany zrobienia pełnoprawnych pecetów ze smartfonów. Compute Card nie pasuje do tej wizji i mam wrażenie, że życie tego produktu będzie bardzo krótkie. Pojawi się mniej więcej w połowie roku i sobie zgnije do jesieni na świeżym powietrzu. A wtedy się zrobi protokół zniszczenia.

Dołącz do dyskusji

  • Mmm

    Fajne. Wszyscy kupują tylko obudowę do compute card jaka lubią, idziesz do kolegi, babci, dziewczyny, żony i tylko podmieniasz karte zeby sobie popracowac na swoim, albo pograc albo…
    Naprawdę podoba mi się ten koncept.

  • http://www.spidersweb.pl/author/dawidkosinski Dawid Kosiński

    Pograć to za dużo powiedziane, chyba że streaming. W czym to jest lepsze od podłączenia swojego smartfona do cudzej stacji dokującej? :)

  • xytras

    Proponuje wychylić się poza czubek własnego nosa i zastanowić się nad rozwiązaniami korpo. Dzięki takiej karcie można ogarnąć masę problemów z mobilnością pracownika, bez względu do którego z biur na świecie wejdzie pracownik, wystarczy że włoży kartę w dock`a i jest u siebie (przy poprawnie wdrożonych RBAC). Tak samo sprawa wygląda z hot-deskami nawet we własnych biurach.

  • http://www.spidersweb.pl/author/dawidkosinski Dawid Kosiński

    Smartfon ze stacją dokującą.

  • xytras

    Czyli jednak za dużo od Ciebie wymagam…
    Napisz mi o swoich doświadczeniach w pracy na smartphone z office, apkami win32 i multitaskingu…
    W firmach liczą pieniążki, użytkownik dostanie kartę za 100usd, a nie smarta za 10 razy więcej…
    Poza tym wychodzi, że stacja dokująca jest fajna, ale tylko do smartphone`a bo na karty już nie…

  • http://www.spidersweb.pl/author/dawidkosinski Dawid Kosiński

    Smartfony mają w tym roku obsługiwać appki Win32. Smartfon już masz, karty nie masz, musisz ją kupić.

  • Krzychu

    Cos Ty taki napastliwy? Mmm wyrazil tylko swoje zdanie. Nie musisz go negowac.
    Mi tez się podoba ten pomysł. Fajna sprawa.

  • xytras

    argumentujesz jak 10 latek, więc nie traćmy czasu, własnych wypowiedzi zdajesz się nie rozumieć…

  • http://www.spidersweb.pl/author/dawidkosinski Dawid Kosiński

    Moje argumenty chociaż istnieją.

  • http://www.spidersweb.pl/author/dawidkosinski Dawid Kosiński

    Gdzie widzisz napaść? :)

  • xytras

    Nie masz wiedzy, wiec watpie.

  • TakiTam :)

    Ale smartfona masz prywatnie a on mówi o rozwiązaniach korpo czyli wydaje mi się że firmie lepiej opłacałaby się taka karta dla pracownika, i chyba było by to wygodniejsze według mnie

  • xytras

    zapytaj który smartfon który „już masz” obsłuży win32 i multitasking. Dla niektórych świat kończy się w piaskownicy i choćbyś tłumaczył jak krowie na miedzy to nie zrozumie, próbujesz coś podpowiedzieć to zaprze się jak osioł ;-)

  • TakiTam :)

    Niestety masz rację, w każdym razie ja też myślę że lepiej jest mieć więcej rozwiązań i móc wybrać niż być zmuszonym cały czas do jednego, no i w tekście jest napisane że obudowy do tego komputerka będą w różnych formach, czyli może za kilka lat pojawić się jakaś w jakby formie smartfona czy phabletu, :)

  • Pawel

    Nie wiemy jeszcze, ile będzie kosztować ekran z dockiem albo sam dock i ile generacji utrzyma się pierwszy standard docka. Prawdopodobnie po paru latach wyjdzie nowe, szybsze złącze i wymusi wymianę doków. Także mogą trochę wzrosnąć, ale nadal tańsze od smartfona. Poza tym, smartfon podłączany pod ekran jakoś mnie nie przekonuje na rynku korpo. Raczej w domu.

  • FireFrost

    No, zobaczysz jak telefony będą obsługiwały apki Win32. Włączanie oasjansa to będzie 5 minut, co chwila będzie się coś resetowało.

  • krzysiek

    „Albo własnego profilu na Chromebooku, który wczytuje się w 5 sekund?”

    to dla tych co są fanami wystawiania swojej pupci na świat.

  • http://www.spidersweb.pl/author/dawidkosinski Dawid Kosiński

    Przeczytaj naszą dyskusję. Nie przedstawiłeś, w przeciwieństwie do mnie, żadnego argumentu.

    Pytasz, który mój smartfon obsłuży appki Win32. Ja zatem pytam, która Twoja już posiadana karta jest komputerem ;).

  • http://www.spidersweb.pl/author/dawidkosinski Dawid Kosiński

    Czy się chce czy nie, w tę stronę idą komputery.

  • Xero_z_zero

    Zgadzam się w pełni z autorem to nie ma sensu. Chyba że bardzo wąskie zastosowanie np jako moduł w maszynach lub np jako moduł do smart TV Next dock nie ma sensu i basta.

  • Mmm

    Wieksze prawdopodobienstwo ustandaryzowania compute card niz stacji dokujacych do smartfonow. Poza tym telefon to inna kategoria, mam androida a na kompie wole windows albo linux. No i tel jest bardzo osobisty, komputer niekonneicznie, mozesz sie wymienic z kolega na tydzien o on ma cos cego ty nie masz, albo dac dziecku na wakacje u babci. i nic nie tracisz

  • seidhe

    Jeśli kartę będzie można przełączać między laptopem, czymś w formie tabletu i np smartfona to może mieć sens. Pracujesz wygodnie w domu, zabierasz kartę w drogę w innej formie i podłączasz gdzie indziej do dalszej pracy. W ramach jednego komputera, bez konieczności podłączania do sieci. A od profilu na chromebooku różni się to głównie tym, że to nie chromebook :)

  • seidhe

    Mój nie obsłuży. Poza tym smartfon jest mój, nie chcę nosić 2 a różnorodność ich jest na tyle duża, że ciężko byłoby firmie odpowiednie docki zapewnić. No i po wsadzeniu karty w laptopowego docka mogę pracować w pociągu albo hotelu

  • Danax

    To ma wielki sens w przypadku korporacji. Gdyby każdy pracownik dostawał na taką kartę swój prywatny system a karta pełniłaby rolę dysku z danymi, autoryzacji do działów firmy zamiast karty magnetycznej z możliwością podpięcia do dowolnego termunalu i działaniu także offline – to tanie i dobre rozwiązanie. Choć podobne efekty można osiągnąć przy oprogramowaniu chmurowym po zalogowaniu. Wtedy jednak wymagany jest internet i większe ryzyko wycieku danych / problem z transferem w przypadku bardzo dużych katalogów.

  • kkk

    Prawda jest taka że jest to genialne rozwiązanie, ale nie dla gimbazy. Może dla tego gimbaza tego nie rozumie? Ciekawe jak można nie widzieć nic poza czubkiem swojego smarkfona… Ale jak dla kogoś komputer to tylko urządzenie do facebookowania, tweetowania i pisania takich tekstow jak ten to nie dziwota.

  • ŻółtyŻółwik

    Mam na ten temat inne zdanie, uważam, że produkt może znaleźć swoją niszę, szczególnie, jak jedna obudowa będzie mogła pomieścić 10 takich kart, będzie można na niej postawić jakiś sensowny wirtualizator, a urządzenie będzie na tyle kompaktowe, że będzie można z nim jeździć na pokazy do Klientów, albo budować małe kompaktowe systemy pod kontrolery domen, serwery drukarek i temu podobne gdzieś po oddziałach.

  • Marek Żelichowski

    Ostatnio testuję w domu streaming steam’a i musze powiedzieć że czasem tylko łapie zwiechy, ale jest to naprawdę fajny ficzer :D

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

Advertisement