Tak wyglądają statystyki, których Apple’owi zazdrości cała konkurencja

News/Technologie 05.01.2017
Tak wyglądają statystyki, których Apple’owi zazdrości cała konkurencja

Sklepy z aplikacjami oferują miliony najróżniejszych programów i są źródłem zarobku dla wielu podmiotów. Na sprzedaży w App Store zarabiają nie tylko deweloperzy, ale ogromne pieniądze wyciąga z pośrednictwa również Apple.

App Store, czyli sklep z aplikacjami na iPhone’y i iPady, to dla Apple’a przyjemne źródło dochodu. Firma inkasuje 30 proc. od każdej transakcji wykonanej za pośrednictwem tej platformy. W dodatku chociaż zewsząd dochodzą do nas głowy, że rynek aplikacji mobilnych się nasycił, to firma z Cupertino cieszy się przychodami wysokimi jak nigdy dotąd.

Ogromna w tym zasługa gier mobilnych.

Apple chwali się, że 1 stycznia 2017 roku klienci wydali na zakupy w App Storze 240 mln dol. Cały 2016 rok z kolei podsumowuje najlepiej dobicie do 20 mld. dol. zarobku wypłaconego deweloperom, co oznacza wzrost o 40 proc. względem poprzedniego roku.

Łącznie od początku istnienia App Store’u wypłacono programistom 60 mld dol. Oznacza to, że miniony rok odpowiada za 1/3 wypłaconych środków od 2008 roku, kiedy to po raz pierwszy uruchomiono sklep z aplikacjami na smartfony i tablety firmy z Cupertino. To również 40 proc. wzrost w ujęciu rok do roku.

To nie koniec liczb, którymi chwali się Apple.

Rekordowy był nie tylko cały zeszły rok i pierwszy dzień 2017 roku, ale również cały miniony grudzień. Na przestrzeni tego miesiąca w App Storze użytkownicy wydali 3 mld dol. Apple chwali się przy tym liczbą pobrań Super Mario Run w wysokości 40 mln w pierwszych czterech dniach od premiery, chociaż… nie chwali się tutaj zarobkiem.

Super Mario Run mogło być najchętniej pobieraną aplikacją w skali globalnej w Święta i w Nowy Rok, ale to nie musiało mieć koniecznie przełożenia na zarobki. Gra udostępniana jest za darmo w wersji demo dając dostęp do trzech pierwszych poziomów, a odblokowanie pełnej wersji kosztuje 10 euro. Wedle estymacji tylko 3 proc. graczy zdecydowało się na ten zakup.

Bezsprzecznym hitem 2016 roku jest z kolei Pokemon GO.

To akurat nie powinno być dla nikogo zaskoczeniem. Pokemon GO to globalny fenomen i zajmuje pierwsze miejsce pod względem liczby pobrań w App Storze w ujęciu globalnym i piąte miejsce pod względem przychodów, chociaż gra debiutowała dopiero w połowie roku. Trudno było jednak spodziewać się innego wyniku po tak ogromnej ekspozycji gry Niantic w mediach.

Na liście topowych aplikacji oprócz dwóch gier bazujących na IP należących do Nintendo znalazły się też takie aplikacje jak Prisma, Reigns, Procreate, Lumino City, Sweat With Kayla i djay Pro. Pobierali je użytkownicy iPhone’a, iPada, Apple TV, Apple Watch i komputery Mac.

Pozostałe ciekawostki dotyczące App Store’u:

  • w sklepie App Store jest już 2,2 mln aplikacji;
  • to wzrost o 20 proc. w porównaniu do ubiegłego roku;
  • sklep App Store działa w 155 krajach;
  • najszybciej rosnące regiony to Stany Zjednoczone, Chiny, Japonia i Wielka Brytania;
  • wzrost w Chinach był rekordowy i wyniósł 90 proc.;
  • organizacje World Wildlife Fund and (RED) zebrały dzięki App Store’owi 17 mln dol. w kampaniach charytarywnych;
  • powstało 21 tys. aplikacji do iMessage;
  • ponad połowa wyświetlonych w App Storze reklam skutkuje pobraniem aplikacji;
  • subskrypcje na usługi dostępne są w 20 tys. aplikacji takich jak Netflix, HBO Now, Line i Tinder;
  • przychody z tytułu subskrypcji wyniosły 2,7 mld. dol.;
  • wzrost przychodów to 74 proc. w ujęciu rok do roku.

Nie da się ukryć, że przy 2,2 mln aplikacji w App Storze mamy przesyt. Ile ich może pobrać użytkownik – kilkadziesiąt, kilkaset? Po sobie widzę, że z roku na rok na moje urządzenia trafia coraz mniej nowych programów, bo te obecne na nich od lat są do realizacji większości aktywności wystarczające.

Twórcy App Store’u mimo to chwalą się coraz większymi wynikami. Widziałbym tutaj pozytywny wpływ na rynek powolnego przechodzenia z modelu sprzedaży aplikacji za określoną kwotę na model odnawialnej subskrypcji, a za sporą część przychodów odpowiadają… gry mobilne.

Nawet jeśli uda się skompletować zestaw aplikacji użytkowych, który potem przez lata zbytnio się nie zmienia, to z miesiąca na miesiąc pojawiają się kolejne nowe gry będące dwa twórców App Store’u przyjemnym źródłem pieniędzy.

Czytaj również:

Dołącz do dyskusji

  • Pfff…

    Androbieda tylko piraci.

  • rokipat

    Ja kupiłem SMR, tak więc na mnie zarobili 10, niestety na krótko bo po dwóch dniach poprosiłem o zwrot bo gra może warta jest jest 1/10 ceny

  • APPLE_KING

    Ból wiadomej części ciała „programistów” Andruta i Windows Phone za 3..2..1 :D

  • servomoto

    Co z tego, że sklep fajny jak iOS-a nie potrafią ogarnąć. Ipek żony wciąż na 10.0.2 bo 10.1 kasował jakieś dane więc nie aktualizowałem, w kolejnym pojawił się problem z wyłączeniem telefonu gdy poziom baterii spadał do 30%, a w 10.2 dalej tego nie naprawili. Mają z 10 urządzeń na krzyż, sami piszą system i ciągle nie potrafią wprowadzić aktualizacji, która wnosząc coś nowego nie popsuje czegoś starego. Żenada.

  • Danax

    Kolejnym naturalnym etapem rozwoju światowej informatyki powinno być opracowanie i upowszechnienie nowego standardu zastępującego strony internetowe – natychmiastowe aplikacje webowe wprost z wyszukiwarek.
    Nie jakieś wydmuszki ale aplikacje natywne umożliwiające po zgodzie użytkownika na dostęp do aparatu, kontaktu, gpsa itp.

    Google opracowało coś takiego pod nazwą Instant Apps ale tylko dla Androida. Zamist tego organizacja opracowująca standardy HTML powinna ogłosić nowy standard – następcę HTML5 umożliwiający uruchomienie dowolnych widoków aplikacji webowych wprost z internetu bez instalacji na dowolnym urządzeniu z dowolnym systemem operacyjnym. Gdy ktoś jednak chciałby zachować taką aplikację na stałe mógłby łatwo dodać skrót do pulpitu.

    Problemem w tej wizji jest Apple. Nie pójdą na to bo straciliby kontrolę nad swoim ekosystemem. A tak Appstore pobiera 30% od każdej sprzedanej rzeczy.

  • Luq Celi

    Na iOS nie ma takiej fragmentacji jak na androidzie. Gry są bardziej zoptymalizowane. Sam kupuję gry na iPhone’a i iPada, vide ostatnio Rome Total War. Androida ratuje humble mobile bundle i łatwa dostępność kart podarunkowych.

  • Luq Celi

    Oddaj do serwisu. Ja ze swoim SE zostałem na 9.3.5 i jak widać, nie mam czego żałować.

  • servomoto

    Nie ma powodu żeby oddawać. Wszystko na 10.0.2 działa jak należy, więc dalej będę czekał z aktualizacją, aż wypuszczą taką wersję ios-a, która będzie działać jak należy. A co do serwisów. Na amerykańskiej stronie Forbsa wyczytałem, że softowy problem z wyłączeniem się iphonów przy poziomie naładowania w okolicach 30% Apple stara się naprawiać poprzez wymianę baterii na nową. Nie wyobrażam sobie aby jakaś łajza z serwisu rozklejała mi telefon bo programiści nie potrafią ogarnąć kodu, który sami napisali.

  • rake

    Na te statystyki trzeba patrzeć z przymróżeniem oka, jak na wszystkie dane, które podaje Apple z resztą. A potrafią dla nich niezłe wałki robić – na przykład pod koniec okresu rozliczeniowego naprztykać developerowi setki sztucznych zakupów zakończonych „zwrotami” (zwrot działa tak, że w plecy jest developer, bo użytkownik dostaje pełen refund, japko zostawia sobie swoją prowizję, a developer zostaje z niczym -prowizja appla zdjęta z następnego przelewu). A spróbuj ich zapytać, jaki jest powód zwrotu: „nie udzielamy takich informacji” ;)

    Wiedzą, że są potęgą i mają w głębokiej dupie producentów. Z Google Play o wiele lepiej się pod tym względem współpracuje. Ciekawe, czy i kiedy się im to odbije czkawką.

  • Wielosmakowy

    Jaką prowizję zostawia sobie Apple, głuptasku? W 14 dni, możesz bez podania przyczyny dostać zwrot całości kwoty.

  • rake

    Czytanie ze zrozumieniem jest dla ciebie wyzwaniem, prawda, „gluptasku”?

  • Wielosmakowy

    „zwrot działa tak, że w plecy jest developer, bo użytkownik dostaje pełen refund, japko zostawia sobie swoją prowizję, a developer zostaje z niczym”

    Podam przykład:

    Kupuje aplikacje 1 stycznia. 2 stycznia zgłaszam chęć anulowania aplikacji i proszę o zwrot pieniędzy. Do 2-3 dni roboczych dostaję całość pieniędzy na konto. Więc nie wiem gdzie tu Apple zostawia sobie prowizję.

    No chyba, że masz na myśli, że za zwrot aplikacji developer jest 30% w plecy (prowizja apple), w co wierzyć mi się nie chcę.

  • rake

    Oczywiście, że klient dostaje pełen zwrot.

    Co do prowizji – dopytałem kolegi z firmy, rzeczywiście źle go zrozumiałem wcześniej, eppl nie pobiera prowizji od developera przy zwrocie, robili to tylko do podbicia statsów, a nie zysku, pomyliłem się. Aczkolwiek znając ich zagrywki, byłem skłonny w to uwierzyć ;)

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

Advertisement