Jeden przejazd na czerwonym świetle i chcą Ubera pozbawić autonomicznych pojazdów

Felieton/Motoryzacja 15.12.2016
Jeden przejazd na czerwonym świetle i chcą Ubera pozbawić autonomicznych pojazdów

Ciekawy problem ma Uber w San Francisco, gdzie zaczął testować autonomiczne pojazdy w publicznym ruchu.

Samojezdne Volvo Ubera przejechało na czerwonym świetle, co wzbudziło powszechne oburzenie i żądania, by Uber natychmiast zaprzestał testów. Pikanterii dodaje fakt, iż sprawę zgłosiła użytkowniczka konkurencyjnego Lyfta, a Uber odpowiedział, że tak naprawdę zakwestionowany samochód akurat prowadził… człowiek.

Do zamieszania szybko dorzucił się kalifornijski urząd Department of Motor Vehicles, który spostrzegł, że Uber nie uzyskał od nich licencji na wypuszczenie autonomicznych pojazdów na ulice San Francisco i również zażądał natychmiastowego wycofania ich z ruchu. Uber odpowiedział, że w życiu…, cytując przy okazji niejasne regulacje – zabroniony jest bowiem ruch samochodów niekontrolowanych i niemonitorowanych przez człowieka, a w Uberach na siedzeniu pasażera siedzi kierowca/inżynier, który nadzoruje pracę samochodu.

Rozumiecie? Cała ta lawina wywołana była przejechaniem na czerwonym świetle – jeśli wierzyć Uberowi – przez człowieka, nie autonomicznego samochodu.

To rodzi szereg pytań:

– a co byłoby, gdyby to rzeczywiście autonomiczny pojazd przejechał na czerwonym świetle, czy Uber wycofałby się z testów?

– dlaczego nikt nie żąda, by usuwać z ruchu publicznego kierowców, którzy przejeżdżają na czerwonym świetle (sam widzę takich raz na kilka dni?)

– czy gdyby nie doszło do tego incydentu, kalifornijski urząd ds. ruchu ulicznego przymknąłby oko na ‚nielegalne’ z ich punktu widzenia testy Ubera?

Ta sprawa pokazuje, jak mocno boimy się technologicznych innowacji, które zmieniają życie

No bo przecież wypadków i stłuczek spowodowanych przez autonomiczne samochody już dziś jest proporcjonalnie znacznie mniej od tych powodowanych codziennie przez samochody prowadzone przez ludzi.

W zasadzie to do tej pory były 3 głośnie przypadki kolizji samojezdnych samochodów

W zeszłym roku pojazd Google’a uderzył w autobus przy próbie skrętu w prawo w Dolinie Krzemowej. W maju tego roku w wypadku Tesli Model 2 zmarł kierowca, który włączył autopilota (choć udowodniono, że ignorował wszystkie alerty bezpieczeństwa), a we wrześniu inny pojazd Google’a walnął w inny samochód po tym, jak zignorował czerwone światło.

Trzy kolizje, o których wie cały świat w ciągu kilkunastu miesięcy testowania autonomicznych pojazdów. W trakcie pisania tego tekstu z całą pewnością w wypadkach samochodowych na świecie zginęło więcej, niż trzy osoby…

W ogóle dziwić mogą kolejne kłody rzucane pod nogi testującym autonomiczny ruch na drogach

Przecież korzyści z powszechnego wprowadzenia samojezdnych pojazdów będą dramatyczne! Tysiące istnień ludzkich będzie uratowanych każdego roku, zredukowana zostanie ilość trujących gazów wypuszczanych do atmosfery, znikną korki (przynajmniej część z nich), wzrośnie produktywność ludzi, bo będą mieli więcej czasu, zmieni się też model biznesowy przemysłu samochodowego – od posiadania do dzielenia.

Dołącz do dyskusji

  • http://www.lukaszstanek.pl Łukasz Stanek

    Kto nigdy nie przejechał na późnym pomarańczowym niech pierwszy rzuci kamień ;)

  • Jerry

    W zakorkowanej Warszawie.. robię to codziennie.

  • Piotr Wawrzyniak

    No i nic dziwnego, że zakorkowana, skoro wielu „wciska się na późnym pomarańczowym” i często blokują skrzyżowania.

  • Michal Bylek

    Pojazdy autonomiczne to pszyszłość. Nie boję sie o jakość i poziom bezpieczeństwa aut tak dużych i renomowanych firm jak google, tesla. Problem pojawi się gdy na rynku europejskim pojawią sie autonomiczne samochody z Chin, czy Koreii.
    Unia europejska już dziś musi wprowadzić normy i programy testowe dopuszczające autonomiczne maszyny do ruchu drogowego. Jednak jak pokazuje afera diesel gate – nawet tak prosta do zwerifikowania emisja spalin może być przedmiotem łatwej manipulacji. Bezpieczeństwo samochodów autonimicznych to o wiele bardziej skomplikowana dziedzina. Dlatego jest zapotrzebowanie na niezależne instytucje w granicach EU z gronem ekspertów, która opracowałaby normy i standardy weryfikujące samochody autonomiczne.

  • Jerry

    Hola hola kolego, późne pomarańczowe to nie od razu stanie na środku skrzyżowania. Późne pomarańczowe to mniej samochodów zatrzymanych na światłach = mniejszy korek = szybsze dojechanie do pracy = mniej smogu. Dziękuję.

  • Piotr

    Jeśli jedziesz prosto a ludzie z naprzeciwka chcą skręcić w lewo, to Twój przejazd na „pomarańczowym” opóźnia ich skręt i tworzy korki po tamtej stronie. Ile takich sytuacji mam na co dzień.

    Poza tym, im później wjeżdżasz na skrzyżowanie i im bardziej się spieszysz (oraz im więcej osób tak robi), tym mniej czasu na rozsądną decyzję czy spowoduje to zatrzymanie na środku skrzyżowania.

    Dziękuję.

  • pasożyt społeczny

    „Rozumiecie? Cała ta lawina wywołana była przejechaniem na czerwonym
    świetle – jeśli wierzyć Uberowi – przez człowieka, nie autonomicznego
    samochodu.”

    Oj chyba nie. Z informacji nie wynika, że to człowiek kierował, ale że był w aucie i nadzorował pracę pojazdu. W czasie kiedy samochód łamał przepisy nadzorca mógł się zagapić, albo łapać pokemony.

    W sumie obie strony mają słuszne argumenty. Z jednej strony jak stworzyć autonomiczne pojazdy nie ucząc/testując ich w naturalnym środowisku, z drugiej pojazd który nie rozróżnia kolorów, może powinien jeszcze poćwiczyć na torze testowym.

  • Piotr Wawrzyniak

    „późne pomarańczowe” w cudzysłowie ;)
    Konkretnie miałem na myśli czerwone

  • Member Berries

    Skoro autonomiczne auta jeszcze nie weszły na rynek, to jak mogą być kolizje z ich udziałem?

  • Bentley

    Warto autorze wspomnieć, że to właśnie między innymi dzięki człowiekowi zasiadającemu za sterami takich autonomicznych samochodów mają one tak małą liczbę kolizji bo np. samochód Google – jak można było wyczytać z ich raportu – mógł zaliczyć 13 kolizji gdyby nie szybka reakcja kierowcy, który siedział za kierownicą tego pojazdu i pilnował działania systemu. Nie jestem jakimś fanem autonomicznych samochodów bo wolę sam prowadzić, ale nie obraziłbym się gdybym np. w korkach mógł odpalić takiego autopilota. Natomiast wydaje mi się, że cała ta koncepcja autonomicznych samochodów skończy się na tym, że człowiek nadal będzie potrzebny za kierownicą bo autopilot nie będzie wszędzie dostępny. Nie zapominajmy o tym, że transport drogowy to miejsce gdzie każdy system bezpieczeństwa jest na wagę złota, a człowiek mimo jego wad też jest jednym z takich systemów, więc człowiek powinien być wszędzie tam gdzie jest komputer, a komputer powinien być wszędzie tam gdzie jest człowiek. Te dwa „systemy” powinny się nawzajem uzupełniać. Takie jest moje zdanie.

  • liquid12

    Reasumując trzy autonomiczne samochody brały udział w testach I były trzy kolizje :)

  • http://v8supercharged.blogspot.com Frogozord

    „zredukowana zostanie ilość trujących gazów wypuszczanych do atmosfery”

    Co autonomiczność samochodu ma wspólnego z emisją spalin? Nic, przecież można zrobić spalinowy samochód autonomiczny (z czym eksperymentują choćby BMW, Audi czy Lexus, ale także wiele innych producentów).

  • Herr Reyaal

    Ty tak na serio? poczytaj o testach autonomicznych samochodów i ile ich było. Kierowca Tesli, który zginął nie testował pojazdu, tylko był jego właścicielem i użytkownikiem, ale korzystał z niego w sposób niezgodny z zaleceniami producenta

  • http://www.spidersweb.pl/ przemekspider

    Będzie mniej aut jeździć.

  • Lino

    Skoro więcej ludzi będzie mogło sobie pozwolić na jazdę autem niż teraz to jakim cudem aut ma być mniej ?

  • Lino

    MIT chyba na początku tego roku stworzyło raport gdzie podsumowali ilość kolizji dla samych Stanów Zjednoczonych i wyszło, że przeciętny Amerykański kierowca ma około 5 kolizji na milion mil, a autonomiczne auta miały 11 więc…

  • Lino

    Warto jeszcze wspomnieć tak jak ktoś wyżej napisał, że gdyby nie kierowca nazdorujacy to samochód Google by miał 13 kolizji na koncie.

  • TadzikMen

    będzie więcej, ale nie będzie m.in „zamulaczy” na światłach. Wyjdzie suma summarum na 0 lub niewielki minus

  • Daniel Markiewicz

    wiekszosc samochodow swoje zycie spedza na parkingu, samochody autonomiczne beda jezdzic jak taksowki albo czesciej, mniej ludzi bedzie kupowalo swoj samochod tylko beda korzystac z autonomicznych (w to akurat nie wierze)

  • Ja

    Co to jest Tesla Model 2?

  • Herr Reyaal

    a podrzuć link jakiś, jak możesz? :)

  • vartec

    Jeden przejazd na czerwonym świetle.

    Po pierwsze to zdecydowanie nie jeden, ten po prostu był pierwszym tak dobrze sfilmowanym. Na własne oczy widziałem raz. Kilkoro moich znajomych o mało co nie było rozjechanych w różnych miejscach miasta przez tego gościa.

    Po drugie doszukujesz się związku przyczynowo-skutkowego, tam gdzie go nie ma. Owszem. DMV nigdy nie wydało Uberowi zgody na testowanie (inne firmy, np. Google, takie zgody mają), o czym stało się głośno, kiedy napisał o tym Bloomberg. Cała angielskojęzyczna techniczna blogosfera zdążyła o tym napisać zanim pojawił się filmik. To co widać na filmiku stało się ładnych pare godzin później (artykuł jest datowany na 3am PST, filmik 10:37am PST)

    – czy gdyby nie doszło do tego incydentu, kalifornijski urząd ds. ruchu ulicznego przymknąłby oko na ‚nielegalne’ z ich punktu widzenia testy Ubera?

    Nie, wyraźnie mówili, że to nielegalne zanim pojawił się filmik. Co zresztą jest zacytowane w artykule Bloomberga. Jedyne co się zmieniło, to bardziej stanowcze żądanie natychmiastowego zaprzestania testów.

  • vartec

    Model S w wersji brytyjskiej ;-)

  • vartec

    Tysiące istnień ludzkich będzie uratowanych każdego roku, zredukowana zostanie ilość trujących gazów wypuszczanych do atmosfery, znikną korki (przynajmniej część z nich), wzrośnie produktywność ludzi, bo będą mieli więcej czasu

    Eh? Przecież to nie zbiorkom. Uberem zwykle jedzie jeden pasażer. Jedyne co by to mogło zmienić, to więcej miejsca na parkingach.

  • http://carly.pl/ Carly.pl

    Szkoda, że nikt nie przytoczył przykładu Tesli, która w momencie, gdy kierowca miał zawał i resztką sił zdołał ustawić autopilota, sama dojechała do szpitala ratując tym samym życie człowieka.

    Autonomiczne samochody nie są pozbawione wad, ale przecież „normalne” auta też ulegają awarii i np. są wzywane na akcje serwisowe.

  • fotooko

    a może samochód Ubera miał na zderzaku inny samochód i ocenił że zatrzymanie na czerwonym spowoduje wypadek ? tak tylko …..

  • X

    „Ta sprawa pokazuje, jak mocno boimy się technologicznych innowacji, które zmieniają życie”. Ta sprawa pokazuje raczej jak wielkie wpływy ma firma Google dla której Uber to niewygodna konkurencja.

  • Romanovvski

    Za wszystkim na pewno stoją osoby, którym zależy na tym żeby takie auta nie były dopuszczane do ruchu.. każda innowacja, w tym wypadku autonomicznego ubera Volvo przynosi ułatwienia a co za tym idzie może pozbawić taksowkarzy pracy.. tak samo jak elektroniczne auta pobawić rafinerie dochodów. To niestety jest bój ale liczę, że za jakiś czas takie auta będą obecne też u nas i to w życiu codziennym.

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

Advertisement