Jeśli nadal grasz w Pokemon GO, to uważaj na policję… i wścibskie sąsiadki

News/Gry 02.12.2016
Jeśli nadal grasz w Pokemon GO, to uważaj na policję… i wścibskie sąsiadki

Chociaż temperatury za oknem już spadły, to fani Pokemon GO nie dają za wygraną. Jeden z nich nie przypuszczał pewnie jednak, że jego hobby stanie się przyczyną zainteresowania policji.

Uwaga: Więcej porad i sztuczek znajdziesz na stronie Pokemon GO Polska na Facebooku – daj lajka i razem z nami złap je wszystkie!

Historia jest niezmiernie zabawna. Okazuje się, ze w Zabrzu jeden z aktywnych graczy Pokemon GO musiał tłumaczyć się ze swojej zabawy funkcjonariuszom policji. Zwrócili na niego uwagę ze względu na doniesienie mieszkanców dzielnicy Mikulczyce, których zaniepokoił pewien jegomość.

Złodziej czy łowca Pokemonów?

Mieszkańcy zwrócili uwagę na mężczyznę, który regularnie przyjeżdżał i obserwował – w jej mniemaniu – okolicę. Podejrzewali, że może być złodziejem, który ocenia domy, bo chce się do nich włamać. Zawiadomili o tym fakcie policję, która zdecydowała się zbadać sprawę.

Wedle zeznań mieszkańców, jak podaje silesion.pl, mężczyzna „zachowywał się dziwnie” i odjeżdżał po godzinie.

Funkcjonariusze zaczaili się na domniewanego włamywacza. Po wylegitymowaniu go okazało się, że… przyjeżdża tam, bo w okolicy pojawiają się dobre Pokemony.

Mężczyzna musiał być naprawdę wielkim fanem Pokemon GO.

Miał ze sobą cztery smartfony z uruchomioną aplikacją, a policja po tym, jak je zobaczyła, puściła go wolno. Zastanawiam się jednak, czy to nie była to jednak przykrywka. Mężczyzna twierdził, że:

„w okolicy ma się pojawić w najbliższym czasie rzadki pokemon, dlatego też był tam codziennie, aby ktoś inny go nie uprzedził.”

Trenerzy Pokemonów dobrze zaś wiedzą, że gra w żaden sposób nie informuje o tym, jaki Pokemon pojawi się na mapie w przyszłości, a w dodatku nie da się uprzedzić innego gracza…

To nie pierwsza sytuacja, gdy policja zainteresowała się grą Niantic.

W Virginii policja wykorzystała – jeszcze przed jego wprowadzeniem do gry – Ditto, by… zaprosić kilku miejscowych szczęściarzy na posterunek, by mogli go złapać. Zaproszonymi były osoby poszukiwane przez funkcjonariuszy.

Ciekawe, skąd wziął im się ten pomysł? Może słyszeli o posterunku w Australii, do którego ludzie wdzierali się szturmem, co wywołało reakcję w mediach społecznościowych.

Nieco mniej poczucia humoru miała policja z Bangkoku. W stolicy Tajlandii pojawiły się specjalne oddziały, które… miały namierzać niegrzecznych trenerów.

Czytaj też: Policja wydała zalecenia jak bezpiecznie polować na Pokemony

Zobacz: Nowe Pokemony w Pokemon GO!

80 nowych Pokemonów w Pokemon GO

Duża aktualizacja Pokémon GO Polska – dodano OSIEMDZIESIĄT nowych Pokemonów!

Opublikowany przez Spider's Web TV na 15 lutego 2017

*Więcej porad, sztuczek i ciekawostek znajdziesz na stronie Pokemon GO Polska na Facebooku – daj lajka i razem z nami złap je wszystkie!

Czytaj więcej o Pokemon GO:

Teksty, które musisz przeczytać:

Dołącz do dyskusji

  • zmierzch

    Ktoś był w Mikulczycach w weekned na karaoke u Jorgusia? Knajpa przy głównej ulicy jakieś 50m od posterunku policji? Świat z filmów Davida Lyncha to pikuś w porównaniu z ekipą i klimatem z tego lokalu w weekendy. To miejsce jakby z uniwersum Kult rpg, zagubiony poszukiwacz legendarnych pokemonów pasuje idealnie do klimatu, nic dziwnego że policja puściła go bez drążenia tematu.

  • Gość

    Też się musialem, tłumaczyć. Jeździłem po nieciekawej okolicy w nocy i przejmowałem gymy aż tu nagle koguty i kontrola dokumentów, samochodu i w ogóle. Koniec końców policjanci uśmiali się i mnie puścili. W sumie to dobrze, że czuwają …

  • http://www.lokalnamanufaktura.pl Adrian Ratajczak

    > Trenerzy Pokemonów dobrze zaś wiedzą, że gra w żaden sposób nie informuje o tym, jaki Pokemon pojawi się na mapie w przyszłości, a w dodatku nie da się uprzedzić innego gracza…

    A co z regularnymi spawnami?

  • mtjk

    Mam inną propozycję:
    „Jeśli nadal grasz w Pokemon GO, to…”
    … to dorośnij w końcu i przestań!

  • Konrad Uroda-Darłak

    Skoro coś jest regularne, to raczej nie jest zbyt rzadkie, nie? No i tym bardziej nie da się tego podwędzić komuś innemu.

  • TadzikMen

    ich życie, ich wybory ich kredki i tyle.

  • Rafal Warachewicz

    Masz internet to korzystaj, a nie mowisz innym jak zyc mają

  • Scarfmonster

    Przecież regularne nie oznacza częste, tylko powtarzające się w takich samych odstępach czasu…

  • Konrad Uroda-Darłak

    Naprawdę? To teraz popatrz na to w ten sposób – miejsce pojawiania się potworków zmienia się średnio raz na dwa tygodnie. Więc jeśli ma się pojawiać w „regularnych odstępach czasu” to raczej nie mogą one być zbyt duże, bo nie zdążyłby się pojawić drugi raz. Zresztą, odpisujesz tylko po to, żeby się przyczepić? Czy może jednak grasz? Wydaje mi się, że jakbyś grał to bym nie musiał tego tłumaczyć. Wszystko pojawia się dzień w dzień, a nie raz w tygodniu – przynajmniej w chwili obecnej.

  • Scarfmonster

    „Wydaje mi się, że jakbyś grał to bym nie musiał tego tłumaczyć”
    No tak, bo mnie jako gracza musi interesować każda techniczna pierdoła. Jak mam czas to wychodzę i gram, zamiast siedzieć w domu i szukać jak gdzie i kiedy Niantic zmieniło spawny czy inne mało znaczące pierdoły. Szczerze nawet nie wiedziałem że teraz spawny zaczęły się zmieniać co jakiś czas bo żadnego bezpośredniego wpływu na gracza to nie ma i zauważyć tego też w normalny sposób się nie da. Chyba że zamiast łazić ktoś woli przeczyć całej idei gry i wychodzi z domu tylko w konkretne miejsca i tylko o konkretnej porze bo wtedy coś się spawnuje tam.

  • Konrad Uroda-Darłak

    A jaka to jest idea tejże gry? Bo wydaje mi się, że jest nią ruszanie się i wychodzenie z domu – to robię niezależnie od tego, czy idę w konkretne miejsce czy błądzę bez celu przez całe miasto.

  • http://www.kilkuzdaniach.pl Piotr Grabiec

    Jak każesz innym przestać grać w Pokemon GO, bo „nie wypada”… to wyluzuj i przestań się tak spinać.

    ;-)

  • mtjk

    Przemyślałem sprawę i chciałem przeprosić Was.
    Naprawdę… trochę mnie poniosło. Jakoś tak w pierwszej chwili pomyślałem, że trzeba naprostować dorosłych facetów, żeby się nie bawili wirtualnymi słodkimi zwierzątkami ale przecież to wasz wybór, a mi nic do tego!
    Więc idźcie i „róbta co chceta”, a ja już tego nie będę komentował.
    Byle byście nie przekazywali swoich genów dalej ;-)

  • Rafal Warachewicz

    Masz to jak w banku. Jestem brzydki łysy i głupi, do tego mam kredyt wiec biedny.. z wlasnego wyboru dzieci miec nie bede. Z reszta moja zona walczy z rakiem mozgu, wiec nie wchodzi w rachube. Pokemonow tez nie cierpie, jebal je pies.. za to z checia upierdziele kilku ruskow w CSie. ;)

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

Advertisement