Za samochód zapłacisz tyle, ile nim przejedziesz – taki pomysł na leasing ma Idea Bank

Artykuł/Motoryzacja 14.12.2016
Za samochód zapłacisz tyle, ile nim przejedziesz – taki pomysł na leasing ma Idea Bank

Coraz częściej mówimy o tym, że nie potrzebujemy już posiadać samochodu, ale chcemy mieć do niego dostęp. W duchu tej idei na rynek wkracza właśnie nowy rodzaj rozliczenia zakupu nowego samochodu – Happy Miles.

Czym jest Happy Miles? W dużym uproszczeniu jest to leasing auta, w którym zapłacisz ratę adekwatną do tego, ile kilometrów faktycznie przejechałeś. Oprócz stawki za „kilometrówkę” doliczana będzie niska opłata stała. Finalnie zapłacimy jednak za użytkowanie pojazdu znacznie mniej, niż w przypadku tradycyjnych form leasingu. Faktyczne wykorzystanie będzie też miało wpływ na wartość wykupu pojazdu od leasingodawcy.

Happy Miles – jak to działa?

W nowym modelu, który chce wprowadzić grupa Idea Bank, rozliczenie leasingu dla przedsiębiorcy odbywa się w oparciu o wskazania GPS-u.

Happy Miles, czyli rewolucja w leasingu aut.

Weźmy przykład pojazdów flotowych – każdy z nich ma zamontowany nadajnik GPS, który przesyła wskazania do chmury. Na podstawie tych wskazań leasingodawca rozlicza wysokość raty dla każdego pojazdu, a przedsiębiorca otrzymuje transparentne dane na temat tego, ile kilometrów faktycznie pokonują kierowcy zatrudnieni w jego firmie.

happy-miles-3

Oczywiście, aby uniknąć nieprzewidzianych kosztów, podobnie jak w tradycyjnym leasingu na początku umowy deklarujemy zakładaną kilometrówkę. O ile jednak w tradycyjnym leasingu opłata może być co najwyżej podniesiona, jeśli przekroczymy limit, o tyle w Happy Miles opłata będzie obniżana, jeśli kierowca nie wyjeździ zakładanych kilometrów.

happy-miles-2

Przekłada się to również na wykup pojazdu po zakończeniu umowy – jeśli auto było użytkowane intensywnie, jego wartość będzie adekwatnie niższa, niż auta, które jeździło mniej.

Dla kogo jest leasing Happy Miles?

Przede wszystkim dla tych, dla których jest i tradycyjny leasing – przedsiębiorców. Idea Bank zakłada, że statystycznie ledwie 5% klientów indywidualnych zdecyduje się na takie rozwiązanie, tak jak niewielu decyduje się na leasing konsumencki.

happy-miles-1

Głównym celem Happy Miles są firmy z dużą flotą, w których leasing pojazdów generuje bardzo wysokie koszty. A wiadomo, że niektórych aut w firmie używa się częściej, innych rzadziej. Dotychczas jednak za każde z nich obowiązywała stała, niezmienna rata. Teraz rata może być dopasowana do faktycznego zużycia.

Sharing economy zdobywa świat.

Happy Miles to kolejny przykład sharing economy – nie potrzebujemy już posiadać, chcemy mieć dostęp. Stąd popularność streamingu audio, platform takich jak Netflix czy nawet AirBnB, gdzie dzielimy się swoimi mieszkaniami.

Dla klientów indywidualnych, szczególnie żyjących w miastach, nadal lepszym rozwiązaniem pozostaje mającząca na horyzoncie wizja car sharingu – współdzielenia aut.

Jednak przedsiębiorcy, którzy potrzebują stałego dostępu do pojazdów, lecz wciąż chcą płacić tylko tyle, ile faktycznie go użyją, zyskali właśnie nową i bardzo ciekawą możliwość, która z całą pewnością niebawem przeniknie też do innych obszarów, niż tylko motoryzacja.

Dołącz do dyskusji

  • Smart

    Taki jakby znak czasów. Coś więcej, niż tylko przejściowa moda, która potrwa miesiąc i się znudzi. Jest to bardziej sposób na życie. W dodatku sposób ciekawy. A jest coś takiego jak „wife sharing”?

  • Marcin Wróbel

    yyy… a to nie jest troche przerost formy nad trescia? w samochodach jest juz cos takiego jak licznik przejechanych klilometrow…

  • SeverianPL

    Jest, podobnie jak „husband sharing” i „boy/girlfriend sharing” ;)

  • SeverianPL

    Weźmy przykład pojazdów flotowych – każdy z nich ma zamontowany nadajnik GPS, który przesyła wskazania do chmury. Na podstawie tych wskazań leasingodawca rozlicza wysokość raty dla każdego pojazdu, a przedsiębiorca otrzymuje transparentne dane na temat tego, ile kilometrów faktycznie pokonują kierowcy zatrudnieni w jego firmie.

  • http://wynajmij-programiste.com Krzysztof Wawoczny

    licznik możesz cofnąć, a wskazań gpsa już nie bardzo

  • Marcin Wróbel

    oh, pls, a GPS mozesz zagluszyc – kazdy system mozna oszukac, mi bardziej chodzi o to, ze tak naprawde mozna to spokojnie zrobic bez GPSa i drogiej infrastruktury (zawsze mam wrazenie ze w takich rozwiazanich lduzie zapominaja ze trzeba ja zdbudowac i utrzymac). i o ile roumiem ze fajnie jest miec dynamiczna rate (zwlaszcza jak w firmei stoi kilkadziesiat samochodow) to serio nie widze powodu aby leasingodawca nie weryfikowal przejechanych kilometrow na koniec leasingu i bral doplate/zwracal pieniadze w zaleznosci od deklaracji. ewentualnie aby robil korekte raty co jakis okres czasu. generalnie – to jest mozliwe bez GPSa, wszystko zalezy tylko od dobrych checi banku (oraz elektronicznej „plomby” na liczniku ;).

  • Chlebik

    Już widzę te aukcje na alledrogo – ołowiane skarpetki na nadajnik GPS ;)

  • Apollion

    Najbardziej mnie martwi w takim czymś możliwość sprawdzenia jak przepisowo jeździ kierowca i to nie przez pracodawcę, ale inne instytucje.

  • Worm Nimda

    Sharing, o który pytasz był od zawsze i będzie zawsze. Tylko najczęściej właściciel nic o tym nie wie…

  • danio

    info z gpsa idea bank na biezaco w automatycznym systemie, a do licznika ma przyjezdzac pracownik co miesiac i spisywac, albo analizowc fotki z Twojego aparatu przezylane gdzies na maila ?

  • Marcin Wróbel

    bo oczywiscie utworzenie i utrzymanie infrastruktury oraz urzadzen jest za darmoszke? ;)

  • anna gabor

    czarnecki grupen – dziękuje!! … lepiej łyżeczka sobie żyły podciąć

  • Strykul

    Citroen/Peugeot/DS już od jakiegoś czasu gromadzi wszystkie dane o użytkownikach swoich samochodów:
    https://developer.psa-peugeot-citroen.com/product

  • Prentki

    Tylko, który nowy samochód nadaje się w ogóle do eksploatacji, a nie do lansu?
    Jak wsiadam do mojego A4 B5 1.9 TDI chip na 180 km to wiem, że mimo tego, że jest pełnoletnie dojadę wszędzie, mogę mieć zachciankę w środku nocy, że skoczę do Mediolanu na expresso czy Berlina na wurst i wsiąść, być pewnym, że dojadę.
    A jak patrzę na te nowe plastikowe wózki na zakupy to… nie chciałbym nimi podjechać nawet do pobliskiego Lidla, nie ma w nich pasji, miłości do motoryzacji, jest tylko plastik i chińska elektronika.

  • http://finron.pl/ Finron

    Jako uzupełnienie tekstu można jeszcze dodać, że usługa oparta będzie chyba o jakieś tajemnicze urządzenia, które, zgodnie z regulaminem (http://happymiles.pl/uploads/Regulamin_Firma.pdf) trzeba będzie sobie kupić.
    Oczywiście dodatkowo zapłacić za montaż i demontaż (w tym również po 150 zł kary jeżeli do montażu lub demontażu nie dojdzie z winy Klienta).

    W umowie (http://happymiles.pl/uploads/Umowa.pdf) widnieją takie pola jak:
    – Cena urządzenia
    – Opłata za montaż jednego urządzenia
    – Opłata miesięczna (Za jedno urządzenie)
    – Opłata miesięczna (za jedno urządzenie) – to dodatkowo w ramach „VIII. Usługi dodatkowe (nieobjęte pakietem)”.

    Szkoda, że symulacja nie uwzględnia tych wszystkich kosztów.

    „Głównym celem Happy Miles są firmy z dużą flotą(…)”

    Słowo „cel” w tym przypadku jest idealne. Duża flota, dużo samochodów, dużo sprzedanych urządzań, dużo kosztów montażu, dużo opłat miesięcznych.

  • servomoto

    I po doliczeniu ukrytych kosztów wyjdzie, że nie ma różnicy w stosunku do klasycznego leasingu.

  • http://finron.pl/ Finron

    gdyby tylko nie bylo z tego zadnej korzysci, to nie byloby zle. Gorzej jezeli wyjdzie drozej.

  • Adam Borusewicz

    Wpisz w Google to się dowiesz ;-)

  • Filodendron

    Tęgie głowy myślały nad tym, jak zarobić jeszcze więcej, dając klientowi nadzieję na świetną ofertę. Ludzie, żaden bank nie działa na swoją niekorzyść, a że matematycznie wszystko musi się zgadzać (a nawet być na plus), to pomyślcie – kto za to zapłaci? :)

  • JohnDoe

    No tak faktycznie jest się czym chwalić. Do tego 1.9 TDI to faktycznie symbol miłości do motoryzacji a w środku to pewnie masz skóry z krokodyla….

  • HJ

    Chyba nie do końca taka rewolucja i nie do końca mniej się zapłaci niż za inne formy leasingu. Raczej jeszcze więcej: https://www.fmleasing.pl/aktualnosci/leasing-na-kilometry-to-zadna-rewolucja-sprawdzamy-oferte-happy-miles-od-idei
    No i za tym stoi Czarnecki, ludzie od Tax Care i inni szemrani wynalazcy takich świetnych rzeczy jak polisolokaty etc. Bez sztabu prawników strach pod taką umową nawet parafkę by było złożyć

  • http://ff-24.pl Finanse w firmie

    Idea wydaje się na bieżąco odpowiadać na potrzeby leasingobiorców Mercedesa:) To idealne rozwiązanie dla Pana Stanowskiego;) A na poważnie, sam pomysł zastosowania „kilometrówki” jest rewolucyjny. Wszystko poza tą nowinką niestety już nie bo prowadzi w istocie do dość drogiej oferty jeżeli autem jeździsz.

  • steve

    i czar artykułu pisanego wyłącznie na podstawie materiałów prasowych idea banku prysł. SW chyba powinien się bardziej wysilić, czemu tu nie ma takiej analizy jak pod wymienionym przez HJ linkiem? Treści sponsorowane bądź oparte wyłącznie na materiałach PR oferującego produkt czy usługę powinny być oznaczone.

  • money.eu

    Tu sprawdzi się tylko nieprzekupny pracownik banku wozony stale w aucie i wszystko notujący.

  • Kovaristo

    Nie dość, ze mało jeździłeś i leasingodawca nie musiał ponosić dużych kosztów serwisu, to jeszcze zapłacisz wiecej za wykup auta.

    Super…

  • Arkadiusz Szechlicki

    za darmoszke nie, ale na pewno wielokrotnie tańsze

  • Arkadiusz Szechlicki

    pamiętaj że wykup jest opcjonalny
    w tego typu leasingach wykup jest zazwyczaj skalkulowany na poziomie 40-60%, więc na koniec po prostu oddajesz kluczyki i bierzesz nowe auto

    to jest bardziej najem długoterminowy niż zakup auta

  • leasing-na-kilometry.pl

    Urządzenie nie jest takie tajemnicze, a opłaty są jasno określone i w
    trakcie usługi nie pojawiają się nowe. Dodatkowo dzięki niemu leasing na
    kilometry zyskuje funkcjonalności, których w zwykłym leasingu nie ma.

  • JohnD

    Leasing na kilometry i wynajem długoterminowy – co je łączy, a co różni znajdziesz tu: http://leasing-na-kilometry.pl/faq/

  • TheFuture OfShopping

    może byście napisali coś o kosztach czy ktoś już tego używa i czy się opłaca jakieś kruczki może a nie filozofujcie nad tym czy da się oszukać gpsa

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

Advertisement