Tak wygląda i działa pierwsza droga wykonana z paneli fotowoltaicznych

Artykuł/Budownictwo 23.12.2016
Tak wygląda i działa pierwsza droga wykonana z paneli fotowoltaicznych

We Francji otwarto pierwszy odcinek drogi pokrytej panelami fotowoltaicznymi. To pierwszy przykład zastosowania tej technologii na drodze publicznej.

Od kilku lat wiele firm z różnych zakątków świata głowi się nad tym, jak efektywnie produkować energię elektryczną bezpośrednio… z dróg. O ile panele fotowoltaiczne na dachach domów dziś już nikogo nie dziwią, tak pomysł z wykorzystaniem tej technologii na drogach nadal może szokować.

Z jednej strony jest tu ogromny potencjał.

Przykładowo, łączna długość autostrad w Stanach Zjednoczonych wynosi 77 tys. kilometrów. To 77 tys. km asfaltu, którego głównym celem jest zapewnienie bezpiecznej nawierzchni do jazdy. Cała ta powierzchnia może dodatkowo produkować prąd.

Gdyby zaadaptować ulice, chodniki, parkingi i podjazdy do wytwarzania energii elektrycznej, prąd z którego wszyscy korzystamy byłby o wiele bardziej ekologiczny. Szacuje się, że gdyby wszystkie drogi w Stanach Zjednoczonych pokryć panelami fotowoltaicznymi, mogłyby one wytworzyć trzykrotnie więcej energii, niż wynosi obecne zapotrzebowanie Stanów.

Niestety jest też druga strona medalu, czyli opłacalność.

Panele fotowoltaiczne nadal są inwestycją kosztowną, której okres zwrotu w przypadku domu jednorodzinnego wynosi często kilkadziesiąt lat (!), co bez dopłat najcześciej czyni inwestycję nieopłacalną.

Podobny problem dotyczy dróg. Aby inwestycja się zwróciła, musi działać niezawodnie przez kilkanaście, a może nawet 20-30 lat. Czy znacie jakąkolwiek drogę, która nie wymagałaby napraw przez tak długi czas? Ja takiej nie kojarzę.

Do tego nawierzchnia musi mieć odpowiednie właściwości, czyli zapewniać przyczepność, wytrzymałość, ścieralność, odporność na wiele cykli zamrażania i rozmrażania, a także na wysokie temperatury. Odpowiednio dobrana mieszanka bitumiczna zapewnia wszystkie te cechy. Z panelami fotowoltaicznymi może być gorzej.

Mimo to coraz więcej firm wdraża projekty fotowoltaicznych dróg.

Fot. Charly Triballeau/AFP/Getty Images
Fot. Charly Triballeau/AFP/Getty Images

Najnowszy przykład wdrożenia to odcinek drogi we francuskiej miejscowości Tourouvre. Ségolène Royal, francuska minister ekologii, oficjalnie otworzyła wczoraj kilometrowy odcinek drogi wyłożony panelami fotowoltaicznymi.

Jest to pierwszy przykład zastosowania paneli na drodze publicznej. Wcześniej widzieliśmy inne wdrożenia: ścieżkę rowerową w Holandii i w Polsce, czy pilotażowy projekt na odcinku Route 66, gdzie panelami pokryto część chodników.

5 mln euro za kilometrowy odcinek drogi.

Fot. Christophe Petit Tesson/EPA
Fot. Christophe Petit Tesson/EPA

Nowo otwarty odcinek ma zaledwie kilometr długości, a do tego tylko jeden pas ruchu jest pokryty panelami. Koszt budowy tego odcinka wyniósł 5 mln euro, a więc naprawdę dużo. Koszty wybudowania 1 km autostrady bywają mniejsze, a pamiętajmy, że we Francji projekt dotyczy lokalnej drogi, po której będzie się poruszac 2 tys. kierowców dziennie.

Francuski eksperyment będzie prowadzony przez dwa lata. Po tym czasie rząd oceni, jak koszty wyglądają w praktyce i jak spisuje się droga.

Osobiście podchodzę do tego projektu raczej sceptycznie. Dziwni mnie przede wszystkim lokalizacja. Jak podaje The Guardian, Normandia, w której droga jest testowana, ma zaledwie 44 dni pełnego słońca w ciągu roku. Znacznie lepszym wyborem wydaje się być Marsylia, która ma aż 170 takich dni w roku.

Jeśli projekt zakończy się sukcesem, Francja rozważy instalację kilometrowego odcinka paneli co każdy 1000 km autostrad w tym kraju.

Advertisement

Dołącz do dyskusji

Advertisement
Advertisement