Zadbałem o higienę psychiczną. Wyłączyłem większość powiadomień w smartfonie

Felieton/Technologie 29.12.2016
Zadbałem o higienę psychiczną. Wyłączyłem większość powiadomień w smartfonie

Ile razy dziennie twój smartfon o czymś cię powiadamia? Jak wiele z tych powiadomień nie wnosi nic do twojego życia?

Przyglądam się znajomym i rodzinie. Patrzę na zrzuty ekranów kolegów z redakcji, robione przy okazji kolejnych artykułów. Te ostatnie potrafią być na tyle inspirujące, że skłaniają do napisania felietonu jednocześnie i niezależnie dwóch autorów Spider’s Web. Co zatem widzę? Setki powiadomień z najróżniejszych aplikacji i usług. Poczta, komunikatory, Instagram, Twitter, kalendarz, programy to-do, YouTube, mapy itd. Listę można wydłużać w nieskończoność.

Jeszcze dwa, może trzy lata temu miałem podobnie.

Powiadamiało mnie wszystko i o wszystkim. W końcu doszedłem do wniosku, że należy dokonać jakiejś priorytetyzacji, by móc normalnie funkcjonować. Zupełnie nie przesadzam. Gdy smartfon odzywa się co kilka minut, a czasami nawet co kilkadziesiąt sekund, można po prostu oszaleć.

Najpierw zacząłem ograniczać powiadomienia w konkretnych sytuacjach. Pozbyłem się lekką ręką nieistotnych powiadomień z aplikacji Facebooka. Przede wszystkim zaproszeń na wydarzenia, informacji z grup, potwierdzeń zawarcia znajomości. Wkrótce poszedłem za ciosem i wyłączyłem wszystkie powiadomienia z tego źródła. O nowych lajkach, komentarzach, zaproszeniach do grona znajomych dowiadują się po jej otwarciu.

Podobne ustawienia zacząłem wprowadzać w Instagramie czy Twitterze. Pozbyłem się powiadomień z YouTube’a. Wyłączyłem je z większości aplikacji. Praktycznie każda z nich chciała o czymś przypominać. Menadżer plików o wolnym miejscu w pamięci telefonu. Aplikacja astronomiczna o roju Perseidów. OneDrive o utworzeniu albumu ze zdjęciami. Po takim bombardowaniu można by na zakończenie dnia doliczyć się kilkuset powiadomień.

Dziś żyje mi się znacznie spokojniej.

Pozostawiłem powiadomienia z Gmaila, komunikatorów, Slacka i Google Keep. Resztę wyłączyłem i nowości sprawdzam ręcznie. Liczba powiadomień spadła do kilkunastu dziennie. Żyję, mam się dobrze. Nie muszę nerwowo wyciągać smarfonu co minutę.

Znacznie mniej daje się we znaki również FOMO, czyli strach przed przeoczeniem ważnej wiadomości, lęk przed tym, że coś mnie ominęło. W moim przypadku przymus bycia poinformowanym wynika też z pracy, którą wykonuję. Nauczyłem się jednak choć trochę trzymać na wodzy swoją ciekawość. Wreszcie przestałem również mieć wrażenie, że słyszę dźwięk powiadomienia czy “mruczenie” wibracji w sytuacjach, gdy telefon milczał. Niektórzy nazywają tę przypadłość syndromem fantomowych wibracji.

Ten tekst mógłbym napisać przed świętami z jakimś patetycznym apelem w stylu “wylogujcie się do życia”. Nie mam jednak potrzeby moralizowania. Po pierwsze dlatego, że nie odciąłem się całkowicie. Nadal mam silny kontakt z wirtualnym światem. Ograniczyłem tylko (znacznie) liczbę bodźców.

Między innymi w dbałości o cyfrową higienę już dawno zdecydowałem, że nie kupię smartwatcha. Pokusa zerkania na „cyferblat” byłaby zbyt duża. Znów chodziłbym na pasku niezliczonych powiadomień. Świadomie oszczędziłem sobie tego „ułatwienia”.

Gdy znajomi skarżą się, że obudziłem ich swoją wiadomością na komunikatorze zawsze pytam się, dlaczego nie wyłączają telefonu lub chociaż dźwięków? Najczęściej nie potrafią odpowiedzieć na to pytanie. Sam ściszam dźwięki od lat. Sen jest dla mnie święty i maile czy wiadomości z komunikatorów nie mają prawa go zakłócać.

To również jeden z kroków do poprawienia jakości życia w epoce cyfrowej. Polecam!

Teksty, które musisz przeczytać:

Dołącz do dyskusji

  • zakius

    messenger (ale grupowe wyłączone), gg, sms, telefon, budzik, kalendarz
    po co więcej?
    z resztą i tak muszę zrobić porządek w kalendarzu, bo trochę za dużo wyskakuje

  • mountain99

    Piszecie o problemach o których nie mam pojęcia że można je mieć. Ktoś się musi strasznie nudzić żeby mieć czas na te wszystkie apki od powiadomień.

  • http://twitter.com/jakubkralka Jakub Kralka

    To znaczy, że nie jesteś adresatem tego tekstu. Ale to nie znaczy, że takich adresatów nie ma.

  • mountain99

    Przez to że unikam tych wszystkich pożeraczy czasu mam jak poczytać sobie min. Spidersweb :)

  • http://twitter.com/jakubkralka Jakub Kralka

    Który jest serwisem głównie właśnie o tych pożeraczach czasu ;)

  • http://kartkizpodrozy.pl Pawel

    „Sam ściszam dźwięki od lat. Sen jest dla mnie święty i maile czy wiadomości z komunikatorów nie mają prawa go zakłócać.” Błąd. Co będzie jeśli ktoś z rodziny w nocy będzie potrzebował pilnej pomocy, bo np ma problemy zdrowotne? Wystarczy zrobić listę zaufanych kontaktów i włączyć na noc tryb nie przeszkadzać. Żadne powiadomienia czy telefony spoza listy nie będą przeszkadzać.

  • mountain99

    Zgadza się, lubię zagadnienie „tech” itp. Jednak nie wyobrażam sobie na codzień jednego dnia z uwiązaniem do tych pustych programów i ich powiadomień. Teraz jestem chory i już wariuje w domu ale i tak nie zainstaluje „fejsbuczków” :D

  • Rafał Gdak

    Nie wiem czy zwróciłeś uwagę na to, że napisałem „maile i wiadomości z komunikatorów” :) Owszem, korzystam z listy zaufanych kontaktów. Dotyczy ona wyłącznie najbliższej rodziny.

  • http://kartkizpodrozy.pl Pawel

    Jeśli tak, to cofam. Wywnioskowałem, że ściszasz wszystkie dźwięki a maile i komunikatory to był przykład przeszkadzaczy :)

  • Rafał Gdak

    Nie, niestety w pewnym wieku trzeba już trzymać w tych kwestiach rękę na pulsie.

  • Nexus

    Szokujące gdy blogerzy odkrywają coś co dla każdego zwykłego usera jest podstawą od lat. Nie da się korzystać z telefonu i nie mieć w pełni odfiltrowanych dopuszczonych powiadomień.

    A z Fomo leczy smartwatch, porządnie.

  • Rafał Gdak

    Wydaje ci się :) Obserwuję znajomych, nie mają żadnych związków z branżą tech, nie są nawet nerdami. Dziś prawie każda aplikacja chce o czymś powiadamiać. I mowa tu nie tylko o kalendarzach, przypominaczach, ale choćby o menadżerach plików czy grach. Widzę ile ludzie tego dostają i najczęściej im to wyłączam. Wbrew pozorom nie każdy ma świadomość, że nie trzeba brać wszystkiego z dobrodziejstwem inwentarza. Świetnie, że jesteś uświadomiony i mądrzejszy niż blogerzy, ale nie sądź wszystkich własną miarą. Świat nie jest tak idealny ;)

  • dr.kuppelweiser

    A ja podczas chodzenia używam raz jednej nogi a raz drugiej.
    To się naprawdę sprawdza, spróbujcie.
    A tak serio to chyba nie jest to zbyt odkrywcze.

  • Ethan

    Dokładnie sen jest świętością ja mam włączony wtedy tryb nie przeszkadzać z wykluczeniem tylko najbliższej rodziny w awaryjnych sytuacjach.

  • kofeina

    Nie ma to jak wyłączenie powiadomień z aplikacji to-do i z kalendarza :D

    Może zamiast wyłączać wszystkie powiadomienia wystarczy te z mniej ważnych aplikacji wyciszyć całkowicie? I jednocześnie nie sięgać po telefon co 5 minut żeby sprawdzać co się stało? Bo jednak powiadomienia pozwalają szybko sprawdzić co się stało gdzie bez uruchamiania każdej z aplikacji z osobna.

    No i wywalenie niepotrzebnych aplikacji całkowicie – tez robi robotę.

  • Moris299

    Wie ktoś jak wyłączyć powiadomienia z map google „w twojej okolicy nie ma dzisiaj korków”
    „1 godzina i 10 minut do pracy”
    Itp.

  • Rafał Gdak

    Naciskasz „hamburgera” (trzy poziome kreski) >> Ustawienia >> Powiadomienia >> Ruch.

  • bor

    ‚zadbałem o higienę psychiczną’ – jesteście mistrzami banału;)

  • lol

    co się dziwisz w spiders’web każdy ma problemy psychiczne :) tylko w innej dziecinie :) Pająk np :) nie może spać przez słupki giełdowe :) Laik przez sex porno i skandale, Grabiec przez defragmentację androida, Kralka przez pisanie o wszystkim i o niczym :) itd nie chce mi sie wymieniać :) można by o tym napisać nudny artykuł ale po co skoro tu masz „mistrzuw i boguw” od tego ::))

  • BBfanfan

    Nie musisz ich sprawdzać. „Just ignore them..” ;)

  • namo

    Ha! Dla takich ludzi sa smartfony Huawei, tam brak wiekszosci powiadomien..

  • Rafał Gdak

    Aż dziwne, że jeszcze nie otworzyłeś gabinetu i nie oferujesz psychoterapii, tak doskonale znasz bolączki psychiczne piszących. Jest taka maksyma „lekarzu ulecz się sam”. Proponuję spróbować. Najlepiej zacznij od hipnozy, może pomoże ci na problemy z tożsamością, panie/-i lol.

  • lol

    zapomniałeś jeszcze dodać: „szewc bez butów chodzi” i inne szatańskie przysłowia :) no chętnie to przemyślę bo widzę że będę miał stałych klientów ze spiders’web :D

  • Lawendowy Bohun

    SMS, telefon, budzik, po co więcej?

  • Bartolomeo Grubbenvrau von Hau

    Mnie trafia szlag, cholera, wszystko naraz, powiadomienia o korkach, nowych płytach, posty srosty, pogodynki. Krew mnie zalewa! A najbardziej mnie wkufia to, że spędzam 15 minut starając się znaleźć opcje ich wyłączenia. Rozprasza to moje myśli , likwiduje je, 95 procent z tych powiadomień to nic nie znaczący szajs. Mam dość. A już szczyt szczytów to powiadomienia Skype o urodzinach ludzi, których w ogóle nie znam! Nie macie pojęcia jak trudno to gufno wyłączyć

  • Tadek M.

    GG? Szacun

  • Morski Morświn

    Ludzie pamiętakcie, że to wy macie smartphone a nie on was.

  • niconozomu

    To gg jeszcze istnieje? :D

  • zakius

    lepsze to niż messenger

  • Tadek M.

    Tylko np. z moich znajomych nikt nie używa więc dla mnie bezużyteczny. Ale szacun i tak.

  • DeGrasse

    Ja zadbałem o higienę psychiczną i wyłączyłem serwis spidersweb i antyweb z rssów. Lepiej mi.

  • http://bomblix.com Łukasz Bronder

    Już chyba wszyscy z zespołu SW opisywali swoje przygody z wyłączeniem powiadomień? Czy może ktoś jeszcze nie opisywał?

  • Zly

    . W końcu doszedłem do wniosku, że należy dokonać jakiejś priorytetyzacji ….priorytetyzacji….mistrzostwa w we wciskaniu slow trudnych do wymowienia czas zaczac, a mogles uzyc zwyklego -polskiego-„przewartosciowac”

  • mikez88

    Tylko szkoda, że ustawienie jest takie ogólne. Bo o ile powiadomienie o korkach w okolicy jest przydatne, o tyle „mały ruch w Twojej okolicy” tylko irytuje. Powinna być opcja wyboru, które powiadomienia wyświetlać.

  • Artur

    Co za krertyn pyta kogos dlaczego nie wylaczyl dzwiekow? No pewnie dlatego, ze sie nie spodziewal natarczywych dzwonkow od debili, ktorzy z kultura nie maja nic wspolnego.

  • http://twitter.com/jakubkralka Jakub Kralka

    Wszyscy, ale od poniedziałku ja rozpoczynam drugą rundę

  • Bor

    Jeśli ktoś z moich bliskich potrzebuje pomocy bo ma problemy zdrowotne to nie dzwoni do mnie tylko po karetkę. Co ja pomogę przez telefon?

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

Advertisement