Teraz już wiem, dlaczego pokochałem Chromebooka

Teraz już wiem, dlaczego pokochałem Chromebooka

Coraz rzadziej pobieram nowe aplikacje. Kilka miesięcy temu pisałem o tym w kontekście smartfona. Rzecz dotyczy również peceta, ma też ciekawą konsekwencję w przypadku Chromebooka.

Już się tym kiedyś chwaliłem, ale powtórzę. Na swoim komputerze z Windows 10 nie zainstalowałem żadnej aplikacji ze sklepu Microsoftu. Nie korzystam też z wielu programów spoza niego. Używam kilku przeglądarek, odtwarzacza VLC, prostych i darmowych programów do obróbki grafiki, Skype’a i pakietu biurowego. Interesujące, że do tego ostatniego również zaglądam coraz rzadziej. Z prostego powodu. Wybieram do pisania Worda Online lub Dokumenty Google. Od czasu do czasu  korzystam z programu Switch Hitter. To aplikacja diagnostyczna służąca do sprawdzania czasu reakcji klawiszy w klawiaturze mechanicznej.

Dostęp do większości usług daje mi przeglądarka. Na szczycie zestawienia znajdują się oczywiście usługi Google. Od lat nie obsługuję poczty inaczej, niż z poziomu aplikacji webowej. Tak jest też choćby z Deezerem. W tym ostatnim przypadku modlę się, by po ostatniej aktualizacji Chrome’a nie okazało się, że webowa wersja serwisu przejdzie do historii. Deezer bowiem upiera się przy flashu, co zresztą nadal potwierdza strona pomocy serwisu.

Co jeszcze? Mój pasek zakładek w Chrome to licząca ponad 80 pozycji lista faviconów. Nie wyobrażam sobie używania osobnych aplikacji Messengera czy Facebooka. Filmy na Netfliksie też oglądam przez przeglądarkę, podobnie jest z HBO GO (zresztą w tym przypadku nie ma nawet odpowiednika na Windowsa). Zupełnie nie czuję potrzeby instalacji aplikacji z newsami, pogodą itp.

Już wiem, dlaczego pokochałem Chromebooka

Mam to szczęście, że nie muszę korzystać ze specjalistycznego oprogramowania, dlatego w większości przypadków wystarcza mi Chrome. Zapewne właśnie dlatego tak bardzo zachwyciłem się Chromebookiem. Na pewno zaś z tego powodu nie miałem pokusy, by zmienić na tym urządzeniu wersji kanału ze stabilnej na deweloperską, by umożliwić instalację Google Play i zapewnić sobie dostęp do androidowych aplikacji. Mój Chromebook znajduje się na liście urządzeń, które uzyskają taką możliwość.

Może inaczej. Pokusę oczywiście miałem, ale szybko mi minęła. Najpierw przejrzałem listę aplikacji, których używam na smartfonie z nadzieją, że przydadzą się na Chromebooku. Oprócz tych od Google’a czy kalkulatora korzystam z Instagrama, Facebooka, Messenegera, Kindle’a, Trello i Slacka, Deezera, Goodreads, SkyCasha, Flipboarda, mobileMPK, WhatsAppa, Skype’a, menadżera plików, aplikacji Filmwebu, Allegro, oraz banku, w którym mam konto.

Co wynika z powyższego zestawiania? Poza aplikacją Kindle i może Instagramem nie znalazłem żadnej usługi czy programu, z których nie można wygodnie korzystać w przeglądarce. Książki czytam jednak na czytniku, a zdjęcia robię smartfonem. Tym samym nie mam już żadnego powodu, by instalować Google Play.

Mam bardzo niewielkie potrzeby. Osiągnąłem nirwanę

Gdy irytuję się z powodu Windowsa, a zdarza mi się to dość często, myślę czasem o przesiadce na Maca. Pokusa szybko mija, bo przy moim sposobie korzystania z komputera nie ma ona większego sensu. Mam dokładnie odwrotnie niż Przemysław Śmit, który opisując czasową przesiadkę z komputera Apple na peceta z Windowsem za minus uznał konieczność korzystania z usług w przeglądarce.

Po kilku miesiącach używania Chromebooka wiem jedno. Dziś bez wahania zdecydowałbym się na droższy model z lepszą konfiguracją. Dlaczego? Bo „przeglądarkowy system” jest jakby stworzony dla mnie.

Dołącz do dyskusji

  • perlusconi

    urzekająca zapchajdziura

  • gom1

    Androidowe aplikacje pozwalają na pracę off-line, więc pozwalają zbić argument, że Chromebook nie nadaje się do niczego bez dostępu do internetu.

  • Rafał Gdak

    Fakt, to jest argument. Choć trzeba pamiętać, że z Dokumentami Google też można pracować offline.

  • B.B.Wolf

    I pomyśleć, że niektórym dokładnie do takich samych zastosowań potrzebny jest bajecznie drogi komputer z Windowsem bądź macOS. Hmmm…

  • gom1

    Choć trzeba pamiętać, że z Dokumentami Google też można pracować offline.

    Ale z takim Spotify już ten numer nie przejdzie ;-)

    No i baza aplikacji rośnie w nieskończoność: Opera, Firefox, Word, Excel. I tylko Skype ciągle nie działa tak jak powinien.

  • Rafał Gdak

    Zawsze można zrobić hotspot WiFi ;)

  • gom1

    Sprawdzić czy abonament nie jest w Play ;-)

  • Rafał Gdak

    Nie martw się. Zaraz pojawią się krytycy ze swoim manifestem: „Chromebook to zło i zabawka dla gimbazy, bo ja jestem operatorem AutoCADa i właśnie projektuję most”) :D

  • maniek122112

    No, na ten przykład ja :D

  • B.B.Wolf

    Ja nie mam nic przeciwko tym, którzy potrzebują powerhouse’a (sam do nich należę) ale na bogów, nie ograniczajmy się do jednego producenta kierując się jakimś sentymentem lub pseudo wyższością skoro coś mniej skomplikowanego idealnie się dla nas sprawdzi.

  • Rafał Gdak

    Jasne, mam podobnie.

  • olek22

    Spotify nie, ale Google play muzyka działa offline w przeglądarce

  • Wojciech Pluta

    W mojej skromnej opinii trzeba do tego dojrzeć. U mnie sytuacja wyglądała podobnie – najnowsze, najszybsze itp. pogoń za GHz, GB. Teraz się okazuje, że wszystkie potrzeby potrafi spełnić komputer z np. nie GTX1080 a GTX1060 i niekręconym procesorem.

  • montv2

    To sprytnie, że wystarcza Ci karta graficzna w cenie 2 chromebooków.

  • maniek122112

    Ja kupiłem ultrabooka, który trzyma 8-10h na baterii a 95% czasu leży na stoliku podpięty do gniazdka, przypadkowo dopłaciłem do Windy pro, której nie potrzebuję, z super gładzikiem, którego nie używam. Miszczu ze mnie, ale podobał mi się, bo był taki chińsko-hamerykański, że szok. Chociaż teraz odnoszę dziwne wrażenie, że zapłaciłem za niego jakieś 4k za dużo i trochę żałuję ;)

  • Maciej

    a da się w końcu odpalić HBO GO na Chrome OS? Bo jak miałem w tamtym roku Acera, to nie szło.

  • Rafał Gdak

    Tak, oglądam czasem filmy korzystając z HBO GO na Chromebooku.

  • NG

    tylko czy takie chromebooki są naprawde tanie? Obawiam się, że to ta sama cena co laptopy na windzie.

  • Member Berries

    Odkąd mam desktopowego klienta do Facebooka, czy e-maila to przestałem uważać korzystanie z tych serwisów w przeglądarce za wygodne:)

  • Member Berries

    Pracować to za dużo powiedziane:)
    Google Docs to zabawka w porównaniu z M$ Office, podobnie jak każda inna alternatywa.

  • Member Berries

    Oj wystarczy że ktoś pracuje w biurze, gdzie na 99% wszyscy inni korzystają z M$ Office:)

  • Member Berries

    Nom, to proste: wystarczy nie lubić Chrome…

  • ClintWestwood

    Pracuje w administracji w jednej z największych firm (państwowych) na południu Polski… OpenOffice (czy tam Libre – zależy od momentu instalacji mam wrażenie) jednak jest królem.

  • zakius

    cóż, praca z internetem bez firefoksa lub Prawdziwej Opery nie może być wygodna, ale prac na laptopie również, więc w sumie niewielki problem
    gorzej, że mpc-hc brak, foobara brak, taigi brak, wtw brak, libre office brak
    ale umówmy się, mak za 10x więcej jedyne co ma to ff i libre, także może faktycznie nie warto maka kupować? :p

  • zakius

    który nawet bardziej nie działa na chrumbuku

  • zakius

    ms office post 2003 to zabawka w porównaniu do ms office 2000

  • Rafał Gdak

    Czekałem na argument z Foobarem <3 Oczywiście nie korzystam, bo muzyki słucham w streamingu. Z Firefoksem pożegnałem się kilka lat. Był nieużywalny ;) Operę lubią, ale korzystam z niej tylko od czasu do czasu na pececie.

  • Wojciech Pluta

    Kolega przeczyta jeszcze raz artykuł, przeczyta konkluzje przedpiszców w tym komentarzu, wyłączy tryb „przypierdalacz do wszystkiego” i zastanowi się, czy ten komentarz był właściwy ;)

  • http://twitter.com/jakubkralka Jakub Kralka

    ten komentarz to jakaś szydera z tych wszystkich biednych ludzi, którzy utknęli w 2003 roku czy rozpaczliwe wołanie o pomoc?
    https://uploads.disquscdn.com/images/7ba5ab87b6e651c08a4b4b67658bc76ba3dd0a4cd7d5b260bb14dc9122c211e2.png

  • zakius

    trochę wołanie o pomoc, bo opera zawodzi, vivaldi zawodzi, ff porzuca stary format rozszerzeń i ostatecznie możemy zostać bez jakiejkolwiek używalnej przeglądarki
    ale trochę zwrócenie uwagi na problemy trapiące chrome os

  • zakius

    opera nawet gdy jeszcze była rozwijana już niestety nie nadążała za nowymi standardami, dzisiaj po prostu nie da się już używać, a szkoda, bo lepszej przeglądarki nie było
    jedynie ff daje się używać w podobny sposób, chociaż opera wszystko miała w standardzie, a tu trzeba z 5 rozszerzeń

  • montv2

    Spoko, ja składając kompa wybrałem 970 i i5 zamiast 980 i i7, dlatego wydałem niecałe 4k, a mogłem spokojnie 6-7k. Dojrzałem do tego, że nie potrzebuję mocnego sprzętu. To trochę tak jakbym mówił, że mam pod maską 500 koni, bo dojrzałem do tego, że nie potrzebuję 700. A artykuł jest o tym, że dla większości ludzi (w tym czasami dla mnie), a już na pewno dla mojej żony wystarczy sprzęt pokroju chromebooka do codziennych zadań. Czy 150km :) Jednak cieszę się, że ze swoim gtx1060 dasz radę obejrzeć jakiś film, zrobić zakupy czy zalogować się na stronę banku.

  • rimoraj

    Nie ma się co dziwić. Większości ludzi do wszystkiego wystarczy smartphone.

  • Red Shoehart

    Jak na maszyny nie posiadającej zbyt wielkiej mocy obliczeniowej, dysku prawie nie ma, ja sie pytam, dlaczego nie mają te urządzenia wielkiego akumulatora? Przecież wynik pracy około 10h to poziom współczesnych ultrabooków i chyba Apple.

  • darex13

    Dla mnie facebook że sklepu jest nie do przyjęcia, ale messenger jest po prostu świetny. Polecam każdemu na Win10

  • Lukos

    Państwowe zawsze oszczędzają ;)

  • danio

    obecnie opera korzysta z silnika chrome – wiec o co chodzi z tymi standardami ?

  • abra

    Samochody osobowe to zabawki w porównaniu do ciężarowych tirów, tylko dlaczego jest ich kilkakrotnie więcej?

  • zakius

    obecnie nie ma opery, od kilku lat nie miała żadnej aktualizacji poza jakimiś krytycznymi poprawkami bezpieczeństwa

  • j.e. baka

    Z tego samego powodu używam coraz częściej… Linuxa. Mam 1 program, który działa pod Windows i z tego co wiem to nie ma wersji pod Linuxa, ale nie jestem pewien czy nie da się go uruchomić przez Wine. Muszę to kiedyś przetestować.

  • j.e. baka

    Zabawka w jakim sensie? Nie wystarczy do napisania listu, podania, artykułu np. na spidersweb, zrobienia prostej prezentacji lub kalkulacji w arkuszu? Ile osób realnie potrzebuje zaawansowanych wodotrysków?

  • danio
  • j.e. baka

    Jak to nie ma poprawek? Co tydzień lub dwa dostaję kolejną aktualizację. O jakim my programie tu mówimy? O tym, czy jakimś innym? https://www.opera.com/pl

  • abra

    Poziom Apple, to teraz 1500$ a chromebooki przeważnie 300$. Chyba nie sądzisz, że w tych urządzeniach są tej klasy baterie?

  • abra

    Po drugie dokładanie kolejnych baterii nie zwielokrotnianie czasu pracy.

  • zakius

    http://www.opera.com/docs/changelogs/windows/
    2014-04-23 niby, ale to chyba powinno być 2015
    w każdym razie dawno temu

  • zakius

    http://www.opera.com/docs/changelogs/windows/
    2014-04-23 niby, ale to chyba powinno być 2015
    w każdym razie dawno temu
    blablablaantyantyspam

  • abra

    Microsoft zapowiedział dostosowanie Office365 na chromebooki, więc niedługo odpadnie maruderom ten koronny argument. Zostanie jeszcze AutoCAD i pełny PS ;)

  • gom1

    Microsoft zapowiedział dostosowanie Office365 na chromebooki

    Można korzystać z bezpłatnych wersji, które dostępne są w Google Play. Słowo-klucz to bezpłatne. MS już zapowiedział, że zakręci kurek z darmowością dla chromebookowców.

  • abra

    Teoretycznie tak tylko, że chromebookowy Celeron jest żwawszy niż i5 z windą. Zapytaj autora, on ma właśnie takiego chromebooka.

  • Pan K.O

    Niestety ale ten Pan pisze najgorsze artykułu na Spidersweb. Każdy jest o niczym.

  • Grammar Nazi

    Ty za to nie potrafisz sklecić poprawnie dwóch zdań po polsku. Można więc przypuszczać, że tekstu pisanego też nie rozumiesz.

  • Theverge

    no tak, bo komputery z windows to są tak niesamowicie drogie…

  • Theverge

    a czemu miałby być darmowe ?

  • gom1

    a czemu miałby być darmowe ?

    Dla androidowców są.

  • Meretycz

    W sumie to….. tak. Chromebook to nie dość, że wydatek kilkuset złotych to jeszcze mają bardzo długi czas pracy na baterii i działają bardzo szybko. Za taki komfort na Windowsie trzeba już sporo zapłacić.

  • Meretycz

    Kolega żyje w alternatywnym wszechświecie. Ostatnio jak z nim rozmawiałem próbował mnie przekonać, że oglądanie filmów na dużym ekranie jest niewygodne a najlepiej do tego celu nadaje się tablet.

  • ssss

    Widocznie Member nauczył się kilku zaawansowanych funkcji czy skrótów klawiszowych i musi to powiedzieć światu :)

  • ssss

    Może ma niewygodny taboret przed TV, a z tabletem mozna się położyć :)

  • B.B.Wolf

    Tak, są komputery na Windowsie równie drogie co Maci.

  • B.B.Wolf

    Owszem, jednak jak już ktoś zauważył chromebooki radzą sobie lepiej na sprzęcie na którym Windows potrafi płatać figle.

  • Arc

    Coraz bardziej jesteście denerwujący z tego typu postami. Pokochał to… pokochał tamto… a gdzie info o poście sponsorowanym?

  • http://szczesliwyminimalista.blogspot.com/ Tomasz Bełza

    Takie małe pytanie do autora tekstu – dlaczego dopłaciłbyś do lepszej konfiguracji chromebooka? Z tego co zaobserwowałam na 2 gb ramu z niezbyt szybkim procesorem ten „system” śmiga aż miło :)

  • otmek

    rozumiem, że przeczytałeś każdy w całości, jeżeli masz o każdym arcie takie zdanie.
    urzekające samo(zaparcie), po co czytasz w całości każdy art autora którego wogóle nie cenisz?
    a no… lubisz czytać słabe teksty o niczym… sorry – zapomniałem :D

  • Rafał Gdak

    Jakość wykonania. Szczególnie klawiatury. Jej układ jest wygodny, niestety można przyczepić się do działania klawiszy. Oprócz tego ekran – to chyba najsłabsze ogniwo mojego chromebooka. Strasznie kiepskie kąty widzenia itp. Oczywiście za tę cenę cudów nie oczekiwałem, ale wolałbym dziś Chrome OS-a z nieco lepszym hardware’em.

  • gom1

    No i wieść gminna niesie, że 4GB RAM robi robotę :-)

  • Uzytkownik4321

    Znalazłeś coś idealnie dostosowane do swoich potrzeb.
    I bardzo dobrze!
    Oczywiście, potrzeb istnieje tyle, ile ludzi i nie wszystkim wystarczy Chromebook.

  • Rafał Gdak

    Też tak przypuszczam. Skoro można mieć lepiej, dlaczego nie skorzystać :-)

  • gom1
  • siekier

    Skoro przeglądarka to czemu nie jakikolwiek linux? Nie musisz mieć praktycznie zadnych dobrych parametrów :D

  • Rafał Gdak

    Już niestety był, ale ten model zapamiętam :)

  • http://szczesliwyminimalista.blogspot.com/ Tomasz Bełza

    A jaki sprzęt aktualnie brałbyś pod uwagę? Powoli mam dość windowsa, szczególnie po ostatnich cudnych aktualizacjach 10-tki.

  • gom1

    Skoro przeglądarka to czemu nie jakikolwiek linux?

    Wygoda – działa out of the box. Wsparcie (regularne aktualizacje). Dostęp do praktycznie nieograniczonej bazy aplikacji. Idiotoodporność. Nie wymaga żadnej wiedzy z obsługi systemów operacyjnych. No i.. ChromeOS to w zasadzie Linux :-)

  • NG

    No ok, i to jest argument :)

  • siekier

    Korzystam z ubuntu. Rozumiem że jeśli ktoś ma konfigurację jak chromebook, to może mieć wątpliwości co do ciężkości systemu, ale w takich wypadkach wybiera się Lubuntu. Era gdy linuxa instalowalo się z poziomu konsoli, lub instalatorem pakietów dawno minęły. Wkładasz bootowalnego pendrive i działa. Ja mam cały czas aktualizacje. Rodzina ubuntu jest cały czas rozwijana i co kilka dni pojawiają się aktualizacje. Wszystko działa out of the box. Jeśli chcesz aktualizować całe oprogramowanie poprzez narzędzie systemowe aktualizacji, robi to. Lepiej niż Google play bo wyskakuje Ci co będzie aktualizowane, możesz odkliknac to czego nie chcesz, dopóki nie wpiszesz hasła to Ci nie ściągnie danych na kompa, ale jak już wpiszesz, to prosces jest automatyczny. Obsługa wielu pulpitow, czy szybkie wywołanie wszystkich aplikacji w trybie oknowym jednym gestem, z podziałem na gest dla aktualnego pulpitu i oddzielny gest na wszystkie pulpity :)

  • Ernest

    Napiszesz proszę gdzie kupujesz Chromebooki? W polskich sklepach jest bardzo mały wybór i chyba się to szybko nie zmieni… :)

  • gom1

    Wszystko co piszesz to oczywiście prawda, jednak Linux na desktopie wymaga pewnej minimalnej wiedzy i potrafi odstraszyć „zielonego” użytkownika. Chrome OS jest pod tym względem wyjątkiem, wszystko jest uproszczone do niezbędnego minimum, nie pozostawia użytkownikowi wielkiego pola do popisu. Tu nawet pełny format trwa nie więcej jak 10 minut, a co więcej system jest odtwarzany w całości, łącznie z zainstalowanymi aplikacjami. Lubię Linuksa, przez lata pracowałem na jednej z dystrybucji. Chrome OS ujął mnie swoją prostotą, lekkością i byciem user-friendly. No i tym, że w końcu nie mam „okienka” na klawiaturze ;-)

  • Member Berries

    Jak M$ zacznie wspierać konkurencję, to nikt nie kupi Surface’a :)

  • abra

    Przecież za darmo tego Office365 nie będą dawać. O to chodzi producentowi, żeby jego towar był w każdym sklepie.

  • Member Berries

    Tu nie chodzi o funkcję, ale o kompatybilność twoich programów na Chromebooku z softem, którego używają twoi współpracownicy na PC.

    Wszyscy naraz musieliby przejść na Chromebooki, żeby to miało sens w biznesie.

  • Member Berries

    O! To jest argument. Bo są skierowane do innego klienta.

  • Member Berries

    Ja tam najbardziej lubię Current pod MacOS

  • Member Berries

    MacOS to zabawka w porównaniu do Windows – i to akurat ogromna zaleta:)

  • Member Berries

    Zakładam że jednego rozwiązania używa cała firma?
    No i OpenOffice był projektowany jako kopia 1:1 :)

  • bwilis

    Wypróbuj ChromiumOS CloudReady działa na każdym PC https://www.neverware.com/#introtext-3

  • MDW

    No tak ale co to za zastosowanie komputera? Do pisania tekstów wystarczyłoby Atari XL/XE z lat 80 z dodatkowym RAMem, stacją dysków (albo czytnikiem kart SD) i zgrabnym edytorkiem tekstów.

    Ja nienawidzę webowych rozwiązań. Korzystam z nich tylko wtedy gdy muszę. To zakała dzisiejszych czasów, która zjada każdą ilość RAMu i każdy procesor. Okropieństwo.

  • abra

    Na Windowsie może i problem z aplikacjami webowymi, ale na chromebooku z 2 Gb RAM można płynnie przeglądać sieć. Te nieliczne z i3 lub i5, to już bardzo szybkie maszyny i najważniejsze, bezgłośne i bezpieczne.

  • Marcin Wojciechowski

    Bardzo dobrze, że powstał ten artykuł. Wreszcie jest ktoś kto pisze, że Chrome OS może być dobrą alternatywą zarówno dla Windows, Mac OS czy Androida jeśli nie ma się jakiś wygórowanych wymagań. Moje wymagania są podobnie jak wymagania autora tego felietonu niewielkie i kupowanie wspaniałego Maca z równie wspaniałym Mac OS raczej mija się z celem i podejrzewam, że w przypadku mojej osoby mogłoby być zwyczajnym wyrzuceniem kasy w błoto. Za to chromebook może być czymś czego oczekuję od komputera przenośnego i zastępcą albo uzupełnieniem tabletów z Androidem. Po nowym roku poszukam czegoś dla siebie i mam nadzieję, że będę zadowolony z zakupu chrombooka:).

  • Marcin Wojciechowski

    Zgadzam się z tym co piszesz.

  • Marcin Wojciechowski

    Na całe szczęście nie każdy pracuje w AutoCadzie i nie każdy projektuje mosty. Właśnie dla takich co nie projektują mostów są chromebooki i mam nadzieję, że ta gałąź komputerów będzie się szybciej rozwijać a i komputery z Chrome OS będą łatwiejsze do zakupu w sklepach oferujących sprzęt elektroniczny bo póki co jest z tym krucho.

  • abra

    Szczególnie ta „zapchajdziura” od Lenovo, która wychodzi w 2017.

    https://9to5google.com/2016/12/16/lenovo-confirms-chrome-os-yoga-book/

  • Paweł Mejdinchina

    Miałem maka era z i7 i 8 gb – działał na Chrome tragicznie. Przy 50 zakładkach zaczynał ścinać i startował.
    Pixela mam od miesiąca. Przez przypadek na niego się natknąłem i na drugi dzień kupiłem za 800 GBP. Ekran powala na kolana. 16 GB ramu, i7. Chrome zamiata. Teraz jestem zadowolony, a bałem się przesiadki.

  • Red Shoehart

    Myślę, że jakość baterii nie wiele się różni. Osobiście używam Della e6230, który na powiększonej baterii wytrzymuje bez problemu 6 godzin (bateria ma 2 lata) a mam tu i5 i spory dysk i Windows 10.

  • Ernest Jordan Chechelski

    Można zostać programistą na chromebooku. Salesforce ma swoje IDE w przeglądarce ;)

  • MDW

    Oczywiście, że popisać teksty na tym można. Ale tak czy siak zdecydowanie wolę natywne aplikacje niż webowe protezy. Gdy tylko mogę to uciekam z przeglądarki na swoim komputerze.

  • Krzepki Harry

    Maki, odmiana w języku polskim się kłania :-)

  • Navigo

    Jeśli ktoś czyje potrzebę korzystania z niewyszukanych aplikacji to polecam komputer z RemixOS.

  • Hiwatari

    „Osiągnąłem nirwanę” :V

  • B.B.Wolf

    Maki rosną na łąkach i polanach ;)

  • Hahacz

    Zeby prmowac takie gowno to trzeba byc matolem.

  • Wojciech Pluta

    Dalej nie rozumiesz, ale może to ja nie do końca przelałem na klawiaturę to co chodziło mi po głowie lub zrobiłem to w niezrozumiałej formie. Artykuł jest o tym, że okazuje się, że teoretycznie słaby Chromebook spełnia wiele potrzeb i od tego wyszedłem ja z moją wypowiedzą. Niemniej prostując – zamiast 1060 mogłem wstawić 1050/940/integrę bo gonienie za cyframi jest bez sensu samo w sobie jeśli nie jest poparte realnymi potrzebami.

  • Tadek M.

    Dlatego istnieje Office online :D

  • Marcin Wojciechowski

    Coraz bardziej nęci mnie zakup chromebooka. To może być dobry zakup.

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

Advertisement