Innowacyjnie, ale czy bez kompromisów? Lenovo Moto Z – recenzja Spider’s Web

Recenzja/SW Testuje 17.11.2016
Innowacyjnie, ale czy bez kompromisów? Lenovo Moto Z – recenzja Spider’s Web

Chyba żaden ze smartfonów, które miały premierę w tym roku, nie wzbudził we mnie tak mieszanych uczuć i nie musiał tak długo do siebie przekonywać. Czy jednak ostatecznie polubiłem się z Lenovo Moto Z?

Na to pytanie nie mam niestety jednoznacznej odpowiedzi. Z Lenovo Moto Z spędziłem ponad miesiąc, czyli znacznie więcej czasu, niż zazwyczaj mamy na przeprowadzenie testów. Dlaczego? Bo chciałem ten produkt poznać jak najlepiej i ocenić go „na chłodno”, gdy już przeminie pierwsza faza zauroczenia produktem.

Bo Lenovo Moto Z potrafi zauroczyć.

Nowa Moto Z to jeden z najbardziej innowacyjnych smartfonów, jakie pojawiły się w tym roku na rynku. Nie tylko jest to urządzenie niezwykle smukłe, mierzące raptem 5,2 mm grubości. Nie tylko jest to urządzenie odważne, zrywające z gniazdem słuchawkowym i zastępujące je portem USB-C.

Przede wszystkim, Moto Z to smartfon modułowy, do którego możemy podczepiać dodatkowe elementy Moto Mods.

O modułach przygotowałem dla was oddzielne materiały, więc jeśli chcecie wiedzieć więcej, odsyłam właśnie do nich.

Te wszystkie innowacje sprawiły, że Lenovo Moto Z przykuwa uwagę. Jest inna. Jest ciekawa. Chciałem więc zatem dać sobie czas, by opadło zaciekawienie nowinkami i bym mógł ocenić, jaka jest Moto Z w codziennym użyciu.

Smukła, lekka i solidna. Lenovo Moto Z w dłoni sprawia fantastyczne wrażenie.

Pisałem już o tym przy okazji pierwszych wrażeń kilka miesięcy temu, ale powtórzę się – Moto Z, pomimo sporej powierzchni, na której musiał zmieścić się 5,5” ekran i czytnik linii papilarnych, zaskakująco dobrze leży w dłoni.

lenovo-moto-z-recenzja-2

Momentami jest wręcz zbyt cienka, a jej metalowe plecki wyślizgują się z dłoni, ale wystarczy podłączyć dowolny moduł stylistyczny, by pewność chwytu wzrosła, a urządzenie przestało się wyślizgiwać.

Ergonomicznie niestety daleko jej do Moto X Style, która była jeszcze większa, niemal dwukrotnie grubsza i znacznie cięższa, a mimo to obsługiwało się ją bardzo komfortowo, nawet jedną dłonią.

Nawet po miesiącu nie przywykłem do tego, jak wysoko umieszczone są przyciski głośności i blokady w Moto Z – ich naciśnięcie wymaga niemałej gimnastyki kciuka. Trudno też przy takich gabarytach sięgnąć do czytnika linii papilarnych.

lenovo-moto-z-recenzja-4

Podoba mi się jednak to, że czytnik nie tylko odblokowuje smartfon, ale również blokuje jego ekran. Na początku wydawało mi się, że to zbędny bajer, ale po krótkim czasie złapałem się na tym, że to naprawdę super-wygodne rozwiązanie.

Ekran w Moto Z nie ma się czego wstydzić na tle rywali.

W Lenovo Moto Z zastosowano panel AMOLED o rozdzielczości QHD. I jak łatwo się domyślić – jest on prześliczny. Kolory są żywe i nasycone, obraz cudownie ostry, a kąty widzenia doskonałe. Jest on też dostatecznie jasny, by przezwyciężyć światło słoneczne, jeśli chcemy używać smartfona w ciągu dnia na zewnątrz.

lenovo-moto-z-recenzja-3

A skoro o ekranie mowa, to nie można nie wspomnieć o funkcji Moto Display, czyli pokazywaniu powiadomień na wygaszonym ekranie. Miałem rację pisząc w recenzji Moto X Style, że ta technologia o wiele lepiej spisuje się przy panelach AMOLED, gdzie podświetlane są tylko niezbędne piksele.

I faktycznie – wystarczy przeciągnąć ręką nad Moto Z, by podświetliły się tylko wyświetlane informacje, a nie cały panel. W ten sposób możemy podejrzeć ostatnie powiadomienia i w prosty sposób je anulować, bądź na nie zareagować.

Moto-Z-vs-Moto-X-Style-3

To jedna z moich ulubionych funkcji w smartfonach Lenovo Moto. Do tego stopnia ulubiona, że macham rękami nad swoim prywatnym smartfonem i tylko się frustruję, gdy nic się nie dzieje.

Wydajności również nie sposób czegokolwiek zarzucić.

Pod maską Moto Z znajdziemy topowe podzespoły – Snapdragona 820, 4 GB RAM-u i 32 GB pamięci flash, rozszerzalnej dodatkowo o kartę microSD (gdy nie korzystamy z funkcji dual-SIM).

Przez cały miesiąc korzystania z Moto Z ani razu nie zdarzyło się, by smartfon się zaciął, zawiesił, czy choćby na dłużej zamyślił. Wszystko działa tu szybko, płynnie i bez zająknięcia.

lenovo-moto-z-recenzja-5

Niestety, jak można się było spodziewać po tak smukłej obudowie, Moto Z potrafi się nagrzać przy intensywnym użytkowaniu. Nie jest to niekomfortowe i nie zaburza pracy urządzenia, ale z pewnością da się to odczuć.

Da się też odczuć kompromis w czasie pracy na jednym ładowaniu.

Jako że Lenovo Moto Z jest tak niebywale cienka, w środku naturalnie nie zmieściło się potężne ogniwo akumulatora. 2700 mAh w połączeniu z ekranem o wysokiej rozdzielczości i wydajnymi podzespołami wystarcza co najwyżej na jeden dzień średnio intensywnego użycia.

Nie udało mi się wycisnąć z Moto Z więcej, niż 3,5h SoT i to przy umiarkowanym katowaniu sprzętu.

lenovo-moto-z-recenzja-1

Sytuacja zmienia się diametralnie, gdy doczepić do Moto Z moduł akumulatora – Incipio OffGrid Powerpack. Dodaje on Moto Z dodatkowe 2200 mAh i nie przydaje jej zbyt wiele grubości. Nadal więc mamy smukły smartfon, ale wytrzymujący z dala od gniazdka nawet 48 intensywnych godzin.

lenovo-moto-z-mods-2

Na szczęście ten niewielki akumulator można bardzo szybko napełnić, dzięki dołączonej do zestawu szybkiej ładowarce. Z sobie tylko wiadomych względów Lenovo Moto nadal dołącza ładowarkę jednoczęściową, bez odczepianego przewodu, ale trzeba przyznać, że jest ona wykonana lepiej, a przewód ma grubszy oplot niż przy 90% urządzeń, które trafiły do mnie w tym roku.

A co z multimediami? Cóż… zależy.

Po stronie oglądania filmów i grania w gry Moto Z po prostu błyszczy. Zwłaszcza gdy dołączymy moduł JBL SoudBoost, który dodatkowo podnosi jakość wrażeń odsłuchowych.

lenovo-moto-z-mods-4

Nieco gorzej sytuacja wygląda, gdy chcemy posłuchać muzyki bez dodatkowego modułu.

Moto Z wypada tu niestety dość blado, szczególnie na tle Moto X Style, wyposażonej w cudnie grające głośniki stereo. W Moto Z głośniczek jest tylko jeden i gra co prawda głośno, ale dość cienko, i potrafi przesterować przy wyższych poziomach. To kolejny kompromis wynikający ze smukłej obudowy – przetwornik zwyczajnie nie ma miejsca, by przesuwać powietrze. W nieco grubszej Moto Z Play jakość głośnika jest o wiele lepsza.

Moto-Z-vs-Moto-X-Style-6

Szkoda też, że – podobnie jak Apple w iPhonie 7 – Lenovo Moto nie wykorzystało tym razem szansy płynącej z zastąpienia gniazda słuchawkowego gniazdem USB C.

Nie mam pojęcia, czy w dołączonej do zestawu przejściówce jest wbudowany dodatkowy DAC (jak w adapterze Apple), czy też nie, ale muzyka płynąca z owego adaptera brzmi co najwyżej poprawnie. Jest lepiej, niż u wielu rywali, ale do czołówki sporo brakuje.

Do czołówki brakuje też sporo w przypadku aparatu.

Lenovo Moto Z ma najlepszy aparat spośród wszystkich smartfonów Moto, jakie ukazały się do tej pory na rynku.

lenovo-moto-z-recenzja-8

To jednak wciąż za mało, by rzucić wyzwanie najlepszym. W dobrym i przeciętnym świetle Moto Z radzi sobie naprawdę dobrze – efekty końcowe z 13-megpiskelowej matrycy są miłe dla oka, ostre, wyraźne, a autofocus i tryb HDR działają jak należy.

Kiedy jednak brakuje światła, autofocus ma ogromne problemy z łapaniem ostrości. Dość szybko dochodzi też do degradacji kolorów na skutek agresywnego odszumiania obrazka.

A jak ktoś lubi sobie robić zdjęcia sam – przedni aparat również nie należy do ścisłej czołówki, ale robi dobre „autoportrety”, a do tego wspiera go doświetlająca dioda LED.

Na co dzień Lenovo Moto Z spisuje się jednak znakomicie.

Pomimo kilku wad, o których trzeba sobie otwarcie powiedzieć, Lenovo Moto Z w codziennym użyciu sprawia wiele przyjemności. Głównie dlatego, że jest po prostu bezproblemowa. Oprogramowanie to niemal czysty Android, który działa szybko i bardzo płynnie. Do tego mamy kilka usprawnień od Lenovo Moto, jak choćby wspomniany już Moto Display, czy gesty szybkiego uruchamiania aparatu (szybkie obrócenie telefonu) oraz latarki (podwójne „machnięcie” telefonem).

lenovo-moto-z-recenzja-7

Nie zapominajmy też o modułach, które dają Moto Z opcje rozbudowy, jakich nie spotkamy u konkurencji. Jeśli więc któryś z aspektów smartfona jest niewystarczający (akumulator, głośnik, aparat) możemy zrekompensować to dołączając zewnętrzne Moto Mods.

Największą wadą Lenovo Moto Z jest jednak jej… cena. 2999 zł to bardzo dużo pieniędzy za telefon. Wydając taką kwotę oczekujemy urządzenia kompletnie bezkompromisowego, a Moto Z niestety taka nie jest.

Jest za to sprzętem innowacyjnym, ciekawym, świeżym i przy tym bardzo przyjemnym w użyciu. Oferuje też doskonałą wydajność i najsmuklejszą w klasie, solidną obudowę.

Jest po prostu inna. Ale czy za tę „inność” warto jest zapłacić 2999 zł – to już pozostawiam wam do oceny.

Zobacz: Moto Z czy Moto Z Play? Który smartfon Lenovo wybrać?

Dołącz do dyskusji

  • Daniel

    Wolę Moto Z Play z lepszą baterią, lepszym głośnikiem i potem 3.5mm

  • http://www.aspirujacypisarz.pl Łukasz Kotkowski

    Za kilka dni będzie i jej recenzja. Tl;Dr – ja też ;)

  • Marcin Pawełko

    Właśnie po Waszych artykułach zdecydowałem się na Moto Z Play :)

  • Darek

    Przeczytałem tekst i nie mogę zrozumieć gdzie są te kompromisy o których pisze autor. Swoją moto Z używam od prawie 2 miesięcy, wcześniej miałem moto X style, używam jeszcze sgn 4 i iPhone 6 i stwierdzam że żaden z nich nie jest , przynajmniej według mojego zrozumienia tego tekstu, bezkompromisowy. Bateria w iPhone trzyma gorzej niż w moto Z, w moto X trzyma tak samo jak w Z mimo iż ma większą pojemność, note jak był nowy osiągał lepsze czasy na 1 ładowaniu. Wyświetlacz najlepszy z tych 3 w moto Z. Aparat w iPhone. Uważam że to właśnie moto Z jest obecnie najbardziej bezkompromisowym i przemyślanym z technicznego punktu widzenia telefonem na rynku, jest kompletna a moduły są dodatkami rozszerzającymi jej możliwości, fajnymi ale dodatkami. Cena, ech…. A ile to niby ma kosztować typowy i naprawdę innowacyjny sprzęt? Ile kosztuje iPhone czy SGS 7? Motorola ma być od nich tańsza? Jeśli tak to z jakiego powodu, czy czegoś jej brakuje w specyfikacji czy w jakości wykonania, czy po prostu ma być tańsza bo tak chcę aury l autor tekstu.
    Jest tańszy telefon z tej serii , nazywa się moto Z play i tak tam możemy mówić o kompromisach.

  • luk_morphos

    Ja zdecydowanie polecam jednak Moto Z Play. Mało tego, nawet gdybym miał okazję kupić Moto Z za cenę Moto Z Play to i tak wybrałbym tą drugą:)

  • Miu

    Czy ktoś się orientuje czy trafi do Polskich operatorów?

  • Darek

    Czemu został wycięty mój komentarz, czyżby nie pasował do tezy autora tekstu

  • ulfur

    Witam, w t-mobile są dostępne.

  • FireFrost

    Tragiczna bateria (SoT to jakiś dramat) i brak jacka nie pozwala traktować tego modelu poważnie. Bez przejściowek i modułu z baterią to coś jest niemal bezużyteczne.

  • Gamer

    Z tej serii to tylko Moto Z force:)

  • Darek

    Bateria działa tak jak w każdym innym smartphone, tzn wystarcza na dzień pracy, tak samo jak w SGS 7, iPhone 6S czy moto X. Telefon jest rewelacyjnie wykonany, super cienki, ze świetnym wyświetlaczem i całkiem niezłym, wbrew temu co pisze PAN Kotkowski , aparatem. Jedynie, dla tych co używają zwykłych słuchawek, problemem może być brak wejścia mini jack, ale Motorola dołącza fabryczną przejściówkę. Mnie to nie przeszkadza bo korzystam od dłuższego już czasu że słuchawek na bluetooth.

  • Darek

    Miałeś w ręku czy to tylko wrażenia z oparte na opisach

  • Jan Boromeusz

    co to za widżet zegarka? (trzecie zdjęcie od góry)

  • Jacek

    Moto X ma znacznie większą baterię – 3700 mAh. To sprzęt dla troszkę innej grupy docelowej. Jestem zadowolonym posiadaczem tego sprzętu i po całodziennym katowaniu około godziny 22 zostaje mi co najmniej 40% baterii. Jak dla mnie najlepsza słuchawka jaką miałem.

  • Darek

    Nie masz racji, moto X style ma baterię 3000 mAh , no chyba że masz na myśli x play

  • Darek

    Typowy widget Motoroli, nazywa się command center

  • Jan Boromeusz

    własnie nie moge znaleźć w sklepie

  • Darek

    Nie znajdziesz bo to widget ” zaszyty ” w system, wpisz command center i znajdziesz do ściągnięcia z xda

  • Jan Boromeusz

    bo ja mam moto ale z dolnej półki ;-) dzieki

  • Darek

    Jaką, na moto G jest taki sam,

  • Jan Boromeusz

    jeszcze niżej – E :-)

  • Paweł K

    Powiedzcie lepiej kiedy Moto M wchodzi do Polski i czy w ogóle wchodzi?

  • Piotr

    Jeżeli chodzi o DAC w przejściówce na 3,5mm to oczywiście, że jest. Bez tego przejściówka by nie działała. Coś musi przekonwertować sygnał cyfrowy na analogowy.

  • luk_morphos

    Zgadza się, w tym modelu nie ma już żadnych kompromisów, tylko wszystko co najlepsze z Moto Z i Moto Z Play, a do tego nietłukący ekran jako bonus:)

  • luk_morphos

    Będą

  • luk_morphos

    Mam Moto Z Play. Moto Z znam tylko z opisów i informacje o baterii skutecznie zniechęciły mnie do tego modelu. Poza tym, mimo że ma kiepski głośnik i wykastrowano ją z gniazda minijack, to świetny telefon:)

  • Darek

    Jeśli chodzi o baterie to nie jest tragicznie, nie mam pojęcia na jakiej podstawie recenzenci piszą, że jest kiepsko, jest po prostu normalnie, jak w każdym typowym smartphonie.

  • Jacek

    Mam moto X force – bateria ma 3760 i jest niesamowita.

  • luk_morphos

    Zależy jaki masz punkt odniesienia; wiadomo, że jak ktoś używał smartfona ze słabą baterią (a trend jest taki, że mógł to być i falgowiec) to może i ta w Moto Z jest w sam raz. Chociaż ciężko mi w to uwierzyć patrząc chociażby na bardzo słaby wynik uzyskany przez recenzentów z gsmarena.com

  • Darek
  • Miu

    W tmobile na stronie nie widnieje. A ktoś się ontujentuje kiedy? Umowa się skończyła i czekam, bo Ztka albo LG G5.

  • kazziz

    Zetka.

  • kazziz

    tylko ta cena… gdyby force był w cenie zwykłej Z, sam bym chciał Force’a. Z powinie kosztować tyle, co Z Play, a Z Play poniżej 2000 – i by szły jak złoto. Ale poczekajmy, pewnie potanieją. X Force kosztuje aktualnie 1/3 mniej niż na dzień dobry (2000 z trzech), a bywa okazjonalnie jeszcze prawie 1/3 tańszy…

  • luk_morphos

    Tak, cena Moto Z Force jest zbyt duża dlatego wziąłem Z Play i staram się nią nie rzucać;) Ale stanieją, myślę że za jakiś czas pojawią się promocje na poszczególne modele (rok temu Moto X Play miesiąc po premierze była w tańsza o 100zl, przy czym ten model startował od ceny 1549 zl w X-kom – ten właśnie sklep miał ją później w „gorącym strzale” o tą 100 taniej.) Poza tym Moto Z Play będzie (albo już jest) w ofercie jednego z telekomow a to jak wiadomo sprzyja spadkowi ceny:)

  • luk_morphos

    Mam pytanie: możesz sprawdzić, jak wygląda szklana obwódka wokół obiektywu? Zauważyłem, że w Moto Z Play dosyć łatwo się rysuje – dla porównania szkło ekranu nie ma żadnych rysek natomiast to na obiektywie kilka malutkich już złapało, mimo, że dbam o telefon a od początku używam go tylko z modułem stylistycznym.

  • Marcin Pawełko

    W zestawie były dostarczone dodatkowe plecki i mam je cały czas założone. Nie zauważyłem rys lub jakichkolwiek wad. Mam jednak jakieś zastrzeżenia do wydajności – niestety Facebook i Messenger chodzą kiepsko. wieszają się, a o przeniesieniu ich nawet na najszybszą kartę pamięci nawet nie ma co myśleć. Zastanawiam się co zrobić – bo jeszcze mogę oddać telefon do sklepu…

  • Marcin Pawełko

    Co do baterii to realne jest bite 24h telefon non stop 4G, Wi-Fi, komplet aplikacji, służbowe rozmowy (częste) non stop bluetooth, trochę latarki i zostało mi 17℅ baterii. Jakaś kosmiczna różnica to to nie jest …

  • Lemonardo

    „Nie mam pojęcia, czy w dołączonej do zestawu przejściówce jest wbudowany dodatkowy DAC” – A jak niby bez DACa w przejściówce sygnał cyfrowy z USB-C miałby być przetworzony na sygnał analogowy napędzający słuchawki? Przy pomocy Czarnej Magii? Ten fragment recenzji dla kogokolwiek, kto wie cokolwiek o technice brzmi jak jakiś żart…

  • Norman

    No nie wiem kolego, kupiłem ten smartfon z myślą o płynnym działaniu i topowych podzespołach, ale zostałem rozczarowany. Najpierw o podzespołach, byłem bardzo zdziwiony kiedy Cpu Z pokazał że rzędzi procesora są ustawione na 1.59 Ghz zamiast 2.15 jak u wszystkich innych, po wizycie na forum xda wyjaśniło się że chyba wszyskie Moto Z mają tak, oprócz tych z Ameryki, jaknajbardziej dziwne rozwiązanie ze strony Lenovo, ponadto, nie powiedziałbym że płynność działania jest na odpowiednim poziomie, i nawet nie mówie o aktualizacjach, chociaż Nougata dostałem w miare szybko, ale po pierwsze: Moto będzie wysyłac aktualizację bezpieczeństwa niezbędne dla biezpiecznego działania urządzeń na androidzie tylko raz na 3 miesięcy, a po drugie: Lenovo po prostu nie obchodzi co będzie z twoim smartfonem kiedy już zapłaciłeś za niego, np. w wielu modelach była specyficzna wada, kiedy ktoś do ciebie zwonił to dziwięk z głośnika był bardzo cichy, i tylko po kilku sekundach telefon zaczynał grać na calą moc, i co Lenovo na to, 5 stycznia dostałem aktualizacje rozwiązującą ten problem, po trzech miesięcach kurwa! Aparat po prostu okropny, nie da się zrobić dobrego zdjęcia jeżeli tylko warunki nie są idealne, mam też problemy z GPS (czasami nie prawidłowo pokazuję kierunek w którym idę), a mój kolega z Nexusem 6P, który teraz jest tańszy, natomiast, ma idealną płynność działania (sam w tym przekonałem się) i zajebisty aparat, i też oczywiście lepszą baterie, i tu dziwny kontrast, w swojej recenzji na Nexus 6p mówiłeś że nie jest stabilny, a tu że Moto Z natomiast jest rewelacyjnie płynny, a ja na praktyce upełniłem się że jest chyba odwrotnie, moim zdaniem taka sytuacja słuzy przykładem tego że w nasz czas, gdy wszystko robią nie z myślą o jakości, a tylko o zysk, nigdy nie wiesz czy dobrze trafisz czy dostaniesz urządzenie pełne wad od producenta którego to nie obchodzi.

  • ChybaJesteśZiemniakiem

    Padło, snapdragon 625 to kalkulator, więc nie.

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

Advertisement