Halloween pokazało mi, że Pokemon GO cały czas ma się dobrze

Artykuł/Gry 31.10.2016
Halloween pokazało mi, że Pokemon GO cały czas ma się dobrze

Przez chwilę myślałem, że Pokemon GO faktycznie umarło, tak jak to przepowiadały osoby nierozumiejące fenomenu tej produkcji. Wystarczyło jednak wyjść z domu i udać się na jedną ze znanych miejscówek dla graczy, by zadać kłam temu wrażeniu. Pokemon GO nadal ma się świetnie.

Uwaga: Więcej porad i sztuczek znajdziesz na stronie Pokemon GO Polska na Facebooku – daj lajka i razem z nami złap je wszystkie!

Pokemon GO to tegoroczny mobilny hit, który wdarł się szturmem na listy najchętniej pobieranych aplikacji. Niantic zarobiło na produkcji w modelu freemium setki milionów dolarów, a miliony graczy z całego świata przez kilka miesięcy ganiało po ulicach i parkach w poszukiwaniu wirtualnych stworków.

Było więcej niż pewne, że popularność gry szybko spadnie.

O Pokemon GO mówiło się wszędzie, a tematem zainteresowały się nawet tradycyjne media. Pierwsze kilka tygodni od premiery to był istny szał i można było mieć wrażenie, że Pokemony łapią wszyscy w około i to nie tylko w większych miastach Polski.

Tak jak przy każdej tego typu zajawce, niedzielni gracze szybko się znudzili. Swoje do tego dołożyły niepopularne decyzje Niantic, w tym usuniecie radaru i blokowanie nieoficjalnych aplikacji zdradzających dokładną lokalizację Pokemonów.

Halloween pokazało mi jednak, że Pokemon GO nadal ma się dobrze.

Produkcja Niantic nigdy już nie przyciągnie takiej bazy graczy jak na początku, ale inni deweloperzy gier mobilnych daliby się pokroić za tylu fanów produkcji. Tych nadal widać – może nie na każdym kroku, ale w miejscówkach pozwalających uzyskać lepsze stowrki niż zwykle – i owszem.

W zeszłym tygodniu po pokazie Alice VR stwierdziłem, że po kilku tygodniach przerwy pójdę na godzinkę czy dwie połapać stworki i byłem szalenie zaskoczony. Gracze namierzyli w warszawskim Parku Saskim siedlisko bardzo rzadko spotykanych Charmanderów, więc tam też podszedłem w drodze do domu.

Pokemon GO - Park Saski

Okazało się, że pomimo niskiej tempreratury co druga osoba biegała tam ze smartfonem w ręku!

To fakt, że nie widać już tyle osób na mieście. To fakt, że liczba graczy się zmniejszyła – ale to, że w warszawskim parku widziałem w jednym miejscu kilkadziesiąt osób grających w grę i to pomimo niskiej temperatury. Byli to ludzie w każdym wieku – dzieci, studenci, rodzice z wózkami z dziećmi.

Po parku krążyły pojedyncze osoby, a także całe grupki. Ludzie migrowali pomiędzy miejscami, w których wyskakiwały rzadko spotykane w innych części miastach Charmandery Byłem pewien, że po spadku popularności gry po pierwszych trzech miesiącach takiego obrazka już nie zobaczę – jak się okazuje, myliłem się.

Owszem, złożyło się z pewnością na to kilka rzeczy.

W ramach eventu Halloween w Pokemon GO można przez kilka dni dwukrotnie szybciej zdobywać candy, a w dodatku w Parku Saskim w Warszawie można przez godzinę złapać teraz tyle Charmanderów, co przez ostatnie trzy miesiące podczas normalnej zabawy i zdobyć upragnionego Charizarda – jednego z tych najrzadszych Pokemonów w grze.

Nie wszędzie jednak jest tak różowo. Z pewnością patrzę na grę nieco inaczej, bo mieszkam w stolicy kraju. Mateusz Nowak nie widzi bowiem podobnych zrywów graczy w swoim rodzinnym Bielsku. Niantic pokazuje jednak, że potrafi aktywizować graczy – w ośrodkach miejskich wystarczyło rzucić graczom nieco więcej candy niż zwykle.

Dla firmy z pewnością fani z dużych miast stanowią przyjemne źródło przychodu, ale zostawiają na lodzie ogromną bazę graczy.

Będzie tylko gorzej przez spadające temperatury. Po Halloween kolejnych eventów ułatwiających zabawę spodziewam się częściej, bo jego uruchomienie pokazało jedno: Pokemon GO ma nadal ogromny i, niestety, ciągle niewykorzystany potencjał.

Niezbędne są zmiany w mechanice rozgrywki i uatrakcyjnienie jej dla osób znudzonych zabawą w obecnej formie i mieszkających w miejscowościach nieco gorzej potraktowanych przez algorytmy rozmieszczające Poke Stopy i punkty wyskakiwania nowych stworków.

Pytanie tylko, czy kiedykolwiek się tego doczekamy, czy też Niantic pozostanie przy półśrodkach.

Zobacz: Nowe Pokemony w Pokemon GO!

80 nowych Pokemonów w Pokemon GO

Duża aktualizacja Pokémon GO Polska – dodano OSIEMDZIESIĄT nowych Pokemonów!

Opublikowany przez Spider's Web TV na 15 lutego 2017

*Więcej porad, sztuczek i ciekawostek znajdziesz na stronie Pokemon GO Polska na Facebooku – daj lajka i razem z nami złap je wszystkie!

Czytaj więcej o Pokemon GO:

Teksty, które musisz przeczytać:

Dołącz do dyskusji

  • zakius

    a ile osób by grało gdyby uparcie nie odcinali sporej części zainteresowanych…

  • http://twitter.com/jakubkralka Jakub Kralka

    ja rozumiem fenomen tej produkcji, ale uwazam, ze pokemon go „umarlo” i bedzie tylko gorzej

    umarlo to oczywiscie zle slowo, ale jest taki facebookiem, ktory stal sie google plusem

  • Ukoolve

    A Ty koleś polskich znaków nie masz?

  • http://twitter.com/jakubkralka Jakub Kralka

    mam, ale jak pisze w ten sposob to i mnie, i tobie zzera mniej transferu

  • Ukoolve

    Spoko, stać mnie.

  • Pit3rp

    Jak zwykle Jakub bryluje głupotą. W dobie gigabajtów za 5zł przejmuje się używaniem znaków ważących 2 a nie 1 bajt. #cebula

  • http://twitter.com/jakubkralka Jakub Kralka

    no nie wiem, ja tu widze tylko jedna osobe, ktora zrobila z siebie glupka https://uploads.disquscdn.com/images/a6e654d53f1b62e15e4d8b2128ee406d1fdeb00d71fd4c3dea6f50f1f08bf3bb.jpg

  • Pit3rp

    Yhy, teraz próba wyjścia z twarzą. Daj już spokój i zacznij korzystać z polskich znaków jak na porządnego prawnika przystało.

  • http://twitter.com/jakubkralka Jakub Kralka

    a ty jestes jakims uznanym profesorem prawa, ze osmielasz sie mnie dyscyplinowac?

  • Pit3rp

    Nie, nie jestem. Sam sobie wystawiasz świadectwo.

  • http://twitter.com/jakubkralka Jakub Kralka

    swiadectwo tego jakim jestem prawnikiem wystawiaja mi moi klienci i tylko oni, szczesliwie nie mialem jeszcze niezadowolonego

    ale po pracy jestem osoba prywatna i nie podoba mi sie, ze obcy koles z internetu dyktuje mi jak mam pisac

  • Pit3rp

    Świadectwo jakim jesteś człowiekiem wystawiasz sobie poprzez takie buractwo, jakie prezentujesz tutaj. Dalej chcesz brnąć w tę jałową dysputę? Wystarczy, że przyznasz sam przed sobą, że zbłądziłeś i w kolejnym komentarzu poszanujesz polski język i użyjesz polskich znaków.
    https://youtu.be/T2iISWltdzc

  • http://twitter.com/jakubkralka Jakub Kralka

    „bryluje glupota”, „#cebula”, „buractwo”

    jestem przekonany, ze uwazny czytelnik we wlasnym zakresie otaguje sobie kto jest kim w tej dyskusji

  • Pit3rp

    A co ma piernik do wiatraka? Nadal brniesz w swoje przekonanie, że polskie znaki diakrytyczne nie są potrzebne… Upór godny prawnika. Kiedy zdasz sobie sprawę, że ta droga to ślepy zaułek?

  • Anon

    Dodam tylko do Waszej dyskusji, że nie ma czegoś takiego jak „jestem prawnikiem w pracy, a po pracy jestem osobą prywatną”. Zawsze jesteś tym samym człowiekiem i zawsze pracujesz na swój wizerunek. Jesteś perfekcyjnym prawnikiem w godzinach 8-16? Super, to znaczy, że jesteś perfekcyjnym prawnikiem ogólnie. Jesteś burakiem po pracy, nie chcesz używać polskich znaków (co swoją drogą nie przystoi prawnikowi, którym nie jest się w pracy, ale 24/7)? Super, to znaczy, że jesteś po prostu burakiem.

    Ale no offence.

  • Zielman

    A co z osobami mieszkającymi na wsi?

    Tam w Pokemon Go nie ma sensu grać już od momentu premiery. Nie ma stworków, pokestopów, Gymów…

    Tam, gdzie logicznie rzecz biorąc pokemony powinny się znajdować to tam ich nie ma… Brawo Niantic!

  • http://v8supercharged.blogspot.com Frogozord

    Charizard mierzący niespełna 1,5 metra wzrostu i ważący 64 kilogramy… to jest, jak rozumiem, jakaś karłowata odmiana? :D

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

Advertisement