Zajęło to trzy miesiące. Przeszedłem Pokemon GO i złapałem je wszystkie

Artykuł/Gry 05.10.2016
Zajęło to trzy miesiące. Przeszedłem Pokemon GO i złapałem je wszystkie

Minęły trzy miesiące od premiery Pokemon GO. W życiu bym się nie spodziewał się, że gra mobilna zmotywuje mnie do ruszenia tyłka z domu na wielogodzinne spacery i do przebycia piechotą kilkuset kilometrów. Po wakacjach szał na łapanie Pokemonów jednak minął, a ja po uzupełnieniu Pokedeksu i dobiciu do 30 poziomu mogę wreszcie spocząć na laurach. To najlepsza pora na podsumowanie tych kilku szalonych tygodni.

Uwaga: Więcej porad i sztuczek znajdziesz na stronie Pokemon GO Polska na Facebooku – daj lajka i razem z nami złap je wszystkie!

Sukcesu Pokemon GO nikt nie był w stanie przewidzieć, a popularność gry stworzonej przez Niantic przy wsparciu Google’a i Nintendo zaskoczyła świat. Chociaż przez skórę czułem, oczekując na premierę tej produkcji, że da mi ona mnóstwo zabawy, to myślałem egoistycznie tylko o sobie.

Pokemon GO

Do Pokemonów mam w końcu ogromny sentyment od czasu, gdy w podstawówce ruszyłem w drogę z wiernym Pikachu u boku.

Pokemony to taki przyjemny powrót do czasów dzieciństwa. Czytając pierwsze zapowiedzi Pokemon GO byłem świeżo po spędzeniu kilkuset godzin z konsolką Nintendo 3DS w łapach, którą sobie zafundowałem, by odkurzyć nieco wspomnienia z lat młodości podczas gry w Pokemon X i strasznie się na tę produkcję napaliłem.

Na ogromny fenomen nie był przygotowany nikt. Po kilku dniach o grze mówiłem w telewizji, a o tym jak wyglądały pierwsze tygodnie po premierze pisałem w miesiąc po udostępnieniu Pokemon GO. Temat był tak popularny, że założyliśmy nawet fanpage Pokemon GO Polska i Blog Blisko Pokemonów pod adresem pokemon.spidersweb.pl.

Teraz, kolejne dwa miesiące później, wreszcie Pokemon GO przeszedłem. No, tak jakby.

Pokemon GO to nie jest w końcu gra, którą da się przejść w klasycznym tego słowa rozumieniu – chociaż opiera się przecież na chodzeniu. Nie ma tutaj kampanii lub questów do wykonania. Gra od samego początku przypomina tzw. end-game z takich gier jak Diablo, Destiny czy… Pokemonów wydawanych na konsole przenośne Nintendo.

Pokemon-X

Chodzi tutaj o grind, grind i jeszcze raz grind, czyli wykonywanie w kółko tych samych aktywności w celu nieznacznego poprawiania statystyk. Podstawowe zadanie gracza to w końcu chodzenie non stop po prawdziwym świecie i odnajdywanie, i łapanie ukrywających się w wybranych lokalizacjach stworków.

W Pokemon GO można grać w zasadzie w nieskończoność.

Oprócz łapania stworków właściwie jedyne, co może robić gracz, to ulepszanie statystyk – które puryści językowi nazywają poprawnie parametrami, ale mniejsza o nomenklaturę – swoich Pokemonów. Cel to prowadzenie pojedynków z podopiecznymi innych graczy i zostawianie swoich Pokemonów w Arenach.

Walka to jeden z filarów gier Pokemon, ale w Pokemon GO służy to jednemu: zdobywaniu wirtualnej waluty, która umożliwia zakup przedmiotów ułatwiających zdobywanie Pokemonów. Nadrzędnym celem gier Pokemon jest w końcu złapanie ich wszystkich – czyli zdobycie przynajmniej po jednym egzemplarzu z każdego gatunku.

Pokedex, czyli encyklopedię Pokemonów, skompletować mogą tylko naprawdę wytrwali gracze.

W grze można spotkać blisko 150 różnych stworków, ale niektóre z nich są piekielnie trudne do zdobycia. Chociaż grałem jak maniak przez 3 miesiące to dopiero w minionym tygodniu zdobyłem ostatni brakujący okaz do kolekcji. Zbiegło się to niemal idealnie w czasie ze zdobyciem 30-go poziomu mojej postaci.

30 level jest jednocześnie tym granicznym. Po jego osiągnięciu otrzymuje się dostęp do ostatniego przedmiotu – Max Revive – i mając go można spotkać w grze dzikie Pokemony na maksymalnym możliwym poziomie doświadczenia. Mocniejsze można uzyskać potem tylko przez trening i mozolne zbieranie cukierków i Stardustu.

Zdobycie ostatniego Pokemona ładnie zamknęło klamerką trzy miesiące gry.

Na swojego startera wybrałem Bulbasaura, a jego ostatnia forma – czyli Venusaur – był… ostatnim zdobytym przeze mnie Pokemonem. Było też kilka innych stworków, których zdobycie sprawiło mi kłopot. Nie przeczę też, że sporo mi pomógł w skończeniu Pokedeksu służbowy wyjazd do Stanów Zjednoczonych.

Zdobyłem tam chociażby Taurosa – niedostępnego w Europie. Przez moje polowanie na Hitmonchana spóźniliśmy się na parking w Santa Monica, co kosztowało mnie dodatkowe dwa dolary, a bardzo długo szukałem Muka, który pojawił mi się do tej pory – jeden jedyny raz – niedaleko mostu brooklińskiego w Nowym Jorku.

Dwa z pięciu ostatnich brakujących Pokemonów zdobyłem z kolei w Polsce i to tego dnia, którego odebrałem Pokemon GO Plus.

Zupełnym przypadkiem chwilę po podłączeniu gadżetu Nintendo do telefonu – na przestrzeni kwadransa – zdobyłem po wykluciu się Pokemonów z dwóch jajek brakujące Candy, co pozwoliło mi dodać do swojej kolekcji Charizarda i upragnionego Dragonite’a (najsilniejszego Pokemona w grze).

Strasznie zresztą żałuję, że Pokemon GO Plus nie dało się kupić wcześniej. Odbierając gadżet brakowało mi tylko czterech stworków w kolekcji, więc mogłem go wykorzystać praktycznie tylko do grindowania i farmienia zdobytych już wcześniej okazów, a nie do odkrywania nowych gatunków.

Recenzja Pokemon GO Plus

Z tego wszystkiego i tak najbardziej wkurzający był przedostatni brakujący Pokemon, czyli Chansey.

Był to jedyny stworek, który mi uciekł przy pierwszym spotkaniu. Widziałem go pierwszy raz na molo w Santa Monica – ale ten okaz, który wreszcie zdobyłem, wykluł się dopiero w Polsce i to z 715-go (!) jajka. Cieszyłem się wtedy jak małe dziecko – a oczywiście chwilę później wykluł się kolejny…

Warto też nadmienić, że chociaż uzupełniłem swój prywatny Pokedex, to nadal brakuje w nim kilku okazów. Ditto, trio legendarnych ptaków oraz duo Mew z Mewtwo jak na razie zdobyć się nie da, a Farfetch’d i Kangaskhan są poza moim zasięgiem – po nie musiałbym polecieć odpowiednio do Azji i Australii.

Moja kolekcja wytrenowanych stworków jest przy tym, chwaląc się bezczelnie, dość imponująca.

Dzięki swoim Pokemonom pokazałem wreszcie w zeszłym tygodniu graczom z sąsiedztwa, że moje pole w postaci aren Poke Gym przy Zebra Tower i przy warszawskim Placu Zbawiciela (gdzie w wirtualnym świecie Pokemon GO ciągle stoi Tęcza) ma jednego mistrza, którym naturalnie jestem ja.

Teraz jednak postanowiłem spasować i dać odpocząć akumulatorowi w moim smartfonie – przynajmniej do czasu jakiejś większej aktualizacji. Pokemon GO będzie jednak przez długi czas wywoływać we mnie wiele ciepłych wspomnień i bynajmniej nie żałuję godzin poświęconych na tę zabawę.

Pokemon GO po 3 miesiącach – garść statystyk:

  • 30 poziom postaci;
  • 2 mln punktów exp;
  • 9 kg mniej na wadze;
  • 443 przemaszerowane kilometry;
  • 143 różne gatunki w Pokedeksie;
  • 4643 złapane okazy stworków;
  • 882 wykonanych ewolucji;
  • 801 wyklutych jaj;
  • 9870 odwiedzonych Pokestopów;
  • 657 rozegranych walk;
  • 203 odbyte treningi.

O to, ile wydałem na mikro-ekhem-płatości, nie pytajcie – i tak się nie przyznam.

Okazało się też, że nawet 3 miesiące spędzone z Pokemon GO to i tak za mało, by skończyć grindowanie przewidziane przez twórców. Gra przyznaje różne medale, a by wszystkie świeciły się na złoto musiałbym jeszcze przeprowadzić 343 walki, wykonać 797 treningów i złapać:

  • 158 dużych Magikarpi;
  • 116 małych Rattat;
  • 99 Pokemonów typu Fightning;
  • 62 skaliste stworki;
  • 107 Pokemonów-duchów;
  • 159 Pokemonów stalowych;
  • 93 Pokemony elektryczne;
  • 144 Pokemony lodowe;
  • 145 wróżek;
  • 179 smoków;
  • i do tego jeszcze 185 Pikachu.

Uznałem jednak, że mimo tego, że gry zwykle staram się przechodzić w pełni, to do zdobywania medali nie mam już zdrowia – wystarczy mi, ze złapałem:

  • 2683 Pokemony typu normalnego;
  • 1857 ptaków;
  • 1081 stworków trujących;
  • 257 Pokemony ziemne;
  • 570 owadów;
  • 1143 Pokemony wodne;
  • 211 Pokemonów trawiastych;
  • 624 psychole.

Grzebiąc w Pokedeksie sprawdziłem też, że na 4643 złapane Pokemony składały się aż 787 Pidgeye, 773 Rattaty, 404 Spearowy i 421 cholernych Drowzee – czyli jak policzyć, to te cztery gatunki stanowiły połowę wszystkich Pokemonów, jakie udało mi się zdobyć.

Na zakończenie zaś dodam, że jeśli ktoś chce wyśmiewać to, jak w dużej mierze spędziłem tegoroczne wakacje, to… bardzo mi z tego powodu wszystko jedno.

Za stary już jestem, by się przyjmować opiniami frustratów, którzy chcą innym układać życie, a wiem, że tacy ludzie niestety są, bo zdarzało im się komentować moje wpisy o Pokemon GO. Co mi jednak po ich zdaniu – gra dała mnóstwo satysfakcji i się przy niej przednio bawiłem, a przecież o to w grach wideo chodzi.

Dzięki Pokemonom odnowiłem sporo zakurzonych znajomości, a wiele wieczorów i kilka nocy spędziłem na wspólnych spacerach z przyjaciółmi. Szukając brakujących stworków trafiłem do pięknych miejsc w Warszawie, których inaczej nigdy bym nie odwiedził, a na obleganych miejscówkach poznałem sporo nowych ludzi.

Najbardziej zaś cieszy mnie chyba to, że po wkręceniu się w Pokemon GO po prostu ruszyłem tyłek sprzed komputera i zgubiłem sporo zbędnych kilogramów – pokazując, że krążący niedługo po premierze obrazek był bardzo trafny.

Zobacz także:

Uwaga: Więcej porad i sztuczek znajdziesz na stronie Pokemon GO Polska na Facebooku – daj lajka i razem z nami złap je wszystkie!

 

* Grafika główna: Marc Bruxelle / Shutterstock.com

Teksty, które musisz przeczytać:

Dołącz do dyskusji

  • Jestem Lujem

    Czyli nie ma się czym chwalić:) wszystkich się NIE UDAŁO złapać

  • http://www.f1fanklub.pl/ Paweł Wroniecki

    #nolife

  • Niwy

    Ja poprosze info gdzie można kupic PokemonGo Plus… :) bo by mi sie przydało :)

  • Gajeno

    a ja przedwczoraj sciszalem telewizor – i sie tym nie chwale w internecie.

    Jaki portal takie pokemony ;-)

  • breakyourleg

    Podobno ktoś przeczytał cały tekst, a nie przeszedł od razu do komentarzy…

  • Wojtek

    ja generalnie prawie wcale nie grałem i nie do końca zrozumiałem modę na to, ale te 9 kg wagi w dół – szacunek :)

  • yottahz

    Gratuluje, ja czasami łapię jednego, czy dwa pokemony, ale żeby osiągnąć to co Ty to pewnie z rok albo i dwa bym potrzebował :)

  • yottahz

    Ja też :)

  • Mietas

    Do czasu aż pojedzie na wakacje/ w delegację do australii/ Azji. :)

  • Krzepki Harry

    Gratulacje, zwłaszcza „9 kg mniej na wadze” ;)
    Jedno mnie zdziwiło, żeś nie powiększył „plecaka” na pokemony tylko pozostał przy maksymalnej liczbie 250 egzemplarzy :)

  • Krzepki Harry

    Wszystkich, jakie są w możliwym zasięgu :) Trudno szukać w Warszawie stwora australijskiego…

  • janusz

    Ja też wiele wieczorów „spędzam z przyjaciółmi”. Ja siedzę u siebie na kanapie oni u siebie i naparzamy w ps4, pijemy nawet do tego piwko. Tylko czy można o tym mówić jak o wspólnym spędzaniu czasu? To po prostu rozrywka i nie dorabiajmy do tego ideologii.

  • http://twitter.com/htaler Hubert Taler

    #nerdalert

  • Danax

    „zdobyłem po wykluciu się Pokemonów z dwóch jajek brakujące Candy, co
    pozwoliło mi dodać do swojej kolekcji Charizarda i upragnionego
    Dragonite’a (najsilniejszego Pokemona w grze).”

    http://static.zerochan.net/Dragonite.full.2026679.jpg

    Co? To tak wygląda najsilniejszy pokemon w grze ;)

  • Krzepki Harry

    No jeżeli Ty siedzisz u siebie a oni u siebie to niewątpliwie… natomiast jeżelibyście byli w jednym pokoju to tak, byłoby to wspólne spędzanie czasu, tak jak wspólne może być łażenie za pokemonami.

  • Matt
  • http://www.kilkuzdaniach.pl Piotr Grabiec

    Nie widziałem potrzeby – miałem po jednym egzemplarzu każdego, a duble tylko w przypadku tych naprawdę rzadkich – a i to od niedawna, z początku nawet dwa słabsze Aerodactyle odesłałem ;)

  • http://www.kilkuzdaniach.pl Piotr Grabiec

    dzięki :-)!

  • http://www.kilkuzdaniach.pl Piotr Grabiec

    miło mi! :)

  • http://www.kilkuzdaniach.pl Piotr Grabiec

    ja kupiłem w Ultima.pl ale pojęcia nie mam, czy jeszcze mają.

  • http://www.kilkuzdaniach.pl Piotr Grabiec

    niepozorny, nie?

  • Danax

    Mam pytanie. Co przedstawia dalszy ciąg twojego awatara? Chodzi o prawą stronę obrazka. Bo po lewej jest dziewczyna trzymająca w ustach jabłko lub pomidor na rzemyku ;)

  • Bartek S.

    Utrata 9 kg robi największe wrażenie :D

  • Dominika Pasternak

    Gratulacje!
    U mnie jeszcze daleko do 143 ;), ale powoli jakoś idzie. Ciekawe czy wrócisz do gry, kiedy pojawi się druga generacja.

  • mike

    Wciąż może wykluć Farfetch’d i Kangaskhan, ale tu potrzebuje trochę szczęścia

  • http://www.kilkuzdaniach.pl Piotr Grabiec

    Nie można, to wykluwanie z jajek tzw. ubran legend, co zresztą już potwierdzili twórcy gry :-) jedyna mikroskopijna szansa, to glitch w grze – wierzysz w to? Fama wzięła się z tego, że osoby używające botów/fake gps próbowały wkręcać graczy :-)

    Tzn. tak, można wykluć, ale tylko jak zdobędziesz jajko w innym regionie – podróżując lub używając botów/fake gps – a i wtedy lokalizacja zdobycia Pokemona pokazuje dany kontynent, a nie Europę, bo zapisuje zebranie z PokeStopa

  • http://www.kilkuzdaniach.pl Piotr Grabiec

    Raczej wrócę, czekam też na aplikację na Apple Watcha ;-)

  • Niwy

    Niestety nie maja :(

  • Rogi

    Straszna choroba.

    Do statystyk brakuje mi jeszcze ilości cykli baterii po 3 mies.

  • Mateusz Bulzacki

    Ktoś dalej w to gra?

  • Lech Okoń

    Komputronik / Karen ma. Wysyłają od ręki.

  • Niwy

    W komputroniku i karen produkt tymczasowo niedostępny

  • Lech Okoń

    O popatrz, a mnie wczoraj przyszedł, ale rzeczywiście aukcja ich na Allegro znikła. Ale z tego co widzę za 199 zł na Allegro nadal dostaniesz od innego sprzedającego.

  • Niwy

    Dzięki ale to trochę duzo 199, poszukam i poczekam jeszcze jak zejdzie do 170-150. Pozdrawiam

  • bigJim

    #buldupy

  • checkmate

    Też mam od nich, poleciłbym gdyby nie fakt, iż sprzedawali coś czego nie mieli na stanie przez kolejne 1,5 tygodnia… ;)

  • http://www.kilkuzdaniach.pl Piotr Grabiec

    Nie sprawdzę, 6s w serwisie. Ale nic nie mów, miałem w pewnym momencie już dość powerbanków. Teraz już Pokemonów nie odpalam, a z 6s z osłabionym ogniwem przesiadłem się na 7+ i nie mogę się nadziwić, ile telefon trzyma ;-)

  • http://www.kilkuzdaniach.pl Piotr Grabiec

    No, całkiem sporo osób.

  • TadzikMen

    dobry tekst do obiadu był :)

  • Rogi

    A który 6s w serwisie nie był. Mój już ma to za sobą.

  • MAG

    Wyzwanie ewentualnych krytyków z góry od frustratów mógłbyś sobie darować.

  • Paulus

    ona gra w Gagball GO

  • aaa

    Czyli już jesteś szczupły i odżywiasz się fit, a nawyk aktywności pozostał pomimo porzucenia smartfona Brawo hahah. To teraz chipsy browar i przed netflixa!

  • http://www.kilkuzdaniach.pl Piotr Grabiec

    No pozostał, ruszam się więcej niż wcześniej teraz nawet nie łapiąc Pokemonów. A chipsów, Netfliksa (a nawet, o zgrozo, pizzy i alkoholu) sobie przez ostatni kwartał nie odmawiałem, więc tutaj nic się nie zmieniło.

  • http://www.kilkuzdaniach.pl Piotr Grabiec

    Krytyk =/= frustrat. Z tymi pierwszymi wchodzę w dialog, jeśli krytyka jest konstruktywna, tym drugim (którzy już się uzewnętrzniali przy poprzednich materiałach) z góry dziękuję za dyskusję

  • http://www.kilkuzdaniach.pl Piotr Grabiec

    Raz 6s trafił ze względu skazy na ekranie – pierwsza partia z Drezna, bywa niestety. Ekran wymienili, ale nie uwzględnili mojego zgłoszenia akumulatora. Teraz zgłosiłem po przetestowaniu na innym Apple ID akumulator jeszcze raz.

  • MAG

    Zgadza się, jednak nazwanie wyśmiewców w kolejnym zdaniu frustratami brzmi śmiesznie w wydaniu blogera SW. Nie ma dnia aby nie pojawił się tu jakiś wyśmiewczy artykuł, które zresztą bardzo lubię. Tak, jestem wyśmiewcą pokemoniarzy. Uważam to za totalną stratę czasu, zwłaszcza dla bardzo młodych osób. Jednak nie ubliżam nikomu, nie oceniam, nie pouczam. I nie czuję sie też frustratem więc wypraszam sobie. Zakładasz, że każde wyśmiewanie musi być negatywne? To powiedz to swoim kolegom z redakcji. Albo nie mów bo wezmą to do siebie i będzie nundo :)

  • Gabe Newell

    Ditto ma spawn w Warszawie – Pałac Królewski Wilanów

  • Andrzej

    Piotruś i jego pokecośtam :-)

  • Andrzej

    Ty nawet umiesz mówić językiem poke ludzi :-)

  • http://www.kilkuzdaniach.pl Piotr Grabiec

    a obok jest Articuno pewnie ;-) pics or it didn’t happen!

  • Lewski

    I wszystko jasne ;-)

  • JanuszLeonard

    Dla porównania: po 2 miesiącach bardzo intensywnej gry w stolicy:
    35 poziom postaci;
    6,7 mln punktów exp;
    11 kg mniej na wadze;
    800 przemaszerowane kilometry;
    tu też 143 różne gatunki w Pokedeksie, w tym Tauros z USA;
    11700 złapane okazy stworków;
    2100 wykonanych ewolucji;
    1300 wyklutych jaj;
    10700 odwiedzonych Pokestopów;
    672 rozegranych walk;
    401 odbyte treningi.

    https://uploads.disquscdn.com/images/a75eada6b9c2567c81933b004dc6411ad76149836f284173397cc2c176ab0dc3.png

  • Jestem Lujem

    bez Mew kolekcja nie ma sensu :)

  • Jestem Lujem

    Wymienić się?

  • Danax

    A nie, ja tylko tak… bo kolega chciałby wiedzieć ale wstydził się zapytać.

  • Kamil

    800 jajek :D wole nie wiedziec ile poszło na inkubatory xD Ja mam 31 lvl (630km) brakuje mi 6 do 142 pokemonów ale to juz wszystkie mozna wychodzic sobie, ostatni bedzie zapewne Charizard :P bo reszte juz mam starterów

  • woj

    panie piotrze teraz polecam rozpoczecie innej formy regularnej aktywności fizycznej bo z -9 może przez „odstawienie” wysiłku może zrobić się +9
    chyba ze z pokemonami zmieniły się nawyki żywieniowe

  • Poke

    Najlepsze halki do pokemonow pokemon-go-hack-tool.eu

  • http://www.kilkuzdaniach.pl Piotr Grabiec

    Nawyki żywieniowe się nie zmieniły, ale mimo odstawienia gry ruszam się teraz więcej „po prostu”. Dzięki za troskę!

  • http://www.kilkuzdaniach.pl Piotr Grabiec

    Ja też nie chcę wiedzieć, boję się sprawdzić nawet ;-) no Venusaura to też udało mi się zdobyć dzięki temu nowemu systemowi „buddy”.

  • http://www.kilkuzdaniach.pl Piotr Grabiec

    Gratulacje! U mnie niestety grać się aż tak intensywnie nie dało, obowiązki nie pozwalały na wiecej – i zazdroszczę, bo mi Dragonite z Hyperbeam się trafił :/

  • Hiwatari

    Brakuje mu pokemonów, ale przeszedł i „złapał je wszystkie”. Ciekawe. Niestety nie dotrwałem do końca.

  • Hiwatari
  • Rebeliant

    INGRESS czeka na nowego członka ruchu oporu

  • http://www.kilkuzdaniach.pl Piotr Grabiec

    Mewtwo i innych legendarnych nie ma w grze jeszcze, dlatego obecnie najsilniejszy jest Dragonite.

  • Danax

    Kolega mówił, że trudno mu to sobie wyobrazić. Czy mógłbyś to naszkicować w Paincie i podlinkować pod komentarzem?

    Ps. kolega jescze pyta jak zrobić taki podpis kolorowy zamiast nazwy użytkownika.

  • poke poke

    http://odbierzpokemon.pl/22901 łapcie póki nie zbanowali! rozwiązjesz quiz i odbierasz nagrody!

  • rafał

    Wszystko ładnie pięknie, tylko przebyty dystans ni jak ma się do wyklutych jajek… coś wali ściemą.

  • Danax

    Normalnie mistrz Painta XD

  • Danax

    XD

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

Advertisement