Polka założyła instytut, który przewiduje przyszłość. Nie, nie używa szklanej kuli

Artykuł/Technologie 12.10.2016
Polka założyła instytut, który przewiduje przyszłość. Nie, nie używa szklanej kuli

Natalia Hatalska założyła instytut, który zajmuje się… przewidywaniem przyszłości. Jak sama mówi, nie przepowiada jej ze szklanej kuli ani nie wróży z fusów.

Infuture Hatalska Foresight Instytut to instytut forecastingowy i nowy projekt Natalii Hatalskiej, który ma zajmować się najważniejszymi trendami, opisywać je i pokazywać jakie konsekwencje mają one dla gospodarki, społeczeństwa czy konkretnych marek. Instytut został powołany przez samą Hatalską i jest kontynuacją jej działań i pracy, którą jako ekspert wykonuje już od wielu lat.

Nie ma chyba wśród osób zajmujących się technologią i współczesnymi trendami, kogoś, kto nie kojarzy Natalii Hatalskiej. Hatalska od wielu lat zajmuje się nowoczesnymi technologiami oraz prognozowaniem tego, co może czekać nas w przyszłości. Na podstawie danych tworzy analizy zmian, które mogą mieć znaczący wpływ na rozwój społeczeństw czy przedsiębiorstw. Po latach pracy z firmami i różnymi instytucjami powstanowiła otworzyć Instytut badań nad przyszłością. Brzmi to dość fantastycznie i niesamowicie, ale za tą nazwą kryje się szereg metod i badań, które pozwalają stwierdzić w perspektywie średnio lub długoterminowej, czyli nawet do 50 lat wprzód, jak zmieni się nasza rzeczywistość.

Praca Infuture Hatalska Foresight Instytut opiera się na trzech filarach, takich jak forecasting, inspiracje i doradztwo.

– Forecasting polega na przewidywaniu. Przychodzą do nas firmy, które np. potrzebują strategii działania na kolejne lata – wyjaśnia Hatalska.

przyszlosc-future

Przed przygotowaniem strategii firma potrzebuje scenariuszy, pokazujących, co może wydarzyć się w przyszłości i co w związku z tym powinna wziąć pod uwagę podczas planowania długoterminowych działań.

Wiemy, że Olimpiada odbywa się co cztery lata. Możemy na przykład założyć, że odbywa się ona właśnie w Polsce w 2020 roku. Wówczas instytucje i firmy, które będą odpowiedzialne za działania związane z organizacją takiego wydarzenia, muszą przemyśleć kwestie komunikacyjne, logistyczne, itd., ale odnieść je do ówczesnej rzeczywistości – mówi Hatalska. – Czyli tak naprawdę muszą przewidzieć, co wtedy, za te cztery lata będzie istotne. I my im w tym pomagamy – dodaje.

Te prognozy powstają w wyniku badań prowadzonych przez samą Hatalską, ale także w wyniku współpracy z ośrodkami akademickimi.

Hatalska podkreśla, że ani ona, ani instytut nie mogą zagwarantować, że opracowany przez nich scenariusz przyszłości się wydarzy, zwłaszcza, że zdarza się, iż prognozy dotyczące tego samego zjawiska wzajemnie się wykluczają.

W raporcie „Praca: scenariusze przyszłości” uwzględniliśmy pięć czynników, które mogą mieć wpływ na rynek pracy. Jeden ze scenariuszy, „The useless class”, przewiduje automatyzację pracy i zminimalizowanie czynnika ludzkiego w przedsiębiorstwach, z kolei inny, „Working forever”, przewiduje, że skoro ludzie żyją coraz dłużej i kolejne pokolenia będą żyły nawet ponad 100 lat, to sam człowiek będzie musiał pracować w zasadzie do śmierci, albo przynajmniej do 80- czy 90-tki, trudno wyobrazić sobie, że człowiek przez 30 lat pracy odłoży tyle pieniędzy, by później na emeryturze przeżyć kolejne 50 czy 60 lat – opowiada Hatalska.

Inspiracje to drugi filar działalności Instytutu badań nad przyszłością. W ramach tej sfery działań firmy zainteresowane pracą Infuture Hatalska Foresight Instytut mogą subskrybować comiesięczny raport trendowy, dotyczący – jak sama nazwa wskazuje – aktualnych trendów. Taki zbiór informacji na temat naszej teraźniejszości pokazuje, po pierwsze, jak zmienia się nasza rzeczywistość, a po drugie, daje firmie wskazówki, na co powinna zwrócić uwagę by iść z duchem czasu. W raporcie z początku tego roku mogliśmy przeczytać, że rok 2016 jest rokiem wirtualnej rzeczywistości.

Doradztwo to trzeci i ostatni filar działalności instytutu. W ramach tego obszaru instytut pomaga w procesie tworzenia strategii, dostarczając niezbędne informacje pomagające firmie zbudować plan na kolejne lata, odbywają się warsztaty związane z tworzeniem nowych produktów przez daną firmę, a także prowadzone jest doradztwo w zakresie strategii w mediach społecznościowych.

Natalia Hatalska uważa, że działalność instytutu skierowana jest do wszystkich firm.

Podkreśla, że żadna firma, czy to kosmetyczna, czy odzieżowa, czy turystyczna nie ucieknie od technologii, tak samo jak i instytucje publiczne czy organizacje pozarządowe, które też współpracowały z Natalią Hatalską w ostatnich latach. Choć, jak mówi inicjatorka Infuture Hatalska Foresight Instytut, prognozowanie przyszłości teoretycznie mocno zarezerwowane jest dla środowiska technologicznego i startupów, bo oni cały czas żyją tą przyszłością, każda firma jest technologiczna i musi mieć na uwadze zmiany.

Warto dodać, że scenariusze przyszłości, którymi zajmuje się Natalia Hatalska się sprawdzają.

– Prognozy zawarte w TrendBookach w 90 proc. i więcej mają odzwierciedlenie w rzeczywistości, choć można stwierdzić, że te scenariusze wyprzedzają przyszłość o mniej więcej 3 lata – stwierdza Hatalska.

W jednym z pierwszych TrendBooków, czyli około 5 lat temu, pisała o live streamingu, czyli o potrzebie transmitowania swojego życia przez ludzi na żywo. Natomiast kiedy wszyscy prognozowali, że druk 3D wejdzie na rynek konsumencki, ona była innego zdania.

– Owszem druk 3D zmienia funkcjonowanie przedsiębiorstw, ale nie doszło do tego, jak wielu przewidywało, że ludzie na użytek domowy będą drukowali własne meble czy zabawki – wyjaśnia Hatalska.

W tworzeniu scenariuszy przyszłości Natalia Hatalska kieruje się własną intuicją, czerpie inspiracje z codziennego życia.

natalia hatalska
Natalia Hatalska / Fot. Renata Dąbrowska

Przede wszystkim uważa, że istotne jest patrzenie nie tylko na jedną kategorię.

Hatalska jest zdania, że istotne jest, by zwracać uwagę na to, co dzieje się w różnych branżach. Firma kosmetyczną nie powinna inspirować się wyłącznie swoją dziedziną, bo – jak mówi Hatalska – ludzie korzystają z wielu kategorii jednocześnie. Zatem dla firmy kosmetycznej użyteczne mogą być zmiany i rozwiązania, jakie odnotowuje się na przykład w branży motoryzacyjnej.

Pomysłodawczyni Instytutu badań nad przyszłością wspomina udział w jednej z konferencji, dotyczącej między innymi nowych technologii. W programie pojawiły się warsztaty z zakresu trendów w mediach społecznościowych oraz… hodowli kur w miastach. Pierwsze spotkanie było bardzo oblegane, na drugie wybrało się nieporównywalnie mniej osób.

Na pierwszy rzut oka temat wydaje się w ogóle nieciekawy z perspektywy kogoś zainteresowanego nowymi technologiami, a było wręcz przeciwnie. Poruszono interesujące tematy, takie jak automatyzacja pracy czy robotyka. To właśnie tematy dotyczące pozornie odległych obszarów mogą być szczególnie inspirujące i odkrywcze – opowiada.

Hatalska podkreśla, że w pracy instytutu, czyli podczas prognozowania przyszłości we współpracy z różnymi firmami, najważniejszy powinien być człowiek i to jego potrzeby powinny być wyjściem do budowania strategii firmy, szukania rozwiązań czy wymyślania nowych produktów.

Dzięki nowych technologiom nasze życie jest lepsze. Firmy powinny myśleć o zmianach, których potrzebują konsumenci i dawać im użyteczne dla nich rozwiązania. To tylko od nas zależy jak je wykorzystamy – kwituje Natalia Hatalska.

Prognozowanie przyszłości i próba określenia tego, co czekać może nas za 10, 20 czy 50 lat nie jest rzeczą łatwą, zwłaszcza w perspektywie ciągłych i szybkich zmian. Jest to jednak dziedzina niezwykle interesująca i rozwijająca – trzeba zmienić swój sposób myślenia, być otwartym na abstrakcyjne i niezwykłe teorie. Praca nad przewidywaniem tego (nawet bez szklanej kuli), co nas czeka wydaje się ekscytująca. Jako społeczeństwo możemy sobie chyba tylko życzyć, żeby więcej osób zarządzających firmami i instytucjami miało takie otwarte i świeże umysły. W końcu każda przyszłość rodzi się już dziś.

Advertisement

Dołącz do dyskusji

Advertisement
Advertisement