Dwa Światy

Blog Forum 29.10.2016
Dwa Światy

Przemysław Pająk wrzucił na Twitter taki post:

Gdzie są ci ludzie, którzy ufają Dudzie, Szydło, Kukizowi i… Ziobro? Ja ich nie widzę, nie znam. Czy żyję w innej Polsce? pic.twitter.com/Pi2v4iMK5Y— przemysław pająk (@przemekspider) 28 października 2016

Jako że siedzę na tzw „prawej stronie”, widziałem odpowiedzi dziennikarzy, publicystów próbujących w żartobliwy sposób skrytykować autora:

Tak to jest jak się obraca tylko wśród osób myślących tak samo 🙂 t.co/iOusVS6t9t— Samuel Pereira (@SamPereira_) 28 października 2016

@przemekspider Nie tylko żyje Pan w innej Polsce.Nie chce Pan wziąć pod uwagę, że jeszcze inna Polska istnieje pic.twitter.com/OfXAj1g0wO— Piotr Semka (@PiotrSemka) 29 października 2016

Nie brakowało też zgryźliwych komentarzy, które można by określić hejtem.
Prawdopodobnie żyjemy w 2 różnych światach, niejako na własne życzenie.
Przez ostatnie lata „prawica” powoli zamykała się w swoim własnym świecie, antagonizowana przez media, władzę. Stworzyła swoją prasę, telewizje, społeczności. I w nich powoli szykowała się do wyborów. Prawa strona była tą „złą”, utożsamiano każdego o takich poglądach z tymi od zadym na Marszu Niepodległości. Sama po części na taką opinie pracowała. Kiedy skrajnie nacjonalistyczne ugrupowania organizowały rozróby, to „my” szukaliśmy usprawiedliwienia na to, tłumaczyliśmy sobie że zostali sprowokowani. Zaczęto bronić ludzi mówiących kompletne głupoty czy tych o skrajnie niebezpiecznych poglądach. Ci którzy ich nie bronili, milczeli. Skrajnie nacjonalistyczne ugrupowania wzywały do radykalnych działań w imię „patriotyzmu”, dzięki temu wielu dziennikarzy zaczęło utożsamiać nacjonalistyczne poglądy właśnie z patriotyzmem: www.archiwum.wyborcza.pl/Archiwum/1,0,4927451,20070817RP-DGW,PATRIOTYZM_JEST_JAK_RASIZM,.html

Nie starano się o rozróżnienie tych pojęć. Utożsamiano ich rasizm z patriotyzmem, do tego stopnia że określenie kogoś „patriotą” przez wielu przybrało formę obelgi. W tym czasie prawica broniła faszystów mówiąc na to „wolności słowa”. Takie działanie dały PiS zwycięstwo. Teraz role się odwróciły, i niestety widzę że „lewa” strona popełnia te same błędy: totalna opozycja. Wszystko co PiS to złe. Po stronie zwolenników jest tak samo: nie można krytykować, jeżeli tak zrobisz, to zmieszamy cię z błotem. Przykładem jest Kataryna, blogerka utożsamiana z zwolennikami PiS, aktywna podczas wyborów, która po wywiadzie dla Polityki gdzie skrytykowała PiS, na chwile zawiesiła konto z powodu hejtu „prawicy”. Dodatkowo prawa strona nie widziała w tym hejcie nic złego, tłumaczyła go słowami „a czego się spodziewała”. Nie można być pośrodku, miejsce można zająć po jednej ze stron.

Polski chyba nie da się już posklejać ideowo @przemekspider, naród żyje w dwóch obcych sobie rzeczywistościach t.co/uVRGxjTnk0— Jakub Kralka (@jakubkralka) 28 października 2016

Pytanie tylko czy sami chcemy go posklejać, czy bardziej narzucić oponentom swoją „rzeczywistość”. Lubimy zamykać się w środowisku o takich samych poglądach. Wielokrotnie widzę wpisy ludzi chwalących się, że zblokowali wszystkich znajomych o innych poglądach. Sam dostałem parę wiadomości (od znajomych czy osób których pracę podziwiam) żebym nie obserwował, nie czytał, nie komentował jak się nie zgadzam, a wiele razy za próbę dialogu zostałem zablokowany (z obu stron). Potem dziwimy się dlaczego ktoś radykalizuje swoje poglądy. Nie chcę zamykać się na ludzi z którymi się nie zgadzam, straciłbym wtedy możliwość zobaczenia innego zdania, i zbudowania na tej podstawie swojej opinii. To jest trochę jak z zakupami: kupujemy od tego kto chce nam coś sprzedać. Jeżeli wykluczamy rozmowę z kimś, tylko dlatego że ma inne poglądy, przyczyniamy się do jego radykalizacji. Będzie on rozmawiał z tym kto chce go przekonać do swojej racji. Obecnie nie widzie woli edukowania ludzi. Przykładowo kiedy spotykamy się z postawą homofobiczną, to atakujemy daną osobę, nie rozmawiamy, a obrażamy, dzięki czemu jest ona utwierdzana w wyimaginowanej teorii spiskowej „homopropagandy”. To dzieje się niejako na życzenie „tolerancyjnych”. Piękna ideologia jaką jest Gender, bardziej niestety przypomina bardziej „nakaz” niż edukacje, nie stara się ludzi do niej przekonywać, a nakazuje się jej przestrzeganie, przez co jest demonizowana.

W mediach mówi się o wojnie Polsko-Polskiej, szkoda tylko że ta wojna jest prowadzona na własne życzenie, bo łatwiej jest kogoś krytykować, wyśmiewać i obrażać, niż starać się rozmawiać. Lata nabijania się z PiS, z góry obrażania każdego jej zwolennika doprowadziło do zmiany którą ktoś skomentował „Teraz ku*wa My!”.
Zanim zablokujesz kogoś, wyrzucisz z znajomych, zakażesz mu komentować za to że ma inne poglądy, to spróbuj porozmawiać. Nieraz tworzymy hermetyczne środowisko nie będąc tego świadomym a później dziwimy się że politycy których nie lubimy mają wysoki wskaźnik zaufania.

Dołącz do dyskusji

Advertisement