Jestem oczarowany. Microsoft stworzył prawie idealną klawiaturę do smartfona

Artykuł/Sprzęt 13.09.2016
Jestem oczarowany. Microsoft stworzył prawie idealną klawiaturę do smartfona

Universal Foldable Keyboard od Microsoftu jest ultra-przenośna i długo działa na baterii, a co najważniejsze pisze się na niej tak wygodnie, jak na laptopie. Szkoda tylko, że kosztuje aż 100 dol.

Niedawno wróciłem z trwającej miesiąc podróży po Ukrainie, Mołdawii, Rumunii, Węgrzech i Serbii. Wagę plecaka ograniczyłem do 7 kg, bo przez większość czasu miałem go na plecach. Inaczej niż ostatnio nie wziąłem też Chromeboka, bo razem w ładowarką waży 1,4 kg. Wybór padł na najnowszą klawiaturę mobilną Microsoftu –  Universal Foldable Keyboard (UFK). Nie zawiodłem się na niej.

universal-foldable-keyboard-microsoft-5

Ultra-mobilność

Choć klawisze są pełnowymiarowe to Microsoft zastosował tu ciekawy trick ze składaniem, który wcześniej bez powodzenia starała się spopularyzować Nokia. Dzięki temu klawiatura jest bardzo mała, niewiele większa od samego smartfona.

UFK wygląda świetnie. Na gumowe wykończenie, które nawet po kilku tygodniach w plecaku wygląda jak nowe. Czar pozostaje w mocy po rozłożeniu – dodajmy, że nie może się to stać przez przypadek, bo obie strony trzyma w miejscu magnes.

Przyjemność pisania

Otwarcie klawiatury równa się jej włączeniu. Następnie należy ją połączyć z dowolnym urządzeniem wyposażonym w system iOS, Android lub Windows i Bluetooth. Na każdej z platform trwa to zaledwie kilka sekund.

universal-foldable-keyboard-microsoft-7

Jednocześnie do klawiatury mogą być podłączone nawet trzy urządzenia, między którymi możemy się przełączać.

Samo pisanie nie odbiega komfortem od pisania na laptopie. Skok membranowych klawiszy może nie jest duży, ale wyczuwalny, a do niestandardowych przycisków w pobliżu zgięcia da się przyzwyczaić.

Klawiatury używałem głównie w pociągach i samolotach. Wszędzie tam, gdzie można było opuścić stolik i pisać na podkładce. Niestety jest to konieczne, bo Microsoft nie przewidział usztywnienia konstrukcji po rozłożeniu. Dlatego pisanie w samochodzie na kolanach niestety odpada.

Do wad dodałbym jeszcze brak podparcia dla smartfona, ale to usprawiedliwiają nieco niewielkie wymiary. Jeśli jednak macie kawałek blatu i odpowiedni edytor tekstu (mi wystarczał darmowy Word), to pisanie jest prawdziwą frajdą.

universal-foldable-keyboard-microsoft-4

W samolocie tanich linii, gdzie miejsca jest tyle, co kot napłakał, pisało mi się nawet lepiej niż na laptopie. Idyllę psuł tylko fakt, że na Androidzie do obsługi polskich znaków wciąż trzeba było się przełączać na Klawiaturę Programisty (do ściągnięcia z Google Play), a i tak nie działało „ź”. Na Windowsie i iOS już takich problemów nie było.

3 miesiące na baterii

Przynajmniej według zapewnień producenta. Mam ją już ze sobą od 2,5 miesiąca i nie zawiodła mnie jeszcze ani razu. Pamiętajcie tylko, aby odpowiednio przemyśleć sensowność zabierania klawiatury w zależności od celu podróży.

universal-foldable-keyboard-microsoft-3

Jeśli jest to podróż zawodowa lub jedziecie pociągiem, czy lecicie samolotem – wówczas nie ma wątpliwości, że warto ją zabrać. Jednak jeśli tak jak ja podróżujecie autostopem, to zastosowanie staje się już wątpliwe.

Niestety cena klawiatury zupełnie nie jest na kieszeń autostopowicza, bo wynosi 100 dol., ale to już chyba standard w tym segmencie, bo podobnie swoje sprzęty wyceniają również firmy Logitech, czy LG w ciekawym, zwijanym modelu Rolly.

Czytaj również: Ta rolowana klawiatura od LG to wybawienie dla osób, które dużo piszą na smartfonach

Dołącz do dyskusji

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

Advertisement