Z czego jest dumny Razer, czyli wyjątkowa klawiatura dla gamera i kamera dla youtubera

Relacja/Sprzęt 06.09.2016
Z czego jest dumny Razer, czyli wyjątkowa klawiatura dla gamera i kamera dla youtubera

Razer na targach IFA pokazał wiele interesujących rzeczy. Z dwóch jest bardzo dumny. A w jednej również i ja widzę ogromny potencjał.

Słuchawki, myszki, klawiatury, gogle VR… na stoisku Razera nie brakowało w zasadzie niczego, jeśli chodzi o akcesoria dla graczy. Dwa są jednak szczególnie interesujące. Zacznę od pierwszej, „nudniejszej” nowości, bowiem zainteresuje ona przede wszystkim fanów tej firmy, którym „właśnie tego” brakowało w ofercie.

Chodzi o klawiaturę mechaniczno-membranową klawiaturę Ornata Chroma z palmrestem

Jak twierdzi Razer, ma to być klawiatura totalna. Zaprojektowana przede wszystkim z myślą o graczach, ale też jak najbardziej nadająca się do pracy. Ma ona łączyć najlepsze cechy klawiatury membranowej z zaletami klawiatury mechanicznej. Innymi słowy, skok przycisków jest miękki i komfortowy, ale zarazem bardzo precyzyjny i wyczuwalny.

Ornata ma stanowić idealny kompromis pomiędzy wygodą i efektywnością i choć to hasło brzmi strasznie marketingowo, tak (przyznaję, bardzo krótka) zabawa z tą klawiaturą sugeruje, że tę obietnicę udało się spełnić.

Klawiatura ta rzekomo jest efektem „wielu lat badań” i obserwacji tego, jak ludzie wykorzystują klawiatury z Razer Mechanical Switches. Nie tylko jej konstrukcja ma być wyciągnięciem wniosków z tych obserwacji. Razer w końcu do pudełka dołącza wygodny, doczepiany magnetycznie i bardzo przyjemny w dotyku palmrest.

Sama klawiatura oczywiście nadal oferuje „walory dyskotekowe”, jak ja to nazywam, a więc możliwość podświetlania przycisków wieloma kolorami (16,8 mln barw do wyboru) zarówno w sposób jednolity, jak i stosując przeróżne efekty migotania i przejścia. Cóż, gracze kochają takie rzeczy.

Nie chcę umniejszać fajności klawiatury Ornata Chroma, ale dużo ciekawszy wydał mi się zupełnie inny sprzęt. Który jest w zasadzie webcamem. Tyle, że nie byle jakim.

Razer Stargazer z RealSense pozwoli zaoszczędzić na greenscreenie

Kamera Razer Stargazer jest już dostępna w przedsprzedaży w cenie 169,99 euro. Została stworzona jako zaawansowana kamera internetowa z szeregiem dedykowanych rozwiązań dla produkcji wideo i transmisji. Wśród wyróżniających ją cech można znaleźć wysoką prędkość przechwytywania klatek, dynamiczny system wycinania tła dla profesjonalnie wyglądających transmisji (nawet bez green screenu), funkcję skanu 3D dla większego zagłębienia w świat gry oraz zaawansowane algorytmy rozpoznawania twarzy i gestów, wspierających codzienną pracę.

Kamera potrafi rejestrować obraz w 720p@60fps lub 1080p@30fps i jest wyposażona w system automatycznej redukcji szumów dźwiękowych. To co jednak przypadnie szczególnie do gustu YouTuberom i Twitcherom to funkcja green-screena bez green-screena. Innymi słowy, możemy podczas transmisji na żywo lub w post-produkcji za pomocą jednego kliku myszki wyciąć całe tło, pozostawiając tylko prezentera, czyli nas. Możemy następnie naszą postać na żywo nałożyć na transmisję, by ta wyglądała efektownie i profesjonalnie.

Kamera oczywiście do najtańszych nie należy. Jeżeli jednak weźmiemy pod uwagę koszt zielonego ekranu, ram potrzebnych do jego instalacji (no i miejsce, które to całe tałatajstwo musi zajmować) to może się okazać, że Stargazer będzie dla nas zbawieniem.

Oglądaj relację z IFA 2016 na Spider’s Web TV

Sprawdź koniecznie:

Advertisement

Musisz przeczytać:

Dołącz do dyskusji

Advertisement
Advertisement