„Upadaj szybko. Upadaj tanio” – jakich błędów wystrzegać się na początku tworzenia startupu

„Upadaj szybko. Upadaj tanio” – jakich błędów wystrzegać się na początku tworzenia startupu

Pięciu startupowców dzieli się radami dla początkujących. Pozwolą one lepiej zarządzać swoim czasem, ludźmi i pieniędzmi.

Kopiuj-wklej nie działa

Jeszcze parę lat temu można było robić naprawdę dobry startup kopiując gotowe i sprawdzone rozwiązania. Brało się bardzo szybko rosnący amerykański startup na warsztat i robiło reverse-enginering zarówno technologiczny jak i kopiując model biznesowy – mówi Adam Adamczyk, twórca startupu Deskdoo, o którym pisaliśmy na Spider’s Web.

Wcześniejszym projektem Adamczyka był kreator biznesplanów on-line NowyInteres.pl, nad którym praca rozpoczęła się od wykupieniu konta premium na konkurencyjnych, zachodnich platformach i dogłębnym ich przetestowaniu.

Rekonesans pokazał, że żaden z zagranicznych kreatorów nie pasuje do naszego rynku ze względu na duże różnice w zasadach rachunkowości. Kalkulacja przeniesiona z USA pozwoliła przywidywać, że rocznie będzie się sprzedawało nawet 5 tys. kont premium. Czas pokazał, że udaje się zaledwie 10 razy mniej.

Mamy przeszacowanie głębokości rynku i deficytowy projekt. Całe szczęcie robiliśmy go za swoje pieniądze i nie musimy zwracać dotacji. Dziś sądzimy, że model „copy-cat” i lokalizacji rozwiązań chmurowych na rynek polski jest bardzo trudny do wykonania. Rób rozwiązania, które możesz skalować globalnie lub nie rób wcale – radzi Adamczyk.

deskdoo
Adam Adamczyk z Deskdoo podczas OrangeFab w Paryżu

Delegowanie obowiązków

Jedna z najważniejszych umiejętności dobrych managerów. Po jakimś czasie nawał obowiązków jest tak duży, że trzeba się kimś wesprzeć, bo wyrobienie się ze wszystkimi zadaniami jest fizycznie niemożliwe.

Zwraca na to uwagę Łukasz Krysztopik, student Politechniki Białostockiej i założyciel Nauczymy Cię – startupu edukacyjnego rozwijanego w ramach Akademickiego Inkubatora w Białymstoku. Łączy on korepetytorów i osoby chcące skorzystać z ich usług. Obecnie działa w każdym wojewódzkim mieście w kraju i skupia 70 pracowników.

Zajmowałem się jednocześnie rekrutacją do nowych oddziałów, obsługą klienta, umawianiem lekcji, wszelkimi formalnościami a na dodatek byłem korepetytorem, który miał najwięcej lekcji w firmie – mój rekord to 9,5 godziny w ciągu jednego dnia. Teraz rekrutowałem ludzi na wakacjach, zautomatyzowałem zapisy na korepetycje i sam już ich nie udzielam – mówi Krysztopik.

Kłania się tu odpowiednie zarządzanie projektami – kluczowe w sytuacji skończonych zasobów i ciągłych deadline’ów. Jeśli chcecie podszlifować swoje umiejętności zarządzania to zapraszamy na wydarzenie partnera naszego cyklu, Idea Banku, w Krakowie z trenerem podejścia Management 3.0, Jakubem Bażelą.

nauczymy Cie
Łukasz Krysztopik, założyciel Nauczymy Cię

Zajmij się projektem, nie PR-em

Drugi projekt z Podlasia to robot Photon stworzony, aby rozwijać się wraz z dziećmi i uczyć ich programowania. O Photonie pisaliśmy w lutym, kiedy zespół startował z kampanią na Kickstarterze, która zakończyła się sukcesem.

Media podchwyciły temat robota znacznie wcześniej, bo jego twórcy zdecydowali się pokazywać go jeszcze w fazie alfa – startowali w konkursach i dostawali porady jak rozwijać produkt.

Byliśmy wtedy już po trzecim prototypie robota i mając odpowiednią wiedzę o tym jak powinien wyglądać docelowy produkt, powinniśmy się w 100% skupić na jak najszybszym jego stworzeniu. Jednak na fali sukcesów projektu, dostawaliśmy masę propozycji prezentacji, wywiadów, wyjazdów, spotkań i innych wydarzeń, których myśląc o przyszłości projektu nie mogliśmy odmówić – mówi Marcin Joka, jeden z twórców robota.

photon
Twórcy Photona, Marcin Joka w środku

Przez moment prace nad Photonem lekko zwolniły, zespół musiał dzielić swój czas pomiędzy pracę techniczną a wyjazdy.

Nie da się być w dwóch miejscach i robić dwóch rzeczy na raz. Na szczęście bardzo szybko zrozumieliśmy, że trzeba się najpierw skupić na produkcie, a dopiero później kiedy jest on już gotowy, można zająć się jego PR-em, bo inaczej może wyjść, że robimy marketing projektowi, który nigdy nie powstanie – podsumowuje Joka.

Nie każdy projekt rozchodzi się w internecie tak szybko, jak miało to miejsce w przypadku Photona. Znacznie częściej trzeba się bardzo napracować nad dotarciem do prasy, czy klientów. Jeśli planujecie mocniejsze postawienie na tzw. „marketing przychodzący” i mieszkacie w okolicach Katowic, to na pewno przyda się Wam szkolenie z jego wykorzystania w e-commerce, organizowane przez Idea Hub.

Zacznij od analizy rynku

To, co odróżnia dobry pomysł, od dobrego pomysłu na startup, to właśnie istnienie rynku na dany produkt – mówi Michał Tomczak, twórca Spontap.

Spontap to Tinder dla imprez – aplikacja stworzona przez studentów SGH i PW, która pomaga w ciekawym zaplanowaniu czasu.

Wyjście z perspektywy problemu to zawsze dobry plan, lecz równie ważne jest to, kogo ten problem dotyczy. Jak liczna jest grupa tych osób? Czy te osoby łatwo chłoną nowości? Te pytania w dużym stopniu definiują potencjał, a zatem i przyszłą wycenę Twojego startupu. Kolejne z nich brzmią następująco: Czy te osoby są gotowe płacić za rozwiązanie tego problemu? Czy ich dochód jest na tyle wysoki, że mogą sobie na to pozwolić? – dodaje Tomczak.

Każdy starupowiec musi sobie odpowiedzieć na powyższe pytania już na etapie pomysłu. Świetnie widać to na przykładzie Spontap: czy wystarczająco wielu ludzi szuka wydarzeń w swoich miastach, czy Facebook nas nie wygryzie ze swoimi eventami, czy kluby będą chciały płacić za promocję?

tomczak spontap-min
Twórca Spontap, Michał Tomczak

Przepalanie pieniędzy

W startupach doinwestowanych często słyszę: „mam pół mln od inwestora, wiec spróbujmy wszystkiego na raz”. Mając pieniądze „znikąd”, są bardziej skłonni do ryzyka i częstokroć wychodzą z założenia, że jak stracą to nie swoje, a inwestora, więc mogą sobie na to pozwolić.  Wielu CEO podchodzi  do robienia startupu, jako do czegoś modnego, a w szczególności są to ludzie młodzi którzy naczytali się o „success story” Amerykanów, którzy po kilku miesiącach sprzedali swojej aplikacje za miliony. Nikt nie rozumie że startup to praca , jeszcze raz praca i trochę szczęścia, a za sukces nie odpowiada CEO tylko wiele osób, które nie zawsze są częścią organizacji np. klienci i współpracownicy – zwraca uwagę Daniel Kędzierski, CEO i współtwórca FastTony.es.

Widać różnicę w sposobie wydawania pieniędzy pomiędzy startupami z inwestorem, a tymi, które finansują się same.

Twórca FastTony.es Daniel Kędzierski
Twórca FastTony.es Daniel Kędzierski

Amerykański przedsiębiorca Mark Suster napisał kiedyś:

Wydasz tyle, ile zebrałeś w tym samym czasie – niezależnie czy jest to 1,5 czy 4 mln dol.

Oszczędność w budowaniu firmy jest cnotą, choć chodzi tu bardziej o mądre wydawanie dostępnych pieniędzy, a nie bycie dusigroszem. Rynek programistów jest przecież rynkiem pracownika i nie znajdzie się utalentowanych koderów za minimalną stawkę.

Są jednak rzeczy, na których można zaoszczędzić. Jednym z nich może być biuro. Spider’s Web od początku rozwijało się jako organizacja wirtualna – bez biura. Obecnie za forum redakcji robi Slack, który sprawdza się świetnie.

Czasami trzeba jednak spotkać się z klientem, urządzić spotkanie pracowników, czy szkolenie. Co wtedy? Można spotkać się w kawiarni, ale to raczej w formule 1 na 1, bo brakuje tam prywatności. Można wynająć salę w hotelu, ale jest to bardzo drogie.

Można skorzystać z coworkingu!

Przyjrzyjmy się kilku przykładowym propozycjom dla Warszawy. Każda z nich oferuje Wi-Fi, napoje i biuro (o ile jest wolne) w standardzie.

Google Campus obsługiwany przez TechHub

  • Flex: 2000 zł/rok/osoba, dostęp 20 h/tydzień, elastyczne miejsce pracy,
  • Resident: 750 zł/mc/osoba, dostęp 24/7, wydzielone miejsce pracy.

Business Link

  • Coworking: 500 zł/mc/osoba, elastyczne miejsce pracy,
  • Mikrobiuro: 1000 zł/mc/do 4 osób, wydzielone miejsce pracy,
  • Prywatne: 2000 zł/mc/do 10 osób, zamknięta przestrzeń biurowa.

Idea Hub

  • Bezpłatnie,
  • Możliwość wynajęcia sal konferencyjnych, albo pracowania na otwartej przestrzeni z całym sprzętem biurowym,
  • Prasa i książka,
  • Kawa i herbata,
  • Drukarka 3D w łódzkim Idea Hub,
  • Packshot Studio (Canon EOS 70D, iMac, statywy) w Idea Hub na Polnej w Warszawie.

ideahub (1)

Idea Hub sprawdzi się świetnie jeśli nie mieszkacie w dużym mieście, a przyjeżdżacie, aby załatwić kilka spraw i spotkać się z klientami. Jeśli jest to Warszawa, Kraków, Katowice, Łódź czy Wrocław (nowa siedziba) to nie potrzebujecie wydawać pieniędzy na wynajem coworkingu.

Czytaj więcej o Idea Hub.

Advertisement

Musisz przeczytać:

Dołącz do dyskusji

Advertisement
Advertisement