Brak wyobraźni to nasz największy wróg

Felieton/Nauka 16.08.2016
Brak wyobraźni to nasz największy wróg

To przemawia do wyobraźni i pozwala objąć skalę zmian które zaszły na świecie w ostatnich 40 latach: 40 czy nawet 20 lat temu wizje mówiące o tym, że w przyszłości każdy będzie miał w kieszeni komputer o mocy większej niż ówczesne superkomputery była kusząca, ale niemal niewyobrażalna. Traktowało się ją jaką odległą mrzonkę. Dziś ta wizja już dawno się spełniła. Jak będzie wyglądał świat za 30 lat?

Kurzgesagt – In a Nutshell, który raz w miesiącu wypuszcza jakościowe wideo, przywołał to proste ale jakże mocne porównanie w materiale o CRISPR i modyfikacjach genetycznych. Materiał jest świetny i kompleksowo mówi o pozytywnych, i negatywnych stronach możliwych przyszłych modyfikacji, nie dając jednoznacznej odpowiedzi na wiele etycznych pytań. To zmusza do myślenia.

Mnie jednak uderzyło najmocniej owe proste porównanie. To niesamowite, jak działają nasze mózgi niedostosowane do myślenia długoterminowego, z ograniczoną wyobraźnią. Niby wiemy, jak zmienił się świat w ostatnich kilku dekadach, niby wiemy, że spełniają się przewidywania z filmów science-fiction, jednak nie do końca przyjmujemy to do wiadomości.

Czytamy o tym, co mówi Ray Kurzweil o przyszłym połączeniu ludzi i maszyn; o staraniach naukowców i wielkich koncernów w przeniesieniu świadomości do chmury, o możliwości nieśmiertelności lub niezwykle długiego życia które ma być możliwe w perspektywie kolejnych 20-30 lat i traktujemy to trochę tak, jak opowieści o superkomputerach w kieszeniach sprzed 30 lat. To wszystko brzmi świetnie, ciekawie i nieco przerażająco, ale tak naprawdę nie traktujemy tego poważnie. To będzie przecież dopiero za kilkadziesiąt lat, tymczasem jesteśmy tu i teraz i to liczy się najbardziej.

Tymczasem technologie rozwijają się coraz szybciej a im bardziej są rozwinięte tym bardziej przyspieszają swój własny rozwój.

Dzisiejsze starsze osoby czasem gubią się w tym wszystkim, nie są w stanie przyswoić sobie nowych rozwiązań – co będzie z nami gdy świat rozwinie się nawet dwa razy szybciej niż za życia obecnych osób starszych? Czy będziemy w stanie za nim nadążyć?

Wspomniane wyżej wideo porusza temat modyfikacji genetycznych i tak zwanych dizajnerskich dzieci – potencjalnie zaprogramowanych genetycznie płodów z konkretnymi cechami charakteru i wyglądu. Nowy Wspaniały Świat Huxleya przy tym potencjale może się chować. W materialne powiedziano ważną rzecz: już teraz, dziś, powinniśmy uczestniczyć w dyskusji o modyfikowaniu genetycznym ludzi zanim ten proces rozpocznie się na dobre po to, by przewidzieć potencjalne konsekwencje i postarać się, by modyfikowanie było rozsądne i uregulowane.

Problem w tym, że powinniśmy uczestniczyć w podobnych dyskusjach na wiele tematów – traceniu miejsc pracy na rzecz robotów, samojezdnych samochodów, łączeniu się ludzi z urządzeniami (cyborgi), eksploracji i eksploatacji kosmosu i tak dalej. Teraz, już, zanim technologie i możliwości rozwiną się do poziomu komercjalizacji i regulacja oraz wykorzystanie dla dobra ludzkości będą jeszcze możliwe.

Niestety brakuje nam wyobraźni. Niestety naszą naturalną predyspozycją jest skupianie się na teraźniejszości i traktowanie rzeczy które już powstają jako odległej, niewartej większej uwagi przyszłości.

Dołącz do dyskusji

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

Advertisement