YouTube spuszcza prawdziwą bombę! Przyszłość platformy to wideo na żywo

Artykuł 24.06.2016
YouTube spuszcza prawdziwą bombę! Przyszłość platformy to wideo na żywo

”Wy macie to od dawna, ale my przyćmimy was skalą”. Taki komunikat bije z nowego oświadczenia YouTube’a w którym gigant internetowego wideo zapowiada wprowadzenie transmisji na żywo. Tak łatwych, jak nigdy wcześniej.

Nowy wpis na blogu YouTube jest prztyczkiem w nos głównie dla Periscope, który pojawił się nagle i po chwili osiągnął wielki sukces. We wpisie czytamy:

Na YouTube oferowaliśmy streaming live już w 2011 roku, jeszcze zanim to było modne. Miliony internautów oglądały na żywo w 2011 roku ślub księcia Williama z Kate Middleton, a w 2012 roku jedna szósta Internetu oglądała na żywo skok Felixa Baumgartnera. W tym roku jako pierwsi zrobiliśmy stream live w 360 stopniach. (…) Wkrótce transmisje live będziesz miał na wyciągnięcie ręki.

I faktycznie, choć YouTube od dawna streamował na żywo wielkie wydarzenia, to zwykły użytkownik mógł je jedynie oglądać. Jeśli sam chciał przekazać światu to, co widzi na żywo, musiał skorzystać z innych narzędzi, czyli głównie Periscope’a, a od jakiegoś czasu ewentualnie Facebooka.

Transmisje na żywo były dostępne wyłącznie dla kanałów zweryfikowanych, które miały dobrą opinię (budowaną m.in. na respektowaniu blokad Content ID). Strumieniowanie było trzeba włączyć w narzędziach Studia twórców.

Koniec z ograniczeniami. Transmisje na żywo dla wszystkich!

W aplikacji mobilnej YouTube’a pojawi się niebawem możliwość transmitowania filmów na żywo. Nowość pojawi się u wszystkich. Wystarczy będzie wcisnąć jeden czerwony przycisk, a YouTube zacznie udostępniać to, co widzi nasz smartfon.

Wideo nagrane na żywo po zakończneiu transmisji będzie zachowywać się dokładnie tak, jak standardowy film wrzucony na YouTube. Autor będzie mógł go katalogować, a widzowie wyszukiwać. YouTube chwali się, że dzięki jego rozbudowanej infrastrukturze transmisje na żywo będą szybsze i bardziej niezawodne, niż wszystkie dotychczasowe rozwiązania.

Po wprowadzeniu ogólnodostępnej funkcji transmitowania na żywo YouTube faktycznie może zawładnąć rynkiem streamingu live. Powiedzmy to szczerze, Periscope zyskał popularność nie dlatego, że był szczególnie wygodny, a dlatego, że był jednym z pierwszych.

Tymczasem YouTube jest właściwie synonimem internetowego wideo. Jeśli gigant doda funkcję live, użytkownicy nie będą mieli potrzeby szukać zewnętrznych rozwiązań, bo wszystko będą mieć w jednym miejscu.

Przyznam, że bardzo podoba mi się wojna, jaką wielkie serwisy toczą o wideo. W ostatnich miesiącach mamy prawdziwą eksplozję nowych funkcji, zarówno na Facebooku jak i YouTubie.

Jedno jest pewne: przyszłość internetu stoi treściami wideo.

Advertisement

Musisz przeczytać:

Dołącz do dyskusji

Advertisement
Advertisement