Fascynujący wyścig nikogo z nikim, czyli król przeglądarek jest tylko jeden

Fascynujący wyścig nikogo z nikim, czyli król przeglądarek jest tylko jeden

Internet Explorer, Chrome, Opera, Safari, a może UC Browser? Kto w ostatnim miesiącu odniósł sukces na rynku przeglądarek, a komu powinęła się noga?

Co tam na świecie?

Fascynujący wyścig nikogo z nikim – tak można byłoby w skrócie odpowiedzieć. O sytuacji Chrome na globalnym rynku przeglądarek dla komputerów nie trzeba pisać zbyt wiele. Po prostu kolejny miesiąc i kolejny wzrost, jeszcze bardziej zwiększający przepaść, jaka dzieli produkt Google od reszty stawki. Na koniec tego miesiąca Chrome miał aż 61,55 proc. udziałów, co jest dość zauważalną poprawą w stosunku do zeszłomiesięcznych 60,75 proc..

StatCounter-browser-ww-monthly-201505-201606

Co z resztą? Tak samo, jak od początku tego roku. Firefox po prześcignięciu Internet Explorera utrzymuje swoją przewagę, nawet pomimo nie tak małego spadku popularności w ciągu ostatniego miesiąca (z 15,96 proc. na 15,36 proc.). W Microsofcie mogą się natomiast cieszyć z tego, że ich przeglądarka w końcu przestała, przynajmniej na chwilę, tracić w oczach. Z ostatnich 12,45 proc. zostało jednak już tylko 12,3 proc..

To i tak sporo więcej, niż potrzeba do utrzymania trzeciego miejsca w zestawieniu. Safari (4,87 proc.) i Opera (1,72 proc.) mają zresztą tak fascynujące wykresy popularności, że można byłoby na ich podstawie przygotować formy do produkcji (niedoskonałych, ale jednak) linijek.

Tu to się dopiero dzieje

O ile w przypadku przeglądarek komputerowych panuje nuda (jak to ostatnio w tej branży ogólnie), o tyle przy sprzętach mobilnych jest już o wiele ciekawiej.

Tak, pierwsze miejsce zajmuje Chrome (z 34,44 proc. na 35,92 proc.), ale na drugim i trzecim miejscu dzieje się dużo. Przez ostatnie kilka miesięcy wiceliderem był mało w naszym kraju znany UC Browser i wydawało się, że nic mu tej pozycji nie odbierze. Coś jednak popsuło się w ciągu ostatnich 30 dni i udziału UC Browsera drastycznie spadły (z 20,49 proc. na 18,42 proc.), podczas gdy Safari delikatnie zyskało (z 17,36 proc. na 17,95 proc.).

StatCounter-browser-ww-monthly-201505-201606-2

Efekt? Przeglądarki, które jeszcze niedawno dzieliło bardzo dużo, teraz idą łeb w łeb. W przyszłym miesiącu możemy się spodziewać więc zmiany na drugim miejscu w tabeli.

Poniżej podium niestety już tak interesująco nie jest. Czwartą lokatę utrzymała Opera (z 10,98 proc. na 10,64 proc.), zachowując jednocześnie sporą przewagę nad fabryczną przeglądarką Androida (z 7,68 proc. na 7,75 proc.!) oraz… przeglądarką Samsunga (z 5,46 proc. na 5,8 proc.).

Parami prosimy, parami

Kto wygrał w Polsce, jeśli chodzi o komputery krajowych internautów? Tak, tak, Chrome. Ale cały czas trwa walka, a w sumie nawet dwie.

Pierwsza, choć raczej na sporym dystansie, trwa pomiędzy Chrome a Firefoksem i wygląda tak, jakby użytkownicy nie mogli się zdecydować, którą przeglądarkę z tej pary wolą. Na początku tego roku Chrome w Polsce gwałtownie tracił, podczas gdy Firefox zyskiwał. Kilka miesięcy później ta sytuacja się odwróciła i to Chrome zyskiwał kosztem Firefoksa. Tym razem znów zyskuje Lisek (z 29,52 proc. na 30,03 proc.), a spada popularność Chrome (z 53,77 proc. na 52,91 proc.). Różnica pomiędzy nimi nadal jest gigantyczna, ale kto wie – może kiedyś Liskowi uda się powrócić na pierwsze miejsce?

StatCounter-browser-PL-monthly-201505-201606

Drugą, nieco mniej emocjonującą parą, jest duet Internet Explorera i Opery. Te dwie przeglądarki raz na jakiś czas zamieniają się 3. i 4. miejscem, choć w ostatnich miesiącach to IE był częściej pod kreską. Tak też stało się i w maju, kiedy wynik ulubionej przeglądarki milionów oscylował w okolicach 6,04%, natomiast Opery – 6,94%. I choć na wykresie różnica jest niewielka i może sugerować, że za miesiąc nastąpi kolejna zmiana, trzeba pamiętać, że w lutym i marcu IE i Opera również były bardzo blisko siebie i… nic z tego nie wyszło.

Miazga

Tak jednym słowem można opisać to, co dzieje się na polskim rynku przeglądarek mobilnych. Jest Chrome w wydaniu dla smartfonów, a potem długo, długo, długo nic. Właściwie to w ogóle nic. Chrome, po kryzysie w pierwszym kwartale odzyskuje udziały, obecnie władając 64,92 proc. naszego rynku. Druga jest… fabryczna przeglądarka Androida, z której korzysta… 15,98 proc. polskich mobilnych internautów.

StatCounter-browser-PL-monthly-201505-201606-2

A dalej? Na podium wskoczyła w marcu i utrzymuje się na nim do tej pory przeglądarka Samsunga, ale ma tylko 7,53 proc. udziałów. Czyli i tak więcej niż Internet Explorer, Opera czy Safari.

Dołącz do dyskusji

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

Advertisement