Zakurzona piwnica i podróże w czasie – zwiedzaliśmy porzuconą centralę telefoniczną rodem z horroru

Relacja/Operatorzy 04.04.2016
Zakurzona piwnica i podróże w czasie – zwiedzaliśmy porzuconą centralę telefoniczną rodem z horroru

Udaliśmy się do piwnicy budynku Orange w centrum Warszawy. Zachowała się tam wybudowana w ubiegłym wieku centrala telefoniczna Strowger. Chociaż od kilkunastu lat stoi pusta, to pozostała w całkiem niezłym stanie i odbyliśmy na miejscu podróż w czasie, patrząc na imponującą machinerię i stare stanowiska pracy telefonistek.

Na zaproszenie Orange udałem się do jednego z budynków w centrum Warszawy należącego do operatora. Po przejściu kilku korytarzy trafiliśmy do piwnicy, w której mieści się, jak przekonywał nas w wiadomości rzecznik sieci, Wojciech Jabczyński, “ostatnia w Polsce i do tego lekko tajna centrala telefoniczna Strowger”.

Wycieczka trwała półtorej godziny, a ze względu na dwumetrowy strop przez cały ten czas byliśmy odcięci od internetu.

System Strowgera stworzył Amerykanin Almon Strowger w 1889 roku. Co ciekawe, nie był on osobą związaną z rynkiem telekomunikacyjnym, a… kierownikiem zakładu pogrzebowego. Centralę telefoniczną stworzył, bo wcześniej przekupione telefonistki kierowały telefony ws. jego usług do konkurencyjnych firm.

W celu obejrzenia zakurzonych maszyn, które swego czasu służyły do półautomatycznego zestawiania połączeń telefonicznych w naszym kraju, udaliśmy się na poziom minus 2 w budynku. Dowiedzieliśmy się, że ta konkretna centrala nie działa już od kilkunastu lat, ale zachowano ją, bo… nikomu nie wadzi.

Osoba, która nas po tym miejscu oprowadzała, nie wiedziała zresztą, kiedy dokładnie tę centralę telefoniczną Strowger wybudowano.

Centrala telefoniczna Strowger w Warszawie, którą pokazał nam Orange, mogła pewnie pełnić funkcję schronu w sytuacjach awaryjnych. W razie kryzysu planowano tam zresztą ściągać pracowników na cały miesiąc, by nie opuszczali zatęchłej piwnicy – takie były procedury.

W czasach świetności w takich centralach panował ogromny hałas. Dziś jest tam bardzo cicho, wręcz niepokojąco cicho. Oświetlenie nie działa w pełnym wymiarze, a spacerując słychać tylko dudnienie metalowej podłogi. Jakby światło jeszcze bardziej przygasło, to byłaby to sceneria niczym z taniego horroru.

Zapraszamy do zapoznania się z naszą fotorelacją z centrali telefonicznej Strowger.

Centrala telefoniczna Strowger

Musisz przeczytać:

Dołącz do dyskusji

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

Advertisement