Aplikacje, które pomogą przetrwać długi weekend

Artykuł/Podróże 29.04.2016
Aplikacje, które pomogą przetrwać długi weekend

Zaczyna się długi weekend, czyli doskonała okazja, aby wyjechać za miasto albo… do miasta. A może gdzieś dalej. Do plecaka warto wrzucić smartfon, a do smartfona kilka aplikacji. Oto one.

Etap #1: planowanie

Planowanie to najgorszy etap. Wybieranie hotelu, przeglądanie zdjęć, szukanie rzetelnych opinii… to potrafi trwać całą wieczność. A najgorsze jest wtedy, gdy szukając hotelu wpiszemy kilka ważnych dla nas parametrów, np.: WiFi w pokoju, parking, śniadanie. Wtedy zaczynają się schody.

Szybko okazuje się, że wiele wyszukiwarek nie radzi sobie poprawnie z tak precyzyjnymi zapytaniami, a już totalnie wariują, gdy doprecyzujemy zapytanie o dodatkowe parametry, takie jak klasa hotelu, lub konkretna odległość od centrum.

Moje doświadczenie podpowiada, że najlepiej z takimi wyszukiwaniami radzi sobie serwis Trivago. Dostępny jest za pośrednictwem strony internetowej oraz aplikacji mobilnej. Jest też program na komputery, ale na Windows nie działa najlepiej (zresztą, podobnie jak większość aplikacji ze Sklepu Windows), więc polecam korzystać przez przeglądarkę.

Lubię Trivago za zaawansowane kryteria wyszukiwania, aktualne ceny i bogatą ofertę hoteli. Bogatą, ale nie kompletną, bo zdarzają się miasta, w których Trivago nie ma dobrego pokrycia bazy hotelowej, więc nie można mu ufać w stu procentach.

Przeglądając opinie o hotelach i zdjęcia z nich posiłkuję się aplikacją TripAdvisor, z której korzysta cała masa użytkowników na całym świecie. Dzięki czemu baza lokali (restauracji, hoteli, sklepów, itp. Itd.) jest ogromna, a liczba opinii na ich temat jest jeszcze większa.

Wartym uwagi uzupełnieniem TripAdvisora mogą być Mapy Google. Mają one również wielką bazę lokali, ale trochę mniej opinii użytkowników. Warto jednak aktywnie korzystać z tej aplikacji, bo dla tzw. „lokalnych przewodników”, którzy na swoim koncie uzbierają odpowiednią liczbę punktów Google przewidział nagrody – np. za 200 punktów można odebrać 1 TB miejsca na Dysku Google. Więcej na temat programu „lokalni przewodnicy” pisałem tutaj.

Etap #2: podróż

Jeśli podróżujemy po Polsce to warto korzystać z nawigacji w trybie online. Obecnie ceny pakietów internetowych są śmiesznie niskie, a korzyści z nawigacji online mogą pozwolić zaoszczędzić nam sporo pieniędzy. Po pierwsze na ewentualnych mandatach, a po drugie na staniu w korkach lub szukaniu na własną rękę objazdów.

Zwykle podróżuję z Mapami Google, które mają aktualne mapy oraz sporo informacji o utrudnieniach na drogach. Posiłkuję się również aplikacją Yanosik, której użytkownicy zgłaszają wszystkie fotoradary na trasie, kontrole policji, czy nieznakowane patrole kręcące się w okolicy. Yanosik informuje też o korkach, zatrzymanych pojazdach i wypadkach. Takie informacje pozwalają w porę zmienić trasę, wykonać unik i ominąć zakorkowany fragment drogi dogodnym objazdem.

Za granicą przydają się nieco inne aplikacje. Co prawda, stawki za internet w roaming spadają, jednak zdecydowanie taniej i pewniej jest zgrać mapy do pamięci urządzenia i korzystać z nich za granicami kraju w trybie offline.

Mapy Google pozwalają zapisać jedynie małe fragmenty – miasta lub niewielkie regiony. Co więcej, w trybie offline w Mapach Google nie działa nawigacja piesza, a ta na urlopie również się przydaje. Dlatego, z myślą o zagranicznych wojażach, warto zainstalować coś innego – nawigację Here Maps lub Maps.me. Różnica między nimi jest zasadnicza – Here działa online lub offline, a Maps.me wyłącznie w trybie offline. Wybór zależy od indywidualnych preferencji – Here są ładniejsze i mają więcej funkcji, ale w Maps.me, dzięki otwartej platformie, użytkownicy mogą sami zgłaszać i nanosić niezbędne poprawki do map. Więcej o Maps.me pisałem tutaj.

Etap #3: utrwalanie wspomnień

Na urlopie zwykle odpoczywamy i delektujemy się otaczającą nas rzeczywistością. Poza zapamiętywaniem miłych chwil, zapachów, dźwięków oraz obrazów i zapisywaniem ich w naszym mózgu często decydujemy się na to, aby utrwalić je za pomocą aparatu i/lub kamery.

Tutaj z pomocą przychodzą aplikacje takie jak Zdjęcia Google, chmura OneDrive oraz Mega. Pozwalają one na zapisanie olbrzymiej liczby zdjęć i filmów tak, aby bezpieczne wróciły z nami do domu.

Podczas urlopu nie trudno o uszkodzenie aparatu, kamery lub smartfona. Takie urządzenia często padają również łupem złodziei. Dlatego warto wykonywać regularnie kopie zapasową zdjęć, np. codziennie wieczorem po powrocie do hotelu. Taki nawyk zagwarantuje, że wszystkie fotki i filmy nagrane na urlopie nie przepadną, gdy sprzęt zostanie zniszczony, zgubiony lub skradziony.

Zobacz: TOP 5 aplikacji niezbędnych w podróży

Dołącz do dyskusji

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

Advertisement