Xbox One zyska funkcję, o ironio, magnetowidu

News/Gry 14.03.2016
Xbox One zyska funkcję, o ironio, magnetowidu

No dobrze, może nie w ujęciu dosłownym, gdyż magnetowid to urządzenie, jak sama nazwa sugeruje, na taśmy magnetyczne. Trudno jednak nie nawiązać do wyglądu tej konsoli i wszechobecnych z niego żartów w kontekście nowej funkcji, jaka trafi na tę konsolę.

Xbox One od samego początku był promowany nie jako konsola do gier, a jako urządzenie multimedialne, w którym gry są tylko jedną z wielu funkcji. To, jak się okazało, był błąd wizerunkowy. Społeczność graczy, z bliżej dla mnie niezrozumiałego powodu, nie zareagowała entuzjazmem na plan Microsoftu. Stwierdzono, że konsola ma być tylko do grania, a Microsoft niepotrzebnie dodaje do niej zbędne funkcje.

Microsoft postanowił ratować się z kryzysu słuchając bardzo uważnie swoich klientów i wprowadzając postulowane przez nich zmiany. Xbox One na nowo stał się pozycjonowany przede wszystkim jako konsola do grania i cały nacisk został na to położony. Konstrukcji Xboxa jednak, z oczywistych względów, nie zmieniono. Urządzenie nadal oprócz wyjścia HDMI ma też i wejście, pod które możemy podłączyć dekoder telewizyjny. Do sprzedaży trafiła też „przejściówka”, dzięki której można odbierać niekodowane programy z eteru w standardzie DVB-T. Nie zniknęła też wprowadzona do systemu i utrzymana w Windows 10 dla konsol integracja interfejsu z treściami telewizyjnymi.

A teraz, jak się okazuje, funkcjonalność ta będzie nadal rozwijana.

Nagrywanie telewizji w Xbox One

Xbox One już teraz potrafi rejestrować wideo, ma nawet do tego wydzieloną jednostkę sprzętową i zasoby. Po pierwsze, pozwala na nagrywanie krótkich (do pięciu minut) klipów z gier. Urządzenie cały czas rejestruje naszą zabawę, a my możemy w każdej chwili wydać polecenie „nagraj to”. Wtedy owe ostatnie chwile naszej gry, nagrane zawczasu, zostaną zapisane z możliwością udostępnienia nagrania w sieci Xbox Live, na Twitterze lub na YouTube (w tym ostatnim przypadku należy pobrać ze Sklepu aplikację kliencką tej usługi).

Po drugie, pozwala również na rejestrowanie telewizji… w pewnym sensie. Konsola, podobnie jak w przypadku gier, cały czas rejestruje oglądany materiał telewizyjny, dzięki czemu możemy zapauzować audycję by pójść do łazienki, lub przewinąć ostatni moment. Nie możemy jednak tego materiału zachować na własne potrzeby, a tym bardziej go udostępniać. Pierwsza z funkcji ma jednak wkrótce zostać dodana.

Jak donosi Paul Thurrott, a zdobyte przez tę osobę niepotwierdzone informacje należy traktować poważnie (ów bloger ma bardzo dobre źródła i jest rzetelny), Microsoft już wewnętrznie testuje nową wersję Windows 10 dla konsol, która umożliwia rejestrację treści telewizyjnych „na stałe” w pamięci konsoli. Co jeszcze ciekawsze, konsoli można to zlecić zdalnie. Innymi słowy, pozostawioną w domu w stanie uśpienia konsolę można nawet zdalnie aplikacją „zaprogramować”, by o danej godzinie się uruchomiła i rozpoczęła nagrywanie.

Pytanie tylko, czy w czasach, w których klasyczna telewizja powoli odchodzi do lamusa na rzecz usług VoD owa funkcja ma jeszcze jakieś większe znaczenie pozostaje otwarte. Z tej nowości należy się cieszyć. Choć data jej premiery pozostaje nieznana.

Dołącz do dyskusji

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

Advertisement